Skocz do zawartości

Kazik

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    580
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Kazik

  1. Czasami sam się zastanawiam czy nie za dużo bym chciał. Tak bardzo dokładnie to nie mogę bo mnie zakrzyczą koledzy z mojego macierzystego forum Tam poszło jako FAQ dla zainteresowanych podaję linka Zapodam jednak fotki bez komentarza myślę że można z nich wszystko wyczytać.
  2. Dziękuje, dziękuję bardzo mi miło. A już myślałem że tutaj nikt nie zagląda.
  3. Tarcze kupiłem w Hongkongu ale już jakiś czas temu. Są tutaj http://www.hiroboy.com/catalog/product_info.php?manufacturers_id=10&products_id=2458 ja jednak chwilowo nie planuję żadnych zakupów.
  4. Początkowo miałem w planach zrobić te płaskowniki z pasków polistyrenu grubości 0,5mm. Nawet jeden już miałem gotowy. Po przymiarce stwierdziłem jednak, że jest zbyt wiotki. Tak się złożyło, że ostatnio kupiłem na allegro arkusiki blachy aluminiowej o różnych grubościach. Złapałem, więc aluminiową blaszkę tej samej grubości i wyciąłem odpowiedni paseczek, który później oszlifowałem, nawierciłem otworek i wygiąłem. Po przymiarce okazało się, że to jest to. Blaszka jest dużo sztywniejsza a z drugiej strony jeszcze daje się fajnie formować. Po sklejeniu wyszło tak i druga strona Robiąc tą konstrukcję zauważałem delikatne przekłamania wymiarowe w modelu w stosunku do oryginału. Tamiya w niektórych miejscach poszła na kompromis. Z tej strony również widać jedną rzecz która nie do końca jest wierna oryginałowi.Wychwyciłem to dopiero po dodaniu tegoż płaskownika osłona zębatki przy silniku jest prawie że schowana za lico ramy a w rzeczywistości powinna wystawać owocuje to taką dziwną trochę pustą przestrzenią jednak nie bardzo jest jak to poprawić. Trudno z profilu wygląda dobrze. Konstrukcja spełnia swoje zadanie silnik jest bezpieczny a tak wygląda po zdemontowaniu Pozostaje pospawać.
  5. Dzięki. Ciekawe co się stało z tą R1ką. Pewnie się zmęczyła i została zezłomowana. Owiewki zostały oszlifowane, sklejone i fuknięte Tamijowskim podkładem ze spraya od wewnątrz na bokach nie ma szału są tam różne nierówności ale nie jest to moim priorytetem połączenie połówek jest widoczne ale tak ma być, usunę tylko nadmiar kleju który się tam pojawia gdzieniegdzie Jeszcze w paru miejscach mi się nie podoba i muszę ją dopracować. Tymczasem pokażę z czym jeszcze się mordowałem było trochę zabawy z ustawieniem tych wszystkich kawałków tak co by były na swoich miejscach z zachowaniem wszystkich odległości itd. w końcu udało się zbliżyć do oryginału po zdjęciu konstrukcja prezentuje się następująco Teraz muszę jeszcze dokleić odchodzące skośnie płaskowniki. Później będzie zabawa z robieniem brzydkich spawów.
  6. Ciąg dalszy. Wyszlifowałem owiewki z przodu, uzupełniłem jeden uskok/dołek znajdujący się od, wewnątrz ale jednak widoczny oraz dokleiłem kawałki polistyrenu, co by wykonać od nowa fragmenty z przodu Następnie przez dłuższy czas przy pomocy różnych narzędzi i pomocników pastwiłem się nad stroną wewnętrzną owiewek. Jednym słowem ścierałem wszystko, co niepotrzebnie wystawało i pocieniałem Porównanie z elementami prosto z pudełka Nie wiem czy to widać na fotkach, ale w niektórych miejscach zebrałem naprawdę sporo, co czuć po sztywności elementu. Owiewka wchodzi troszkę dalej na swoim miejscu i nie opiera się od razu o kolektory. Muszę jeszcze pocienić brzegi w miejscu otworu w części spodniej.
