-
Liczba zawartości
7 489 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
95
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez barszczo
-
Jesień belgijskich Starfigterów czyli TF-104G Hasegawa 1:48
barszczo odpowiedział barszczo → na temat → Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce
Plany planami, a życie życiem. Na razie skończony kokpit. Najważniejsze że mój kącik dłubacza wrócił na miejsce : -
Jesień belgijskich Starfigterów czyli TF-104G Hasegawa 1:48
barszczo odpowiedział barszczo → na temat → Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce
I znów parę chwil dłubania, zmalowane elementy kokpitu: Jutro kokpit powinien być skończony, może uda się zamknąć kadłub. -
Hawker Hurricane PKoK Jerzy Czerniak 1:48 "Jesienne Kamo"
barszczo odpowiedział tombie01 → na temat → [L]Warsztat
Niema problemu, zdjęć ci u mnie dostatek. CMK umieściło wszystkie elementy na jednej "desce" i wygląda to jak wygląda. Zbiornik w Mk.I raczej był srebrny co potwierdzają fotografie. Podrzucam Ci jeszcze parę ujęć tego fragmentu kadluba i na koniec fajną fotkę przedziału uzbrojenia. Może się przyda: -
Hawker Hurricane PKoK Jerzy Czerniak 1:48 "Jesienne Kamo"
barszczo odpowiedział tombie01 → na temat → [L]Warsztat
Fajnie Ci to idzie, popraw tylko to: przegroda ogniowa przed zbiornikiem była pochylona do przodu w kierunku silnika, a u Ciebie jest prosto. Zbiornik jest podcięty dołem. Tak to ma wyglądać: CMK bardzo uprościło ten zestaw niestety, żeby to jakoś wyglądało trzeba trochę podłubać. Jakby Ci się chciało jeszcze to: przerób zbiornik bo jest za duży, odtwórz przegrodę ogniową w całości, dołóż końcówkę łoża silnika i trochę przewodów na zamaskowanie dziury i będzie gitara. Działaj, podglądam . -
Jesień belgijskich Starfigterów czyli TF-104G Hasegawa 1:48
barszczo odpowiedział barszczo → na temat → Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce
Skromne efekty niedzielnego wieczornego dłubania: usunięte panele boczne i zegary z tablic pod blaszki, przygotowane szyny foteli: zaszpachlowane i przygotowane do gruntowania wnętrze kabiny: i pierwsze blaszki na miejscu: Jutro grunt i czarny podkład, potem zabawa z malowankami wnętrza. -
Jesień belgijskich Starfigterów czyli TF-104G Hasegawa 1:48
barszczo odpowiedział barszczo → na temat → Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce
Wycinanki rozpoczęte, następny krok to usuwanie paneli bocznych i zegarów z tablic pod blaszki: wewnątrz kadłuba w części kokpitowej niespodzianka dla prawdziwego modelarza, więcej się już nie dało : zaznaczyłem dokąd sięga kokpit i zaszpachlowałem tylko te ślady które będą widoczne. i na koniec przygotowane pod blaszki krzesła: Na razie tyle, modelowanie z doskoku niestety. Następne ruchy niebawem . -
Jesień belgijskich Starfigterów czyli TF-104G Hasegawa 1:48
barszczo odpowiedział barszczo → na temat → Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce
Nie tym razem, z czasem krucho . Walcz ze swoim, będę podglądał. -
Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce Kategoria Specjalna 1 - Najlepsza interpretacja tematu konkursowego Kategoria Specjalna 2 - Najlepsza relacja z prac warsztatowych 17 grudnia 1963 roku, rząd Belgii podpisał umowę z firmą Lockheed na zakup dwunastu dwumiejscowych Starfighterów w wersji TF-104G. Pierwsze trzy zbudowano w zakładach Lockheeda w Palmdale pozostałe dziewięć zmontowano w Belgii z gotowych zestawów. Maszyny nosiły kolejne numery od FC01 do FC12. Pierwsze trzy maszyny trafiły do służby 15 czerwca 1965 roku, pozostałe na przełomie 1967 i 1968 roku, a bazą macierzystą było lotnisko w Beauvechain. Schyłek belgijskich Starfighterów przypadł na początek lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku wraz z przesiadką na nowoczesne F-16A. Ostatni lot dwumiejscowego Gwiezdnego Myśliwca w barwach Belgii odbył się 26 września 1983 roku w bazie Kleine-Brogel, a wziął w nim udział TF-104G FC-11 w towarzystwie F-104G FX-99. I właśnie FC-11 będzie bohaterem moich wypocin, wydarzeniem i kolorystyka nawiązujący do jesieni. Model to klasyczna Hasegawa wzbogacona o blaszkę Edka, fotele Airesa i maski Montexu, a wygląda to wszystko tak: A wyglądać ma tak: Belgijskie maszyny najczęściej widać na zdjęciach z czterema dodatkowymi zbiornikami. Hasegawa standardowo daje dwa na końce skrzydeł. Quickboost ostatnio wypuścił zbiorniki podskrzydłowe, ja jednak zdecyduję się na konfigurację czystą bez zbiorników, jak z ostatniego lotu na pierwszej fotografii. Nie będzie także okolicznościowego emblematu Bye F-104. Z robotą ruszam za kilka dni, jak tylko mój kącik wróci na miejsce .
