zoltan1
Użytkownicy-
Liczba zawartości
402 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez zoltan1
-
Trudna sprawa,każdy model jaki wykonuję maluję aerografem.Nie mam doświadczenia w malowaniu pędzlem ale może ktoś na forum Ci pomoże.Z drugiej strony Victory to jeden z najpiękniejszych modeli jakie są na rynku i szkoda malować go pędzlem.Zastanów się czy nie warto przypadkiem zainwestować w aerograf.Do maskowania używałem zwykłej malarskiej taśmy papierowej ona nie pozostawia kleju.
-
Wygląda rewelacyjnie.Jeśli olinowanie i żagle uda Ci się wykonać na takim samym poziomie to wyjdzie z tego modelu prawdziwe cudo.
-
Zatem powodzenia i dużo cierpliwości życzę.Jeśli masz jakieś pytania to chętnie pomogę.Przy okazji życzę wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku i owocnego dłubania w 2017 roku.
-
Oryginał ważył 1350 ton a masa pocisku przekraczała 7 ton.To waga pomiędzy bombą lotniczą tallboy a grand slam.Piekielna machina zagłady.Działo pierwotnie nosiło nazwę "GUSTAV" (Schwerer Gustav) pózniej obsługa nazwała to cacuszko "DORA". Dane taktyczno-techniczne według danych ze stronki Muzeum Wojska Polskiego. Kaliber: 800 mm. Długość lufy: 32,48 m. Masa granatu ppanc.: 7,1 t. Masa ładunku wybuchowego: 250 kg. Prędkość początkowa pocisku: 720 m/s. Donośność maksymalna granatu ppanc.: 38 km. Zdolność przebijania ścian żelbetonowych o grubości 10 m. Szybkostrzelność: 3 strz./godz. Masa całkowita działa: 1350 t. Obsługa: 500-(2500) ludzi. To musi robić wrażenie prawdziwe arcydzieło techniki wojennej a z drugiej strony kompletnie idiotyczny wynalazek. Filmik który wszystko wyjaśnia https://www.youtube.com/watch?v=GQJdhiSdKWw
-
Choć raz wyszły mi niezłe foty waga modelu w pudle to 25kg.Podstawa z torowiskiem ma prawie 2 metry i musiałem ją solidnie wzmocnić choć i tak trzeszczy jak ja przenoszę.Całkowita masa to ponad 30kg.
-
Jak pisałem wcześniej mistrzowska praca co do gabloty to miałem już okazję wykonać kilka nieco większych ze szkła 3mm.Koszt docięcia z szybami zmieścił się w 80 zl.Minus-spora waga.
-
Dzięki.
-
Figurek nie ma w zestawie dobrałem je z innych zestawów.Nie jestem mistrzem w malowaniu figurek więc trzeba na to przymknąć oko.Podobnie może dziwić brak kalkomanii w modelu za tyle kasy.Ale udało się dostać i przyleciały aż ze stanów.Droga impreza ale za to model na żywo robi ogromne wrażenie.
-
Lufa w tym modelu to jeden z największych problemów.Najlepiej wytoczyć sobie nową bo ta nijak ma się do oryginału.Ja przycinałem tą z zestawu,kombinowałem jak się dało żeby przypominała to co widziałem na fotach.
-
Puszka browara robi za groszówkę .Ja też nie mam gdzie tych modeli trzymać wiec wszystkie trafiają na aukcje.Czasu budowy nie liczyłem ale pewnie przeleciało ponad 200 godzin.
-
Witam,tym razem coś bardzo wyjątkowego czyli największy model jaki jest dostępny.Model firmy Metal Troops Creation skala 1:35.Sam model zawiera 3000 części i przy okazji posiada masę błędów,większą część udało się usunąć.Poprawiłem co się dało dorabiając sporo detali.Teraz wymiary Długość torowiska 194cm Długość samego modelu z działem w poziomie 168 cm Wysokość z działem uniesionym 110cm Szerokość 27cm Całość Waż grubo ponad 30kg. Niestety nie ma warsztatu bo siedziałem nad tym cacuszkiem po nocach.Mam nadzieje że się podoba. Pozdrawiam
-
Czekałem aż ktoś zabierze się za ten model.Bardzo fajny temat i nie trzeba się tak bardzo trzymać sztywnych zasad jak to się ma przy historycznych cacuszkach hellera.Kibicuje i może to mnie zmotywuje do zakupu tego modelu.
-
Ciąg dalszy tej mordowni.Detale wykonałem z odpadów. Worki z piaskiem z plasteliny. Wydłubałem też szlaban i coś co przypomina kozły. Taki coś mi z tego wyszło. Nie zmam się zbytnio na malowaniu figurek troszkę nazistów przypominają. Postanowiłem z braku wagonów umieścić na bocznicy leopolda,BR 86 jest tu tylko tymczasowo.Całość i tak jest mocno naciągana więc leopold ozdobi całość Przyznam się mam cholernie dość tej skali.Kombinować trzeba na każdym kroku,nawet miałem problem ze znalezieniem figurek które nie są w pozycji do ataku.To na razie tyle pozdrawiam.
