-
Liczba zawartości
2 840 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
15
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Marudek
-
Owiewki wewnątrz mają mniej więcej kształt koła które ma się tam zmieścić. Gdyby były w całości puste w środku to rzeczywiście może trudno byłoby wyjąć silikonowy odpowiednik wnętrza owiewki przez stosunkowo niewielki otwór koła. Ale w tej konfiguracji nie ma z tym żadnych problemów.
-
Hej, Jasne choć bez odpowiednich narzędzi i materiałów trudno to zrobić w miarę porządnie 1. Przygotowanie mastera - wiadomo: toczenie, frezowanie, szlifowanie, doklejanie jakichś drobiazgów 2. Zamocowanie mastera na wlewce i umieszczenie go w pojemniku wielkości przyszłej formy silikonowej 3. Przygotowanie formy silikonowej - mieszanie silikonu i katalizatora, odgazowanie mieszanki i zalanie pojemnika z masterem. 4. Po stężeniu silikonu wyjęcie z formy mastera i zalanie żywicą i odgazowanie. Mam niewielką pompkę próżniową, która przy częściach tej wielkości jeszcze daje radę
-
Hej, Dzięki z doping Teraz to muszę pomalować tak, żeby wyglądało jak polerowana blacha.
-
Witam, Udało mi się wytermoformować okaptowanie silnika i pierścień Townenda. Pamiętam jak Wojtek Fajga pięknie wyciął litery RWD na okaptowaniu swojego modelu w 1:32. Ja miałem nieco mniejsze litery do wycięcia ale chyba wyszło całkiem nieźle.
-
Panzer III Ausf.F skala 1:144 Dragon + scratch
Marudek odpowiedział Marudek → na temat → Warsztat 144
O! Dzięki za radę - chętnie skorzystam -
Panzer III Ausf.F skala 1:144 Dragon + scratch
Marudek odpowiedział Marudek → na temat → Warsztat 144
Hej, Sorry, dopiero zauważyłem Wasze wpisy Tak, lufa to kawałek igły - bodajże 0,45 mm. A tłuczeń to najlepsze co mogłem znaleźć w kuchni ? Jak już dojdę do budowy większej dioramki kolejowej w 1:144 to zainwestuję w tłuczeń od skali N. No niestety to prawda - mam sporo modelarskiego złomu (dwa kartony). Np z aktualnie budowanego modelu RWD-6 użyłem jedynie połówek kadłuba i to jeszcze zmodyfikowanych Resztę części pewnie wywalę bo z nich raczej nic się nie da zrobić... -
Dziękuję za wyjaśnienia z załączonym zdjęciem. Dodatkowo w planach modelarskich przeczytałem: "Przód i sufit kabiny maksymalnie oszklony, ujęty stalową ramą o profilu dwutwowym." Gdybym miał robić taką osłonę w 1:1 to oszklenie nitowałbym raczej od spodu i dlatego wkleję oszklenie od wewnątrz. Za to chyba pokuszę się o odwzorowanie dwuteowników w górnej części kabiny. Tylko na razie termoformuję osłony silnika. Do kabiny wrócę potem.
-
Czy ja dobrze rozumiem? Pleksi była przymocowana do ram z wierzchu, a nie od spodu (wnętrza kabiny)? Jeśli tak to dlaczego? A jeśli chodzi o kolor ram to chyba jednak pozostanę przy czerwonym. Na zdjęciach z książki Glassa widać, że ramy były w innym kolorze niż kadłub (kolor zdecydowanie inny niż goły metal). To raczej jakiś ciemny kolor - albo czarny, albo czerwony. Chociaż w porównaniu z ramką numeru 06 jest mniej nasycony i dlatego stawiam raczej na czerwony. Hej mig - masz rację. Swoją 144-kę zrobię tak jak na zdjęciu z pierwszej strony książki A. Glassa
-
Hej, Tych dźwigni nie ma na blaszce Part i pewnie dlatego bym je pominął. Ale dzięki za zwrócenie uwagi - postaram się je dorobić. Akurat do półki na której są busole mam łatwy dostęp ponieważ osłona kabiny nie jest jeszcze wklejona. Zrobię to dopiero po pomalowaniu zewnętrznych powierzchni ramek na kolor czerwony (zgodnie z profilami z książki A. Glassa). Dopiero potem wkleję oszklenie i całość przykleję do pomalowanego kadłuba.
