Skocz do zawartości

keravnos

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    170
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez keravnos

  1. Witam. Jako że ostatnio straciłem motywację do pracy nad SU-152 postanowiłem zrobić coś mniej wymagającego. Padło na najświeższy wypust firmy Takom, mianowicie czołg Maus V2. Najpierw słów kilka o samym czołgu. Maus to jeden z kilku paranoicznych projektów III Rzeszy, pojazd o wadze 198 ton. W 1942 roku podjęto decyzję o opracowaniu superciężkiego czołgu, a prace nad tym powierzył Ferdynandowi Porsche sam Adolf Hitler. Powstało kilka projektów,a w maju 1943 roku zaprezentowano Fuhrerowi drewnianą makietę czołgu. Zlecono również do produkcji 150 pojazdów, jednakże w październiku zostało ono anulowane. Sam projekt był kontynuowany w celach badawczych. Z perspektywy czasu wiadomo, że Maus był pomysłem całkowicie chybionym, jego przydatność i skuteczność bojowa była również mocno dyskusyjna. Gigantyczna waga, prędkość dochodząca do 13 km/godz. oraz ilości paliwa jakie pochłaniał (ok 1400 l na 100 km) predysponowały go bardziej do miana ruchomego bunkra. Wyprodukowano 2 prototypy, w tym właśnie rzeczony V2 posiadający wieżę. Po zdobyciu przez Armię Czerwoną zakładów w których pracowano nad Mausem znaleziono kilka niedokończonych kadłubów. Jedyny istniejący egzemplarz, znajdujący się w muzeum w Kubince, jest połączeniem dwóch prototypów. A teraz słów kilka o samym modelu. Jest wielki. Nawet bardzo. Pozostałe modele stojące na półce wyglądają, jakby były w innej skali. Zestaw jest wykonany bardzo porządnie, brak nadlewek i śladów po wypychaczach w widocznych miejscach. Kadłub oraz wieża mają ładnie wykonaną strukturę metalu. Największym wyzwaniem jest podwozie, ze względu na zastosowany w czołgu skomplikowany system zawieszenia oraz gąsienice. Są plastikowe, natomiast poszczególne ogniwa składają się z kilku sklejanych razem części. Plus jest taki, że są ruchome. Model planuję wykonać bez żadnych dodatków, zastanawiam się nad malowaniem dwubarwnym (dunkelgelb na podwoziu oraz surowa wieża w minii), ale możliwe, że plany jeszcze sie zmienią. A poniżej kilka fotek plus porównanie wieży z dłubanym aktualnie SU-152.
  2. Z poprawności politycznej zrobiło się zakłamywanie historii. Już się okazuje, że wojnę rozpętali nie Niemcy, tylko jacyś enigmatyczni Naziści którzy wzięli się nie wiadomo skąd... A co do modelu chętnie popatrzę bo pojazd ciekawy:)
  3. Zgadzam się z przedmówcami. Technicznie ładnie, ale merytorycznie słabo. Kształt plam pasuje efekt całkowicie
  4. keravnos

    KW-2 Zvezda 1:35

    Jak nie chcesz zrobić wraku to musisz bardzo uważać, łatwo przesadzić. Staraj się pracować nad małymi partiami modelu, bo jak będziesz chciał zrobić to za jednym zamachem może być problem. Ja przed położeniem Worn Effects (używałem light scratching) zabezpieczałem to co ma być pod spodem satynowym lakierem, bo wtedy łatwiej robi się zdrapki. Postudiuj zdjęcia, zobacz gdzie mogą robić się ubytki farby (błotniki, dolna płyta podwozia, okolice włazów, wydechy) i tam popracuj. I trzymaj się zasady im mniej tym lepiej.
  5. Wszyscy już pewnie zapomnieli o tym wątku, mnie zresztą tez brak czasu daje się we znaki i trochę zaczyna męczyć. Aktualnie dłubię nad bohaterami scenki, na chwile obecną jeden jest już zrobiony w 95% (nie ma jeszcze filtrów i drobnych plam z błota itp na mundurze), natomiast reszta "się robi". Z racji tego, że wokół Niemców leży sporo broni, nabyłem paski do karabinów i pistoletów maszynowych od Abera. Kolejna cudowna zegarmistrzowska robota ale jak się uda to na pewno doda scence realizmu. Jak uporam się z figurantami to dokończę studnię i zacznę dłubać nad gruntem i dioramą. Mam nadzieję, że w ciągu miesiąca zamknę temat;) Na koniec jak zawsze kilka zdjęć, chociaż chyba nie umiem fotografować figurek bo w rzeczywistości wyglądają lepiej niż na fotkach...
  6. Słuszność posiadasz. Modelarstwo polega trochę na efekciarstwie i sztuczkach. Należy pamiętać, że to co w rzeczywistości sprawia dobre wrażenie, w modelu, który ma naście cm będzie wyglądać słabo. Jak pomalujesz model na czysto, bez żadnych śladów użytkowania, na glanc to efekt będzie przypominać plastikową zabawkę.
  7. keravnos

