Jump to content

KRL

Moderators
  • Content Count

    2,085
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by KRL

  1. Model wylądował na lakierni i jest to moment w którym zawsze zastanawiam się co chcę zrobić i w kolejnym kroku jak chcę to zrobić. Pozwolę sobie dodać że w tym wypadku nie mam do końca wpływ na to jaki ma być ten model czy ma być to model P-40 prosto z fabryki czy jednak co po przeciwnej stronie. Dodam iż moje zmagania z modelem śledzi osoba dla której wykonuję ten model i dziś ok 10 rano otrzymałem telefon z informacja że po bardzo dokładnym przemyśleniu sprawy efekt końcowy ma być dość intensywny i mocny. Czyli krótko mówiąc nie o stanie fabrycznym tu mowa a tuz przed remontem lub złomowaniem ;o) Więc do roboty na początek zawsze przemywam model zmywaczem lakierniczym ja używam zmywacza PPD D837 kolejny krok to Pre Shading który stanowi bazę do reszty działań malarskich. Wiem że wiele osób właśnie tak wykonuje PS i przyznam że też mi się tak czasem zdarza jednak tym razem wykonałem to jedynie w celach nazwę je opisowych. Taki PS z delikatnymi liniami wykonują głownie wtedy gdy model ma nosić niezbyt wiele śladów użytkowania i zależy mi na subtelnym wykończeniu. P-40 subtelny nie będzie więc wolę mieć już ba wstępie mocne linie i duży kontrast w dalszym etapie będę sobie regulował siłę krycia farb wypełnienie tych kontrastów. Używam kolorów" -czarny, biały i liquid metal ten ostatni w zaplanowanych miejscach gdzie będę wykonywał chipping (obicia) Więc PS w tym wypadku robię tak: Jak wspominałem kolor metaliczny jest w miejscach które będę osłaniał specjalną pastą by zrobić obicia oczywiście można tu użyć jakiegoś płynu maskującego ja używam pasty SATA jest ona w formie kremu. Uzupełnienie w ciągu dnia.
  2. Uzupełnienie po pracach porannych i czas na mały odpoczynek na rowerze. A tym czasem model wyszpachlowany obrobiony, kabina zamaskowana podobnie wnęki podwozia ogólnie mówiąc gotowy do dalszych prac. Teraz bardzo ważna kwestia którą odkryłem jakiś czas temu, zwykle na tym etapie robiłem odtwarzanie linii podziału i nitów zawsze robiłem to na surowym modelu. Niestety męczyło to bardzo mocno moje oczy ponieważ dostrzec linie i nity na modelu po szlifowaniu jest trudno. Kiedyś przez przypadek musiałem poprawić kilka linii i nitów na modelu który już był w podkładzie okazało się to znacznie prostsze - krótko mówiąc lepiej widać to co trzeba zrobić. Więc od jakiegoś czasu nakładam przed odtwarzaniem linii podziału i nitów podkład - oczywiści nie na cały model a jedynie na miejsca gdzie jest szpachla aż do granicy gdzie obrabiałem papierem ściernym. Ten sposób ma jeszcze jedną ciekawą funkcję - po podkładzie widać ewentualne niedoróbki i drobne wady więc można od razu na tym etapie dokonać korekty. Tak się zdarzyło w tym wypadku i widać że musiałem nałożyć jeszcze odrobinę szpachli na grzbiet za kabiną. . Na koniec poprawka linii podziału i nitów: Model opuszcza hangar produkcja płatowca i przesuwany jest na lakiernię - to mój ulubiony moment na modelarskim warsztacie
  3. Prace nad P-40 trwają a tym czasem uzupełnienie tematu z rana Skrzydła sklejone czas spasować je do kadłuba. Jak widać na fotach nie ma stresu wręcz przeciwnie jest bardzo dobrze. Podklejam osadzenie kabiny i wklejam skrzydła. Staram się by spasowanie było możliwie jak najlepsze tak by po oszlifowaniu nie trzeba było szpachlować miejsc łączeń. Może jednak po wyschnięciu okazać się że miejscowo będzie jednak konieczne lekkie szpachlowanie ale to wyjdzie po wyschnięciu. Stosując szybki klej w zasadzie można miejscowo sterować tym jak układa się szczelina i spasowanie podczas sklejania. Wyszło to tak: Czas na resztę gratów usterzenie pionowe, poziome i kilka drobnych części pod kadłub. Teraz coś co zawsze sprawia mi problemy czyli blaszki wolę zdecydowanie części z tworzywa. Na koniec szpachla na natarcia na skrzydłach i usterzeniu + poprawki na kadłubie i w zasadzie tyle w kwestii sklejania samego samolotu. Na koniec sklejam drobnicę golenie, klapy podwozia, duperelki i maskowanie oszklenia. Jak wspominałem na początku model jest naprawdę prosty do złożenia i dodatkowo bardzo ładnie spasowany więc składa się jak klocki lego. Pozdrawiam wszystkich.
