Skocz do zawartości

keravnos

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    170
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez keravnos

  1. Nie ukrywam, że warsztat kolegi Przemka zmobilizował mnie do wzięcia się ostro za dokończenie własnego Terminatora. Całość została zmontowana (poza kilkoma elementami które mogły by się uszkodzić w procesie malowania i weatheringu), zapodkładowana i pomalowana kolorem bazowym - A. Mig - 058 Light Green Khaki. Dorobiłem również z drutu tyle poręcze, bo te zestawowe okazały się dość oporne na szlifowane i wyglądały po prostu słabo. Malowanie będzie trójkolorowe z targów Russian Expo Arms 2009. Kolor jest na tyle specyficzny i na zdjęciach wygląda dosyć jaskrawo - postaram się cyknąć jakieś fotki w świetle dziennym, może będzie wyglądać lepiej. A na razie prezentuje się tak:
  2. Chętnie pooglądam jak Ci z nim pójdzie:) sam go mam na warsztacie i walczę, żeby go wreszcie poskładać do kupy. Planujesz zrobić go w wersji z trałem przeciwminowym, czy "golasa"?
  3. keravnos

    Panther F Dragon 1:35

    Z ciekawości, gdzie kupowałeś? na allegro, czy to oryginały od Alpine? Sam własnie dłubię przy nich do swojego Stuga i ciekaw jestem jak w razie czego do nich podejdziesz:)
  4. Blue Tack i taśma maskująca. Dzięki. A mógłbyś jeszcze podać jakiej firmy jest Blue Tack?
  5. Czym maskowałeś krawędzie w kamuflażu przy malowaniu?
  6. W przerwach w montowaniu gąsienic w Terminatorze (o mój ty losie...) zrobiłem podejście i zacząłem dłubać przy lodzie. Na razie poukładałem go tylko na dioramie celem sprawdzenia jak będzie wyglądać i osobiście jestem zadowolony z efektu. Na lód pójdzie jeszcze trochę specyfików, dorobię fakturę i podsypię go śniegiem tu i ówdzie. Sam lód to mieszanka Still Water, szaroniebieskiej farby połączonej z Medium Glaze od Vallejo. Po kilku nieudanych próbach udało mi się osiągnąć zadowalający efekt. Ogólnie nie polecam tej metody - żywica jest dosyć giętka i ciężka w obróbce, aczkolwiek da się coś z tego wyciągnąć. Dziś dotarł do mnie również operator pojazdu ( aktualnie bez głowy) A na razie jak zawsze zdjęcie z warsztatu - tym razem z małym backgroundem ale nie mogłem się powstrzymać
  7. Hmm, trochę się zawija, to fakt. Na razie najbardziej w okolicy kół, ale to nie problem bo i tak będę dodawać efekty wzburzonej wody. Do boków dioramy jeszcze nie dotarłem, ale pewnie i tam będzie się wybrzuszać.Na całość pójdzie lód, więc też mnie to nie martwi. Gorzej jakbym chciał zrobić zwykłą kałużę
  8. Pierwsze dwie warstwy płynu barwiłem delikatnie brązową farbą, później szły już bez. Szarawy odcień wody na zdjęciu to efekt niezastygniętej żywicy - robi się transparentna dopiero po 12-14 godzinach od wylania:)
  9. Czas na mały update: Zgodnie z zapowiedzią sznurek został zamieniony na linę od Eureki, zająłem się również wieżyczką. Rozwierciłem również przestrzeń za wizjerami na wieżyczkach z przodu - MENG zostawiłem tam ścianę zielonego plastiku i sugerował pomalowanie szklanego wizjera na niebiesko - kiepskie rozwiązanie. Koszmarem było również montowanie wyrzutni granatów - ich zaślepki były cholernie trudne do oszlifowania z racji sporych nadlewek i mikroskopijnego kształtu. Ale jakoś poszło. I jak zawsze garść fotek:)
