zoltan1
Użytkownicy-
Liczba zawartości
402 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez zoltan1
-
Witam,kolejna przygoda ze skalą 1:200 tym razem Titanic Trumpeter z oświetleniem led. Model rozbudowany o dodatkowe oświetlenie na burtach (500 diod led ) było sporo wiercenia i lutowania. Model z pudełka posiada oświetlenie tylko nadbudówek ale grzechem by było nie oświetlić całego modelu . Tym razem Trampek naprawdę się postarał, rewelacyjna jakość wyprasek. Wymiary modelu. Długość -135 cm Wysokość- 36 cm Szerokość- 15 cm Kawał byka Pozdrawiam.
-
Dzięki.Teraz to przyznam się że delikatnie klina mi zabiłeś.Przeglądam zawsze dokładnie neta w poszukiwaniu materiałów do każdego modelu jaki buduje,bardzo możliwe że coś mi uciekło.Sprawdzę i dzięki za info.Model bardzo fajne się buduje,jakość wyprasek jest ok.Jedyna rzeczą jaka irytuje to brak widocznych łączeń płyt na burtach.Cierpi na to większość okrętów w tej skali poza angolami.Wykonanie tego jest bardzo pracochłonne nie zajmuje się skala 1:350 ale wydaje mi się że jest tam z tym tematem znacznie lepiej.
-
Wiem ,zasypałem troszkę to forum modelami ale cały czas coś powstaje.Tym razem jest to YORKTOWN 1:200 jeden z najnowszych wypocin Trampka. Mam nadzieje ze tym razem troszkę lepiej to wygląda.Model powstał z tego co jest w pudełku plus to co sam dorobiłem.Samoloty ustawione są luzem można je poprzestawiać ,próbowałem kilka samolotów wykonać ze złożonymi skrzydłami ale słabo to wyglądało.Pokład w rzeczywistości jest bardziej uwalony na fotkach słabo to widać, o brudzie na szlupach i poprawkach na działkach przeciwlotniczych robiąc te foty zapomniałem już są poprawione. Pozdrawiam.
-
Cena ,myślę że nie jest to dobre miejsce żeby o tym pisać. Wszystko zależy od dodatków.Ten model posiada dodatki za 1100 zł,czyli są droższe od samego samego modelu.Jest to cena z kosmosu bo duża liczba blaszek jest ju z w zestawie.Przykładowo samego pokładu nie kupisz do tego okrętu dostępne są tylko zestawy to samo jest z Hoodem.Jak wiadomo bez pokładu drewnianego nie ma sensu zaczynać to już modele z najwyższej półki wiec wszystko musi takie być.
-
Podziękowania dla Admina za docenienie tego brzydala.
-
O, Lepiej późno niż wcale.
-
Dzięki,model nie jest doskonały.Dziwie się Trampkowi że nie wypuścił Tirpitza w tej skali mając podstawę w postaci Bismarcka.Sporo detali różni oba te okręty ale co to dla nich.Dało się z klasą IOWA I NELSONEM, teraz lotniskowce Yorktawn i Hornet w zapowiedzi jest Gneisenau i Scharnhorst.Pojawił się też Titanic,nikt tam nie pomyśli o flocie włoskiej czy francuskiej gdzie też są wspaniałe okręty.Japonia też słabiutko wypada jest Mikasa innej firmy a gdzie Yamato ja się pytam .Nadal bardzo muszą się nie lubić.
-
Akryle.
-
Eksperyment z tego co mi wiadomo nie do końca udany .Skoro były ograniczenia traktatu waszyngtońskiego po pierwszej wojnie światowej dotyczące wyporności jednostek to angole kombinowali z projektem jak mogli.Tak czy inaczej klasie NELSON nie można mu odmówić specyficznego uroku.Działa 406 mm to musiało robić wrażenie jak na konstrukcje z lat 20.
