Skocz do zawartości

jerzype

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    741
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez jerzype

  1. jerzype

    "Warszawo Walcz!" (1:72)

    Tragiczne wydarzenie, po przeczytaniu książki Zychowicza dałbym tytuł "Bohaterom Powstania", określenie "Walczącj Warszawie" to zbiór w którym mieszczą się także tkanka miejska i cywile, których zmuszono do uczestnictwa w tej rzezi oraz spora część dowództwa, która nie zasługuje na żaden hołd. Dioramka naprawdę bardzo ładna! Choć kłuje w oczy to, że jest dziwnie czysta, tam przecież był kurz, pył, dym i ogień- ten drobny minusik staje się duży przy tak pięknie wykonanym modelu, figurkach i budynku, Robisz śliczne i bardzo dopracowane modele ale musisz poprawić brudzenie by nadać im życia- sam dopiero się tej trudnej sztuki uczę, sklejam od dawna, a maluję aero krótko:(
  2. Uwaga co do trafienia pociskiem: Polskie czołgi miały tak cienki pancerz, że nie miało za bardzo co się rozejść po trafieniu w panczerz, powstawał poprostu okrągły otwór o średnicy kalibru pocisku np. 20mm z PzII spokojnie go penetrowały poniżej 500m.
  3. widzę,że sam skrobiesz podstawkę Musisz zrobić kiedyś kocie łby-bardzo często w tamtych latach spotykane, a wyglądają super przy tej technice, Właśnie kończę moją podstawkę pod Nashorna z kocimi łbami i bardzo pozytywnie mnie zaskoczył efekt mojego wydrapywania kamulców (zrobiłem sobie narzędzie- wbiłem szpilkę w wałeczek z drewna i mam świetny rylec, najlepiej drapać, kiedy gips jest jeszcze ciutkę świeży, bo potemmoże się kruszyć)
  4. Aaale brzydal, kolejny paskudny anglik... Cóż, czołgów to oni robić nie umieli, a w ich biurach chyba do końca wojny w wielu miejscach wiało bitwą nad Sommą... Tym niemniej właśnie takie dziwolągi lubie najbardziej i widzę, że mamy podobny "gust" modelarski:) Trzymasz formę i tempo Piotr, kolejny świetny model! PS.Muszę sobie tego dego "sand deposita" kupić!
  5. jerzype

    Zvezda ISU-152 1:72

    Ja zaczynam żałować,że w mojej Józwie tej liny nie podmieniłem:) Czekam na kolejne wstawki!
  6. Działaj jonathan, Także uważam,że to świetny model zwłaszcza do testowania technik, duże powierzchnie sporo wybaczają a ewentualne błędy mniej rażą przy wielgaśnym kadłubie:) Mam ten przyjemny model (fabryczna wieża) w szafie razem z Panterą (trudniejszy już model), ale póki co narzuciłem sobie kategoryczny zakaz nowych projektów- zostało mi kilka modeli do pomalowania:( Jakie malowanie zdecydowałeś zaordynować?
  7. Dziękuje za życzliwe komentarze. To był mój pierwszy model z washem i pigmetami i nie jestem zadowolony do końca. Prawdę mówiąc, zdjęcia są słabe- robione telefonem, ma słaby balans bieli i w efekcie suche pigmenty dziwnie jasno świecą przy użyciu flasha, choć je utrwalałem bęzynką... Może jak zrobię podstawkę i psiknę jeszcze całość lakierem matowym to będzie lepiej...
  8. Gaz/Lublin wyszedł super. Dzięki otwartej klapie już żyje:)
  9. To jedna z 2 znanych mi najlepiej wykonanych afrykańskich czwórek! Wzorowałem się na Twoim modelu robiąc mojąIVD Tamiya:) Szkodam, że dopiero teraz wrzucsz na modelwork:) Świetnie brudzisz modele! Pamiętać należy, że jednolicie pomalowanych wcześniejszych czwórek praktycznienie na froncie nie było! Większość była szara, albo pokryta błotem, co jednak nie przeszkadza wielu modelarzom robić ładnie pomalowanych czwórek D-E, pierwsze piaskowe, pomalowane bylejak, "z grubsza" zdobytą brytyjską farbą pojawiłysię na przełomie 1941 i 1942 roku.
  10. Bardzo ładna praca. Pojazd ciekawy i rzadki na forach bo nie robi go Dragon, a od niedawna Academy,więc może to się zmieni. Mam taki sam,tylko szary będzie. Widać, że podorabiałeś liczne braki. Ja w swoim dorobiłem także wszystkie te spaprane mocowania narzędzi, a lewar wywaliłem. Kolektor do tłumika ładnie poprawiony. Gąsienice mają te żałosne ślady po wypychaczach- więc powiem,że ładnie gąski zrobiłeś. Z uwag: - co z anteną? -mogłeś dodać drucik nad błotnikiem idący - z tyłu brak haczyków na linę -widać brak brudzenia wewnątrz wózków jezdnych, ale...ja też się tego boje bo to b. trudny do pobrudzenia układn jezdny! Rzadki, kiepski i ładnie wykonany model,wg mnie to świetna praca:)
  11. jerzype