    KW-2 Zvezda 1:35

    a koła napędowe masz sklejane z dwóch elementów? Bo jak tak to zrób w ten sposób: ja w swoim Su-152, który jest na tym samym podwoziu najpierw pomalowałem podwozie bez kół, wsadziłem pomalowane wewnętrzne połówki napędowych na swoje miejsce i zamontowałem ten dziwny element (też już uprzednio pomalowany). Dopiero później wkleiłem zewnętrzne połówki kół i zmontowałem je w całość.
  8. keravnos

    TERMINATOR II 1/35

    Dzięki, po cichu właśnie liczyłem na tą odpowiedź;)
  9. keravnos

    TERMINATOR II 1/35

    O, bardzo chętnie popatrzę. Masz już plan jaką wersję kamuflażu wykonasz?
  10. Bardzo fajny weathering. Bez przesady i z umiarem. Czekam niecierpliwie na dalszy postęp prac
  11. Lufa pójdzie na koniec jak zmontuję resztę. A w lampę wkleję szkło, chociaż zastanawiam się nad samym gołym odblaskiem. A na chwilę obecną prace wyglądają następująco: Gąsienice są pomalowane, pokryte rdzą i metalizerem po zewnętrznej stronie. Zostają pigmenty, błoto i metalizer w miejscu styku z kołami. A że czekam na dostawę to zająłem się pozostałymi bohaterami historii, czyli nie do końca żywymi Niemcami i sprawcami tego stanu Rosjanami. Figurki pomalowałem podkładem, a do ich pomalowania nabyłem farby od AK dedykowane specjalnie do figurek. Do tego zestaw filtrów do ujednolicania kamuflażu. Farby testowałem wcześniej i powiem, że spisują się rewelacyjnie. Są idealnie matowe i bardzo dobrze kryją nawet przy cienkiej warstwie. Zacząłem zbierać klamoty na dioramę (stary zestaw od Miniart z płotkiem i stołami), dodatkowo czekam na dostawę studni Eureka XXL. Pojazd uzupełnię o trochę sowieckiego ekwipunku również z zestawu Miniart 35154.
  12. Tu masz fotkę jak to wyglądało w rzeczywistości. Ja bym to bardziej rozwiercił i zrobił większe wgłębienie, natomiast same nadlewki dookoła zostawił zdecydowanie mniejsze.
  13. Ja bym tylko zeszlifował tą dziurę po pocisku na dolnej płycie, bo wygląda jak gniazdo os. Chyba, że to ma mieć jakieś inne zastosowanie:)
  14. Prace nad potworkiem idą powoli, ostatnio prace nad modelem poszły w odstawkę odkąd na horyzoncie pojawił się Wiedźmin :] Żeby nie było, że wątek umarł przedstawiam ostatnie postępy nad pracami: Zamontowałem koła po pomalowaniu i przetarciu metalizerem na rantach, zainstalowałem liny holownicze i wydechy. Pododawałem liście w zakamarkach i ślady wilgoci. Na górze zrobiłem kilka odcisków po butach i zacieki po błocie. Na chwilę obecną brakuje tylko gąsienic i ogólnego wykończenia pojazdu.
  15. Wiem, muszę dokupić drugą lampę do zdjęć. Na razie mam tylko jedną i w zależności jak ją oddalę to wychodzi inny odcień:/ Żeby było śmieszniej zdjęcia robię w RAW-ach i przy obrabianiu w każdym są takie same ustawienia O_o W rzeczywistości kolor jest taki jak na tym zdjęciu :
  16. Weathering pojazdu jest mniej więcej na etapie 70 %. Góra kadłuba została potraktowana pigmentami oraz błotem AK 8030 Stirred Earth (swoją drogą całkiem ciekawy nowy produkt). Podwozie pokryłem mieszanką A. Mig -1701 Thick Soil, A. Mig 1702 Turned Earth i A. Mig 1705 Wet Mud. Uzyskałem efekt zaschniętego i starego błota z przebitkami świeżego i mokrego. Następnym etapem będzie pokrycie zachlapaniami z AK8017 żeby powstał efekt pojazdu przebijającego się przez grząski, błotnisty teren. Poniżej kilka zdjęć z obecnego postępu prac:
