Skocz do zawartości

kryspacz

Użytkownicy
  • Zawartość

    40
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez kryspacz

  1. kryspacz

    Hamer Memugan

    Witam, Chcąc zrehabilitować się za malowanie Husky'ego 😉 , i zachęcony przez gentlemanów z forum dedykowanego pojazdom Humvee, postanowiłem zmierzyć się z nowym pojazdem, i nową dla mnie techniką: scratch building'iem. Traktuję ten warsztat też jako poligon nieznanych, lub mało mi znanych technik - odlewy, silikon itd. Wybór padł na izraelską modyfikację Humvee M1113, Hamer Memugan. Jako bazę wybrałem zestaw Bronco CB35136, i planuję z tego: zrobić to:
  2. kryspacz

    Hamer Memugan

    Wyglądają świetnie, cena też nie najgorsza, jeśli chcesz użyć 1-2 rodzaje, przy kilku robi się ciut drogo, jak na inwestycję w 1 model. Jak to montujesz, odcinasz i kleisz łby, czy faktycznie wiercisz otwory, jak piszą na opakowaniu? Ja kroiłem skalpelem łby z wałka, odpowiednio: sześciennego dla śrub, okrągłego dla nitów i podkładek, wałek 2-4zł, dodatkowo do użycia jako sam wałek. Minus to oczywiście kształt łba - nit nie jest okrągły, ale mimo tego raczej przesypiam noce ;)
  3. kryspacz

    Hamer Memugan

    No wiem, skąpy dwa razy płaci 😉 Zdecydowałem się jednak na LifeColor, żeby mieć jedną uniwersalną farbę do aerografu i do pędzla, i gdybym się nie walnął przy zakupie z tym kolorem, byłoby OK.
  4. kryspacz

    Hamer Memugan

    Miejsca nie mam, żony autko podjazd zajmuje... ;) Nawet mi nie przypominaj... Owszem, spytałem speców od Humvee o kolor, uzyskałem wyczerpującą odpowiedź, po czym okazało się, że niejednemu psu Burek, i przy zakupie poza sprawdzeniem nazwy koloru, Israeli Sand Grey , należy jeszcze sprawdzić jego numer, bo pod tą samą nazwą są dwa kompletnie inne odcienie... Wszystko idzie wiec do przemalowania, a na chwilę obecną, złożone "na ślinę", wygląda tak: Z wnętrza zostały w zasadzie fotele, podłoga z lewarkami i panel przyrządów przed kierowcą, reszta od podstaw. Jestem w miare zadowolony, szczególnie z elektroniki, poza babołami w malowaniu, które wyszły na foto, i będą poprawiane (gdzieś wyczytane: "makro wrogiem modelarza" )
  5. kryspacz

    Hamer Memugan

    Następnie doszedł maszt, całość zmierzona i złożona do kupy celem przymiarki, umyta i czeka na malowanie.
  6. kryspacz

    Hamer Memugan

    Przy części powtarzalnych elementów, jak szperacze, zawiasy drzwi, wewnętrzne ramki okien w drzwiach czy prototypy frontów elektroniki eksperymentowałem z prostą, chciałbym powiedzieć - autorską?, techniką. Napewno to nic nowego i odkrywczego (tak chyba działa medalierstwo?), ale nigdzie nie wpadłem na podobne rozwiązanie, a dla mnie wypaliło nieźle, może komuś się przyda w swoich projektach: Pierwszy przykład macie na fotkach przy pokrywach skrzynek amunicyjnych i frontach elektroniki w moim pierwszym poście w tym wątku, drugi - przy szperaczach, poniżej. Płytka, jednostronna forma w plastelinie, formowanie za pomocą dowolnych improwizowanych narzędzi, następnie zagłębienia zalane żywicą, i oczywiście zeszlifowane z wierzchu. Szperacze np. w tym momencie muszą być z 3 elementów: front, tył klosza i elastyczna podstawa:
  7. kryspacz

    Hamer Memugan

    Nie, nie stopniuję napięcia, jak u Hitchcocka, tylko czasu mi zabrakło Czy ja już wspominałem, że nienawidzę śrubek, podkładek i nitów? Z każdą kolejną sztuką rośnie mój podziw dla zajmujących się wczesną pancerką i pociągami, nitujących całe kadłuby... Wsporniki dachu też oczywiście na śruby, a czemuż by inaczej... Obrotnica od zera, jako, że będę robił otwarty środek, pozostawienie typu z M1114 nie dałoby się obronić. Poszukiwanie materiału o właściwej fakturze na podsufitkę zaowocowało znalezieniem firmy produkującej dedykowane blaszki do Memugana, o fakturze idealnej na podsufitkę właśnie. Jedyny problem - trzeba najpierw wyżreć kulki Ferrero ze środka W kabinie, jak się okazało, do wymiany poszło niemal wszystko. Dewastacja wnętrza: nowa deska, właściwe okrągłe nawiewy, osłona nagrzewnicy, środkowa konsola. W międzyczasie dla rozrywki racje żywnościowe bez wieprzowinki i świeże numery Jediot Achronot, czy innej Gazety Koszernej Tymczasem postanowiłem, że jednak dodam pasy bezpieczeństwa, przerobione też słupki i wzmocnienia za fotelami (dojdą jeszcze śruby) - to niesamowite, ile człowiek jest w stanie wymyślić, żeby tylko odwlec nieubłaganie zbliżające się początki malowania...
  8. kryspacz