-
F-104G Hasegawa/Eduard 1:48
barszczo odpowiedział Mikele → na temat → Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce
Ten sam ale nie do końca, zaraz wrzucam . -
F-104G Hasegawa/Eduard 1:48
barszczo odpowiedział Mikele → na temat → Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce
ale numer! Będziemy się uzupełniać. Najpiękniejszy samolot świata, super temat. -
Piąty ukończony tegoroczny projekt ciągnący się okrutnie z powodu wakacyjnego remontu. Mówiąc szczerze dalej nie odtworzyłem jeszcze mojego kąta dłubacza ale to już tylko kwestia paru dni. Model Dragona niezwykle miły w budowie i dobrze spasowany, jeśli ktoś chce odreagować po Edkowym Bf-110 gorąco polecam. Uzupełniony tylko małą blaszka Edka. Malowany Gunziakami serii H i C przedstawiam maszynę z 6./ZG76 na której latał Heinz Nacke w Grecji w 1941 roku, brudzenie oleje MIGa i AK, suche pastele. Paszczęka robiona od masek, kalkowej nie dało się nałożyć mimo że Cartograf. Zdjęcia na bardzo szybko w fatalnych warunkach oświetleniowych, jak dam radę to zrobię drugą serię. Tradycyjnie miłego odbioru :
-
Rękę bym sobie dał uciąć że Falcony to zestawowe mydło, tak wyglądają na zdjęciach. Chwała Ci że je wymieniłeś ale bez poprawek chyba się jednak nie obejdzie .
-
Brawo za samozaparcie, wiem ile Cię ten model kosztował bo sam dwa takie popełniłem i już nigdy więcej . Stary dobry Monogram, jestem na tak, się podoba. Falcony bym tylko zmienił na Edkowe.
-
Przedstawiam czwarty tegoroczny ukończony projekt w międzyczasie trzech kolejnych. Miało być szybkie dokończenie "półkownika" i jak zwykle w takich przypadkach wyszła totalna przebudowa. Model to klasyczna Tamiya uzupełniona o szczególiki upodabniające do wersji Mk.II, małą blaszkę Edka i wkład własny. Budowa szybka, miła i przyjemna. Model przedstawia maszynę PK-H P8387 o nazwie własnej Barty z dywizjonu 315 PSP stacjonującego w Northolt w Sierpniu 1941 roku. Duże szachownice odziedziczył po wcześniejszej służbie w dywizjonie 308, a we Wrześniu został przebudowany na wersję Mk.V. Malowany Gunziakami serii H i C, brudzing specyfiki Miga, AK i oleje artystyczne. Tradycyjnie miłego odbioru życzę .
-
Trzeci mój tegoroczny ulepek, skończony jakiś czas temu doczekał się w końcu sesji. Rozmiary modelu jak na tą skalę są imponujące, łatwo więc przy zdjęciach nie było. Model to klasyczny Monogram z pierwszej edycji który przeleżał w magazynku 23 lata. Budowa zaś to wyzwanie, niektóre short runy łatwiej się sklejało. Spasowanie silników, skrzydeł i oszklenia w moim przypadku dramat ale zrobiłem co mogłem. Zestaw uzupełniony o małą blaszkę Edka, żywiczne Quickboostowe wydechy i Airesowe karabiny maszynowe. Malowany Gunziakami serii H, brudzing specyfiki AK i Miga. I jak zawsze miłego odbioru życzę .
