-
Liczba zawartości
473 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Drozdek
-
Ale pierwsze zdjęcie pokazuje ewidentnie moim okiem. Nie ma tam żadnego błysku, odbłysku i tym podobnych rzeczy. Ewentualnie odrobinę widać na trzecim zdjęciu. No ale niech się pozostali wypowiedzą jeśli chcą, a ja w tym czasie idę dalej kleić relingi.
-
Mogę szczerze coś napisać? Jeśli tak to liny zrób od nowa...Bo u Ciebie grawitacja nie dość że jest do góry to jeszcze lekko na bok... Albo mocniej naciągnij albo zrób na "dwa baty" czyli górna część - odetnij, oraz krótsze fragmenty później. Może trochę więcej roboty i czasu zejdzie ale efekt będzie - uwierz mi - lepszy.
-
Dobrze dobrze, ale mam nadzieję że już wyjaśnione ;) W takim razie skala w górę
-
Chyba źle wytłumaczyłem, miałem na myśli skalę 1:350, później 1:300 i tak dalej "w dół". ;)
-
Witam miłośników pięknych japońskich okrętów! Zafascynowałem się Musashi i poszukuję jakiegoś drugiego modelu, w którym mógłbym się w takim samym lub podobnym stopniu zakochać Moglibyście jakieś typy podesłać? Bo sam nie potrafię się zdecydować Oczywiście chodzi mi o skalę 1:350 ewentualnie mniejszą (czyli okręty coraz większej długości) PS. Yamato odpada bo niewielką ilością szczegółów się różni od Musashi a nie chcę mieć prawie identycznych :P
-
Jeśli chodzi o malowanie to wg instrukcji wszystko jest jedną barwą. Te dodatki również. Najpierw pomaluję na ciemny szary całość a później pędzlem pokład na deskowy kolor. Fajnie wtedy miejscami jest ciemniejszy oraz jaśniejszy, takie lekkie cieniowanie (sprawdzone w praktyce) więc z maskowaniem nie będzie problemu. Obiecuję zmianę żurawików oraz trochę wyprostować działa by aż tak bardzo się nie rozjeżdżały. Może przed majówką zdążę zrobić, a na pewno będzie skończony przed Bałtyckim Festiwalem Modelarskim w Koszalinie na który oczywiście zapraszam ;)
-
Jeśli chodzi o żurawiki dziobowe to przypuszczam że dwa pierwsze powinny być w drugą stronę? To już jest prawie końcówka dlatego pozwoliłem sobie przykleić te drobiazgi. A lufy na zdjęciach widać mocno, że się rozjeżdżają. To był tak zwany "złom" który dostałem i nie miałem zbytniej możliwości zmiany czy ustawiania ich równo. Postaram się trochę poprawić ale nie obiecuję lepszych efektów.
-
Kilka dni wolnych i człowiek od razu zabiera się do pracy i są już pierwsze efekty. Zdjęcia trochę marne bo aparat sam wszystko ustawia po swojemu mimo iż chwilę wcześniej zmieniałem ustawienia, ale co nieco widać ;) Dodano nowe drobiazgi: -relingi na nadbudówkach, -relingi na wieżach artylerii, -katapulty, -łodzie, -"haki" na burtach -dźwigi -zamieniony trop z Eduard na LionRoar Dźwigi i haki na burtach są luzem, w najbliższym czasie będą przyklejone na stałe.
-
Mam inny patent bo ten z osłabianiem kleju na taśmie kiepsko się sprawdzał. Mianowicie podam na przykładzie mojego okrętu: -pomalowałem na czerwono burtę -lakier bezbarwny na kolor czerwony i trochę na niepomalowane -kilka dni do przeschnięcia -przyklejać taśmę prosto z rolki bez osłabiania kleju Ten patent kilka razy już się sprawdził.
-
Cierpliwość wyćwiczona aż za bardzo Udało się pomalować trochę, nie do końca ponieważ nie miałem wszystkich części przy sobie do przyklejenia na nadbudówkach i pokładzie. Nareszcie podczas odklejania taśmy maskującej nie zerwało farby części podwodnej (tzn zerwało ale mniej niż 1% w całości modelu) Kilka zdjęć "na szybko" ze stanu pracy w obecnej chwili:
-
Doszło jeszcze kilka pierdół (dokładnie 3) w postaci kalki o których zupełnie zapomniałem wcześniej. Nie wiem kiedy dokończę część ze schowaniem baterii z braku dostępnych środków oraz czasu. Chwilowo model będzie tylko u mnie w domu więc w tej postaci również okazale się prezentuje
-
Nie wiem lepiej tylko tak mi doradzono po prostu ;) Zobaczymy w przyszłym tygodniu jak nadejdzie czas malowania. A co do Gun Metal to mam chyba słoiczek pactry, wiem że to niezbyt dobra farba ale żadnego sklepu modelarskiego w okolicy nie mam
-
No to teraz dowaliłeś. Zapomniałeś, że do pięt Wam nie dosięgam doświadczeniem Pomaluję na kolor okrętu a później wash na wszystkich ;)
-
Prace idą bardzo powoli z braku czasu. Wszystkie 'potrójne' działka 25mm zrobione. Część jest przyklejona, zaś druga część na taśmie maskującej gotowe do pomalowania (zdjęcie). Zastanawiam się czy malować je na czarno czy w kolorze nadbudówek czyli ciemno szary. Część wodna kadłuba pomalowana również. Pozostały do wykonania pojedyncze działka 25mm do wykonania i przyklejenia oraz drobiazgi na pokładzie (kotwice, łańcuchy, relingi, katapulty).
