-
Liczba zawartości
2 412 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
29
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez KRL
-
Szczerze, myślę że nie. Prawdę mówiąc za każdym razem najbardziej martwię się o tę wersję. Widziałem mnóstwo modeli bardzo dobrze zrobionych pokazujących samoloty powiedzmy prosto z fabryki i zawsze był widoczny ten efekt zabawki. Mam pomysł ale nie wiem czy pozwoli to uniknąć efektu plastikowej zabawki obawiam się że nie. Ale poruszałem ten temat z drugą stroną i jasno powiedzieli coś o czym mam wrażenie modelarze zapominają. Tu nie ma mowy o efekcie to jest w końcu plastikowy model nie prawdziwy samolot
-
Może będą dostępne na koniec całego procesu. Tylko nie ja jestem właścicielem tych materiałów. Wiem że będą dostępne podczas wystawy i ekspozycji modeli.
-
W tym wypadku jest tego sporo - Tło z uwzględnieniem koloru podkładu jak i samego podłoża. - Aplikacja bazy na mokro i tamponowanie czyli zaraz po nałożeniu farby kładziesz na nią gąbkę, folię lub folię aluminiową. - Tonowanie i cieniowanie kolorów. - Przecieranie. - Praca suchym pędzlem i ogólnie pędzelkami wszystkie otarcia i odpryski farby są zrobione pędzelkami. To te podstawowe.
-
Tym razem pierwszy z trzech modeli jakie mam do wykonania za sprawą otrzymanego zamówienia od jednej z Instytucji szeroko pojętej kultury. Niestety zamówienie nie pochodzi od naszej rodzimej instytucji. Pozwolę sobie przybliżyć odrobinę temat ponieważ jest to ważne w materii tego co zobaczycie poniżej w galerii. Zamówione modele mają przedstawiać jeden i ten sam samolot w czasie całej służby od momentu dostarczenia z fabryki aż do momentu bardzo mocnego zużycia wyeksploatowania. Pierwszy z trzech samolotów to F4U-1D Corsair, podczas video call jakie odbyłem z osobami odpowiedzialnymi za ten projekt otrzymałem instrukcje dotyczące oczekiwań, przekazano mi materiały z tzw. raportów technicznych i zdjęcia jednak szczerze nie wiele wnoszące ze względu na jakość. Sam proces malowania modelu był w tych najważniejszych momentach rejestrowany. Moment wykonywania prac związanych z weatheringiem który zwykle zajmuje mi od 4 do 6 godzin w tym wypadku trwał dwa dni pierwszego 11 godzin i kolejnego prawie 14. Reasumując ten konkretny model F4U-1D Corsair Tamiya 1:32 miałbyć pierwszym wykonanym i miał przedstawiać samolot po latach ciężkiej służby z uwzględnieniem frontu w tym wypadku. Miał być ekstremalnie zużyty a na powierzchni miało się wszędzie coś dziać. Kolejny F4U będzie przedstawiał samolot powiedzmy w połowie służby a kolejny model prosto z fabryki. Poniżej efekt końcowy. Jednak przed zdjęciami chciałbym napisać dosłownie kilka słów o samym zestawie. To zdecydowanie najlepszy model jaki w życiu miałem okazję składać., Ten zestaw był juz wcześniej na moim warsztacie i także bylem zachwycony jakościa aż dziwne że ta sama firma zrobiła taki zestaw jak P-51 który jest wciąż dobry ale daleko mu do F4U.
-
Dziękuję taki komentarz z twoich ust to dla mnie zaszczyt.
-
F4U-1D Corsair Tamiya 1:32 Jeden z trzech modeli F4U projektu " Czas w służbie" wykonanego dla jednej z Instytucji szeroko rozumianej kultury we Włoszech. F4U-1D "Dopo un duro e lungo servizio"
-
F-18F Super Hornet "Bounty Hunters VFA-2" Trumpeter 1:32
KRL odpowiedział KRL → na temat → [L]Galerie
Krótko mówiąc, zamawiający miał życzenie by model był zaprezentowany dokładnie tak jak na pierwszym zdjęciu z jedną drobną rożnicą osiemnastka ma mieć otwartą osłone kabiny ale drabinki ma być schowana. Więc, klient nasz Pan jak to się mówi. -
F-18F Super Hornet "Bounty Hunters VFA-2" Trumpeter 1:32
KRL odpowiedział KRL → na temat → [L]Galerie
Ten samolot przez cztery lata miał różne wersje malowań na początku zbiorniki miały pasy kolorowe póżniej szare po obu stronach ale też po jednej stronie. Odszukam fotek i wkleję. Zresztą myślę że to nie kwestia tego konkretnego samolotu a podwieszano mu różne zbiorniki są też fotki gdzie w ogóle nie ma pasów. -
Model dość często pojawiającego się samolotu osatnimi czasy. Nie lubię używać w przypadku moselarstwa słowa "modny" ale F-18 dość często trafia na modelarskie warsztaty. Jestem przekonany że wpływ na to ma film "Maverick" F-18F Super Hornet Trumpeter 1:32, sam model jest dobrze znany, wielu modelarzy narzeka na okolice wlotów powietrza - zresztą zwróćcie uwagę że błędy merytoryczne lub trudności ze spasowaniem standardowo występują w modelach Trumpeter w okolicach wlotów powietrza. Ogólnie spasowanie nie jest złe ale model wymaga sporo szpachlowania. Model w zasadzie prosto z pudła jedyny dodatek to wnętrze kokpitu od Fire Fox studio Tyle w kwestii opisu, czas na model. 1:1 1:32
- 9 odpowiedzi
-
- 17
-
-
F-18F Super Hornet Trumpeter 1:32
-
Jak w temacie tylko Kitty Hawk skala 1:35 wersja dowolna, chętnie kupie kilka wersji.
