Skocz do zawartości

Dudzio

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    569
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez Dudzio

  1. No przecież wiem, że nie przewiduje. Gdyby przewidywał, to bym nie musiał pytać o ten metalizer, tylko kupiłbym wymieniony. @enten udało Ci się już może sprawdzić co tam masz ciekawego?
  2. Przeczytałem. Za to Wy chyba nie przeczytaliście mojego pytania ;-) Prosiłem o podpowiedź w sprawie (w miarę) jasnego metalizera. Poradnik znajdujący się w tym wątku pomija istnienie takiego produktu. Po co te złośliwości, lepiej się dzięki temu czujecie, czy co? Napisanie ich zajmuje tyle samo czasu lub więcej niż odpowiedź na postawione pytanie.
  3. Czyli nie warto do niej dopłacać, a lepiej wziąć po prostu tą z RP Tools (RP-08) za osiem dyszek?
  4. Chłopaki a czy ta niebieska zaginarka ST011 za circa 150zł miała w zestawie listwę do podważania blaszek? Pytam ponieważ sklep już przez jakiś czas mi nie odpisał.
  5. Jaki metalizer polecilibyście do suchego pędzla na gąsienicach? Chodzi mi o coś w miarę jasnego, ponieważ mam teraz Model Master 1424 - Burnt iron (IF1424) i jest tak ciemny, że prawie nie widać, że to metalizer a nie farba :(
  6. Dudzio

    Panzer III L Tamiya

    Czym kleić blaszki, żeby wychodziły tak "czysto"? Ja klejem cyjanoakrylowym zawsze coś upapram :P
  7. Mam teraz chwilę przed wymianą gości , więc pozwolę sobie założyć nowy wątek Mikołaj znowu postarał się i pod choinką znalazłem kolejny model do szafy. Tym niemniej powoli zaczynam zbierać informacje do warsztatu. Wymieniony w tytule tematu niszczyciel czołgów chcę wykonać w bardzo efektownym trójbarwnym kamuflażu. Niestety znalazłem dwie sprzeczne (na pierwszy rzut oka) informacje o miejscu jego występowania. Ledwoch w swojej monografii dot. jagdpanthery twierdzi, że malowanie w równoległe pasy występowało we Francji pod koniec 1944 roku: Z kolei w czeluściach internetu natrafiłem także na zdjęcie innej publikacji (niestety nie znanej mi), według której w ten sposób malowano dopiero wozy finalne na wiosnę 1945 roku: Generalnie obie wiadomości nie muszą się wykluczać, lecz gdyby ktoś wiedział coś na ten temat więcej - chętnie poszerzę swoją wiedzę. Na szybko przejrzałem w zeszycie Ledwocha podrozdział dotyczący modyfikacji zachodzących podczas produkcji i model zdaje się, że nie będę musiał dokonywać w modelu Tamiya żadnych (większych) przeróbek aby osiągnąć wierność merytoryczną. Jagdpantherę planuję waloryzować tanim zestawem Eduarda 35337 http://www.mojehobby.pl/products/Jagdpanther-late-vers.-TAMIYA.html Czy ktoś miał z nim coś do czynienia? Bo cena wydaje się bardzo kusząca, a jest on całkiem duży (trzy arkusze blaszek). Aber jest o dwie dyszki droższy, a funkcjonalność właściwie taka sama. Sprawa zasadnicza jednak dotyczy kolorów. Jakie Waszym zdaniem najbardziej będą pasowały do trójbarwnego niemieckiego kamuflażu okresu końca wojny? Poszukałem trochę na szybko i podpowiedzcie proszę czy użycie kolorów Tamiya: XF-61 Dark Green XF-64 Red/Dark Brown XF-59 Desert Yellow będzie w porządku? Tak się składa, że wszystkie jej już mam więc byłobymi to bardzo na ręk Ewentualnie czym je rozjaśnia/przyciemniać? Chyba, że nie pasują całkowicie to wtedy kupi się nowe słoiczki. Jeszcze jedna kwestia - co z przejściami między kolorami? Ostre, czy rozmyte? Nie ukrywam, że ostre są dużo bardziej efektowne, ale jak z ich zgodnością z realiami historycznymi? Póki co moją inspiracją jest ten znaleziony na zagranicznej stronie model:
  8. Chodzi mi po głowie od dłuższego czasu zakup lotniskowca. Wspomniany w tytule model jest jednym z tańszych modeli okrętów tego typu (jeżeli nie najtańszym). Czy któryś z szanownych forumowiczów miał z nim kontakt? Jak go oceniacie? Będę wdzięczny za wszelkie opinie. Czytałem kilka recenzji w internecie i są w większości pozytywne - zwłaszcza uwzględniając jego cenę. https://www.scalemates.com/kits/103089-trumpeter-05601-cv-8-hornet
  9. Cały model jest pokryty lakierem matowym. Wieża zdaje się odbijać światło żarówki - padało pod takim kątem, że rzuca się to w oczy. "Na żywca" niczym nie różni się od (braku)połysku kadłuba. Antena ma równe 86 mm - tak jak podawała instrukcja producenta i raczej nie będę jej poprawiał. Wydaje mi się, że antena do wysokości szczytu wieży nie spełniałaby swojego zadania - chociaż nie jestem specjalistą od fal radiowych Okopcenia odpuściłem z prostego powodu - nie do końca wiedziałem jak je zrobić, więc nie eksperymentowałem. Będę zobowiązany gdyby ktoś podpowiedział mi jak (czym) coś satysfakcjonującego uczynić. Stan kratek wynika niestety z mojego niechlujstwa. Kiedy usuwałem farbę (po tym jak go źle pomalowałem) to nie udało mi się niestety tych kratek doczyścić dokładnie. Pozatykały mi się od farfoclami rozpuszczonych akryli. Stąd ich nieelegancki wygląd. Próbowałem to przetykać igełką, ale kratki tylko zaczynały mi się wykrzywiać, więc odpuściłem. A kalkomania... uśmiałem się jak zobaczyłem Tyle już przy tym modelu dłubałem, a nie zauważyłem że ta odznaka jest odwrotnie. Mój błąd
  10. Hej! Model skończyłem już z dwa tygodnie temu, ale na małą sesję zdjęciową czas znalazł się dopiero dzisiaj. Teciak wyszedł jak wyszedł, każdy widzi. Ja jestem z niego bardzo umiarkowanie zadowolony, zwłaszcza po uwagach w warsztacie. Bardzo dużo się dzięki niemu nauczyłem. Ale nie mam już siły z nim walczyć, pora się z nim pogodzić i ustawić na półeczce ;-) Zapraszam do oglądania: Zachęcam do komentowania.
  11. Jakich proporcji używacie podczas psikania aero lakierem matowym Tamiya XF-86 ? 1:1 z tamiyowskim thinnerem?
  12. No ja też zwątpiłem w Twoją umiejętność czytania ze zrozumieniem :(
  13. Proszę (od kilku dobrych wpisów) o napisanie mi instrukcji dotyczącej pigmentów. Co dalej z tym zrobię, to już za przeproszeniem moja sprawa, ponieważ jak napiszę, że użyję pasteli to historia zatoczy koło i dalej będziesz mi pisała co powinienem kupić, a nie co z tym zrobić. Od samego wręczenia złotówek sprzedawcy model się nie upiększy.
  14. Nie rozumiem po co sprowadzasz to wszystko do absurdu ani skąd ten prześmiewczy ten na temat moich finansów. No ale sama dajesz o sobie świadectwo. Przypomnę tylko, że mówimy o różnicy między czystym pigmentem (proszkiem), a suchym pastelem (tym samym proszkiem z domieszką kleju). A nie między tynkiem a gładzią gipsową. O to chodzi, że tak nie jest. Nie napisaliście "jak" tylko "czym". Napiszcie proszę "jak", a wtedy ja użyję sobie do tego tych niewdzięcznych pasteli i ocenimy efekt. Na moją odpowiedzialność, to swój model ewentualnie spartaczę (drugi raz :P), więc nie rozumiem tej obawy przed podzieleniem się tą wiedzą tajemną. Wcześniej korzystałem z jakiegoś poradnika znalezionego w internecie i nie wyszło, dlatego chciałbym poznać metody użytkowników tego forum. Gdzie, w jakich ilościach i w jaki sposób proponujecie zastosować te pigmenty, żeby osiągnąć ciekawy efekt? A baza przyznaję (od początku tej rozmowy) - powinna być jaśniejsza, ale kiedy o tym zaczęliśmy to i tak było za późno. Trudno, żebym kolejny raz zmywał farbę. Przy kolejnym modelu (założyłem warsztat Shermana) już tego błędu nie popełnię i o to w tym wszystkim przecież chodzi.