    ISU 152 1:35 Zvezda

    Piękna praca!!! Nareszcie jakaś naprawde realistyczna 72. Niestety w galeriach 72 moim zdaniem za dużo modeli jest czystych, które choć ładnie wykonane i słodko pomalowane nie wyglądają zbytnio realnie. Twoje ISU jest super realistyczne, tak właśnie wyglądać powinien pojazd frontowy- jest idealnie pobrudzony, oby więcej takich prawdziwych galerii było! A podstawka także super- poprostu świetna praca! Czekamna kolejne Twoje modele, możesz zdradziś jakie masz w planie??? ps. Brakuje tylko figurki,by ożywić martwą scenerię, to chyba jedyny minus:)
  12. Slash, Rzeczowo piszesz. Porównanie czołgów (i nie tylko) na papierze zawsze było/jest/będzie względne.
  13. Dzięki za komentarze. Pracy przy modelu nie zostało wiele, jak dam radę, to wszystko dziś posklejam ostatecznie i będzie galeria przed malowaniem. Ponawiam pytanie o wasze opinie na temat stelaża- korci mnie żeby go zrobić (bez brezentu, same druty), ale jeszcze nie zdecydowałem. M.A.V Tak będzie scenka,łatwa i prosta- jakaś szosa raczej- bo tak często z braku paliwa kończyły takie zestawy...albo zaskoczone były porzucane- jest kilka takich ujęć. Żałuję tylko, że nie zrobiłem armaty z podniesioną lufą bo mógłbym odłączyć od ciągniczka, i c2p byłby bardziej wyeksponowany np stojąc prostopadle do armaty, a tak zestaw musi być połączony i raczej ustawiony równolegle w jednej linii. Tak będzie- porzucony ciągniczek na szosie a figurant smutny jakiś zagubiony ogląda napotkany sprzęt, jak to na szlakach odwrotu bywało w 39. Myśle, ze taka podstawka to nie problem i poswstanie szybko. Figurka będzie jedna, scenka ma być smutna i odda mam nadzieję smutek, chaos i frustrację tamtych dni. Otwarych zasobników nie robię, bo byłob to bardzo trudne technologicznie (konstrukacja modelu) a efekt mały- otwarte będą przednie drzwiczki i tylne kratkowane do cłodnicy. Wgl mamy wrzesień akurat to dobry czas na taką dioramkę. ps. Wiem, że nie umiem pisać krótkich postów:/
  14. Bardzo ładny szkrabik!
  15. jerzype