-
Hej, Postarałem się poprawić krawędzie w drzwiach kabiny oraz mocowanie tablicy przyrządów. Myślę, że teraz jest OK - a przynajmniej z wklejoną kabiną nie jestem w stanie zrobić tego lepiej. Odlałem z żywicy przygotowane wcześniej części: I złożyłem podwozie. Kołpaki i koła będę malował oddzielnie więc na razie są zamocowane "na sucho" Złożyłem silnik (a przynajmniej to co do niego odlałem (bo planuję jeszcze wzbogacić go o kilka drobnych detali) Tak wygląda po zamocowaniu (jeszcze bez kolektora spalin) No i teraz zaczyna mnie kusić żeby silnika nie zakrywać osłonami tylko ułożyć je wraz ze śmigłem w trawie, jak gdyby silnik był serwisowany na płycie lotniska. Tylko czy coś takiego faktycznie mogło się zdarzyć? Czy zdjęcie śmigła było na tyle łatwe by zrobić to na trawie, bez zaplecza warsztatowego?)
-
Jest już kolejny odcinek. Tym razem wnęki podwozia.
-
Dopiero teraz zobaczyłem jak wygląda osłona silnika w Czapli - jednak nie obejdzie się bez odlewania... tylko najpierw muszę zdobyć model żeby złapać wymiary i zrobić mastera.
-
Hej, Dla RWD 6 osłony będę termoformował - kopyto już mam. A jeśli chodzi o Czaplę, to co prawda modelu Czapli jeszcze nie mam, ale chętnie bym Ci pomógł. Tyle że osłon raczej bym nie odlewał - dostałbyś wydmuszki vacu - pasowałoby Ci?
-
Hej, Mikołaj75 masz rację - dopracuję to dziś wieczorem. Ponadto spróbuję poprawić tablicę przyrządów bo chyba trochę krzywo wkleiłem.. Dziękuję wszystkim za doping i dobre rady
-
Hej, To prawda - zależy mi na czasie bo przecież od podstaw miałem go robić w 1:144 Ale to już niedługo, bo robota idzie dobrze. Mam już wnętrze kabiny i mastery do odlania części podwozia i silnika.
-
Nowe zastrzały i golenie podwozia. Do tego mastery do odlania kół i ich owiewek
-
Hej Spiton! Dzięki za miłe słowo Zapomniałem wspomnieć że drzwiczki okleiłem z zewnątrz cienką folią PVC. Dzięki temu nabrały nieco objętości.
-
Hej, Kolega podpowiedział mi, że blaszki oszklenia wywinąłem na "lewą stronę" ? Wolę nie ryzykować z rozklejaniem więc linie gięcia zaszpachlowałem surfacerem. Potem pobawiłem się wnętrzem. Foteliki to moja rzeźba odlana x2.
-
Hej, W zestawie Part jest film z szybami. Wszystkie poza górną powierzchnią są całkowicie płaskie więc kolejno wkleję szybki wycięte po obrysach zaznaczonych na filmie. Jeśli coś pójdzie nie tak, to użyję folii do rzutników. Okienka w drzwiach będą otwarte na uchył, a drzwi będą otwarte szeroko jak gdyby piloci studzili nagrzaną słońcem kabinę.
