Ipkinss
Użytkownicy-
Liczba zawartości
809 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Ipkinss
-
Hej! Dzięki Sławko! Co do CANTa to całkiem sensowne opracowanie znajdziemy tutaj --> http://www.samoloty.ow.pl/str011.htm Jak to zwykle bywa z naszymi samolotami wiele rzeczy trzeba domniemywać i przyjąć którąś z teorii jako prawdopodobną. Gdybym miał robić CANTa teraz to byłby srebrny z fabryczną niebieską strzałą i dużymi szachownicami na skrzydłach. Kto wie, może za jakiś czas "wypłyną" fotki, które rozwieją nasze wątpliwości. Pozdrawiam Ipkinss
-
Witam! Dziękuję wszystkim za pozytywne komentarze! Cieszę się, że Lublin się podoba Coś w tym jest! Misję zaczęto około 21.30 Woda również u mnie wywołuje mieszane odczucia. Ale pierwsze koty za płoty, przy następnej podstawce będę już wiedział czego się spodziewać. W składziku czeka na swoją kolej CANT Z.506. Postaram się by miał lepiej wykonane "miejsce postojowe". Teraz czas pomyśleć nad następnym polonikiem Pozdrawiam Ipkinss
-
Hej! MrDyzio! Figurki może kiedyś przy jakimś innym projekcie A tymczasem zapraszam do galerii --> viewtopic.php?p=350271#350271 Pozdrawiam Ipkinss
-
Witam! Przedstawiam galerię Lublina R-XIII ter firmy Aeroplast w skali 1/72. Model, o dziwo, sklejało się nie najgorzej. Oczywiście wymagał kilku przeróbek ale ogólnie miałem już do czynienia ze słabszymi zestawami Do modelu dodałem blaszkę Part'a z fajnym kokpitem oraz żywiczny silnik Ardpolu. Model przedstawia samolot z MDL w Pucku, na którym 7 września 1939 roku załoga w składzie: por. mar. pil. Józef Rudzki i por. pil. obs. Zdzisław Juszczakiewicz dokonała zuchwałego nalotu na defilujących w Gdańsku niemców. Jak każdy model tak i ten mógł być lepszy ale z efektu jestem zadowolony. Tak sobie wyszła podstawka ale po raz pierwszy próbowałem bawić się wodnymi specyfikami. O przeróbkach i zmianach można poczytać w wątku warsztatowym --> viewtopic.php?t=21852&start=0 Lublin jest już siódmym modelem w mojej "wrześniowej" kolekcji Cieszę się, że go skleiłem bo jest ciekawym urozmaiceniem na półce. Ale koniec gadania, teraz zapraszam do oceny i krytyki Pozdrawiam Ipkinss
-
Witam ponownie! Dziś galerii jednak nie będzie. Trzeba poczekać do jutra. Musi wyschnąć masa akrylowa którą uzupełniłem prześwity między pływakami a wodą. Wszystko gotowe w 99%. Zamieszczam jedną fotkę jako zwiastun Pozdrawiam Ipkinss
-
Witam! Bardzo fajny Antek! Szczerze mówiąc nie wiedziałem, że jest An-2 w tej skali. Chyba trzeba będzie sobie takiego sprawić bo Twoja galeria jest bardzo zachęcająca Gratuluję fajnego modelu samolotu legendy (żywej na dodatek). Pozdrawiam Ipkinss
-
Hej! Kolejny klejnocik do kolekcji! Model pierwsza klasa, jak zwykle zresztą! Co będzie następne jeśli można wiedzieć? Pozdrawiam Ipkinss
-
Hej! Artykuł przeczytałem ale jednak popróbowałem własnych sposobów oraz specyfików Metodą prób i błędów jakoś udało się osiągnąć to co teraz widać. Niemniej dzięki za maila! Sam jeszcze nie wiem. Myślałem nad dwoma opcjami: drewniany lub szary a'la beton. Dziś mam dzień wolny więc Lublin pewnie wyląduje w galerii Pozdrawiam Ipkinss