    Harley wojenny 1:9

    Łooo, panie coś mocno styrany jak na....zaledwie 500 km przebiegu? No powiedzmy, że licznik był dopiero co zmieniony... A tak na serio. Odrapania, rdza, zacieki- to co lubie najbardziej i dzięki czemu model żyje, a nie tylko stoi beznamiętnie. Aż prawie czuć ten zapaszek cieknącego oleju... Kapitalny model
  16. Fajne rzeczy piszecie, Irgr, -Także uważam, że te czołgi (wszystkie trzy) były jednostrzałowcami i liczyło się kto pierwszy, Pz IV był nieodporny także na lekkie działka piechoty radzieckiej (45), nie mówiąz o alianckich 57, dla których i nawet Tygrys był do pokonania (patrz Villers- Bocage). -"Pancerne potwory" były błędem, bo były za drogie a Niemców nie było stać na taką rozrzutność, pomijam kwestie utrudnień technicznych związanych z tak ciężkimi pojazdami, w przypadku mocno manewrowych walk w europie (popatrz na smutne losy i skuteczność jednostek uzbrojonych w badzo kosztowne i zbyt ciężkie Jagdtigery), dla załóg byłoby lepiej mieć więcej np niezłych Panter niż dużo trumien PzIV i pare procent dobrych Tygrysów, których nigdy nie byłoby dostatecznie dużo, jakby się nie napinali Niemcy (cena i czas). Niemniej niemieca broń właśnie dzięki tym potworom jest taka ciekawa! Lipa, dzięki za ciekawe zestawienie:) Zdjęcie z bagna to ważny argument, ale jest ich wiele. Przyczyną była taktyka, której sowiety nie miały. Niemieccy dowódcy byli dobrzy i na mokradła czołgów raczej nie wpuszczali (zauważ, że z reguły teciaki bez radia masowo wpadały w liczne w sajuzie grzęzawiska), nawet jeśli jakiś panzer się zakopał, zaraz robił raban przez radio. To nie wina czołgu ale taktyki i techniki, Pz IV skończył by dużo gorzej w takim bagienku. Co do pancerza T34- zgadzam się,to zdjęcie z "sitem" dużo pokazuje, był słaby a nawet bardzo (w zależności od producenta- a to miało duuże znaczenie w ZSRR), warto dodać do tego co napisałeś, że istnieją liczne opisy "uwalonych" od samej energii kinetycznej pocisków całych płytach pancernych włącznie z czołowymi, które puszczały na marnej jakości spawach. Nie twierdze że były to czołgi dobre bo tak nie było, były jednak bardzo tanie, a w rękach niemieckich radziłyby sobie pewnie troszkę lepiej (taktyka i dowódcy szczebla średniego). Wszystkie te trzy wozy były słabe bo miały być tanie, łatwe i iczne i czwórka wypada tu jako konstrukcja najsłabiej (była przeciętniakiem, a jej cena była porównywalna z Panterą!!!). Robotnik, Użyłeś określenia "armia", ja bym doprecyzował, że czasami to nawet grupa rekonstrukcji historycznej, a w zasadzie grupka (kumpel z pracy 4 lata w Świętoszowie siedział, parę lat temu skończył z armią, gdzie działo leoparda ładował......ręcznie). Niektórzy uparcie twierdzą, że własna armia jest tyle samo albo i mniej warta niż armia sojusznicza która marzy o umieraniu za innych (patrz Srebenica), a wrzesień 1939 dla tych niektórych to tylko pomniki, nazwy ulic i filmy dokumentalne o jakimś tam wydarzeniu...:( Pozdrawiam!
  17. Ciekawe czy kierowca zdążył krzyknąć suka bliać Obstawiam, ze tak. Suuper warsztacik, obserwuję
  18. Czołem, w przerwie między budową podstawek do innych modelików, dłubię taki oto zestawik: c2p+ Bofors 40, oczywiście modele FTF w słusznej skali 1/72. Gotowe do malowania i zwaloryzowane mam od tego producenta jeszcze 7tp jw, Vickers jw oraz PzIII E (który wykonałem w wersji dowódczej z anteną, uklad jezdny przerobiony). Warsztat trwa, ale wrzucam kilka fotek z postępu prac (to moje pierwsze zdjęcia warsztatowe robione na bieżąco w trakcie budowy), na inboxy itd. nie mam czasu, są konkrety. Pokusiłem się o fotkę z ilością dorobionych detali, bo po złożeniu stwierdziłem, ze