-
Jest dobrze, a nawet bardzo dobrze . Lusterko gdzieś mam jakbyś potrzebował.
-
Spitfire Mk.Vb 1:48 Airfix - rewitalizacja "złomu"
barszczo odpowiedział SnaQ → na temat → [L]Warsztat
Fajnie że robisz "Wielki Wóz", nie ukrywam że swojego zrobiłem po lekturze książki "Spitfire" i wizycie na grobie pana Tadeusza na cmentarzu przy Nowotarskiej. Takie moje spostrzeżenie: owiewka ma dokładane szkło pancerne, a w twoim Airfixie chyba takiej nie ma. W Mk.I na pewno nie ma, a to prawdopodobnie ta sama wypraska. Wzmocnienia na skrzydle usuń, to nie ten czas. No i jeszcze mam jedno zdjęcie z tym że nie wiadomo czy to ZF-H choć można przyjąć że tak porównując z wcześniejszym zdjęciem. Pilot w maewestce, a pilotka którą teraz ma na głowie wisiała na lusterku: Działaj, będę podglądał . -
I kolejny ostatni już czterolatek z mojej kolekcji, Spitfire Mk.Vb Tadeusza Schielego z 308 Dywizjonu PSP. Malowany Gunziakami serii H, w kokpicie mała blaszka Edka, celownik i rury Quickboosta, kalkomania Techmod. Budowa bezproblemowa, za wzór malowania posłużyło mi jedyne znane zdjęcie tego samolotu. Miłego odbioru .
-
To nie plamka, to biały znacznik pokazujący mechanikom czy opona nie przesunęła się na feldze.
-
Dzięki pany za dobre słowo. Model sterylny (bo takie lubię ), ale oryginał na zdjęciach taki właśnie był. W sumie Dziubek za dużo się na nim nie nalatał niestety, po jego śmierci był w akcji kilka razy, żywot zakończył po kolizji z inną maszyną na lotnisku.
-
Zgadza się, w rzeczywistości był bardziej rozmyty:
-
Przedstawiam kolejny zabytek z mojej kolekcji, Mustang Mk.III FB387 kapitana Eugeniusza Horbaczewskiego, budowany cztery lata temu. Zestaw Tamiyi uzupełniony o małą blaszkę i żywiczne koła Eduarda, rury i celownik Quickboosta, kalki Techmodu, farby Gunze serii H. Budowa jak to Tamiya szybka i prosta, malowanie oparte na serii zdjęć maszyny FB387 z sierpnia 1944 roku. Miłego odbioru:) .
-
Model standardowo jak u mnie robiony według zdjęć, nie wszystkim to leży ale ten Talon tak właśnie wyglądał. Na konkurs na pewno wyglądałby inaczej . Co do paprochów masz rację, model trochę już stał i mimo odkurzenia na zdjęciach oczywiście coś widać. Trąbkowy Talon to model dla mniej wymagających, oszklenie w tym zestawie jest grube niemożliwie, skórka pomarańczy to standard po całości, pomimo szlifowania i polerowania po gruncie i tak wylazła tu i tam. Zamawiam niebawem Wolpackowego Talona, powinien być lepszy.
-
I drugi mój tegoroczny ulepek, tym razem Edkowa Dora w malowaniu Waldemara Wubkego z JV44. Model wyzwanie, nie podjąłem się poprawiania ogona, śmigła i wszelakich innych niedoróbek, wymieniłem tylko koła na Hasegawowskie. Plus za widoczny fragment silnika. Mam jednak nadzieję że jak Edek poprawi wczesne Foki to i przyjdzie czas na Dorę. Dołożona mała blaszka Edka, kalki Eagle Cals (wyjątkowo niefajnie się kładły), Quickboostowe żywiczne rury, malowany Gunze serii H. Miłego odbioru ;o) :
-
Przedstawiam nieco starszy model z moich zbiorów, zbudowany około dwa lata temu Trąbkowy T-38A Talon w malowaniu Agressor "Snake". Samolot w tych barwach należał w połowie lat siedemdziesiątych do 64 FWS i bazował w Nellis. Model jak to u Trąbki standardowo przerośnięty ale budował się znośnie. Uzupełniony o dużą blaszkę Edka, malowany Gunziakami z serii H. Miłego odbioru jak zwykle życzę .