  15. A ja rozumiem swoje zachowanie, bo na pytanie: jak namalować ładny obraz, otrzymuję odpowiedź: "trzeba kupić stelaż z najwyższej półki, markowy pędzel oraz farby dostępne na zamówienie z Australii", zamiast coś o samych technikach tworzenia i możliwych efektach. Mam nadzieję, że nikt się nie obrazi (zakładam, że macie dystans do siebie), ale w niektórych przypadkach wszelkie "porady" (nie mam teraz na myśli tylko mojego warsztatu) na forum przypominają mi historię z popularnej copypasty internetowej: Potraktujcie to z przymrużeniem oka. Pastele kupiłem akurat przed rozpoczęciem malowania tego modelu, ale to nieistotne. Nie uzyskam nimi efektu 100% zgodnego z tym modelem którym się inspirowałem (przecież to wiem), ale PODOBNY. I o to właśnie mi chodzi. Liczyłem więc, że przeczytam jak ten podobny efekt uzyskać przy wykorzystaniu moich środków, a nie, że "to co masz nie nadaje się do użytku spłucz to w toalecie" bo "prawdziwi" modelarze nie zostawiają rachunku w mojehobby.pl niższego niż 100zł... Fakt, model jest ciemny, ale podczas malowania bazy pracowałem kolorami "słoikowymi", nie rozjaśniałem ich bo też za bardzo nie miałem czym (mała baza kolorów). Bo jak rozumiem rozjaśnianie białym nie zawsze jest wskazane? Nie mam niestety żółci.
  16. Oczywiście, że trzeba wydać trochę kasy i dlatego maluję aero a nie pędzlem itd. W tym przypadku efekt jest jednak widoczny. A jeśli chodzi o różnicę między pigmentami a suchymi pastelami, to np. na kołach tego t-34 przepraszam ale nie bardzo wiem w czym ich wygląd byłby lepszy, gdybym skorzystał z pigmentów za 15 zł/sztuka, niż pasteli które mam za 8 zł w 12 odcieniach sepii (w sklepie artystycznym mi je za tyle sprzedali, ponieważ były częściowo połamane). Zasada, że nie liczy się przede wszystkim pędzel tylko malarz jest uniwersalna i sądzę, że do modelarstwa też się stosuje. Wg mnie nie warto czegoś robić sztuka dla sztuki (kiedy ma się ciągle nie dość środków na to hobby) skoro efekt będzie identyczny albo niemal identyczny. Mam do dyspozycji te pastele i z nimi chciałbym coś podziałać - zakupu pigmentów na razie nie planuję, ponieważ mam w modelarstwie wg mnie ważniejsze wydatki - lakier satynowy o którym już wspominaliśmy, kończy mi się rozcieńczalnik do farb olejnych, potrzebuję kleju do części transparentnych, taśmy do maskowania i maskolu, porządnej pincety itd. Myślę też o jakiejś zaginarce do blaszek. Sądzę, że te elementy warsztatu przydadzą mi się jednak bardziej niż markowe pigmenty zwłaszcza w momencie, kiedy mam już 12 odcieni startych pasteli w pojemniczkach. Tyle w temacie zakupów i naprawdę chciałbym już do tego nie wracać Tylko skupić się na modelu i wyeliminowaniu błędów na nim. Co do obić - kolor German black brown camo jest strasznie ciemny i wydaje mi się, że w ogóle nie byłby na tym kamuflażu widoczny. Co jest złego w szarości? Jakiego koloru właściwie były stopy stali używane do produkcji czołgów? Chętnie bym się dowiedział. Wydawało mi się jednak, że takie elementy jak błotniki robione były robione normalnie z jasnej blachy walcowanej. Po pomalowaniu matem spróbuję biedronki na spodzie wanny. Zobaczę jaki będzie efekt i ewentualnie jeszcze coś podziałam Dzięki za wszelkie porady.