-
Witam po przerwie! Model prawie gotowy. Dodałem kilka elementów takich jak światła pozycyjne, naciągi, oraz knagi na pływakach. Muszę dorobić dyszę Venturiego oraz wydechy. Kilku poprawek wymaga malowanie. Od manipulacji modelem gdzieniegdzie wytarł się metallizer. Lublina czeka również krycie półmatowym lakierem. Pracuję także nad karabinami i wyrzutnikami bomb. Męczyłem się także z podstawką Wydaję mi się, że teraz jest lepiej niż poprzednio. Uznałem, że jak na pierwszy raz może być i nie chcę już nic poprawiać Całość wymaga jeszcze dopieszczenia ale galeria tuż tuż A oto fotki: Pozdrawiam Ipkinss
-
Witam! Kilka szybkich odpowiedzi. Jak mógłbym wydobyć trochę głębi? Masz może jakieś wskazówki? Pierwszy raz "lałem wodę" więc chętnie posłucham rad Fakt, jako model dla początkującego to Lublin się słabo nadaje. Niemniej uważam, że opinie o jego "niesklejalności" są przesadzone Były modele przy których pracowało mi się znacznie gorzej. Ja również planuję wersję kołową ale z żywicznego zestawu Ardpolu. Z zestawu pochodzi napis "Lublin R-XIII ter" na ogonie oraz kalki na spodzie płata. O dziwo kładły się dobrze, chociaż bałem się, że się porwą. Szachownice na spodzie po użyciu płynów gunze weszły w fakturę płata wręcz idealnie! Reszta kalek to Techmod. Zgadza się, na wszystkich przedwojennych zdjęciach mamy piękne białe numery ale na każdym zdjęciu już wrześniowych wraków numeru nie znajdziesz. Podporą do takiego podejścia do sprawy numerów były zdjęcia z IV tomu Polskich Konstrukcji Lotniczych panów Kopańskiego i Glassa. Pod zdjęciami zniszczonych po bombardowaniu Lublinów jest opis, cytuję: "[...] W 1939 r. na samolotach tych zamalowano duże numery boczne w tylnej części kadłuba i zastąpiono je bardzo małymi numerami namalowanymi najprawdopodobniej czarną farbą." Jest też zdjęcie, na którym widać czarne cyfry. Pod ww zdjęciem widnieje opis: "W tylnej części kadłuba słabo widoczne dwie pierwsze cyfry numeru taktycznego (71...). Ten rodzaj malowania (małe cyfry) wprowadzono na krótko przed wybuchem wojny" Cóż, wg mnie to wystarczające dowody na taką opcję numerów Pomimo, że w żadnej innej publikacji (warto dodać, że są to stare pozycje) nie spotkałem się z taką informacją. Pozdrawiam Ipkinss
-
Hej! Był to "Mediterranean Blue" Co do nazwy to oczywiście będzie tabliczka. Zamierzam zamaskować ten uszkodzony róg właśnie "nośnikiem" tabliczki znamionowej. Ale to już na samym końcu. Dziś dodałem Lublinowi śmigło i naciągi oraz kalki (jeszcze nie wszystkie). Sporo detali jeszcze zostało do przyklejenia ale póki co przechodzą obróbkę indywidualną Zająłem się także kolorowaniem Bałtyku. Akurat w tym roku byłem na urlopie w rejonach Pucka i okolic. Starałem zbliżyć kolor jak najbardziej do tego co zapamiętałem, ale pewnie każdy z nas pamięta barwę wody trochę inaczej. To jest temat "rzeka" Pływaki zamierzam nieco "przyrdzewić" ale bez przesady. Muszę także wykonać