Przegladam tak to forum i podziwiam prace coponiektorych.
Przy budowie Tigera II (a raczej zabawie z nim) kilka rad mi uzmyslowilo co robie zle.
Jak to mowia cwiczenia czynia mistrza, wiec zabralem sie za psucie drugiego modelu.
Wybor padl na Stuga III produkcji Tamiya...
Z gory przepraszam ze warsztat nie jest prowadzony od poczatku.
No i prosze wziac pod uwage ze jest to model cwiczebny, nie ma sie tu co opatrywac historycznych prawidel.
Wiem juz ze przy modelach Tamiya szpachla bedzie najlepszym przyjacielem, poprzedni model Dragona wydaje mi sie lepiej spasowanym...
Pierwsze warstwy na podkladzie...
Sam kolor piaskowy wydal mi sie jakis smutny
Na razie wyglada to tak...
Chce troche na tym modelu przetestowac rozne efekty, weathering i inne sztuczki modelarskie zanim zabiore sie za nastepne modele.
Jak widac jest to czysty plastik, mysle ze na fruile przyjdzie czas (moze przy IS-3 Tamiya)