Maciej R
Użytkownicy-
Liczba zawartości
126 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Maciej R
-
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
Maciej R odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Ki-43 jest już przedsprzedaży. https://www.armahobby.pl/blog/ki-43-70078-przedsprzedaz -
Cześć. Kolejny model skończony. Tym razem projekt mocno się przeciągnął. Najpierw uszkodziłem osłonę kabiny a potem zgubiłem jedną z osłon podwozia głównego. Dzięki producentowi, który przysłał części udało mi się dokończyć projekt. Z dodatków. Rurka pitota, karabiny 12,7 z Mastera oraz druki 3D od Army. Całość ponitowałem.
- 2 odpowiedzi
-
- 22
-
-
Dzięki. Teraz wszystko jasne. Według fotografii Renown w 1942 nie miał już dwóch kotwic na prawej burcie.
-
Cześć. Postanowiłem podzielić się relacją z budowy. Model jest u mnie od dawna. Ostatnio zakupiłem do niego dodatki i ruszyłem z budową. Od razu zaznaczę, że żadne ze mnie modelarz okrętowy. Bardzo daleko mi do mistrzów publikujących swoje prace na tym forum. Co prawda mam na koncie 3 skończone "siedemsetki" ale za to kilka projektów nie skończyłem. Mam nadzieję, że z tym mi się uda. Bohaterem jest HMS Renown w kamuflażu jaki nosił w 1942 roku. Model to wypust Trumpetera z 2009 roku. Z dodatków zestaw blach Flyhawka, pokład Shipyard Works oraz lufy Mastera (te ostanie jeszcze do mnie jadą). Najpierw skleiłem kadłub. Niestety jest uskok na całości obwodu kadłuba. No nic, szpachla w dłoń. Miałem nadzieję tego uniknąć. W międzyczasie posuwałem zbędne detale z pokładów. Stan przed i stan po. No i początek prac nad katapultą. Pierwszy raz pracuję z blaszkami Flyhawk. Powiem szczerze, że są bardzo przyjemne w obróbce. Na zdjęciu widać, że trochę krzywo. Będę jeszcze poprawiał. Na sam koniec pytanie do was. Nie rozumiem jak mam zamontować część D12. To jest tak jakby taka żaluzja, którą każą przykleić na kluzę kotwiczną na pokładzie. No ale jak to mam zrobić skoro do zamontowania jest też łańcuch. Ktoś może coś wie?
-
Początkowo miałem taki pomysł. Jednak zmęczył mnie ten projekt i chciałem go po prostu skończyć na przyzwoitym poziomie.
-
Koniec. Galeria końcowa w linku poniżej. https://modelwork.pl/topic/49920-t-50-niki-hobby-boss-135/
-
Cześć. Koniec. Pierwszy ukończony model czołgu w skali 1:35 od jakiś 15 lat. Model Hobby Boss bardzo przyjemnie się składał. Przedstawia T-50 zdobytego przez Finów. Wykonałem go w malowaniu z 1942 roku. Wówczas czołg posiadał wymalowaną na wieży nazwę "Niki". Szpachla nie była potrzebna. Malowany harabami Mr. Hobby oraz Hataką. Brudzenie specyfikami AK i MIG. W zamyśle podstawka ma przedstawiać moment roztopów. Zapraszam do oglądania
- 8 odpowiedzi
-
- 16
-
-
O zielonej farbie już pisałem wyżej. Zacytuje samego siebie.
-
-
No może faktycznie za duże cienie. Mam cały czas problem z wyczuciem. Stosowałem post-shading. Pre-shading na górnych powierzniach został zakryty dlatego stosowałem post.
-
Pas na ogonie ma delikatne obicia. Taka była moją intencją. Strasznie nudno wyglądał ten pas prosto od linijki. Dziękuję za uwagę, faktycznie dodam też te obicia na skrzydłach. Nie pomyślałem o tym. A co do starzenia Rumuńskich Hurri. Niestety dokumentacja fotograficzna jest uboga. Samolotu z numerem 3 znalazłem 4 zdjęcia. Z tego dwa, lepszej jakości są od przodu, w dodatku z początku służby 1940-1941. Pozostałe z roku 1942 są mocno niewyraźne.