niezbędne przeróbki jakie przeszedł samolot przed słynnym nalotem z 7 września czyli wykonać obrotnicę z dwoma sprzężonymi karabinami oraz zamontować wyrzutniki bomb. I tu pojawia się pytanie - GDZIE je umieścić? Niestety nastąpi tygodniowa przerwa w pracach spowodowana moim wyjazdem. Po powrocie w przeciągu kilku dni chciałbym zamieścić "era" w galerii PS. Będę miał internet więc nie musicie czekać z sugestiami przez cały tydzień Pozdrawiam Ipkinss
-
Witam! Kolego kornik_69 z zaznaczonych przez Ciebie miejsc poprawiłem ogon. Był tam jakiś zapomniany paproch Pływaków nie poprawiałem ponieważ ich dna będą zupełnie niewidoczne. Co do miejsca z przodu kadłuba to podejrzewam, że chodzi Ci o kolor. Wygląda jakby zapyliło szarym ale to światło tak dziwnie odbija się od metallizera. Chyba, że chodzi o coś innego? Śmigło może być. Trochę je odchudziłem i nieco wyprofilowałem. Ale zapomniałem zrobić fotki Przy następnej aktualizacji się pojawi Ostatnio zająłem się podstawką. Oczywiście musiałem sobie "zakleić" jej róg i będę musiał to podmalować. Trzeba płacić za nieuwagę :( Po pierwszym etapie prac wygląda to tak: Użyłem specyfiku Water Effects. Całkiem fajnie się z tym pracuje. Teraz czekam aż wszystko wyschnie i zacznę poprawki i malunki bo przecież nie mogę zostawić takiego "błękitu Paryża" W sumie to zostało mi jeszcze sporo pracy "wykończeniowej". Zarówno przy modelu jak i podstawce. Ale nie narzekam na ten projekt. Miło mi się przy nim siedzi Pozdrawiam Ipkinss
-
Friedrischafen FF-33E "Wolfchen" - 1/48 - Techmod
Ipkinss odpowiedział Marwaw → na temat → [L]Warsztat
Ja również podglądam i oczywiście kibicuję Zwłaszcza, że miałem okazję obejrzeć Twoje cudeńka na żywo. Już widać, że szykuje się kolejny superancki model Pozdrawiam Ipkinss -
Witam! Moses użyłem złego określenia. Oczywiście chodziło mi o metalizery a nie metaliki. Sorry za zamieszanie! Koledzy wszystko już wyjaśnili w kwestii podkładów A tymczasem pomalowałem Lublina Kamuflaż jest teraz w stanie "surowym". Szary kolor jest bardzo matowy dlatego wygląda tak blado. Myślę, że w końcowym rozrachunku kolorystyka będzie się lepiej prezentowała. Z warstwy metalizera jestem zadowolony ponieważ widzę postęp w stosunku do PWS-26 Ciekawe co Wy o tym sądzicie? Zdjęcia: Udało mi się tak zamaskować kadłub, że nie zapyliłem srebrnym tam gdzie nie trzeba. Nie obeszło się jednak bez kilku drobnych awarii np. straciłem naciągi pod baldachimem czy też doklejone pokrywy luków z kadłuba. Trzeba będzie zrobić je jeszcze raz PS. Kupiłem już podstawkę pod model. Mam dwa specyfiki Vallejo: Water effects oraz Still water. Będę coś kombinował żeby stworzyć wodę zatoki puckiej Pozdrawiam Ipkinss Pozdrawiam
-
Witam! Silniki zgodnie z zapowiedzią dotarły, zatem po dodaniu kilku detali wpasowałem jeden z nich w osłonę i przykleiłem do reszty samolotu. Nie obyło się bez redukcji długości kadłuba Ponadto pierwszy etap malunków już mną Całość pokryłem Mr Base White 1000, a miejsca gdzie użyję metalliców pokryłem czarnym błyskiem. Będzie sporo gimnastyki przy maskowaniu ale przy Czapli było nawet więcej i jakoś poszło więc jestem dobrej myśli Zdjęcia: Ciąg dalszy wkrótce! Pozdrawiam Ipkinss