  17. Na tak ciemnym modelu obicia musiały być jasne - wybrałem szary, bo uznałem że metaliczny aluminiowy to będzie przegięcie. Info o biedronce na sido jest w kilku poradnikach, poza tym nie posiadam lakieru satynowego. Miałem na matowym próbować? Jak mi hiwis pożyczysz kasę na te 3 pigmenty to nie będę się wahał i kupię od razu A na poważnie to poza Twoją krytyką (cenną), liczyłem jednak na jakieś propozycje pozytywne - tzn. podpowiedzi co dalej można zrobić i jak.
  18. Aktualizacja. Zrobiłem wash, próbowałem biedronki, ale niestety na sidoluxie więc niewiele widać. Dodałem także obić szarą farbą. Dodatki położone bez klejenia (poza piłą). Efekty poniżej, oceńcie sami: Nie jestem jakoś specjalnie zadowolony, ale z drugiej strony to mój drugi model... Proszę podpowiedzcie co ewentualnie mogę poprawić - jeżeli jest jeszcze sens. Powoli tracę do tego teciaka cierpliwość i łapki mnie już świerzbią na kończenie Shermana. Czy warto potraktować ten czołg jakimiś pigmentami (w moim przypadku suchymi pastelami) ? Mam kilka jasnych odcieni, ale poprzednim razem (wtedy kiedy popsułem model) coś poszło nie tak, więc nie mam pewności :/ Jak dokładnie powinienem postąpić, nałożyć ich trochę pędzelkiem i zalać terpentyną? Inaczej po prostu potraktuję go lakierem matowym i odstawiam na półkę.
  19. Pisane na szybko z komórki grammar nazi:P
  20. W tym przypadku faktycznie - cena za dodatki okazała się bardzo kusząca i żałuję, że nie znałem jej wcześniej. Nie mniej jednak tak jak pisałem - nie sprawdziłem tego, ponieważ nie planowałem waloryzacji w ogóle, zakładając że jej cena osiągnęłaby cenę samego modelu (jak jest w większości na tym forum). Spawy przetestuję myślę, że nawet w tym tygodniu. Dzięki za linki! Pierwszy znałem, ale drugi to dla mnie nowość.
  21. Kalki zabezpieczyłem lakierem (w takim stanie są na zdjęciach). Ich stan jest dla mnie nauczką, żeby następnym razem porozcinać je tak jak piszesz. Próbowałem dzisiaj znowu biedronki, ale zdaje się, że spotyka mnie to o czym piszesz - usuwa się w całości pozostawiając na dobrą sprawę jakąś sieczkę i zmatowienie. Jaki lakier satynowy polecasz? Zacząłem też robi obicia - i niestety efekt mi się spodobał. Popełniłem przez to błąd, który dla początkujących jest typowy - nawaliłem tego za dużo. Trudno, trzeba będzie z tym jakoś żyć :( Model najprawdopodobniej i tak przeznaczam na straty (tzn. na półkę do mieszkania dziewczyny, a nie moją "galerię sław" w domu).