  7. Spodobało mi się toczenie tych crash padów więc dorobiłem kolejne oraz postanowiłem zrobić tę konstrukcję chroniącą silnik która w jednym miejscu jest połączona z crash padem aby zrobić jakiekolwiek przymiarki musiałem jednak zacząć od owiewek a raczej ich dolnych fragmentów. Obciąłem dolną część, na początek z bezpiecznym zapasem następnie zrobiłem małe przymiarki będzie trochę zabawy z poustawianiem tych rurek od spodu będę musiał powiększyć otwory przy wydechu i połączyć większy z mniejszym zdjęcie zapożyczone z portalu ścigacz.pl Dobrze by było również, aby owiewki weszły trochę bardziej tak, aby wydech trochę wystawał od spodu przez tą dziurę. Będzie jednak trudno uzyskać taki efekt, bo owiewka opiera się bokami o silnik i kolektory. Spróbuję wyszlifować owiewki od środka może coś zyskam w ten sposób. Na początek przyciąłem nadmiar owiewek starając się uchwycić linię zbliżoną do mojego pierwowzoru z przodu jeszcze do poprawy. Połączyłem też otwory, ale będę musiał jeszcze je powiększyć przed puszczeniem poprzeczki konstrukcji chroniącej silnik z przodu od czoła też jest parę rzeczy do zrobienia Konstrukcję osłaniającą silnik zrobię z rurek polistyrenowych. Mam potrzebny asortyment.
  8. Super Clear to bardzo dobry lakier.
  9. Spreparowałem sobie na próbę jednego crash pada połączenie pręta i rurki polistyrenowej zamocowany śrubą do przykręcania tylnego wahacza główka śruby schowała się w środku i nie będzie potrzeby jej maskować.
  10. O szpachlówkach było już wiele mowy. Generalnie do większych, głebszych ubytków lepiej zastosować coś dwuskładnikowego może być np. szpachlówka samochodowa wykańczająca lub zalać takie ubytki klejem CA. Szpachlówka Tamiya którą polecił kolega jest dobra ale ma tendencję do zapadania się z czasem. W temacie szpachlówek tutaj jest kilka informacji viewtopic.php?f=88&t=24536&p=399751&hilit=%C5%9Bwiat%C5%82outwardzaln%C4%85#p399751
  11. Polecam lekturę http://www.pwm.org.pl/viewtopic.php?f=21&t=13264 może się coś przydać. Powodzenia Pozdrawiam
  12. Działania przy ramie. Wstawiłem blachy wzmacniające po obu stronach ramy polistyren o dwóch grubościach Do zrobienia zostały spawy ale to później bo na pewno będą jeszcze gdzieś. Kolejna rzecz to zadupek. Tamiya konstrukcyjnie rozwiązała to w taki sposób że owiewki są połączone ze zbiornikiem (w zasadzie osłoną zbiornika ale dla wygody będę ją dalej nazywał zbiornikiem) Mi to nie pasowało bo mam w planach osobne działania przy zbiorniku i osobne przy zadupku. W związku z tym nastąpił rozwód Tę część która łączyła owiewki ze zbiornikiem a znajdującą się pod siodłem mogłem przyciąć bardziej ale w niczym mi ona nie przeszkadza a wręcz przeciwnie jest przydatna bo zapewnia większą powierzchnię styku dla dwóch połówek części zadupkowej osobno zbiornik i tylna owiewka też pasują i trzymają się ramy bez problemu
  13. Dzięki! Zaciski też już dostały kolorki. Po szarym podkładzie fuknąłem Gunze SM Iron następnie kombinacja materiałów maskujących i semi gloss Gunze ciutek gęściejszy i dmuchany przy niższym ciśnieniu, co by nadać lekką fakturkę powierzchni Dmuchnięte niebieskim clearem z Tamiya i pobrudzone mocno rozcieńczoną czarną matową emalią Tamiya dodałem też troszkę suchej pasteli Tamiya. Zębatkę lekko przetarłem i poprawiłem ząbki Dorzuciłem też wentylek z TopStudio. Nie pozostało nic innego jak spróbować złożyć wszystko w całość tym razem miałem trochę kłopotów, ale po lekkiej modyfikacji jakoś się udało podoba mi się to powyższe ujęcie bo widać też dobrze przydartą gumę. Do zacisków dodałem też 4 śruby z T2M oraz śrubę naciągu ze Scalehardware widać też że muszę ją lekko poprawić bo się przekrzywiła. Oprócz tego muszę zniwelować niektóre srebrne zabrudzenia z zacisków. Trochę przesadziłem. Muszę też wykombinować jakieś maskowanie krzyżyka łba śruby. Druga strona po wypaćkaniu łańcucha powinno być już całkiem dobrze Teraz zabieram się za ramę.
