Skocz do zawartości

kryspacz

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    382
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez kryspacz

  1. Dla mnie bomba. Tak jak przedmówca - wg mnie idealny balans między realizmem (we współczesnych pojazdach niebezpiecznie graniczącym z monotonią) a swobodą "wyżycia się" malarsko. Mimo słusznych zastrzeżeń np. Mariusza, efekt wizualny spektakularny. ?
  2. Dzięki za dobre słowo Podstawka oczywiście usypana prowizorycznie do zdjęć, z czasem powstanie coś porządnego, tym bardziej, że koledzy od Humvee zgodnie domagają się dziewcząt z IDF ?
  3. kryspacz

    Hamer Memugan

    No dobra, robiłem co mogłem, pracę, mimo niedociągnięć, uważam za skończoną, dzięki za kibicowanie i zapraszam do galerii
  4. Jak mawiał Kiwaczek: "Budowaliśmy, budowaliśmy, aż zbudowaliśmy". Mój pierwszy model ze scratchu, bazą był zestaw Bronco CB35136. Dzięki wszystkim kibicującym w warsztacie za porady techniczne i sugestie (Makinen - patent z rękawiczką kapitalny! :) ), za motywację, i początkową demotywację (nic tak nie pomaga, jak sprowokowanie efektu "Potrzym mnie piwo" ;) ) Szczególne podziękowania dla Mariusza - za kalki i możliwość oglądu i skorzystania z konwersji Legenda, oraz dla Kubisza - za ogromną pomoc ze zdjęciami. Robiłem, jak potrafiłem, kilka rzeczy bym poprawił - zdjęcia (nadal nie umiem w ten kurdebalans bieli ;) ), nieco cieńsze kable na dachu (choć wybrałem najbliższe z dostępnych), lepsze spasowanie drzwi, brudzenie kół... Niestety ostatnie poprawki przynosiły efekt odwrotny do zamierzonego, więc kończę tu, gdzie jestem: Ze środkiem człek się narobił, tylko po to, żeby to w cholerę zamknąć: I zaimprowizowana naprędce scenka, sklecony (konsekwentnie) ze skraczu kapral Eli Goldstein i jego sfatygowany wehikuł:
  5. kryspacz

    M20 Tamiya 1/35

    Sympatyczny karaluch, fajnie, że eksperymentujesz z brudzeniem, ale: - fotki: białe tło ułatwiłoby dobranie balansu bieli, te tobołki faktycznie nie są, mam nadzieję, różowe? - mam wrażenie, że śpiesząc się, nie przemyślałeś brudzenia, bo przeczy ono fizyce i grawitacji - chaotycznie ubrudzone górne partie burt, zacieki nie mają nic wspólnego z kierunkiem spływu, a fragmenty, które najbardziej byłyby narażone na zachlapanie błotem (doły burt, wnęki w centrum pojazdu) - kompletnie czyste; - do poprawy detale, jak pogięta antena, paski na tobołkach czy twarz i ręce dowódcy - znów chyba po prostu pośpiech? Jest fajnie, a kolejny będzie lepszy! ?
  6. Nice model, and perfect, eye-catching idea for the diorama, blast hole is just great! - might just need some more debris lying around. I'm far from being an expert on OIF topic, but I'm surprised by both tank's cammo, and full woodland uniforms on soldiers - were they in use in Iraq in 2003? - I would rather expect to see desert tri-color or, at least, mix of both cammos here.
  7. kryspacz

    Hamer Memugan

    Czas zamykać budę. Wnętrze doposażone, zmęczone i pobrudzone, podobnie podwozie. Użyłem ostatecznie pigmentów kupionych kiedyś na allegro po chyba 1.50 za sztukę (kilka odcieni brązów, małe pojemniczki, prawdopodobnie starte pastele) i washa z farb olejnych. Wyszło raczej znośnie. Wnętrze przykurzone jest bardziej, niż to wynika ze zdjęć, jakoś sztuczne światło gubi te pigmenty.
  8. kryspacz

    Hamer Memugan

    Narty schowane, buty wysuszone. Nie ma lekko, trzeba wracać do roboty ? Po kryzysie motywacyjnym związanym ze skopanym malowaniem przygotowałem ostatnie (chyba?) detale do wnętrza i zewnętrza: mocowania i wpinki pasów bezpieczeństwa, pomniejsze uchwyty, zawiasy drzwi (dach obecnie jest przygotowany jako zdejmowalny, ale chyba zamontuję go na stałe, za to otworzę wszystkie drzwi prawej strony, zostawiając tym samym wgląd przez drzwi i obrotnicę) oraz siatki na okna. Doszły nawiewy klimy na podeście strzelca i opancerzenie nadkoli - na razie nie spasowane z bokami, będzie dopasowane po sklejeniu budy. Właściwy kolor radykalnie poprawił mi humor ? Ostatecznie nie oparłem się pokusie spasowania całości, na razie chyba jest znośnie. ? Po weekendzie zaczynam brudzić i zagracać wnętrze, po zamknięciu skleję budę i biorę się za ostateczne malowanie. Buda dostanie numery na drzwiach i klapie bagażnika, niezbyt częste w Memuganach, ale chciałbym jakoś złamać monotonię tego piaskowego malowania. Zgodnie z pierwotnym założeniem, ten model ma być dla mnie polionem nieznanych mi dotąd technik, więc sprawdzę, jak się robi szablony z taśmy:
  9. kryspacz