  22. Gdybym miał się obrażać za komentarze, to bym nie zakładał warsztatu. Liczę na wszelkie komentarze, dzięki którym rozwinę swoje umiejętności. Kiedy pisałeś swoją wiadomość to przeglądałem już Twój wątek (w pierwszej chwili pomyślałem, że zrobiłeś je z green stuffu, tak jak zimmerit na Panterze - oglądałem ją bardzo uważnie podczas robienia swojej). Faktycznie, spawy robione Twoją metodą mogą okazać się fajne. Napisz tylko jak to fizycznie wyglądało, ponieważ w warsztacie wyraziłeś się dość enigmatycznie. Wyciągnięte ramki wsadzałeś w te szpary/kładłeś w miejscu łączenia, potem "malowałeś" Tamiya Extra Thin i po rozpuszczeniu dziugałeś igłami o różnej średnicy, tak? Lufę szlifowałem przed wklejeniem. Nie wiem, dlaczego na jej początku szew nie jest to widoczny (też to widzę to na zdjęciu). Po pomalowaniu będzie dobrze, nie będę jej już wyrywał. Co do dodatków - prosta sprawa. Póki co nie mam w planach specjalnej waloryzacji moich modeli z prostej przyczyny - nie mam na to kasy (ciągle studiuję). Dlatego nie za bardzo interesowałem się nimi podczas przygotowań do klejenia. Model o tak wysokiej jakości trafił do mnie, ponieważ miałem na Allegro szczęście w licytacji. Wiem, że hobby musi kosztować, ale póki co z moimi umiejętnościami wystarczającą radość mi daje klejenie nawet "z pudła". Jak podszkolę umiejętności i odłożę na to trochę grosza to zacznę się interesować dodatkami.
  23. Fakt, nie przylegają idealnie. Nie mogłem znaleźć dla nich idealnego miejsca na burcie, więc przykleiłem w najlepszym dostępnym, ponieważ próby szlifowania ich papierem ściernym (tak, żeby wyeliminować ewentualne różnice w kształcie) nie przyniosły efektów. Postaram się łączenie zaszpachlować, ale spawów raczej nie zrobię - mam tylko szpachlówkę Revella w tubce, z tego raczej nic nie uda mi się zrobić :( Co do lufy - wydaje mi się, że łączenie nie powinno być widoczne po pomalowaniu - używałem na koniec nawet papieru o gradacji 1000. Palcem żadna różnica nie jest wyczuwalna. Chociaż gdybym wiedział, że metalowa lufa kosztuje 8 zł to bym zainwestował. Niestety myślałem, że to większe sumy. Teraz już zdaje się za późno, ponieważ kleiłem jarzmo z lufą klejem Tamiya Extra Thin (ten, który rozpuszcza plastik na łączeniach) i nie bardzo jest jak to rozkleić. Szkoda :( W karabinie maszynowym planuję nawiercić otwór po zakupie jakiś miniaturowych wiertełek.
  24. Witajcie w moim drugim warsztacie! Jestem w trakcie budowy Shermana z zestawu Eduard (przepak Tasca. Zdecydowałem się zrobić jedną z proponowanych przez producenta wersji czołgu - wóz z 2 Dywizji Pancernej, 66 Regimentu, 3 Batalionu o nazwie własnej "Złotko". Instrukcja do modelu znajduje się tutaj: KLIK! Na tę chwilę model znajduje się już "w stanie surowym" nie licząc układu jezdnego, CKM i błotników. Wygląda on tak: Jakość modelu jest świetna, co nie znaczy, że nie będę potrzebował pomocy bardziej doświadczonych (to dopiero mój trzeci czołg) kolegów. Jest to także mój pierwszy kontakt z blaszkami (w pudełku był calkiem duży arkusik). Z tego też powodu zakładam warsztat i zapraszam wszystkich do dzielenia się swoimi uwagami.
  25. Kalki nałożone. Niestety srebrzą się odrobinę, ale już na to nic nie poradzę - swoje lata mają. Do tego są na nierównej powierzchni (faktura odlewu) i mimo lakieru, używania Micro Setu i Solu jest jak jest. Zakładam, że po kolejnych etapach weatheringu zostanie to zniwelowane. Zastanawiam się teraz za co brać się dalej - w jakiej kolejności robić wash, obicia (metodą suchego pędzla?), biedronkę? Najchętniej zostawiłbym wash na koniec, bo ostatnio miałem wrażenie, że go robiąc biedronkę po prostu starłem... Można tak? Generalnie czekam także na wszelkie porady, dzięki którym mój model uzyska efekt zbliżony na fotografii wrzucanej kilka postów wyżej!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.