  14. Idźmy dalej. Mordowałem się trochę z wyprowadzeniem powierzchni połączeń połówek ramy oraz w miejscach gdzie dochodzą dodatkowe elementy łączące. Kilkukrotne szpachlowanie i szlifowanie, a że w części wypada to w trudniej dostępnych miejscach to było trochę zabawy szpachlowałem tamijowską szpachlówką światłoutwardzalną zapodałem kontrolną szarość Teraz będę wstawiał wspomniane wcześniej wzmocnienia i dobudowywał dodatkowy stelaż przy zadupku. Przed rozpoczęciem malowania tylnego koła, zębatki i zacisków hamulca zrobiłem sobie przymiarkę czy wszystko razem pasuje. Całość trochę trudniej się składa przy sklejonym już wahaczu, ale jest do zrobienia Skoro jest ok. zabrałem się za malowanie. Zębatka dostała podkładem, czarnym połyskiem i polerowanym aluminium z Alclada malowałem ją dwa razy bo przy pierwszym podejściu zapomniałem wyszlifować powierzchnię zębatki mniejszą gradacją i alclad wyciągnął rysy po szlifowaniu grubym papierem gdy zmniejszaliśmy grubość zębatki. W następnej kolejności piękny Alclad wysmarowałem emaliami suchym pędzlem oraz pastelami Tamiya W tej chwili na fotach wygląda na może nawet ciut za brudną, ale mam w planach jeszcze zetrzeć trochę pasteli z części środkowej i przetrzeć końcówki ząbków tak jak to jest, kiedy porusza się po nich łańcuch No i widać, że dodałem śruby z nakrętkami z T2M. Kolejny element to tylna felga. Po szarym podkładzie Gunze poszedł biały z Gaia później dmuchnąłem fluorescenta też z Gaia Nie jestem z niego w 100% zadowolony, bo wyszło trochę grubiej niż planowałem. Tak wyszło, bo kolorek ten słabo kryje i żeby dotrzeć głębiej w felgę musiałem fukać kilka razy, przez co więcej się nałożyło na części zewnętrzne. Trudno. W związku z tym zrezygnowałem z bezbarwnego. Po zdrapaniu lakieru na rantach i jeszcze w paru innych miejscach zabrałem się za paskudzenie felgi z racji mojego jeszcze malutkiego doświadczenia w tym temacie była to totalna improwizacja paskudziłem suchym pędzlem emaliami chrome silver, czarnym półpołyskiem i czarnym matem a także suchymi pastelami Tamiya oraz w kilku miejscach rozcieńczonym smokiem z Tamiya. Na zbliżeniach widać obdarcia i obicia przy zdzieraniu lakieru na rantach chciałem im nadać taki charakter żeby to wyglądało jak przeszlifowane po betonie czy asfalcie. Wykonałem je przy pomocy ostrza skalpela i grubego papieru ściernego jeszcze kilka obić zbieranie się brudu w zakamarkach obiektywnie rzecz ujmując to ten element wyszedł mi najsłabiej. Po części z braku doświadczenia a po części, dlatego że przez grubiej nałożony kolor krawędzie straciły trochę na swojej ostrości Mam nadzieję, że razem z przydartą gumą będzie to jakoś wyglądać.
