Maciej R
Użytkownicy-
Liczba zawartości
126 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Reputacja
257 ExcellentO Maciej R
- Urodziny 12.04.1990
Informacje
-
Skąd
Wrocław
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
-
Konkretnie to jest peryskop okopowy TR. https://www.m9130.info/tr-trench-periscopes
-
Dobra robota! Bardzo dobrze to wygląda. Działaj dalej.
-
Dziękuję bardzo za tę uwagę. Zawsze wydawało mi się, że malowano bezpośrednio na sklejkę. Zmieniło to mój punkt widzenia. Uznałem, że zrobię bardzo delikatne przetarcia do gołej sklejki, a resztę obić do warstwy szpachlówki. Do tego celu wykorzystam maskol. Efekt pokażę później. W tym modelu postanowiłem podejść do malowania zupełnie inaczej. Zrezygnowałem całkowicie z preshaidungu. Chciałem przetestować tusze od Modellers World, które leżą u mnie od pewnego czasu. Etap I. Nuda, ATM-7 z AK RC. Etap II. Nakładanie tuszy gąbeczką. Biały nałożyłem na całą powierzchnię. Z kolei czarny skoncentrowałem na centropłacie i na osłonie silnika. Etap III. Czarnym tuszem przy pomocy aerografu podkreśliłem panele, ugięcia poszycia kotek, klapy. Następnie część z wymienionych elementów rozjaśniłem białym tuszem. Etap IV. Zbicie efektu natryskując na całą powierzchnie mocno rozrzedzoną farbę ATM-7 AK RC. Efekt mi się podoba.
-
Pomału coś robię. Zrobiłem nową rurkę pitota. Nic trudnego. Na pewno lepiej wygląda niż część plastikowa. Wytoczyłem też izolator. Dosyć nietypowo z kawałka ramki. Nie mogłem w swoim bałaganie znaleźć pilników do metalu. Stąd próba zrobienia z innego materiału niż metal. Toczenie w plastiku okazało się bardzo proste. Na model położyłem podkład. Nie wrzucam wam tu zdjęcia, bo raczej każdy wie, jak to wygląda. Po kilku poprawkach zabrałem się za etap malarski. Na zdjęciach samolotu Ruzina widać wytarcie powłoki malarskiej przy krawędzi spływu skrzydła. Postanowiłem to odtworzyć. Ła-5 miał skrzydła kryte sklejką, jednak na części z nich dodano profile aluminiowe. Taka sytuacja występowała w tym obszarze. Co prawda, w egzemplarzu, który zamierzam odtworzyć w miniaturze, przetarcia występują głównie na aluminiowej części powierzchni, nie mogłem sobie jednak odmówić dodania przetarć do gołej sklejki. Malowanie powierzchni imitującej sklejkę jest dla mnie nowym doświadczeniem. Postanowiłem spróbować metody z kredkami akrylowymi. Etap I. Podkład. Etap II. Kredki. Jakieś losowe kreski, następnie przetarcie powierzchni zwilżonym patyczkiem do uszu. Etap III. Położenie warstwy clear orange. Wyszło chyba znośnie. Widoczne z tego i tak pewnie będzie niewiele. W międzyczasie maluję elementy podwozia, koła, śmigło... itd.
-
Bardzo ładnie. Nie wiem czy masz w składziku P-40 Eduarda. W moim mniemaniu kokpit ma lepszy niż Mustang.
-
-
Dzięki. Ma nadzieję, że po półrocznej przerwie uda mi się dokończyć projekt. Niby nie, ale wypadałoby coś pomalować na tyle efektownie aby nie było wstydu gdybym wystawiał model na jakimś Bytomiu czy lokalnie we Wrocławiu. Masz rację. To chyba faktycznie izolator. Myślałem, że jest tam kolejne oczko mocowania anteny. Bazowałem na nie do końca wyraźnym zdjęciu samolotu Ruzina. Na lepszych jakościowo fotografiach wygląda inaczej. A tak to wygląda w Ła-7. Dzięki za czujność. Element do poprawy.
-
Bardzo dobrze to wygląda. Czekam na galerię końcową.