    Hamer Memugan

    Wyglądają świetnie, cena też nie najgorsza, jeśli chcesz użyć 1-2 rodzaje, przy kilku robi się ciut drogo, jak na inwestycję w 1 model. Jak to montujesz, odcinasz i kleisz łby, czy faktycznie wiercisz otwory, jak piszą na opakowaniu? Ja kroiłem skalpelem łby z wałka, odpowiednio: sześciennego dla śrub, okrągłego dla nitów i podkładek, wałek 2-4zł, dodatkowo do użycia jako sam wałek. Minus to oczywiście kształt łba - nit nie jest okrągły, ale mimo tego raczej przesypiam noce ;)
  10. kryspacz

    Hamer Memugan

    No wiem, skąpy dwa razy płaci ? Zdecydowałem się jednak na LifeColor, żeby mieć jedną uniwersalną farbę do aerografu i do pędzla, i gdybym się nie walnął przy zakupie z tym kolorem, byłoby OK.
  11. kryspacz

    Hamer Memugan

    Miejsca nie mam, żony autko podjazd zajmuje... ;) Nawet mi nie przypominaj... Owszem, spytałem speców od Humvee o kolor, uzyskałem wyczerpującą odpowiedź, po czym okazało się, że niejednemu psu Burek, i przy zakupie poza sprawdzeniem nazwy koloru, Israeli Sand Grey , należy jeszcze sprawdzić jego numer, bo pod tą samą nazwą są dwa kompletnie inne odcienie... Wszystko idzie wiec do przemalowania, a na chwilę obecną, złożone "na ślinę", wygląda tak: Z wnętrza zostały w zasadzie fotele, podłoga z lewarkami i panel przyrządów przed kierowcą, reszta od podstaw. Jestem w miare zadowolony, szczególnie z elektroniki, poza babołami w malowaniu, które wyszły na foto, i będą poprawiane (gdzieś wyczytane: "makro wrogiem modelarza" )
  12. kryspacz

    Hamer Memugan

    Następnie doszedł maszt, całość zmierzona i złożona do kupy celem przymiarki, umyta i czeka na malowanie.
  13. kryspacz

    Hamer Memugan

    Przy części powtarzalnych elementów, jak szperacze, zawiasy drzwi, wewnętrzne ramki okien w drzwiach czy prototypy frontów elektroniki eksperymentowałem z prostą, chciałbym powiedzieć - autorską?, techniką. Napewno to nic nowego i odkrywczego (tak chyba działa medalierstwo?), ale nigdzie nie wpadłem na podobne rozwiązanie, a dla mnie wypaliło nieźle, może komuś się przyda w swoich projektach: Pierwszy przykład macie na fotkach przy pokrywach skrzynek amunicyjnych i frontach elektroniki w moim pierwszym poście w tym wątku, drugi - przy szperaczach, poniżej. Płytka, jednostronna forma w plastelinie, formowanie za pomocą dowolnych improwizowanych narzędzi, następnie zagłębienia zalane żywicą, i oczywiście zeszlifowane z wierzchu. Szperacze np. w tym momencie muszą być z 3 elementów: front, tył klosza i elastyczna podstawa:
  14. kryspacz

    Hamer Memugan

    Nie, nie stopniuję napięcia, jak u Hitchcocka, tylko czasu mi zabrakło Czy ja już wspominałem, że nienawidzę śrubek, podkładek i nitów? Z każdą kolejną sztuką rośnie mój podziw dla zajmujących się wczesną pancerką i pociągami, nitujących całe kadłuby... Wsporniki dachu też oczywiście na śruby, a czemuż by inaczej... Obrotnica od zera, jako, że będę robił otwarty środek, pozostawienie typu z M1114 nie dałoby się obronić. Poszukiwanie materiału o właściwej fakturze na podsufitkę zaowocowało znalezieniem firmy produkującej dedykowane blaszki do Memugana, o fakturze idealnej na podsufitkę właśnie. Jedyny problem - trzeba najpierw wyżreć kulki Ferrero ze środka W kabinie, jak się okazało, do wymiany poszło niemal wszystko. Dewastacja wnętrza: nowa deska, właściwe okrągłe nawiewy, osłona nagrzewnicy, środkowa konsola. W międzyczasie dla rozrywki racje żywnościowe bez wieprzowinki i świeże numery Jediot Achronot, czy innej Gazety Koszernej Tymczasem postanowiłem, że jednak dodam pasy bezpieczeństwa, przerobione też słupki i wzmocnienia za fotelami (dojdą jeszcze śruby) - to niesamowite, ile człowiek jest w stanie wymyślić, żeby tylko odwlec nieubłaganie zbliżające się początki malowania...
  15. kryspacz

