Na bank nie dostanie, bo przy ostatniej mojej wizycie WZL-2 pytałem o to i powiedziano mi, że oni malują regulaminowo i godła to nie ich działka.
Nie odkrywajcie na nowo ameryki. Wiadomym jest, że samoloty po odświeżeniu powłoki lakierniczej nie dostaje godeł w WZL tylko jednostce. Jak sobie wyobrażacie malowanie ich przez zakład remontowy, gdy teraz robi to zaledwie kilka osób mających o tym pojęcie? Nie rozumiem tego zdziwienia.
Zresztą 115 dopiero co "wyszedł" z WZL, więc trochę polata z godłem. W Bydgoszczy jest teraz chyba 15, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Jednym za mało malowań okazjonalnych, drugim za dużo. Zauważ, pstrokate są tylko 15 i 56. Pozostałe wykonane są w odcieniach szarości (prócz syrenki, która także mogła być namalowana takim sposobem) i tragedii nie ma. Idąc tym tropem panowie z US Navy już dawno postradali rozumy. Jak nie Hi- to Lov-visibility na każdej maszynie.
Biorąc pod uwagę zapóźnienie technologiczne naszych MiG-29, wynikające z braku porządnej modernizacji, śmiem wątpić aby jakiekolwiek super-kamo im pomogło...
I na koniec mały off-top:
To jak z tą 305? Zabronili Ci zrobić zdjęcie nielota, którego można obfotografować na festynie?