-
To mój pierwszy ukończony model po kilku miesiącach przerwy spowodowanej wypadkiem. Na początku wziąłem się za coś trudniejszego i wymagającego pod względem malarskim. F-100C Super Sabre Trumpeter 1:32 Wykończenie NMF i wiele przepaleń wokół silnika, powoduje że odkładałem budowę tego modelu dość długo. Teraz ponieważ i tak jestem nie do końca sprawny manualnie stwierdziłęm że mam nie co więcej czasu na opracowanie sposobu na te przepalenia. Czy wyszło to tak jak powinno ocenę pozostawiam wam. Na początek dwie fotki referencyjne: F-100C Super Sabre Trumpeter 1:32
- 3 odpowiedzi
-
- 19
-
-
F-100C Super Sabre Trumpeter 1:32
-
Tym razem dość nie typowo czyli Su-25 Frogfoot w oznaczeniach IAF Trumpeter 1:32. Model znany od dawna na rynku w mojej opinii to jeden z najtrudniejszych modeli współczesnych odrzutowców w skali 1:32 do złożenia. Model nie jest absolutnie zle spasowany jednak wymagający za sprawą olbrzymiej ilości nitów i linii podziąłu do odtworzenia. Dość skomplikowany podzxiał technologiczny poszczególnych elementów powoduje że trzeba włożyć w model sporo pracy.
- 6 odpowiedzi
-
- 15
-
-
Nic specjalnego Ricoh GR IIIX
-
To kilka fotek wykonanych tym razem nie telefonem a aparatem fotograficznym. Jednak jakość moim zdaniem jest o wiele lepsza
-
W końcu zakupiłem aparat fotograficzny i dla przykładu kilka zdjęć tego samego modelu ale tym razem wykonane aparatem a nie jak te dodane w na początku galerii telefonem.
-
F-16C Aggressor Tamiya 1:32
-
Niestety nie posiadam żadnych części po budowie tego modelu.
-
W końcu nabyłem drogą kupna aparat fotograficzny więc zarzucam fotografowanie modeli telefonem. Poniżej próbka mojej pierwszej sesji z aparatem podpowiedzcie mi proszę czy jest różnica w jakości zdjęć ja z pewnością dostrzegam większą ostrość.
-
Uwielbiam te dyskusje, ja tu widzę model nie samolot. Rozumiem że autor zinterpretował ten egzemplarz tak a nie inaczej. Nie widzę by napisał że jest to wierna kopia w skali i wszystko tu podporządkował jak najwierniejszemu oddaniu szczegółów konkretnego statku powietrznego z dnia X miesiąca X i roku X. Zresztą wykonanie tego modelu zgodnie z obrazkami doprowadzi do tego że model będzie wyglądał bardzo słabo ot taka plastikowa zabawka. Tym bardziej że sam zestaw pozostawia wiele do życzenia. Ok, rozumiem i szanuję też takie podejście gdy ktoś skupia się i stara się wykonać wierną kopię. Ale proponuję też dojrzeć że mogą być inne zdania w tej materii. Czy naprawdę jest jakiś przymus do robienia modeli w taki a nie inny sposób? Czym innym natomiast jest kwestia czy komuś takie wykonanie podoba się czy nie. Rozumiem że można mieć odmienne zdanie co do samego wyglądu ale nie mogę pojąć stwierdzeń ten samolot tak nie wyglądał. Tak samolot owszem ale to nie jest ten samolot tylko model.
-
Wiem że zabrzmi to dość kontrowersyjnie ale już dawno nie widziałem tu ciekawego modelu, takiego którego zdjęć nie przewinąłbym zwyczajnie z góry na dół i tyle zapomniane. Ten model zatrzymał mój wzrok na dłużej. Jest ciekawy, ma sporo fajnych detali nazwę je malarskimi. Poza okolicami dyszy cały model wyjątkowo mi się podoba Gratuluję i czekam na więcej takich modeli w skali 1:32.
-
Tak, środek jest ładny.
-
O tak, cos przygotuję na wystawy modelarskie. Phantom już jest będzie jeszcze Wymęczone Zero i Su-25. Wygrałem też na konkursie B-25 od HK Models I ten też zostanie u mnie.