-
Ha! Słusznie! Dzięki za to spostrzeżenie Dałem się nabrać na film z youtube i zdjęcia. Nawet do głowy by mi nie przyszło, że może być tylko jedna śmiga. Śmigiełko będzie poprawione Jeszcze raz dzięki za czujność. Pozdrawiam Ipkinss
-
Chyba właśnie dlatego, że to takie koszmarki więc chcę dać im "ludzkie" oblicze. Zwłaszcza jeśli to polski samolot, wtedy "moc" sama się znajduje Szczerze przyznam, że Łosia mam gotowego do robienia. Mam kalki Techmodu + dwa piękne zestawy blach Part'a oraz ogromną super monografię AJ-Pressu. Chciałem wystartować w nim w następnym Konkursie Zimowym ale póki co poprzedni konkurs wciąż trwa, więc nie wiem czy mi się uda Pozdrawiam Ipkinss
-
Witam! Dzięki za doping Myślę nad morzem ale czy mi się uda to ciężko powiedzieć. Na pewno popróbuję ArmiA! Dzięki za info. Przyda się na przyszłość bo dostawa silników powinna być u mnie jutro Lublin jest właściwie gotowy do malowania. Ostatnio posiedziałem na kilkoma detalami. Zmontowałem już prądnice ze śmigiełkiem, dodałem stery przy pływakach, popychacze lotek oraz ich odciążenia. Jak tylko odbiorę przesyłkę zajmę się silnikiem wraz z osłoną i zacznę malunki. A oto fotki: Pozdrawiam Ipkinss
-
Witam! Nie mogę zaprzeczyć. Sama bryła modelu klei się OK! Jedynie jakość detali jest tragiczna ale te uzupełnia blacha Part'a i wkład własny Tymczasem Lublin dostał skrzydła. Zestawowe wsporniki nieco poprawiłem i wykonałem nowe rozpórki między głównymi wspornikami. Zacząłem także przerabiać montaż prądnicy. Czeka ją jeszcze drugi etap przebudowy. Skleiłem w międzyczasie karabin obserwatora. Czekam na zamówione silniki Ardpolu. Może wyjść tak, że model będzie gotowy ale bez silnika Pozdrawiam Ipkinss
-
Hej! Dzięki za doping Stateczników i skrzydła nie będę już pocieniał. Nie chcę stracić faktury płata. A stateczniki są sklejone na amen i nie chcę sobie nic rozwalić próbując je rozcinać. black616 o dostępności modelu było na pierwszej stronie. Nie jest już produkowany i trzeba go trafić w drugim obiegu. Ja swojego mam z allegro. A co do wersji kołowej to w pudełku było dołączone także podwozie kołowe. Ardpol robi z żywicy obie wersje. Bardzo dobre modele. A tymczasem skleiłem pływaki i wsporniki. Jest to dopiero pierwszy etap. Teraz muszę to wszystko ładnie obrobić i oszlifować. Pozdrawiam Ipkinss
-
Witam! Kolejny mały krok naprzód. Zrobiłem nowe podpórki pod baldachim. Dokleiłem również różne pokrywy luków, które wypatrzyłem na fotkach Lublinów. Usunąłem także "kierownicę" bo wyczytałem, że Lubliny z tej dostawy miały normalne drążki sterowe. Teraz zajmę się montażem podłodzia Poszpachlowałem i przeszlifowałem na gładko pływaki. Skleiłem ogon. Pluję sobie w brodę, że nie odchudziłem stateczników poziomych Pozdrawiam Ipkinss
-