  10. Żeby nie było, że w tym warsztacie nic się nie dzieje - STUG jest aktualnie na etapie zalewania żywicą. Proces jest długi i nudny, bo wygląda następująco - 2 mm wylewki, 24 godziny schnięcia. I tak w kółko. Pomysł na dioramę to pojazd przeprawiający się przez zamarznięty zbiornik wodny, czyli pokruszony lód i woda. Do zalewania używam Vallejo still water i powiem szczerze całkiem fajny produkt. A tak prezentuje się aktualnie model:
  11. Urlop i trochę więcej wolnego czasu sprzyja postępowi prac: Na razie walczę w tyłem kadłuba - ekranami, siatkami itp. oraz frontem. Sporo pracy kosztowało zaszpachlowanie szpary za błotnikami po obu stronach na przodzie maszyny. Nie jestem też do końca zadowolony z montażu klapy na tyle (element łączący siatkę oraz ekran od góry) ale raczej już tego nie poprawię. Czekam również na przesyłkę bo postanowiłem wymienić linę holowniczą na metalową - zestawowy sznureczek jest dość biedny A poniżej mała wizualizacja tego co powstało:
  12. Terminator został dostarczony armii Kazachstanu (10 szt.) i Algierii. Jeżeli wikipedia nie kłamie to w 2010 roku Armia Rosyjska usunęła ten pojazd z oficjalnych zamówień na swoje potrzeby, ze względu na fakt, iż jest on zbudowany na kadłubie pojazdu z sowieckich czasów. I tak jak napisał Bulik58, można już znaleźć nowszą wersję. A chodzą słuchy, że kolejne wersje będę już montowane na platformie "Armata" Generalnie na razie Terminatora można określić jako fajny egzemplarz wystawowy i wdzięczną gwiazdę propagandowych filmików na youtube
  13. Czas na pierwszy update: Sklejona została wanna wraz z zawieszenie, front kadłuba oraz lewa cześć nadbudówki. Robota trochę zegarmistrzowska, bo bardzo dużo jest małych i dość trudnych do obrobienia elementów. Poza tym wszystko idzie łatwo i bezproblemowo, model jest naprawdę wysokiej jakości. Musiałem tylko wkleić gumową osłonę na wyrzutnię granatów, bo nie chciała się sama trzymać (a według instrukcji powinna). Zająłem się również gąsienicami i przysięgam, że nigdy nie będę narzekać na metalowe friule. Rozwiązanie MENGa jest naprawdę fajne, ale cholernie czasochłonne i upierdliwe. A poniżej jak zawsze zdjęcia (trochę gorszej jakości niż zawsze ale nie chce mi się wyciągać aparatu):
  14. Dzięki wyprzedaży w firmie Demonion i spółka stałem się szczęśliwym posiadaczem tego cudaka. Stug na razie poszedł w delikatną odstawkę (chociaż prace trwają cały czas), pora więc zacząć nowy warsztat. Pudło jest ogromne, zawartość robi wrażenie. Ogrom części i detali trochę przeraża na początku, ale po pierwszych zmontowanych detalach na szczęście nie jest źle. Wszystko pasuje do siebie bardzo dobrze, nie ma nadlewek ani ogromnych śladów po wypychaczach. A poniżej zdjęcie pudła:)
  15. To jest kwintesencja modelarstwa;) trzymam kciuki i życzę powodzenia, bo będzie potrzebe:]
  16. Witam miło spotkać bratnią duszę nie tylko na płaszczyźnie modelarstwa co do uwag to dzięki za rady, postaram się jeszcze popracować trochę pigmentami i uwidocznić wash, no i może zrobić drugie podejście ze streaking grime na większych płaszczyznach. Powiedz, czy w ramach zróżnicowania koloru w tych miejscach dobrym pomysłem będzie uderzenie w lekkie brązy? bo chemia od Ak/Ammo daje rożne odcienie szarości.