często nie widać ile jest dorobione, więc teraz będe robił takie fotki. Ogólnie wnętrza się nie czepiam bo to szortran, ale z tylnym hakiem dali ciała- tzn nie było go. Na macie jest ok 90% dorobionych elementów, dojdą jeszcze siatki i cała przednia szyba- szyby uchylone będą raczej, lampa i takie tam. Po konsultacji z internetem zrobiłem na nowo parę rzeczy np. chłodnica, pierwotnie była za mała.Jeśli coś się nie zgadza piszcie, poprawię, ...o ile dam radę bo to wszystko bardzo małe. UWAGI Rozważam zrobienie gołego stelaża bez plandeki albo jego całkowity brak, jak będzie ciekawiej wg Was???? Klakson i drzwiczki „stalowego potwora” dorobione, ale rozważam wymianę na cieńsze z blaszki.. Tył, mam nadzieje że chociaż trochę widać wentylator. Fotele wstawione „na sucho”. Najtrudniejszy element całego pojazdu to siatka nad wentylatorem (aby ją umocować musiałem paseczek z hips wygiąć w cieple do odpowiedniego kształtu). Siatka z herbaty oczywiście. Wstępnie ustawiony z Boforsem. Bofors: szpachlowanie rozkłądanych nóżek oraz zamku armaty od góry. Dorobione tylko przewody do dalmierza oraz „korbki”.
  19. Slash, Myślę, że przeceniasz Niemcy, które po I Wojnie były ruiną, a w niektórych miasteczkach nie było kanalizacji/wody bo rury przetopiono w czasie wojny. Rozwój przemysłu był w dużej mierze sprawą właśnie narodowego, ale jednak socjalizmu (który chyba dostrzegasz tylko w ZSRR) oraz ogromnych kredytów, z których koncerny miały zapłate za swoje produkty. Mówisz o centralizacji w ZSRR a pomijasz USA- tamtejsza gospodarka była przecież całkiem inna. Popatrz na roczniki statystyczne z tego okresu np. liczba aut a zobaczysz że dopiero w latach 30 w Niemczech ten współczynnik rósł- niektórzy twierdzą nawet że dziwnie ktoś ten przemysł niemiecki celowo faszerował pożyczkami, żeby potem na wojnie zarobić. Co do zadań typów czołgów, nie chcę ich narzucać. To kwestia chłodnego porównania. Powiedzmy że porównujemy Pz IV do jego rywali z USA I ZSRR, załóżmy że na rok 1943- wersja H (w 1944, kiedy M4 I T34 uzyskały lepsze uzbrojenie porównanie byłoby jeszcze mniej korzystne dla czwórki). Załóżmy że + to przewaga a- jej brak, porównajmy parametry "twarde"- pancerz/ruchliwość/uzbrojenie/awaryjność i ergonomia (np resurs silnika, komfort jazdy) PzIV - - + +/- T34 + + +/- - M4 + + +/- + Żeby było jasne z tą perspektywą, którą przyjąłem- zarzucasz mi relatywizm, a relatywizmem byłoby to gdybym odnosił się do jednego pojazdu, a ja z perspektywy czasu oceniam wszystkie pojazdy jedną miarą. Warto dodać, że rywale czwórki mieli za sobą wsparcie-rosnące z miesiąca na miesiąc- innych rodzajów broni, i to działa na korzyść czwórki. Niemniej uważam, że był to czołg zbyt słabo opancerzony i to była jego największa wada. Czołg 20 tonowy walczył z 30 tonowym. Do tego pancerz przez długi czas posiadał sporo otworów- boki kadłuba i boki wieży. Dokłądnie żaden czołg nie może wygrać wojny sam- USA i ZSRR mieli np. lotnictwo wsparcia, a NIemcy od pewnego momentu (1943) nie, dlatego był obarczony dużo większą odpowiedzialnością za wynik bitwy. PzII przy ogromnym wsparciu dawał radę w 1940. Chyba źle odczytałeś co napisałem. Zwróć uwagę, że użycie czołgu to przecież nie tylko sam pojazd, ale i taktyka, wyszkolenie, zaopatrzenie itd. JA KRYTYKUJE POJAZD, i brak jego następcy a nie sposób użycia, który oceniam pozytywnie (tu Niemcy mieli przewagę, co podkreślałem kilkukrotnie!). Gdyby Niemcy dysponowali lepszym czołgiem średnim (np. więcej Panter)- mogo być dużo lepiej. Raz jeszcze podkreśle- PzIV JEST PRZEREKLAMOWANY, gratulować należy taktykom, dowódcom i całej otoczce, sam pojazd był przestarzały.
  20. jerzype