  15. Bardzo ładna cytrynka wyszła.
  16. Kolega Maciek (Macio4ever) wyfrezował dla mnie zębatkę pasuje do łańcucha jak ulał. Maciek stwierdził że chyba przesadziłem z wielkością będzie się łatwiej wchodzić na gumę Poprawiłem przytarcie gum, tył podoba mi się teraz jeszcze bardziej bo wygląda jakby dosłownie przed chwilą był przypalany przód stracił resztki bieżnika teraz pasują do siebie Pospawałem ze sobą zaciski Złapałem się też trochę za ramę. Oglądając fotki R1 Raptownego wyczaiłem że tylna część ma wspawane wzmocnienia z blach czyli przede mną dodatkowa robota wyciąłem zbiorniczek płynu hamulcowego i dodałem pierwsze wzmocnienia teraz muszę jeszcze dorobić te wyżej Skleiłem w całość ramę i uzupełniłem od wewnętrznej strony dwa środkowe elementy ramy No proszę u mnie w relacji można pooglądać nie tylko wszystko pięknie wymuskane ale także z babolami. Tylna część ramy była bardzo uparta i skleiła się z przesunięciem, zaś na wypełnieniu widać ubytek Zrobiłem też z prawej strony taki niuansik u Raptownego z prawej strony nie ma podpórki dla pasażera. U mnie już teraz też.
  17. Zarażam się ,zarażam. Już mi chodzi kilka tematów po głowie. Przy tym modelu chciałem się ciut oswoić z tym brudzeniem przed wykonaniem Suzuki Jimny/Samurai w wersji off-road a później Mitsubishi Montero. A teraz pojawił mi się pomysł na zrobienie złachanego o specyficznym wyglądzie starego garbusa.
  18. Ej tam z czołgami to widziałem że koledzy pancerniacy wyprawiają duże fajniejsze rzeczy. Zmobilizowałem się i narysowałem w końcu zębatkę. Łatwo nie było. Zębatka powinna mieć 60 zębów a ich rozstaw i kształt powinien pasować do łańcucha z TopStudio na początek narysowałem sobie zębatkę którą dało TopStudio do M1. Jest dużo mniejsza nawet od tej od R1 Później narysowane zęby o odpowiednim kształcie i rozstawie przeniosłem na średnicę dużej zębatki. Okazało się jednak że wcześniej wyskalowana średnica nie dawała przy tym rozstawie 60 zębów. Musiałem jeszcze trochę zwiększyć średnicę dzięki czemu mam dokładnie 60 zębów i rozstaw pasujący do łańcucha. Wyszła dość spora ale powinna pasować Do R1 jest dość ubogo z dedykowanymi dodatkami. Z fototrawionek są jedynie tarcze Crazy Modelera i to w wersji wave w realu też można takowe sobie nabyć do R1 że nie przepadam za plastikowymi tarczami postanowiłem zastosować te wavy. Poskładałem wg. instrukcji i nawet z rozpędu dmuchnąłem środki czarnym po dokładniejszych oględzinach i przymiarkach stwierdziłem jednak że jeszcze je trochę zmodyfikuję. Przynajmniej przednie. Mając tarczę złapałem się za tylne zaciski hamulcowe. Miałem robić odlew drugiego zacisku i już nawet zrobiłem sobie formę ale jeden niemiecki kolega z zagranicznego forum zgłosił się na ochotnika z wolnym zaciskiem do R1 przyciąłem go w odpowiednim miejscu i skleiłem je razem. Pousuwałem też śruby a także zmodyfikowałem podejście przewodu hydraulicznego bo nie wyglądało to tak jak w realu. Dorzucę jeszcze imitacje spawu na łączeniu blach podtrzymujących zaciski. Na ostatniej fotce widać też że pastwiłem się nad felgą Wyciąłem fragment uszkodzonej felgi. Wygląda to dość dziwnie. Trochę dlatego że opona w modelu jest ścięta prostopadle do bocznej ścianki i nie ma w tym miejscu takiego kształtu jak to jest w prawdziwej gumie. Niestety tak chyba zostanie bo nie mam pomysłu na to jak by to można poprawić. Wszelkie dokładanie kawałków gumy zostawi linię łączenia i nie będzie to dobrze wyglądać. Z drugiej strony rant też poobijałem po malowaniu będzie to lepiej widoczne. Wyleciał wentylek będzie toczony. No i na koniec złachana przednia guma wyszła całkiem fajna torówka. Niestety za bardzo ją przybrałem na bokach a z drugiej strony nie do końca stracił się bieżnik będzie jeszcze poprawka.