  17. Prace nad samym modelem zbliżają się ku końcowi. Zostały narzędzia, klamoty, trochę pierdół na pancerzu i śnieg. A tu mała relacja z postępów prac: pozdrawiam
  18. a weź go tak porządnie utyrzaj bo na razie to trochę dziabnięte tu, trochę tam... Zabiegi, które robiłeś nie objęły całości. Tylna płyta, obudowy wlotów powietrza całkiem nie ruszone chemią. Powiem szczerze, że kupiłem już stuga i zamierzam popełnić go w podobnym schemacie Tył i wiele innych elementów jeszcze nie ruszałem nawet po 3 godzinach siedzenia miałem już serdecznie dosyć, dzisiaj zrobię kolejne podejście - chociaż z drugiej strony Liga Mistrzów w TV kusi... ;)
  19. Czas na kolejny post w tym zapomnianym przez wszystkich wątku Za pomocą rożnych specyfików ze stajni AK/AMMO tworzę wszelkiej maści zacieki brudu, rdzy itp. Starałem się nie przesadzić, a jednocześnie oddać to, jak pojazd może wyglądać po zimie (chcę zrobić dioramę z okresu styczeń/luty 1945). Porady, uwagi, krytyka jak zawsze mile widziane;)
  20. Zimowy kamuflaż to najczęściej albo zmywalna biała farba, albo wapno. Jeżeli odchodziła, to bardziej się zmywała, przecierała a nie odpadała płatami jak gruba warstwa olejnej (a tak to wyszło u Ciebie). A co do jednolitości, to w niektórych miejscach mogłeś dać cieńszą warstwę farby, albo biały złamać jakiś kremowym odcieniem. Zimowy kamuflaż był nakładany w warunkach polowych a nie fabrycznie, nie był nigdy idealny tak jak dunkelgelb pojazdów opuszczających linie produkcyjne. Nie wiem jakiego płynu używałeś (obstawiam heavy chipping), ale trochę zbyt agresywnie zdarł farbę. Następnym razem spróbuj scratches effect, jest łagodniejszy i masz dzięki temu większą kontrolę nad zrywaniem farby
  21. Stug dostał zimowy kubraczek, obicia i małe zacieki. Teraz czeka go bezbarwny lakier i kolejne zabiegi czyli brudzenie całości. A poniżej kilka zdjęć
  22. Weekend przyniósł trochę wolnego czasu i Stug może pochwalić się podkładem oraz bazowym kolorem wraz z bardzo delikatną modulacją, a także poskładaną jedną parą gąsienic. W tygodniu przyjdzie czas na obicia, wash i ostatnie przygotowania do zapaćkania całości na biało. Zależy mi na tym, żeby jak najwięcej było widać spod białej farby, więc nie będę przesadzać i nie pokryję całego pojazdu.
  23. Podziwiam, ja dopiero uczę się pracy z blaszkami Ostketten przyszły mi wczoraj, czekają na poskładanie i całą resztę zabiegów. Sam pojazd jest na etapie ostatniego sprawdzania czy wszystko jest zamontowane i zabiorę się za malowanie, chociaż Armored Warfare i Borderlands 2 skutecznie mi to uniemożliwiają Może w weekend coś podziałam:)
  24. Dzięki ;) stelaż nie odstaje od kadłuba, kwestia cienia. Co do siatki faktycznie, musiała się odkleić. Dzisiaj będę szlifować to o czym pisałeś, a co do spawu to gołym okiem wygląda zdecydowanie lepiej, mam chyba zbyt dokładny obiektyw
  25. Tak prezentuje się aktualnie pojazd: Praktycznie wszystko poza klamotami jest zamontowane i czeka na podkład. Dorobiłem spaw na dodatkowym dopancerzeniu włazu dowódcy, zmontowałem relingi na tyle i powyginałem błotniki. Kilka rzeczy wymaga przeszlifowania, co wyszło na zdjęciach ale tym zajmę się już jutro. Jak ktoś zauważy jakieś niedoróbki to niech krzyczy, zanim go zamaluję na amen Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.