    Zvezda ISU-152 1:72

    Wow, super. Właśnie chciałem spytać czy masz jakieś zimowe z pręgami- a Ty tu dokładnie to zapodałeś, Już skopiowałem sobię wizkę- takiego właśnie będe miał
  21. Slash, 1.Uważam, że czwórka ustępowała M4 i T-34, (nawet pomimo ich wad, bo każdy czołg ma jakieś wady)- bo narzucono jej za trudne zadania (to wygranie wojny było zadaniem, a nie obrona)- a ludzie bronią tego czołgu że nieźle sobie radził... W niemieckiej koncepcji ich czołg miał wygrywać i być lepszy jakościowo (USA i ZSRR inaczej na to patrzyły), a taki nie był. Podwozie było nierozwojowe i OKH/wfmt wiedziały o tym w 1942 roku. Ale nie spodziewali się, że jak napisałeś zawali się machina wojenna. Uważam, ze czwórki dałyby radę spokojnie i do 1950 roku, gdyby miały wsparcie innych rodzajów broni. Tylko co z tego. Jednak było inaczej. A Niemcy w odruchu desperacji i za sprawą AH "tracili głowę" i powstawały projekty chaotyczne. Jak pisałem armata czwórki była dużym atutem, tylko co z tego jeśli radziecka 45 mogła mu nawet zagrozić. Jak wspomniałem większość bitew w Europie toczone było na dystansie <500m, front wschodni promowałby takie uzbrojenie, ale w 1943(otwarcie frontu w Europie) sytuacja była całkowicie inna i wtedy uwypuklił się brak jasnej koncepcji i chaos. Niemcy chcieli iść w jakość ale czwórka była zwykłą przeciętną "ilościówką". Rywale od początku wiedzieli że idą w ilość. Panzer IV NIE BYŁ czołgiem zdolnym samodzielnie wygrać wojnę- był za słaby (i za drogi), a Niemcy chcieli podbić cały świat (a to oznacza, że musisz planować,być o krok przed rywalem- i taktycznie byli, ale ich broń pancerna już nie), uwierzyli w to po początkowych sukcesach. A wątpie by Niemcy wierzyli, że Tygrys będzie czołgiem podstawowym..Sam blitzkrieg zakładał ilość a nie jakość- istniała sprzeczność.Pz IV narzucono zadania, jakim nie mógł sprostać, dzielnie dawał sobie radę, ale nie o to chyba chodziło? Niemcy zaczęli ewidentnie rozpaczliwie wzorować się na przeciwniku- owocem była Pantera (NIESTETY w trakcie projektowania znowu zaczęli kombinować o potędze i masa wzrosła do 45 ton). USA i ZSRR cały czas robili czołgi średnie. Taktyka niemiecka była świetna, kampania we Francji pokazała, że Niemcy sami byli zaskoczeni skutecznością blitzkriegu, który dopiero tam się wykształcił w pełnej formie (polecam książkę "Legenda blitzkriegu"). 2. Drugim aspektem przyczyn tej porażki w broni u Niemców był brak większej centralizacji przemysłu na etapie przedwytwórczym w czasie wojny. To znaczy, że było za dużo firm, które niezależnie projektowały i stawały do konkursów. Zobaczcie ile rodzajów/marek samochodów/pojazdów pancernych/samolotów mamy w armii III Rzeszy. np. zobaczcie ile było typów niszczycieli czołgów..To był kraj, który pod tym względem wyróżniał się na tle wszystkich innych państw- panowała ogromna swoboda i niezależność projektów! Przyczyn tego było wiele. Oficjalna to duża liczba tęgich głów (pokazuje to zwłąszcza historia broni rakietowej i odrzutowej), świetnych konstruktorów. Ale są mniej oficjalne dwie odpowiedzi: -Pierwsza to scheda po ukrytych zbrojeniach sprzed wojny. Niemcy mieli dużo małych firm, robiących swoje niegroźne projekciki na potrzeby cywilne. Nie mieli państwowych koncernów zbrojeniowych i było fajnie, nikt się nie czepiał. ale... Powstała ogromna sieć powiązań i znajomości, której nie udało się już zlikwidować! Wielu lobbystów i łapówkarstwo- Himmler, Goering, Speer mieli fortuny z łapówek! Do tego dołóżmy jeszcze konflikt SS kontra reszta. Ta mnogość wpływów i firm niszczyła i dezintegrowała potencjał armii. W efekcie wiele rodzajów broni projektowano nie wspólnie tylko niezależnie. Pmyślcie co by było, gdyby Porsche i Henshel wspólnie projektowali czołgi. -Druga przyczyna to trudności związane ze wspieraniem niemieckich koncernów przez finansjerę swiatową, zwłaszcza żydowską i amerykańską (Opel, IG FARBEN)- dzięki temu rozdrobnieniu można to było łatwiej kryć, a na tym zależało obydwu stronom, sytuacja tego wsparcia zaczęła zdychać dopiero po 6.6.1944. Do tego dochodzi jeszcze osobowość Hitlera, który aprobował chore projekty inżynierów z różnych koncernów, którzy chcieli zarobić/przypodobać mu się, a lobbyści wielu firm za łapówki załatwiali kontrakty. Podsumowując Wg mnie NIemcy w zakresie broni pancernej (jak dobrze by nie mówić o awangardowych projektach) zagapili się. Armia USA dokonała ogromnego progresu bo w 1939 rozkręcali dopiero swoją b.panc. Sowieci także. Niemcy uwierzyli że wojnę wygrają tym co mają, a kiedy przyszedł niespodziewanie kryzys kombnoawali o potężnych czołgach zamiast zrobić dobry średni, obudzili się za późno ze swymi projektami serii E (także za dużo różnych modeli). Niemcy mieli doskonałą taktykę broni pancernej, ale pod względem uzbrojenia pancernego jak pisałem weszli w ślepe uliczki a ich działania były niekonsekwentne (wpływ np. osobowości Hitlera). Nie jestem historykiem- to moje subiektywne opinie, chętnie poznam zdanie odrębne
  22. jerzype