  4. Uzupełnienie tematu. Udało mi się połączyć dwie połówki kadłuba - części jak do tej pory pasują do siebie zaskakująco dobrze i nie napotkałem na problemy, ale jest jedna kwestia która w tej materii warta jest wspomnienia. Połączenie ramek i elementów - nie wiem za bardzo jak można było wpaść na pomysł by te łączenia były nie od spodu elementów a od góry co wymaga naprawiania elementu po wycięciu. Dla mnie to absurd ale takie życie modelarza. Wracając do kadłuba jak wspomniałem sklejony i od razu zaszpachlowane miejsca łączeń, staram się tak robić by przyspieszyć sobie pracę więc nie szpachluje wszystkiego po sklejeniu całości ale staram się to robić etapami. Łatwiej obrabiać szpachle na mniejszym elemencie niż później na całym modelu, choć czasem jest to konieczne ponieważ szpachlowanie zwykle wykonuje dwa razy - pierwszy raz jako wypełnienie ubytków i drugi raz jako finisch. Miejsca oznaczone na fotce nie zostały jeszcze sklejone - kabina wklejona jedynie od góry, zrobiłem tak by mieć możliwość ruchu przy wklejaniu skrzydeł. W pracach modelarskich jest jeden moment za którym nie przepadam - mam na myśli odtwarzanie nitów i linii podziału, dlatego też przed obrabianiem szpachli zaklejam sobie taśmą miejsca w okolicy by nie uszkodzić linii i nitów. Mniej później mam do odtwarzania. Kolejny krok to obróbka wstępna szpachli i zwykle też odtwarzam później linie - nity nie. Przygotowałem i pomalowałem wnęki podwozia głównego element ten w modelu Trumpka jest maksymalnie uproszczony, malowanie to włąsciwy kolor + suchy pędzel tak by nadać mu odrobinę "życia" Wklejam wnęki i mogę dalej wklejać górną część skrzydła, wybrałem wersję z uchylonymi klapami więc konieczne jest wklejenie sporej ilości nędznych blaszek które są grube i moim zdaniem marnej jakości. Jednak przy budowie modelu prosto z pudła tak już jest. Na koniec kilka informacji technicznych: Bo padły pytania na PW. Klej jakiego używam to zwykle Tamiya EXTRA THIN CEMENT 87182 nauczyłem się po początkowych problemach pracować na wersji szybkiej i głównie tego kleju używam Do podkładowania używam zwykle podkładu Epoxy Primer Extra Fast lub ewentualnie Tamiy Light Gray 87064 Elementy wnętrza staram się malować dodając do farb rozcieńczalnika z aktywatorem przyspiesza to schnięcie ale nade wszystko zwiększa odporność farby na zmywanie co pozwala mi na robienie rożnych zabiegów bez konieczności nakładania lakieru bezbarwnego i oczekiwania na jego wyschnięcie.
  5. Mam teraz dwa dni wolnego, więc galeria może pojawić się w niedzielę.😉
  6. Czas podsumować dzień, Zacznę od kwestii wydechów Trumpek daje dwa rodzaje: Przejrzałem trochę fotek i nie znalazłem zastosowania dla tych owalnych więc wkleiłem tą wersję spłaszczoną. W kolejnym kroku przygotowałem wnętrze kabiny jak na model w skali 1:32 wnętrze nie porywa jakością części w przeciwieństwie do Tamkowego F4U Corsair. Kabina raczej będzie zamknięta więc to co w środku pozostanie zapewne mało widoczne. Wszelkiej maści manetki dodam na końcu ponieważ nie chcę w trakcie maskowania wnętrza kabiny do malowania uszkodzić czy pourywać drobnych części. Tyle na dziś jutro ciąg dalszy.