  17. Potwór żyje (więc i wątek również). W telegraficznym skrócie - wszystkie uszkodzenia zostały poprawione i zamalowane od nowa, zamiast alclada poszedł stary sprawdzony Model Master 4637. Zostawiłem całość na kilka dni do wyschnięcia i jak upewniłem się, że wszystko jest suche i nie paprze się zacząłem nakładać wash - A. Mig 1005 (do zielonych pojazdów) oraz AK 300 i AK 066. Na razie zająłem się wszystkimi poziomymi powierzchniami, bokami nadbudówki i działem oraz jarzmem. Poniżej trochę fotek po pierwszej warstwie washa. Potem planuję bardzo delikatnie go poobijać, tylko na błotnikach, włazach, zawiasach i spodzie kadłuba, a następnie przyjdzie czas na pigmenty i drobne skupiska rdzy w załamaniach.
  18. Dzisiaj rano oglądałem jeszcze szkody i ogólnie nie jest źle. Chcę uniknąć za wszelką cenę przemalowywania, nowych kalek itp. bo jak pomyślę ile czasu mi to pożarło to mnie telepie na samą myśl. Dzisiaj chcę spróbować zamalować uszkodzenia plus poprawić modulację (o ile się da) i wrócić do sprawdzonego bezbarwnego od Model Master. Jak to nie wyjdzie to wtedy będzie akcja zmywanie:) figurki kupiłem na aledrogo, swojego czasu sprzedawał je gość po świetnych cenach (ten cały zestaw kosztował ok. 60 zł.) ale niestety zapasy się wyczerpały i już jakieś pół roku temu się zawinął...
  19. Niestety lepienie się farby w niektórych miejscach było wstępem do katastrofy. Po nałożeniu kalek i rozpoczęciu nakładania washa nawet delikatne przejechanie pędzlem zwilżonym white spiritem rozpuszcza zarówno Alclad jak i farbę. Ogólnie to jestem na etapie wahania się czy wystawić model za okno czy oklepać go młotkiem:/ Nie pozostaje mi nic innego jak zmyć całość i nałożyć od nowa podkład rozpocząć malowanie od nowa. Pytanie, czym najlepiej zmyć farbę tak, żeby nie trzeba było szorować dziada i go nie uszkodzić za mocno?
  20. Generalnie nie jestem zwolennikiem przesadzonego pre-shadingu, wolę mniej niż bardziej w tej kwestii, nie chciałem sprawić, że model wygląda karykaturalnie. Może na zdjęciach tego nie widać ale jest ciemniej tam gdzie miało być. Resztę będę przyciemniać lub rozjaśniać olejami. Teraz czas na wash, delikatne obicia i pigmenty. A dalej zobaczymy co z tego wyjdzie;)
  21. Żeby nie było, że wątek umarł "сука" dostała podkład wraz z delikatnym pre shadingiem oraz kolor bazowy - 4BO Russian Green (A-MIG-019) rozcieńczony transparatorem od Ammo oraz dedykowanym rozcieńczalnikiem. Całość zabezpieczyłem lekko połyskującym Alcladem. Jedyny zgrzyt jaki się pojawił to fakt, że w niektórych miejscach (resory oraz błotniki) nie wiem czemu ale nie chce schnąć farba... Delikatnie się lepi i nie mam pojęcia czemu. Model był umyty, odtłuszczony i nie dotykam go gołymi łapami a i tak nie schnie w tych miejscach Mam nadzieję, że po pigmentach itp przypadłość zniknie, ale jest to dosyć uciążliwe. A poniżej jak zawsze zdjęcia:
  22. Ostatni update przed podkładem. W skrócie - blacharka ukończona, wszystkie elementy podorabiane i przygotowane pod malowanie. Powycinałem również pancerz na nadbudówce przy wizjerach według zdjęć historycznych. Przy zdjęciach wyszło również kilka baboli (nadlewki, nieoszlifowane relingi itp) ale już to popoprawiałem. Poniżej zdjęcia z aktualnego stanu pokraki - uprzedzając pytania lufa jest zamocowana tylko do zdjęć:
  23. keravnos

    Warsztat Panther

    Elegancka robota z blaszkami:)
  24. Żeby nie było, że wątek umarł blaszki dotarły więc wróciłem do prac i oto efekty: Część blaszek zostało zestawowych bo są bardzo dobrej jakości, wymieniłem tylko mocowania na klapie od silnika na wykonane własnoręcznie, bo wydawały się zbyt płaskie.
  25. Siadam i kibicuję przy Twoim warsztacie. Mam ten model w planach i chętnie popatrzę co z niego wyjdzie Powodzenia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.