    Hamer Memugan

    Przerobione sprężyny i osłona wyciągarki, wstępne przymiarki do budy i nowa obrotnica w trakcie budowy.
  9. kryspacz

    Hamer Memugan

    Na tę chwilę postęp robót następujący: Rozpocząłem od elektroniki i detali, izraelskie radio Tadrian i zagłuszarka sygnału komórkowego (ochrona przed IED) Shalgon, oraz skrzynki amunicyjne do M240. Eksperymenty z negatywem rzeźbionym w plastelinie i odlewem w żywicy ze znośnymi efektami.
  10. kryspacz

    (Projekt Powidz) M998 Command Vehicle Italeri 1:35

    Niezmiennie zadziwiają mnie postawy ludzkie. Wydawało mi się, że są dwa możliwe powody założenia warsztatu na takim forum: 1. Niewiele umiem (jak np. w moim przypadku), i liczę na wsparcie, porady i poprawę swojego warsztatu pod dyktando bardziej doświadczonych; 2. Jestem w danym temacie dobry, i sądzę, że mój warsztat może być dla kogoś przydatny jako wzór i podpowiedź. Damianos - masz chyba świadomość poziomu, jako prezentujesz? Jeśli tak, dlaczego nie chcesz skorzystać z sugestii, które życzliwie poddają ci spece od tematu? A skoro korzystać nie chcesz, to jaki jest cel prezentowania miernego poziomu wykonawstwa? Rozwijaj się, chłopie, i korzystaj z życzliwego wsparcia innych!
  11. Brytole mają długą tradycję uporu w forsowaniu oryginalnych zakupów dla swoich sił zbrojnych. Tym razem, przy poszukiwaniu następcy dla Defenderów, krytykowanych z powodu zerowej ochrony balistycznej żołnierzy i wrażliwości na miny i IED, zamiast szeroko kupowanego kanadyjskiego Oshkosha MRAP wybrali... odrzucony przez US Army projekt amerykańskiego Navistara, Husky TSV, który Amerykanie zdyskwalifikowali właśnie z powodu niskiej odporności na IED... Marzył mi się od czasu, kiedy obejrzałem sobie Husky rozładowywane z promu w Gdańsku, więc wypust Chińczyków niezmiernie mnie ucieszył. Meng, skala 1/35, dodatki od myfriendów lub własne chałupnictwo. Mój pierwszy poważniejszy pojazd kołowy, proszę o łagodny wymiar kary i podpowiedzi na przyszłość
  12. kryspacz

    Husky TSV, Afganistan Meng 1:35

    Zakupy z aliexpress, kierowca kopia Blackdoga, strzelec - zmodyfikowany na brytyjski szpej (hełm i oporządzenie) operator z Life Resin
  13. kryspacz

    Husky TSV, Afganistan Meng 1:35

    Dzięki wszystkim za uwagi i sugestie. Z obiciami faktycznie dałem ciała, bazując na warsztatach pancerki II-wojennej, i, jak już wyżej pisałem, obawiając się monotonii jednokolorowego malowania. Składanie - bajka, jak klocki LEGO, choć w moim egzemplarzu znalazł się jeden konkretnie zwichwowany element, wymagający prostowania na ciepło, szczęśliwie tył wanny podwozia, mało widoczny. Nieco kłopotliwe montowanie tylnych siedzeń - wiszą między sufitem i podłogą na imitacji parcianych pasów, cienkie i kruche, a cała klatka jest jednym elementem, poza podłogą i tylną ścianą kabiny, i wymaga nasunięcia jednym ruchem. Dla mnie jako początkującego wyzwaniem były też szyby: dwuwarstwowe, każda wymagająca maskowania przy malowaniu ramek. Detal przyzwoity, teraz jest już chyba dostępny zestaw żywicznych opon. Zabiły mnie kalkomanie, może to norma, bo nie robiłem jeszcze nic kołowego z wnętrzem, ale... na samej centralnej konsoli jest ich kilkanaście! Dodałem bambetle i plandekę na stanowisko strzelca, anteny i załogantów, reszta zestawowa.
  14. kryspacz