  19. Kupiłem je dopiero niedawno. Stwierdziłem że mi się przydadzą przy mieszaniu farbek do washowania emaliami. Dobrze się je myje po papraniu. A przy okazji przydają się do takich drobiazgów. Bez przesady. Na biurku jest pierdzielnik bo mi się nie chce sprzątać po modelowaniu. Jako że biurko jest dość spore to jest jeszcze trochę miejsca by usiąść do komopa i żonka mi wybacza. Za to młody jeszcze sam nie chodzi po schodach więc na razie mam spokój. A przy składaniu takich drobiazgów trzeba zachować spokój i porządek. Inaczej będą straty Eeee... nie wiem czy sobie robisz jaja czy jesteś szczery. Jeśli to drugie to dzięki ale chyba nie ma co generalizować. Wszystko zależy od podejścia do tematu.
  20. Przechylałem przechylałem. Takie darcie robiłem pierwszy raz i nie miałem wyczucia. Z papieru sypie się drobinek gumy cała masa a w sumie guma nie zdziera się tak szybko. Tak jak pisałem zeszło mi się z tym z 15 minut. Pokażę Wam teraz coś innego. Zafundowałem sobie składany łańcuch z TopStudio. Oczywiście nie ma egzemplarza dedykowanego do R1 więc kupiłem zestaw przeznaczony do M1. Zębatki i tak nie wykorzystam bo ja potrzebuję 60zębną za to łańcuch w srebrnej wersji powinien pasować. Obawiałem się czy wystarczy ogniwek i trzpieni ale producent daje trochę górką i powinno być w sam raz. Mam ambitny plan nie wysłać żadnej w przestrzeń Tak wygląda ten zestaw Trzpienie i ogniwka osobno nie trzeba nic wycinać ani piłować do tego zestaw blaszek ułatwiających składanie łańcucha dla zainteresowanych fragment instrukcji pokazujący sposób składania łańcucha Nawet fajnie się to składa chociaż przy pierwszym odcinku stwierdziłem że to jakaś masakra i będę się bawił z tymi mikrusami z miesiąc. Przy kolejnym już było szybciej i łatwiej. Każdy kolejny powinien być lepszy. Niezła zabawa pod warunkiem że nie trzeba tego robić na czas. Warto dbać o porządek pracy wtedy prawdopodobieństwo że jakieś elementy pogubimy maleje. Ja zastosowałem miseczki Gunze pod które poprzyczepiałem małe magnesy do tego tak jak radzi producent do tymczasowego przytrzymania ogniwek zastosowałem Micro Liquitape z Microscale delikatne pukanie mikro młoteczkiem Jak widać trzy trzpienie jeszcze muszę lekko dobić ale to przy łączeniu w całość. Trzeba uważać przy stukaniu młotkiem bo te blaszki pomocnicze dość łatwo się deformują.
  21. Dzięki bardzo! Staram się żeby moje modele nie były takie powtarzalne i zarazem żebym mógł przy nich przetrenować nowe dla mnie rzeczy. Jak już działam w okolicach wahacza i tylnego koła to postanowiłem bardziej się skupić na tamtych elementach. Odkąd zacząłem dłubać tę R1 zastanawiałem się jak przypalić tylną gumę. Wiadomo że na jakiejś wiertarce i papierze ściernym ale jak złapać felgę na tyle mocno żeby się obracała z dużą prędkością i tarła o papier. Domowe sposoby nie wystarczały więc wybrałem się do OBI i kupiłem taki zestaw stalowy nagwintowany gwintem M3 pręt, nakrętki M3 i pasujące podkładki, arkusz papieru gradacji 240. Po przycięciu pręta na odpowiednią długość i skręceniu koła zestawik do obracania wygląda tak guma jest już trochę przytarta ręcznie tak że nie widać szwu zastosowałem dwie nakrętki aby pierwsza się nie luzowała przy obracaniu. Początkowo myślałem że uda mi się przyszlifować