  7. Na razie nie czuję się jeszcze na siłach robić modele pootwierane i mocno waloryzowane różnymi dodatkami których zresztą przyznam często sensu stosowania nie dostrzegam. Tu pewnie zamyka się koło, nie bawię się w waloryzację więc i trudno mi nabrać doświadczenia w tym kierunku a co za tym idzie unikam tego rodzaju modelarstwa. Może kiedyś na emeryturze
  8. Witam wszystkich i zapraszam na mój krótki warsztat z modelem P-40 od Trumpetr'a skala 1:32. Model otrzymałem jako drugi do wykonania po niedawno prezentowanym modelu F4U-1A w zasadzie jak poprzednio model ma być wykonany prosto z pudła. Jest co prawda blaszka Edka do kokpitu i pasy ale to wszystko w kwestii dodatków. Model ma wyglądać podobnie jak poprzedni czyli Corsair ma być zmęczony. Tyle w kwestii założeń sam model wydaje się być bardzo prosty do budowy ilość części nie przeraża a jakość elementów jak na Trumpka zaskakuje. Ostatnio mam wrażenie że Trumpeter wykorzystał już formy do maksimum i jego modele są coraz słabszej jakości elementy są porowate i nierówne. Natomiast P-40 zaskakuje pod tym względem elementy są gładkie linie podziału wszędzie maja tą samą głębokość nity równe, mam nadzieję że wszystko będzie pasować do siebie tak jak wygląda. Kilka fotek ramek: Mam nadzieję że pomożecie mi w kwestiach merytorycznych nie mam pojęcia o samolotach z czasów IIWW choć chętnie się czegoś dowiem i nauczę. Ostatnio przeczytałem w jakimś warsztacie że to warsztat dla cierpliwych ze względu na czas w jakim autor przewiduje pracę. W tym wypadku to warsztat dla często zaglądających na forum. Dodam jeszcze że do modelu dostałem także farbki więc tym razem będę mógł napisać coś więcej o tym czym i jak pracuję.
  9. Doszły mnie słuchy że impreza była zacna, GRATKI. Mimo iż zgłosiłem dwa modele to nie było mi dane w tym roku odwiedzić modelarską brać firma zaplanowała mi inne działania. Może za rok.
  10. Dziękuję wszystkim serdecznie, cieszę się że odbiór modelu jest pozytywny.😃
  11. Fotki warsztatowe są wykonane bez lamp studyjnych w zwykłych warunkach. Kilka fotek z prac malarskich:
  12. Z farbami MRP miałem już do czynienia. Dostałem kilka buteleczek do testów, ogólnie farby MRP nie należą do problematycznych w użyciu. Choć zdecydowanie produkty tego rodzaju to nie moja bajka preferują produkty wodorozcieńczalne. O podkładzie mogę napisać tyle używałem i używam do dziś sporadycznie przy drobnych elementach podkładu Tamiya Light Gray zdecydowanie lepiej mi się nim pracuje niż tym Mr.Hobby 1500,
  13. Absolutnie nie żyję ze sklejania modeli na szczęście mam pracę która pozwala mi zarobić na chleb sklejanie modeli traktuje jako sposób na pozostawienie wszystkiego z boku podobnie jak przed laty wyścigi. Należę do osób które muszą coś robić inaczej zwariuję a tempo faktycznie idzie mi to sklejanie dość sprawnie.