-
Dzięki wszystkim za opinie, każda jest cenna.Pierwsza wersja tego modelu miała być wykonana w tym słynnym kamuflażu ala Picasso ,na szczęście padła decyzja o klasycznym malowaniu.Tu też będzie pewnie wielu zwolenników takiego kamo ale jak dla mnie to troszkę śmiesznie wygląda,kwestia gustu.Przerobiłem większość tych słynnych okrętów w skali 1:200 i to jest zdecydowanie numer jeden, jeśli chodzi o konstrukcje jest tak brzydki i bardzo nietypowy że aż piękny.Osoby które widziały ten model nie mające nic wspólnego z modelarstwem mówiły że przypomina im niszczyciel z gwiezdnych wojen .Coś w tym jest.
-
Świat modelarzy jak już kiedyś pisałem różni się troszeczkę od świata osób kupujących takie modele z reguły chcą mieć coś tam lekko podziobane lub czyściocha.Tu faktycznie coś widać w odróżnieniu do HOODA.Taka fucha.
-
Ja też jestem zwolennikiem uwalonych okrętów ale jak ktoś tak chce to tak się buduje.Jest tyle samo zwolenników przybrudzonych okrętów co czyściochów prosto ze stoczni,wszystkim nie dogodzisz
-
Żadna reklama,tłumaczy to tylko sposób wykonania modelu.
-
Witam . HMS "HOOD" 1:200 dodatki MK1. Kolejny model wykonany na zamówienie, tym razem na czysto tak chciał zamawiający. Pozdrawiam.
-
Witam wszystkich. HMS RODNEY 1:200 firmy Trumpeter model budowany na zamówienie z dodatkami MK1 bez kamuflażu. Brudzenie ,rdza i cała reszta wykonane tak jak zażyczył sobie zamawiający. Pozdrawiam .
-
Ostatnia już aktualizacja tego modelu.Okręt zyskał jeszcze więcej patyny,pokład też został przyciemniony.Wygląda to już chyba znacznie lepiej.Bandery zostawiłem, przyszły właściciel zadecyduje czy je pozostawić.
-
Bardzo możliwe że tak.Jakoś wielkiej kariery ten okręt nie zrobił.Wystarczyło że był i straszył,angolom ciśnienie podnosił.Chował się chował aż się nie uchował. Z tego co mi wiadomo grotmaszt jest ruchomy,górna część była wysuwana.Dzięki wszystkim za dobre rady.
-
Bandera na rufowym dalmierzu ,też mnie to zastanawiało ale znalazłem taką fotę. Ja budowałem ten okręt z opracowania 3d jakie tu umieściłem wyżej i tam faktycznie nie ma bandery na rufie i dziobie ale jest właśnie na dalmierzu.
-
Zgadzam się z Wami ale mam lekkie obawy że przeholuje.Sama budowa tego okrętu już była sporym wyzwaniem.Założenie było takie żeby model nosił lekkie ślady użytkowania.Przeglądam Wasze niesamowite modele i uczę się powoli jak zrobić to dobrze.Muszę jeszcze poćwiczyć.Przesiadka z żaglowców na stalowe potwory to spore wyzwanie.Jak oceniacie samo wykonanie modelu, chodzi o detale z zgodność z oryginałem?.
-
Radzę posłuchać opinii i zbudować coś dużego.Piękny model,patynka na poziomie mistrzowskim.
-
Kilka nowych fotek,lepsze nie będą.Jednak nie wytrzymałem i model zyskał troszkę rdzawej patynki.Wygląda to troszkę lepiej,ale nie jestem ekspertem w tej dziedzinie. Teraz tak zerkam na foty i widzę nie rozmazaną rdzę przy bulajach.Skleroza już poprawione. Pozdrawiam.
-
Dziękuję wszystkim za dobre słowo.Postaram się o dodatkowe foty choć sami widzicie ze foty nie są moją najmocniejsza stroną. Z tym opychaniem to bywa rożnie,czasami trwa to tydzień czasami nawet rok lub dłużej.To takie dorabianie dla cierpliwych.Marzy mi się Yamato 1:200 ludzie często pytają a kto miał styczność z tym modelem to wie jak trudno go dostać w rozsądnej cenie a do tego jeszcze drewniany pokład i resztę blaszek.Gdy się to zsumuje koszta wychodzą ogromne.