gumę przy pomocy mini frezarki Tamiya ale to tak jakby ją upalać skuterem więc wkręciłem koło do wkrętarki akumulatorowej po 5min bateria zaczęła słabnąć a i obroty były nie te. To tak jakby jakaś 250tka. Pora zapodać coś konkretnego na miarę literka. Wkręciłem gumę w 650W wiertarkę i zacząłem upalać na całego. Zeszło mi chyba z 10-15 min. Początkowo ostrożnie bo nie wiedziałem jak szybko będzie postępować ścieranie. Zasyfiłem sobie całe biurko granulkami gumy a efekt na tą chwilę jest taki chyba trzeba by jeszcze trochę przybrać na bokach tak wygląda guma u Raptownego jest trochę inny bieżnik więc to co zostało będzie się różnić wyglądem. Z profilu nie wiem czy nie przytrzeć jej jeszcze trochę ze środka żeby się bardziej spłaszczyła. Podobna operacja czeka mnie z przodu
  22. Dzięki bardzo Panowie. Ja jeśli chodzi o używanie w skali 1:1 też jestem bardziej czterokołowy ale ostatnio mam ciągoty do dwóch. Z kolei od strony zamiłowania do motoryzacji to lubię i motorki. Zaś jeśli chodzi o modelarstwo po zrobieniu pierwszego motorku tak mi się spodobało że co i rusz biorę na warsztat jednoślad choć w magazynie mam sporo dwuśladów. Tylny błotnik koniec końców zmyłem i pomalowałem jeszcze raz. Jak sobie popatrzyłem na fotki błotnika przy tej zdezelowanej R1 to zobaczyłem że ma powyszczerbiane krawędzie. Spróbowałem takiego zabiegu na pomalowanym i lakier odskoczył mi większym kawałkiem. Wyszła lipa. Dlatego zmyłem lakier i podkład do gołej blachy, sory gołego plastiku i popsułem trochę brzeg błotnika w paru miejscach. Niestety nie zrobiłem fotki. Potem błotnik znów dostał podkłady i kolor bazowy na koniec potraktowałem go bezbarwnym Zero 2k wyszło nieźle ale potrzebne było przyszlifowanie na brzegu i polerka bo się trochę przylał wspomniane wyszczerbienia Sobie kolor wybrałem co fotka to inny odcień Na początek złapałem się za gąbki polerskie 3m oraz płótna Micromesha i szlifowałem, polerowałem tylny błotnik. Zeszlifowałem w większym stopniu nadlewki bezbarwnego na brzegach błotnika i wyostrzyłem jego krawędź. Potem polerka do przywrócenia blasku bezbarwnego. Następnie trenowałem robienie artystycznych glutów przy pomocy aerografu nie takie proste, zatkałem sobie aero ze 3 razy Przetestowałem rożne farby najlepszy efekt dawały Gunze C. Gęsta, praktycznie nie rozcieńczona farba, trochę większe ciśnienie i dawaj do puki aero się nie zatka na amen. Trenowałem z aero 0,3 i 0,5. Mniejszy nadawał się lepiej bo 0,5 strzelała za dużymi glutami. Z drżącymi rękami zacząłem glutować po moim świeżo wypolerowanym błotniczku wahacz też potraktowałem w ten sam sposób chociaż nie rzuca się tak w oczy przy okazji przybrudziłem też czarną suchą pastelą Tamiya po połączeniu zapewne zaraz się może znaleźć ktoś kto powie że błotnik nie jest tak ubrudzony jak na fotkach na których się wzoruję odpowiem na to że mój stan odpowiada wyglądowi dwa tylne laczki później To wcale nie jest łatwo zrobić, nie ma kontroli nad tymi glutami. Może jest jakiś lepszy sposób ale ja go nie znam. Gdzieniegdzie widać odbite moje paluchy na Tamiyowskiej pasteli. Będę to jeszcze poprawiał już przy końcowym montażu bo po obejrzeniu fotek na komputerze stwierdziłem że w kilku miejscach muszę zmniejszyć zabrudzenie a gdzie indziej zwiększyć.