-
Cześć. Taki oto model Hurricane wystrugałem w ramach konkursu na Agtomie. Jest to pierwszy samolot od jakiś 12 lat. Jestem nawet z niego zadowolony. Użyłem dodatków: Yahu (tablica), Eduard (pasy), Quickboost (wydechy) oraz Res/Kit (koła). Całość przenitowałem narzędziem od Trumpetera. Malowany głównie Hataką. Model przedstawia Hurricane z Rumuńskich Sił Powietrznych, Escadrila 53 Vânătoare. Pilot Horia Agarici, który miał zasłynąć zestrzeleniem 3 bombowców sowieckich w czasie nalotu na Konstanice 23 czerwca 1941 roku.
- 9 odpowiedzi
-
- 10
-
-
Aktualnie "Niki" wygląda tak. Próbowałem wyprostować jeden z wahaczy, w rezultacie odpał cały. Stąd brak jednego koła. Dokleję potem. Starałem się wymalować kamuflaż pędzlem tak jak to było zrobione w oryginale. Nie wyszło dokładnie tak jakbym chciał. Jest znośnie. Teraz kolej na wszelkie obicia, washe, błoto itp. Teraz nastąpi dłuższa przerwa w relacji. Pewnie tak miesiąc albo dwa .
-
Zieleń jest mieszanką Farb MR. Hobby. Konkretnie H60, H319 i H413 w proporcjach 2:2:1. Rozjaśnienia z kolei w proporcjach 1:1:1 tak oko.
-
No i kolor położony. Trochę cieniowania, które potem zakryje kamuflaż zimowy . Dalszy plan to lakier i kalkomanie.
-
Niewielki postęp. Położyłem podkład i składam gąsienice. Co do gąsienic. Czy używacie płynów do czernienia/rdzewienia? Nie powiem dla mnie byłoby to bardzo wygodne rozwiązanie. Na pewno prostsze, łatwiejsze i wygodniejsze niż malowanie.
-
No to jedziemy dalej z tematem Czołg w poskłaniany. Z tej okazji lepsze zdjęcia w namiocie bezcieniowym. Koła przylepione są słabym klejem przeznaczonym do drewna dlatego mogą wydawać się krzywe. Do malowania i tak je zdejmę. Ostatecznie model otrzyma gąsienice Master Club. Próba zlepienia zestawowych wywołała u mnie jedynie odruch wymiotny. W poniedziałek powinny być u mnie . Nie czekając na nie położę jeszcze dzisiaj podkład na model.
-
Weekend był bardzo owocny. Niewiele pracy i będę mógł zabrać się za malowanie. Dorobiłem fakturę pancerza. Miejscami trzeba ją jeszcze przeszlifować. Dodałem łby śrub na mocowaniach błotników. W modelu element fototrawiony ma podtrawienie, niestety jest ono tak delikatne, że wash by nawet tego detalu nie podkreślił. Stąd taka modyfikacja. W kilku miejscach niestety do poprawy. Nie wyszło równo. Zostało dorobić uchwyty. Nie mam odpowiedniego drucika. Powstaje też podstawka. Z założenia ma to być bardzo prosta kompozycja. Jedno drzewo lub krzak w centrum czołg a obok niego czołgista.