-
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
Maciej R odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Bardzo lubię zaglądać do Twojego warsztatu. Co prawda temat jest mi obcy, ale mogę u Ciebie obserwować kawał świetnej modelarskiej roboty. Podziwiam też dbałość o detale, które ja pewnie bym zignorował. Prace malarskie również robią na mnie bardzo dobre wrażenie, poza jedną rzeczą. Może to drobiazg, ale ten ciemny wash na jasnej spodniej powierzchni wygląda dla mnie trochę zbyt komiksowo. Poza tym nie mam żadnych uwag. Czekam na kolejne aktualizacje warsztatu. Powodzenia! -
W ostatnim czasie pracowałem nad detalami. Na samym początku tego tematu wspominałem o braku elementu odwzorowującego osłonę mechanizm zrzutu bomb. Do wykonania tego detalu wykorzystałem końcówki płatów Spitfire'a Mk. V z Eduarda. Kolejną rzeczą było dorobienie wystającego elementu kołpaka. Nawet nie wiem, jak fachowo go nazwać. Z tego, co rozumiem, służył do podłączenia lotniskowego startera AS-1. Wykonałem go z kawałka mosiężnej rurki, którą odpowiednio oszlifowałem. Efekt jest chyba zadowalający. Następnie zabrałem się za wloty powietrza przed kabiną. Co prawda Zvezda odwzorowała je w postaci niewielkich „garbów”, ale w moim odczuciu było to nieakceptowalne. Wykorzystałem więc aluminiową rurkę firmy Albion Alloys (amelinion ). Oczywiście ta modyfikacja wymaga jeszcze dopracowania. Na koniec dodałem oczka, do których będę mocował drut antenowy. Jak widać, mały maszt na stateczniku pionowym dorobiłem od podstaw. Wykonałem go z kawałka aluminium, oczka pochodzącego z jakiegoś złomu fototrawionego oraz pasków taśmy Tamiya. Oczywiście całość wymaga jeszcze dopracowania. Na razie to tyle. Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się położyć podkład i na poważnie zabrać się za malarską część warsztatu. Pozdrawiam MR
-
Historia jest dosyć prosta. Samolot służył w 14. Squadronie RNZAF, a następnie w 2 OTU. Wojny nie zobaczył. Na pewno był przynajmniej raz przemalowany. Widać to po pozostałościach oznaczeń – pierwotnie nosił kod HQ-F, a później FE-B. Doczytałem również, że „zaliczył” kolizję z Harvardem, po której wymieniono skrzydła. Po wojnie stał i czekał na zezłomowanie. W latach 50. został uratowany przez Johna Smitha. Następnie przez wiele lat stał w oczekiwaniu na renowację. Obecnie samolot jest remontowany, docelowo ma odzyskać zdolność do lotu.
-
-
Długo nic się nie działo. Trochę brakowało mi motywacji, a do tego odciągnęły mnie inne projekty, których nie publikowałem na forum. Ostatnio jednak przysiadłem nad tematem nowozelandzkiego Kittyhawka. Po raz kolejny stwierdzam, że działam w złej kolejności. Zamiast najpierw dokształcić się merytorycznie, a dopiero potem siadać do warsztatu, często robię odwrotnie. Ten projekt jest tego kolejnym przykładem. W ostatnim czasie przeglądałem zdjęcia P-40 o nowozelandzkim numerze NZ3043. Pewnie dla większości nie jest to nic nowego ani odkrywczego, ale dla mniej zorientowanych kilka słów wstępu. To samolot z kolekcji Johna Smitha, obecnie remontowany w Omaka Aviation Heritage Centre w Blenheim. Jest o tyle ciekawy, że zachowało się na nim sporo oryginalnej farby. Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, to kolor pod tylnymi szybami kadłuba. Jak widać, jest tam Dark Earth, bez śladów kontynuacji plam kamuflażu Dark Green. Ja pomalowałem ten fragment na zielony podkład. Do poprawy. Druga sprawa to kolor kokpitu. Przeglądając zdjęcia, można dostrzec trzy odcienie zieleni. Na ramie przedniej szyby wiatrochronu zachowała się jasnozielona farba, bardzo podobna do tej, którą udało mi się samodzielnie wymieszać. Zakładam, że jest to najstarsza warstwa farby. W kilku miejscach kokpitu widać przetarcia ciemnozielonej farby aż do tego jaśniejszego odcienia. No dobra, tyle o NZ3043. Co nowego z modelem? Zdecydowałem się kupić trzy nowe dodatki. Postanowiłem wyeksponować silnik, dlatego zamówiłem zestaw Eduarda 6481069 P-40E Engine Print. Już od pewnego czasu chciałem zmierzyć się z modelem z otwartą komorą silnika, więc dlaczego nie teraz? Zainspirowało mnie również zdjęcie samolotu NZ3094 wykonane na Espiritu Santo. Niewykluczone, że właśnie takie oznakowanie otrzyma mój model. Obowiązkowo kupiłem zestaw Mastera. Przeglądając znany portal aukcyjny, natknąłem się na drukowane klapy nieznanej mi firmy Komi. Nie były drogie. Po otwarciu pudełka już wiem dlaczego... Jeszcze nie zdecydowałem, czy je wykorzystam. Co dalej? Pomalowałem właściwy fotel i dołożyłem do niego pasy HGW Models. Do tablicy przyrządów dodałem lampę fluorescencyjną oraz celownik N-3. Zdecydowałem się na montaż elementów imitujących pokrowce we wnękach podwozia. Praca była prosta, łatwa i przyjemna. Na koniec przygotowałem kadłub pod montaż wspomnianego zestawu Eduarda z silnikiem. Jak widać, fragment kadłuba pod tylnymi szybami nie został jeszcze przemalowany na kolor Dark Earth. MR
-
1/32 GRUMMAN J2F-5 'DUCK' Przeciwko U-Bootwaffe 1942 | LUKGRAPH
Maciej R odpowiedział Boch → na temat → [L]Galerie
Piękna praca. Kawał dobrej roboty! Mam nadzieję, że wystawisz ten model na jakimś konkursie, żeby można było podziwiać go na żywo. Obawiam się, że zdjęcia nie oddają w pełni efektu. -
Trochę trudniejsza foka albo Fw 190A-7 Eduard 1:48
Maciej R odpowiedział kozborn → na temat → [L]Galerie
Model wyszedł bardzo ładnie. Równie przyjemnie śledziło się jego budowę w warsztacie. Dobra robota! Z mojej strony tylko jedna drobna uwaga. Następnym razem spróbowałbym usunąć film z kalkomanii napisów eksploatacyjnych. To dosyć prosta operacja. Niestety na części zdjęć film jest jeszcze widoczny.