    Hamer Memugan

    Przerobione sprężyny i osłona wyciągarki, wstępne przymiarki do budy i nowa obrotnica w trakcie budowy.
  16. kryspacz

    Hamer Memugan

    Na tę chwilę postęp robót następujący: Rozpocząłem od elektroniki i detali, izraelskie radio Tadrian i zagłuszarka sygnału komórkowego (ochrona przed IED) Shalgon, oraz skrzynki amunicyjne do M240. Eksperymenty z negatywem rzeźbionym w plastelinie i odlewem w żywicy ze znośnymi efektami.
  17. Witam, Chcąc zrehabilitować się za malowanie Husky'ego ? , i zachęcony przez gentlemanów z forum dedykowanego pojazdom Humvee, postanowiłem zmierzyć się z nowym pojazdem, i nową dla mnie techniką: scratch building'iem. Traktuję ten warsztat też jako poligon nieznanych, lub mało mi znanych technik - odlewy, silikon itd. Wybór padł na izraelską modyfikację Humvee M1113, Hamer Memugan. Jako bazę wybrałem zestaw Bronco CB35136, i planuję z tego: zrobić to:
  18. Niezmiennie zadziwiają mnie postawy ludzkie. Wydawało mi się, że są dwa możliwe powody założenia warsztatu na takim forum: 1. Niewiele umiem (jak np. w moim przypadku), i liczę na wsparcie, porady i poprawę swojego warsztatu pod dyktando bardziej doświadczonych; 2. Jestem w danym temacie dobry, i sądzę, że mój warsztat może być dla kogoś przydatny jako wzór i podpowiedź. Damianos - masz chyba świadomość poziomu, jako prezentujesz? Jeśli tak, dlaczego nie chcesz skorzystać z sugestii, które życzliwie poddają ci spece od tematu? A skoro korzystać nie chcesz, to jaki jest cel prezentowania miernego poziomu wykonawstwa? Rozwijaj się, chłopie, i korzystaj z życzliwego wsparcia innych!
  19. Zakupy z aliexpress, kierowca kopia Blackdoga, strzelec - zmodyfikowany na brytyjski szpej (hełm i oporządzenie) operator z Life Resin
  20. Dzięki wszystkim za uwagi i sugestie. Z obiciami faktycznie dałem ciała, bazując na warsztatach pancerki II-wojennej, i, jak już wyżej pisałem, obawiając się monotonii jednokolorowego malowania. Składanie - bajka, jak klocki LEGO, choć w moim egzemplarzu znalazł się jeden konkretnie zwichwowany element, wymagający prostowania na ciepło, szczęśliwie tył wanny podwozia, mało widoczny. Nieco kłopotliwe montowanie tylnych siedzeń - wiszą między sufitem i podłogą na imitacji parcianych pasów, cienkie i kruche, a cała klatka jest jednym elementem, poza podłogą i tylną ścianą kabiny, i wymaga nasunięcia jednym ruchem. Dla mnie jako początkującego wyzwaniem były też szyby: dwuwarstwowe, każda wymagająca maskowania przy malowaniu ramek. Detal przyzwoity, teraz jest już chyba dostępny zestaw żywicznych opon. Zabiły mnie kalkomanie, może to norma, bo nie robiłem jeszcze nic kołowego z wnętrzem, ale... na samej centralnej konsoli jest ich kilkanaście! Dodałem bambetle i plandekę na stanowisko strzelca, anteny i załogantów, reszta zestawowa.
  21. No to chyba mnie poniosło ? Obawiałem się, że przy moich miernych umiejętnościach brudzenia ten pustynny kamuflaż będzie strasznie monotonny. Zamalowywać?
  22. Brytole mają długą tradycję uporu w forsowaniu oryginalnych zakupów dla swoich sił zbrojnych. Tym razem, przy poszukiwaniu następcy dla Defenderów, krytykowanych z powodu zerowej ochrony balistycznej żołnierzy i wrażliwości na miny i IED, zamiast szeroko kupowanego kanadyjskiego Oshkosha MRAP wybrali... odrzucony przez US Army projekt amerykańskiego Navistara, Husky TSV, który Amerykanie zdyskwalifikowali właśnie z powodu niskiej odporności na IED... Marzył mi się od czasu, kiedy obejrzałem sobie Husky rozładowywane z promu w Gdańsku, więc wypust Chińczyków niezmiernie mnie ucieszył. Meng, skala 1/35, dodatki od myfriendów lub własne chałupnictwo. Mój pierwszy poważniejszy pojazd kołowy, proszę o łagodny wymiar kary i podpowiedzi na przyszłość
  23. kryspacz

    PzKpfw III L 1:35 Tamiya

    Dokładnie, gąski do odwrócenia Natomiast model i brudzenie fantastyczne, śledziłem warsztat, efekt - chapeau bas!
  24. kryspacz

    Cromwell Mk. IV, Hela

    No i prawidłowo, a jaką niby lufę miała "Hela"?
  25. Obejrzałem fotki, podobały mi się bardzo, a dopiero po fakcie zobaczyłem ostatnią, i sprawdziłem skalę... Kolana sobie żuchwą obtłukłem!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.