-
Cześć. Historia jest taka. Postanowiłem przesiąść się ze skali 1:72 na 1:35. Ostatni raz czołg w tej większej skali sklejałem jakieś 15 lata temu . Nie mam doświadczenia, warsztat się zmienił, techniki i narzędzia inne. Zakładam ten warsztat w nadziei, że uzyskam porady w pewnych kwestiach. Dlaczego ten model? Będąc w lokalnym sklepie modelarskim przejrzałem półkę z modelami 1:35 mając konkretne wymagania. Nie chciałem nic w barwach niemieckich ani sowieckich. Nic z pełnym wnętrzem a jednocześnie nie nazbyt uproszczonego. Wybór był stosunkowo niewielki . Dlatego T-50. Model już częściowo rozgrzebany. Z dodatków lufy z Abera. Miały być jeszcze gąsienice z Maser Club ale ktoś wykupił mi ostatni zestaw z przed nosa. Dlatego walczę z zestawowymi. Chciałem zrobić go w trójbarwnym kamuflażu. Ale z braku numeru taktycznego w kalkomanii zrezygnowałem z tego pomysłu. Skłaniam się teraz ku kamuflażowi zimowemu jaki nosiła NIKI w 1942 roku. Zdjęcia z internetu do dyskusji. Na ten moment muszę pozbyć się łopaty i jednej ze skrzynek z błotnika. Na zdjęciach ich nie ma. Za to czeka mnie zakup liny holowniczej. Proszę was jeszcze o poradę dotyczącą gąsienic. Widziałem, że są narzędzia przydatne w ich sklejaniu. Czy to jest rzecz niezbędna? Tak na oko laika wystarczy złączyć pasek wzdłuż białej linii na macie, zapuścić klej i ułożyć gąsienicę na kołach. Wydaje się, że to żadna filozofia. Jakie macie doświadczenia? Może podzielcie się własnymi radami lub sugestiami.
-
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
Maciej R odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
Mam pytanie o T-50 używane w armii Fińskiej. Podejmie się ktoś interpretacji malowania? Na moje oko dwukolorowy zieleń + brąz. Barwne schematy często przypisują też piaskowy. Stąd moje pytanie. -
Zwrócę tylko uwagę na uszankę u jednego z czołgistów. Teraz pomalowałeś ją jak te produkowane powojnie w Czechosłowacji. Wojenne to trochę temat rzeka. Były to różne kombinację beżów i brązów ale na pewno nie było zieleni z szarym.
-
Cześć. W sumie nie wiem czy lepiej było wstawić galerię tutaj czy do dioram. Z reguły jestem biernym obserwatorem. Tym razem postanowiłem coś pokazać. Model to IBG wraz z blaszkami Part. Dodałem trochę pakunków black doga + parę wydruków 3D kupionych na allegro. Malowanie 1 Dywizji Kanadyjskiej. Nie jestem mistrzem fotografii. Mam nadzieję, że da się to oglądać. Na pewno najbardziej rzucają się w oczy paprochy z czarnej podstawki.
- 4 odpowiedzi
-
- 10
-
-
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
Maciej R odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
Zastanawiam się nad kolorem pojazdu ze zdjęcia. Pojazd należy do 1 Kanadyjskiej Dywizji Piechoty. Zdjęcie zrobione na Sycylii 1943 roku. Z tego co wyczytałem do ta Dywizja została przetransportowana wprost ze Szkocji stąd pojazd powinien być pomalowany Khaki Green. Jednak w numerze 165 Wydawnictwa Militaria ten pojazd na barwnej planszy jest przedstawiony w kolorze Light Stone Sand. Ktoś podejmie się interpretacji? -
Jeśli chodzi o blaszki FineMolds. Są to zdecydowanie najgorsze z jakimi miałem możliwość pracować. Grube, twarde. Trudne do obróbki. Co prawda używałem nie ten zestaw tylko dedykowany niszczycielom typu Kagero. Ale zakładam, że wiele się nie różnią. Zdecydowanie życzę powodzenia.
-
Widzę, że ruszyłeś. Przed rozpoczęciem mojego też długo szukałem. Efekt mizerny. Poza wrzuconym przez Ciebie zdjęciem jest jeszcze drugie. Przedstawiające niszczyciel z drugiej burty. Nie wiem czy widziałeś. Wrzucam je poniżej. Na podstawie tych zdjęć wyciągnąłem 3 wnioski. Dragon daję zamknięte stanowiska dla obsługi wyrzutni torpedowych, na jednym ze zdjęć widać otwarte. Masz całe szczęście takie w blaszce Edka. Nie będzie z tym problemu. W instrukcji Dragona jest aby ustawić po jednym stanowisku działka Flack 2cm C/30 na dziobie przed wieżą i za stanowiskiem działa nr 3. Na obu zdjęciach wydaję się, że nie ma tam tych działek. Możliwe, że dodali je później. Po zdjęciach wydaję się, że dziobowa wieża dział 15cm nie ma pomalowanego dachu na inny kolor. Mam nadzieję, że coś pomogłem