-
Po prostu wystarczy się posłuchać starszych kolegów a nie robić po swojemu bo wewnętrzna strona jest ładniejsza. O ile sobie przypominam to mówili o tym, żeby otwarte drzwi robić bo lepiej wygląda niż zamknięte, ale oczywiście (jak zawsze) musiałeś zrobić po swojemu.
-
Mnie nie było osobiście w Bytomiu niestety, miałem wcześniej inny wyjazd zaplanowany niestety. Nie łamię się, to tylko w pewnym sensie zabawa a zacząłem wystawiać modele przede wszystkim by ludzie mogli sobie obejrzeć ;) Ale skoro mówicie że na żywo lepiej wypadła rura to się ciesze ;) W chwili obecnej dłubie przy blaszkach potrójnych karabinów do Musashi, w środę może uda się pomalować
-
Bardzo się cieszę, że w rzeczywistości wygląda dużo lepiej. Jednak to prawda, że zdjęcia czasami naprawdę bardzo przekłamują. Banderę wywaliłem w ostatniej chwili, do gabloty schowany będzie bez jakiejkolwiek bandery Mam nadzieję, że rura dojechała cała i zdrowa Pewnie i tak za słabą konkurencję zrobiłem profesjonalnym modelarzom bo żadnej informacji o wyróżnieniu nie dostałem ale myślę, że Musashi 1:350 już będzie dzielniej walczyło do końca ;) Staram się usprawniać swój warsztat o nowe narzędzia i techniki więc "cały czas do przodu" oraz "szpachla, szpachla i jeszcze raz szpachla a co!"
-
Na przedostatnim zdjęciu przypadkowo paproch się znalazł, już go oczywiście nie ma. W następnych rurach (jeśli się pojawią) otwory przelewowe będą przewiercane/wyszlifowane z wewnętrznej strony bo z malowaniem było dużo roboty, mimo iż inaczej mi się wydawało. Bandera będzie zdjęta i maszt pozostanie pusty. Następny model w kolejce do skończenia to Musashi, czeka na ostatnie elementy z blaszek, działka, kotwice, łańcuchy oraz relingi. Później malowanie części nadwodnej oraz pokładu i do gabloty
-
Pytałem się na wielu forach, wielu "fanatyków" okrętów podwodnych itd o tę banderę i 90% z nich mówiła bym przykleił tę która jest. Jeśli chodzi o anteny to pisałem, że się wyłamały i lepiej przykleić się nie udało. Wnętrze może i za czyste ale widziałem bardziej czystsze kolory w wykonaniu tego modelu. Rozmazane/niedomalowane otwory wyciągnęło makro, w rzeczywistości nie rzucą się w oczy.
-
Zdjęcia się pojawiły, kilka sztuk zaledwie ale również udało się wyszukać film z miejsca "pobytu" Musashi:
-
No i nadszedł czas na kolejną galerię. Model może nie jest profesjonalnie wykonany, kilka baboli pewnie się pojawiło na które nie zwróciłem uwagi ale z każdym projektem staram się zwiększać doświadczenie. Opisywać nie będę ponieważ prawie wszystko znajduje się w warsztacie. Zdjęcia może nie są profesjonalnie wykonane ale no niestety brak sprzętu robi swoje. Już przy pierwszym transporcie modelu odłamały się niestety wszystkie anteny na kiosku ale udało się w miarę poprawnie przymocować ponownie. Więc może przejdźmy do zdjęć a później do Waszej krytyki lub chociaż kilku słów pochwał :P Pewnie wielu z Was "przyczepi" się że jest zbyt czysty i błyszczący ale mnie bardziej takie modele się podobają i o gustach nie powinno się dyskutować
-
Okręt coraz bardziej zwaloryzowany blaszkami gdzie się dało, dzisiaj część podwodna pomalowana na czerwono i schnie. W internecie zaś pojawiła się informacja o znalezionym wraku Musashi w Morzu Sibuyan. link do strony: http://www.konflikty.pl/aktualnosci/wiadomosci/odnaleziono-wrak-musashi/
-
Że tak się zapytam, czego się spodziewałeś wykonując cały model w niecały miesiąc? Zbyt krótki czas na warsztacie nic dobrego nie wróży..
-
No rzesz kurde, im więcej zdjęć tym bardziej napalam się by go skleić i mieć w gablotce, natychmiast nakazuję Tobie zaprzestania tego :P
-
Relingi wykonałem z kabla oraz poręcz z drucika z cewki. Moje pierwsze własnoręcznie dorabiane elementy. Tak wiem, że pełno kleju widać i idealne nie są ale jak na pierwszy raz mi odpowiadają. Pozostało pomalowanie relingów, śrub napędowych, otworów przelewowych i model w gablotę