-
Aerograf z dyszą 0.3,0.4 za 150 zł.W zestawie z tego co pamiętam są 2 lub 3 szpulki jednakowej grubości.Można je wykorzystać np na wanty ale wymagają barwienia na czarno.Lepszym rozwiązaniem jest zakup gotowych lin http://www.modelnet.pl/products/53 na wanty i sztagi liny czarne 0,7mm przynajmniej 3-4 szpulki,grubsze liny na sztagi 1.6-2.0 i 2.5mm liny kotwiczne.Liny na olinowanie ruchome to zwykłe nici 0.2 i 0.4mm firmy Talia Kolor 0759 dostaniesz je w każdym sklepie z takimi rzeczami.Wymagają jedynie pozbycia się kudełków co można zrobić za pomocą zapalniczki.Jeśli ktoś korzysta z fotek warsztatu to proponuje zapisać sobie te fotki na dysku bo nie wiem ile jeszcze pociągną zanim je zablokują.
-
Na detale przyjdzie pora.Będzie kozioł oporowy,sterowanie zwrotnicą,jakaś lampa,beczki troszkę zieleni itp.Dodatkowo będzie też siatka maskująca umieszczona za Dorą na pionowych słupach.Rozjazd no niestety lipa,nie mogłem go cofnąć bo wszystko zalane było żywicą poliestrowa a to trzyma jak cholera i uszkodził bym torowisko.Wydłużyć też nie za bardzo bo wyglądało by to może i poprawnie ale wjechał bym mocno na łuk głównego torowiska i to wtedy było by przegięcie.Tutaj dałem totalnie d.... więc tak zostanie.Całość i tak jest mocno naciągana i jest zlepkiem tego co widziałem na fotach.Jakoś nie mogłem darować sobie tej bocznicy i BR86 i teraz jest problem jak ze wszystkim w tym projekcie.
-
Jedziemy dalej,wykonałem ramę z płyty mdf i polakierowałem jak zwykle na czarny mat z rowkiem na szybę. Nałożyłem ostatnią warstwę kleju do płytek imitującą glebę.Wyszło to tak fajnie kolorystycznie że zastanawiam się czy robić coś z tym dalej. Do dioramki zakupiłem dwa modele. Ślady kół i gąsek wykonałem tą metoda. Do kółek przed zamontowaniem do modelu dorobiłem uchwyty z drutu dla łatwego trzymania a następnie jezdziłem nimi po lekko przyschniętym kleju do płytek.Całkiem fajnie to wyszło. Na koniec postawiłem Dorę dla porównania,wózki są zamocowane chwilowo na wprost do prostych torów. Tak mniej więcej będzie to na koniec wyglądać.Irytuje mnie brak wagonów nie wiem co z tym dalej robić.Pozdrawiam.
-
Trudno mi sobie wyobrazić jak można lepiej zbudować ten model.Gratulacje za kawał mistrzowskiej roboty.
-
Przyznam się że sam tu czasami zaglądam.Oba okręty popłynęły w Polskę i trafiły w dobre ręce więc pozostały tylko foty.Jednak te kilka lat dłubania przy tych okrętach nie poszły na marne.
-
Dłubaniny ciąg dalszy.Przymocowałem kamyczki oczywiście za pomocą wikolu i dostały wstępny kolorek.Pogrzebałem nad rozjazdem tyle udało mi się uzyskać i tak już pozostanie.Rozjazd powinien łączyć oba torowiska ale z braku szyn i tego że model zajmie ok 3/4 całego torowiska więc będzie on całkowicie niewidoczny.
-
Widzę że są problemy z fotkami więc wrzucam je jeszcze raz.To powinno na jakiś czas wystarczyć.
-
Temat ciekawy ale i mocno naciągany.Niestety fotek z budowy Dory nie posiadam są jedynie z budowy torowiska,gabloty i gotowego modelu w galerii.Tak jakoś głupio wyszło.
-
Cierpliwości,szyny nie są jeszcze na stałe zamocowane.
-
Wydłużyłem torowisko i nic więcej nie da się zrobić.Wymaga dopracowania ale wygląda to znacznie lepiej.
-
Znam problem,zagapiłem się na początku.Szyna będzie wydłużona o 3 podkłady to powinno znacznie złagodzić łuk.
-
Witam,dłubaniny ciąg dalszy.Jak wcześniej było wspominane nie za bardzo się da odtworzyć to wszystko tak żeby na 100% trzymało się kupy.Więc postanowiłem wykonać tą dioramkę z jak największą ilością detali z fotek i ładną górką w tle .Są łukowate tory,fragment torowiska gdzie składano DORE do kupy czyli dodatkowy tor z rozjazdem+dwie dodatkowe pojedyncze szyny po bokach po których zasuwała suwnica.Dodatkowo pojawiła się też bocznica. Dwa łukowate torowiska połączyłem razem po wcześniejszym przycięciu nasypów tak aby rozstaw szyn się zgadzał.Minusem łączenia torowisk jest to że nie da się połączyć podkładów z obu torowisk razem,mijają się.Nic nie poradzę. Całość utopiłem w gipsie,kleju,szpachli i żywicy poliestrowej. Po wyschnięciu gipsu malowanie podkładów i mozolne przyklejanie kamyczków to co tak bardzo lubię.Pozdrawiam.