    Husky TSV, Afganistan Meng 1:35

    No to chyba mnie poniosło 😞 Obawiałem się, że przy moich miernych umiejętnościach brudzenia ten pustynny kamuflaż będzie strasznie monotonny. Zamalowywać?
  15. kryspacz

    PzKpfw III L 1:35 Tamiya

    Dokładnie, gąski do odwrócenia Natomiast model i brudzenie fantastyczne, śledziłem warsztat, efekt - chapeau bas!
  16. kryspacz

    Cromwell Mk. IV, Hela

    No i prawidłowo, a jaką niby lufę miała "Hela"?
  17. kryspacz

    Tiger-Mörser 38 cm "Sturmtiger" (Zvezda 1:100)

    Obejrzałem fotki, podobały mi się bardzo, a dopiero po fakcie zobaczyłem ostatnią, i sprawdziłem skalę... Kolana sobie żuchwą obtłukłem!
  18. kryspacz

    Projekt LRDG - SAS 1/35

    Zapowiada się kapitalnie. Co to za blaszki do Chevroletów? edit: sorry, już zobaczyłem na wcześniejszym zdjęciu
  19. kryspacz

    Przenicowany Świat - Front 47

    Kapitalny pomysł i wykonanie. Okopy genialne, deskowanie fantastyczne. Do figurek będziesz jeszcze wracał? -bo przy udanym malowaniu całości rażą buty w stanie defiladowym po przebiegnięciu ziemi niczyjej w błocie! ;)
  20. kryspacz

    M1A2 Abrams Meng 1:35

    Świetna robota, śledzę z zaciekawieniem kwestię warsztatową. Ale że temat Abramsów jest mi kompletnie obcy, pytanie ignoranta: czym jest to misternie pordzewiałe cholerstwo, uwieszone po lewej na wieży? I skąd tyle na nim rdzy w warunkach pustynnych, widocznej na wszystkich oryginalnych zdjęciach??
  21. kryspacz

    [G] CVR(T)s FV101 Scorpion i FV107 Scimitar - AFV Club 1:35

    Świetne! Kibicowałem mocno i czekałem na skończenie, bardzo lubię te maluchy. W międzyczasie ukradłem z Twojego warsztatu pomysł (dziękuję ) na składzik drewna przy swoim Achillesie http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=68&t=59908
  22. kryspacz

    Szkocki Valentine w Tunezji, AFV Club 1:35

    Dzięki za uwagi! Bo to Szkoci są? A serio, uczę się, tu był eksperyment z cieniowaniem olejami, pewnie mógł wyjść lepiej, choć w naturze wyglądają lepiej niż na fotkach. Kształtom twarzy nie pomogło też (nieudolne) szlifowanie - oryginalnie wszyscy mieli dość masywne paski od hełmów, których do beretów musiałem się pozbyć. Szczerze powiem, że nie wiedziałem, jak to ugryźć. Skoncentrowałem się na Waszych podpowiedziach i uniknięciu błędu z poprzednich modeli (obicia za duże, i za dużo), podoba mi się "trójwymiarowy" efekt obić techniką dwóch kolorów, ale co wychodziło na oliwkowym tle, może niekoniecznie sprawdziło się na jasnym, piaskowym?
  23. Uff, skończone, po chyba 3 miesiącach dłubania i odkładania na bok ;) Wpadłem kiedyś na takie zdjęcie Szkotów w Tunezji, i pomyślałem: fajny temat... Valentine w barwach 50th Royal Tank Regiment, z piechotą z regimentu Black Watch na pokładzie. Tunezja, 1943. Mój trzeci model, mam nadzieje, że jest jakiś postęp ;) AFV Club, desant MiniArt.
  24. Witam serdecznie, Krystian. Mooocno starszy nastolatek ;), przygodę z modelarstwem przerwałem jakieś ćwierć wieku temu, wówczas na etapie nieco bardziej zaawansowanego amatora, od tamtego czasu raz na 4-6 lat dłubałem coś sporadycznie w 1/35 z niewielkim przekonaniem, głównie brytyjski sprzęt kołowy lub gąsienicowy, ze zdecydowanym wskazaniem na regimenty szkockie, i nieco figurek 28mm. Teraz, dzięki rozpoczynającemu swoją modelarską drogę mojemu ośmioletniemu synowi, wracam do zabawy, na razie nieco przytłoczony mnogością nowych materiałów, technik i łatwością dostępu do wiedzy ;) Na pierwszy rzut, jako wprawka, poszedł Sherman inspirowany maczkowcami i dywizją karpacką, sklejony z młodym i pomalowany przez tatę. Pierwsze moje próby z olejami przypominają nieco obs..nie przez gołębie ;) , ale każdy musi się nauczyć.
  25. kryspacz

    Land Rover Defender Hobby Boss 1:35

    Stan po deszczu w regionie płonących pól naftowych, i czarny brud się zgadza Dla mnie bomba!
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.