Kusi mnie żeby wrócić do Albartrossa, ale już wiem na pewno, ze nie postawię modelu na podstawce z taflą morza. Po prostu nie znam się na tym jak faluje morze; jak zachowują się fale przy różnej pogodzie i jaki kolor ma woda danego akwenu. Niby drobiazgi ale można sobie tym strzelić w kolano. Widziałem już pięknie wykonane modele okrętów, które niestety bardzo dużo traciły przez spaprane morze.
Z drugiej strony - czy postawić model wykonany do linii wodnej na kawałku klocka? Są i takie modele, a niektóre z nich są po prostu piękne. Np okręty kolegi witek@ prezentują się niesamowicie na kawałku połyskliwej powierzchni. Ale wolałbym nie kopiować tego pomysłu. Chyba raczej będę dorabiał podwodne części okrętów i stawiał je na podstawkach z pylonami