  14. Mimo że model F4U-1A Corsair to samolot nie z mojej bajki wolę cośik z napędem odrzutowym to jednak muszę przyznać jedno. Nie pamiętam bym w swojej krótkiej acz intensywnej modelarskiej karierze składał lepszy model, ilość elementów jest bardzo duża ale wszystko pasuje jakby na kliknięcie. Przykładasz element a on pasuje - szok! Ilość szpachli jaką użyłem określiłbym na symboliczną, model wykonałem prosto z pudła + tablica od yahu. Model dotarł do mnie od osoby zamawiającej w pełnym fabrycznym zestawie + dodatkowe kalkomanie które jednak nie zostały użyte i komplet farb MRP oraz podkład od Mr.Hobby. Fajnie miałem okazję użyć produktów stosowanych na co dzień przez większość modelarzy a to dla mnie nowe doświadczenie. W kwestii malowania i wykończenia padło jedno MA BYĆ ZWIETRZAŁY cokolwiek to oznacza. Jak już wspominałem na początku praca z tym modelem to czysta przyjemność więc na pewno taki model pojawi się na moim składziku bo i sam samolot mimo że posiada śmigło prezentuję się fajnie z tymi wygiętymi skrzydłami.
  15. O takie coś dziś skończony zapewne wszyscy wiedzą co to za "Korsarz" dodam skala 1:32
  16. Taka wiadomość mnie cieszy - dzięki.
  17. Pytanie do modelarzy dla których samoloty z czasów IIWŚ nie stanowią zagadki jaką sa dla mnie. Czy śmigło samolotu F4U-1A powinno mieć ślady obić do metalu? czy może było wykonane z drewna a więc śladów nie powinno tam takich być?
  18. Sikorsky H-34 Italieri 1:48
  19. Tak, to najlepszy wybór, tylko w zależności od tego który z Polskich MiG'ów wybierzesz potrzebne będzie dorobienie kilku antenek i drobiazgów. Można też kupić zestaw dodatków o ile pamiętam Arma Hobby
  20. Dobra wiadomość, daleko nie mam jak tylko w pracy czegoś nie wymyślą to trzeba będzie się pojawić na tej imprezie.
  21. Czy będzie możliwość zgłaszania modeli drogą elektroniczną czy zgłoszenia na miejscu?
  22. Podobno zdjęć nigdy dość więc wklejam kilka na ciemnym tle.
  23. Faktycznie niektóre elementy jak koła wyglądają niespójne z resztą samolotu. Zastanawiam się czy nie ma na to wpływu dość spora masa startowa Su-25 A co za tym idzie ten element musi być często wymieniany.
  24. Naszła mnie silna ochota na dość mocno sfatygowany model samolotu - mam na myśli model samolotu mocno eksploatowanego nie brudnego. Ma być sporo podmalówek, wypłowień, przetarć i odprysków. Rozpocząłem od przestudiowania fotek w necie i wybrałem za sprawą odnalezionych zdjęć na airplane-picture kilki intrygujących mnie pozycji. Po weryfikacji padło na. Su-25 Frogfoot. Tu kilka fotek nie wklejam fotek ponieważ nie mam pewności czy mogę je wykorzystać wklejam więc linki: https://www.airplane-pictures.net/photo/1121008/russia-air-force-sukhoi-su-25sm/ https://www.airplane-pictures.net/photo/231611/russia-air-force-sukhoi-su-25sm/ https://www.airplane-pictures.net/photo/209918/75-russia-air-force-sukhoi-su-25sm/ Podstawa do budowy modelu jest Trumpeter w jedynej słusznej skali 1:32, model jest dość trudny do budowy, choć powinienem napisać nie tyle trudny co pracochłonny ze względu na linie podziału i nity które po sklejeniu trzeba odtwarzać. Dodatkowo mój pomysł na malowanie wymuszał zmianę mojej zwyczajnej techniki gdzie nakładam wszystkie kolory kamuflażu i ewentualne efekty robię w kolejnym kroku. Tu ze względu na różne pomysły jakie miałem użyłem kilku technik a same kolory i efekty robiłem kolor po kolorze. Tyle w kwestii opisu będę chciał jeszcze dokonać kilku poprawek choćby klap podwozia jak zwrócił mi już uwagę kolega są one zbyt daleko od goleni, muszę się temu przyjrzeć. Tyle pisaniny zapraszam do oglądania fotek.
  25. To nie żart, poszukuje osoby która wykona na zamówienie model z powierzonego zestawu Mirage Hobby model Łosia skala 1:48. Zaznaczę że jest to kwestia dość pilna! Jeżeli jest osoba zainteresowana proszę o PW!
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.