Wiesz co? Za dwa lata i trzy miesiace dobije 50tki. Nigdy w moim zyciu nie bylem monotematyczny, zawsze bylo kilka pasji. W ten sposob przebrnalem przez gre na perkusji w punkowym zespole, modelarstwo, akwarystyke, szczypte military survival'u, hodowle roslin egzotycznych, kolekcjonowanie militariow, a obecnie na powolnym wyciszaniu w rekonstrukcji historycznej i niszowym figurarstwie na calego. Nie pisze tego zeby sie chwalic tylko po to zeby powiedziec ze z perspektywy tych wszystkich lat i doswiadczen wiem, jestem pewien, ze zadna pasja nie sprawi przyjemnosci jezeli sie w niej nie bedziemy rozwijac. Oczywiscie, Twoja pasja to sciezka Twoich wyborow i zycze Ci zebys ich nie zalowal.