  23. Dzięki, gdyby coś będę się odzywał. Na razie posiłkowałem się manualem i zdjęciami z aukcji na ebayu. Model jest bardzo fajnie zrobiony i raczej nie powinien Ci sprawiać żadnych problemów. Ciąg dalszy prac. Pomalowałem również tylny wahacz. Też miał być troszkę obity tu i ówdzie więc jako podkład dorzuciłem srebrnego supermetalika Gunze SM01. Jak widać nie przykładałem się za bardzo do jakości powierzchni na wahaczu. Skoro ma być zmęczony ;o) Przy mocowaniu koła z jednej strony jest mocniej przyszlifowany więc też go potraktowałem wcześniej grubym papierem ściernym potem dotknąłem maskolem w kilku miejscach. Nie starałem się odwzorować dokładnie każdego obicia tylko mniej więcej zachować charakter. W następnej kolejności dmuchnąłem całość czarnym semi glossem z Gaia. Efekt końcowy po zdjęciu maskola niektóre drapnięcia i obicia dorzuciłem jeszcze ekstra przy pomocy skalpela jak widać zostawiłem wsporniczki pod stojak. Zabrałem się również za tylny błotnik który znajduje się bezpośrednio na wahaczu, jest do niego dokręcany. Wersja Taira Racing ma opcjonalny błotnik w trochę bardziej zakrzywionym kształcie ale ja będę potrzebował wersji seryjnej która na szczęście też jest w zestawie od wewnątrz dwa wypychacze do obróbki zaszpachlowałem je poliestrową szpachlówką Tamiya, następnie wyszlifowałem, odciąłem imitacje śrub, nawierciłem otworki, fuknąłem szarym podkładem po stwierdzeniu że jest ok siknąłem białym podkładem Gaia od spodu niepomalowany ślad po patafixie na którym trzymał się błotnik podczas malowania. Później domaluję. Błotnik w R1 Raptownego jest w jednolitym kolorze żółtym tzn. kiedyś był bo jak widać na fotkach jest dość mocno ufajdany od spodu również a to za sprawą takich zabaw Fotki zaczerpnięte z portalu ścigacz.pl Widać tam jeszcze jakieś naklejki z napisami ale tak jak wspominałem na samym początku u mnie ich nie będzie. Pomalowałem błotnik zółtym kolorem jak go fukałem to wydawało mi się że podkład był za miało biały ;o) i przez to żółty nie jest tak jaskrawy ale po wyschnięciu porównałem ze stojaczkiem i chyba nie ma się czym przejmować. Następny krok to ufajdać go tak artystycznie rozgrzanymi kawałkami gumy ;o) Oczywiście wcześniej jeszcze wypadało by położyć jakiś bezbarwny. Tym razem chyba dam 2k bo kto wie ile razy przyjdzie zmywać tą gumę
  24. Bardzo fajnie Ci idzie, z resztą jak zawsze. W kwestii linii podziału. Ostatnio na AFie (automotiveforums.com) przeglądałem taką relację w której gość doszedł do wniosku że w momencie kiedy głębokość linii jest większa niż jej szerokość to spokojnie można ją zostawić bez żadnego zapuszczania czy przyciemniania. Po lakierach daje na tyle duży cień że wygląda naturalnie i w sam raz. Bez względu na kolor kasty. Pokazał to na przykładzie Porsche które właśnie skleja w tej relacji. Porsche ma kolor srebrnego metalika z tymi liniami wygląda rewelacyjnie. Sam mam zamiar przetrenować tę metodę przy kolejnym modelu samochodu. I na koniec jeszcze mała uwaga, szkoda że nie zaszpachlowałeś jamek skurczowych
  25. Teraz mały powrót do stojaczka. Oto farbka którą będzie malowany tak samo jak pozostałe blachy w motorku - Gaia fluorescent yellow powinna pasować. Tak więc stojaczek po szarzyźnie dostał białym podkładem Gaia a następnie powyższym fluorem Dość fajnie się układa choć sprawia wrażenie mocno transparentnego. Trudno się go za to fotografuje. Na żywo jest jeszcze bardziej jaskrawy. Wyszedł całkiem znośnie. Kolor zabezpieczyłem bezbarwnym Gunze GX100. Następnie zamaskowałem ramę i dmuchnąłem kółka. Środki super metalikiem Gunze – może nawet niepotrzebnie ale tak sobie wymyśliłem – oraz same kółka matowym czarnym Gunze H012 rozcieńczonym żółtym rozcieńczalnikiem Tamiya Jako że motorek jest i będzie zmęczony to stojaczek też powinien wyglądać na używany. Wziąłem więc emalie chrom silver MM i metodą suchego pędzla zrobiłem obdarcia i obicia lakieru w miejscach najbardziej na to narażonych. Następnie „pudrami” Tamiya zestaw B i D dobrudziłem jeszcze trochę w kilku miejscach. Oto efekt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.