-
Hej, To miała być rozgrzewka przed scratch'em w 1:144. Kupiłem blachy i model żeby skleić sobie "lajtowy" modelik zanim zabiorę się za projektowanie modelu w 144. Po otwarciu pudełka okazało się, że to nie będzie taki "lajcik", a skoro wydałem już kasę na ładne blaszki i zacząłem kombinować gablotkę na biurko do pracy (w domu samoloty trzymam tylko w 1:144) - to jakoś zmęczę ten temat
-
Hej, Wielkie dzięki za doping. Lipstein widzę że ciężką walkę toczysz z tą Czaplą, ale efekt wart był trudu. Ja chyba nie będę miał aż tak trudno. Przynajmniej zastosuję kilka trików, które znacznie ułatwiają prace i jednocześnie dają dobry efekt imitacji płóciennego poszycia. Zacząłem od amputacji dziobu, który w jednej połówce był dłuższy a w drugiej krótszy. Następnie na podstawie przeskalowanych planów modelarskich wykonałem szkielet nowego dzioba, który następnie wypełniłem Milliputem. Kadłub oszlifowałem i z cieńszego plastiku wkleiłem nowe burty na wysokości drzwi. Na zdjęciu widać pierwotny pomysł na mocowanie skrzydeł, ale zmieniłem tą koncepcję. Imitacja listew przezierających spod napiętego płótna powstała na cienkiej, twardej folii PVC, którą okleiłem kadłub. Po pomalowaniu podkładem zaczyna przypominać kadłub RWD 6 Nowa koncepcja mocowania skrzydła. W miejscach możliwie najbliższych ram osłony kabiny są kawałki igły iniekcyjnej 0,6 mm. w skrzydłach będą druty 0,4 mm które się w nie wpasują. Po złożeniu na sucho (muszę jeszcze wnętrze kabiny wcisnąć tam przed sklejeniem na dobre). Tutaj po dodaniu kilku błyskotek Parta. Boczne osłony na dziobie musiałem wykonać samemu z cienkiej folii ponieważ części Part były projektowane pod model ZTS Plastyk, w którym dziób był krótszy niż to wynika z planów. Dlatego imitację blachy wygniotłem w cienkiej folii PVC i nakleiłem na boki dziobu jak bym to zrobił z blaszkami. Tak samo powstał ogon. na cienki HIPS nakleiłem wygniecione kawałki folii. Moim zdaniem efekt lepszy niż prosto z pudła
-
Panowie ja swój egzemplarz nabyłem jakieś dwa tygodnie temu w jednym z hipermarketów. Na pudełku jak wspomniał Artek82 jest nalepka ProKids, ale jeśli ktoś chciałby sprzedać jakiemuś dziecku modelarskiego bakcyla to na pewno nie tym modelem. Nie otwierałem pudełka w markecie więc dopiero w domu doznałem szoku. Nie spodziewałem się cudów bo oglądałem wypraski w necie (widocznie były z jakichś pierwszych tłoczeń), ale to co sprzedaje ZTS to zwykłe naciągactwo. Modele firmy Amodel przy tym tworze mogłyby uchodzić za niemal samosklejalne Ogólnie z całości użyję tylko kawałków połówek kadłuba i jednej owiewki na koło - zrobię z niej porządną część w której będzie oddzielne kółko i sklonuję z żywicy razy dwa. Także raczej zapowiada się scratch...
-
Hej, Zabieram się za budowę modelu legendarnego Polskiego samolotu RWD 6, na którym polscy lotnicy, Franciszek Żwirko i Stanisław Wigura zwyciężyli w wyścigu Challenge 1932. Jedyny dostępny zestaw to 'weneryczny' ZTS Plastyk, do którego dostępne są znakomite blaszki Part. Nie będę wiele pisał. Zobaczcie sami z czym mam do czynienia: Nie wiem jak można dręczyć tak wytłuczone formy... No i ten cudowny materiał. To chyba jakieś zmiotki różnych granulatów. Oszklenie nawet po szlifowaniu i polerowaniu nie ma szans na przezroczystość. A po złożeniu połówek kadłuba okazało się, że to raczej 'niesklejalny" model. Jedna dłuższa, druga krótsza. Jamy skurczowe i zadrapania w miejscach trudnych do szpachlowania. Wypukłe linie podziału i wklęsłe linie listew szkieletu... Jednym słowem, to miał być lajtowy wstęp do budowy RWD 6 w skali 1:144 ale chyba jednak czeka mnie scratch w obu skalach 1:72 i 1:144.
-
Hej, On tam nie lądował tylko był składany po dostarczeniu na front. Na zdjęciu którym się inspirowałem słupy były nieco dalej. Ja musiałem trochę nagiąć rzeczywistość żeby wszystko zmieściło się na podstawce średnicy 76 mm. A z zawodu jestem logistykiem ?
-
Hej, Wielkie dzięki za miłe słowa. Następnym razem naciągi zrobię z czegoś cieńszego bo chyba są z devzko za grube. A ta krata na ziemi to rama w której na front przyjechało skrzydło. Wzorowałem się na historycznym zdjęciu, które jest w wątku warsztatowym. Scenka ma przedstawiać samolot chwilę po złożeniu go na froncie