Hej! Faktycznie szkoda ze nasi nie mogli powalczyć na "dwudziestkach-czwórkach". Co ciekawe, niemiaszki zazwyczaj zgłaszali zestrzelenia lub walkę właśnie z PZL P.24. A model coraz fajniej się prezentuje. Ładne malowanko wyszło na skrzydłach. Czekam na ciąg dalszy Pozdrawiam Ipkinss
-
Witam! Pomożemy Czy to Twoja pierwsza przygoda z blaszkami? Zestaw do P-11 jest bardzo atrakcyjny (zwłaszcza kokpit) ale wymaga kilku przeróbek w modelu by w ogóle móc ten kokpit zmieścić w kadłubie. W razie czego pytaj Pozdrawiam Ipkinss
-
Witam! Dzięki za komentarze! Co do dostępności modelu to trzeba polować na allegro. Ja swojego trafiłem kilka lat temu za około 25zł z przesyłką ZIO_BY_NAITT! Żywicznego Lublina z Ardpolu zamierzam zrobić w "wielobarwnej" wersji kołowej. Cóż, jak już zacząłem to go skończę Model Aeroplastu oceniam lepiej niż PWS-26 RPM-u. Zobaczymy jak to dalej pójdzie, póki co nerwicy nie dostaję kornik_69! MS.406 też w końcu będzie. Jego atutem jest to, że mam już blachy, kalki i monografię, a takich "zestawów" jest u mnie tylko kilka na stanie Myślałem o jakiejś wodnej podstawce ale czy coś z tego będzie to czas pokaże. Dzięki za info o książce. A dziś zamknąłem w kadłubie pomalowany kokpit. Całość wnętrza pomalowałem na chrome silver. Potem pomalowałem kilka elementów na inne kolory takie jak brąz na oparcie, czerń na manetki czy "kierownicę". Musiałem wstawić kawałek plastikowego klina bo kadłub nie chciał zmieścić kratownicy mimo szlifowania. Skleiłem także skrzydła, stateczniki i pływaki. te ostatnie wymagają całkowitej przeróbki bo teraz wyglądają jakby były zrobione z cegieł. PS. Cywilny Lublin zaiste piękny. Wydaje mi się, że kolega RH zrobił kiedyś to cudo. Pozdrawiam Ipkinss
-
Witam w kolejnym wątku warsztatowym! Z pośród trzech "gotowych do klejenia" zestawów (MS.406, Hurricane Mk IIc, Lublin R-XIII) wybór padł jednak na "wrześniową" maszynę. Nie mam w swej kolekcji jeszcze żadnego naszego wodnosamolotu i postanowiłem to zmienić Niedawno wróciłem z urlopu nad morzem podczas którego zwiedziłem Puck, Hel oraz Gdynię. Oczywiście odwiedziłem te miejsca pod kątem zainteresowań historycznych . Miałem również okazję obejrzeć prace kolegi Marwawa i spółki. Samoloty oraz dioramy (m.in. obie dioramy z ZKM). Modele pierwszorzędne! Pod wpływem tych miejsc oraz prac tam prezentowanych zdecydowałem się na wykonanie modelu Lublina R-XIII ter z Morskiego Dywizjonu Lotniczego o numerze bocznym 714, na którym 7 września 1939 roku załoga dokonała zuchwałego nalotu na defilujących w zdobytym Gdańsku niemców. Model jest chyba dość dobrze znany. Jest to stary zestaw Aeroplasta. Zamierzam dodać chyba równie starą blaszkę Part'a. Niestety skończyły mi się żywiczne silniki Wright Whirlwind Ardpolu i będę musiał popracować od podstaw. Chyba że ktoś ma na takowe namiary. Proszę wtedy o kontakt na PW. Po pierwszym dniu prac mam skończona kratownicę. Wszystko pasowało bardzo ładnie. Również dopasowanie do kadłuba i zamknięcie kokpitu w połówkach nie powinno być zbyt uciążliwe. Kilka szlifów i będzie jak trzeba. Jutro malunki wnętrza. Pozdrawiam Ipkinss
