Brzmi logicznie, tylko cały czas to opuszczenie przez załogę mi nie pasuje. To stosunkowo duża jednostka i lepiej się na niej bronić niż w pobliskiej wiosce? No i to złomowanie w Kijowie? I uszkodzenie jej za pomocą plecakowej bomby? W końcu to nie zwykła blacha, ale trochę pancerza było. I jeszcze to że magnesy się nie trzymały. Acha a jak to działko zdemontowano? Wyniesiono na plecach ? A amunicja? Też zabrano? Do tego trzeba łódki.
To tylko intuicja, ale coś mi się to kupy nie trzyma.
Ja stawiam raczej, na jakąś naszą krypę i strach co ma wielkie oczy. Drewniany kadłub i i paru ludzi patrolu. Pewnie Zaradna też gdzieś tam była, może również na mieliźnie i załoga krypy przeniosła się na Zaradną a zaatakowano pusta krypę.
Z drugiej strony za Zaradną przemawiają te silniki w liczbie mnogiej, choć czemu nie wysadzono zbiorników?
Strasznie dużo pytań