    Zvezda ISU-152 1:72

    Mój zwieroboj niebawem będzie u mnie:) jonathan Super schematy! Ten środkowy mnie zainteresował, to jakiś bliskowschodni??? Jeśli masz jeszcze jakieś wzory malowania- wrzuć proszę Ja rozważam zimowe malowanie
  23. Tak to jest...najważniejsze to zacząć, a potem jakoś leci... Czeka mnie to samo z kabiną mojego Forda g8 z PST...będe obserwował, może i mnie nakłonisz do rozpoczęcia operacji. powodzenia
  24. jerzype

    Zvezda ISU-152 1:72

    OLO Określenia "gumiaki" użyłem, ponieważ gąsienice są w jednym kawałku (i są jednak plastyczne). Oczywiście są plastyczne, gdyby tak nie było, zamontowanie tychże bez złamania byłoby niemożliwe. Nie można zrobić gąsek w paskach ale twardego plastiku- dlatego napisałem gumiaki. Pomimo to są bardzo twarde i dają się obrabiać i nazywanie ich jako produktów z gumy jest nadużyciem, ja użyłem określenia "gumiaki" mając na myśli oczywiście to, że są w jednym kawałku do naciągnięcia na model, poodając uwagi (np o możliości pęknięcia). Dla mnie gąski w paskach to poprostu gumiaki. Każdy może sprawdzić to sam biorąc do ręki ramkę z gąskami. Faktycznie mogłem napisać inaczej, to określenie może wprowadzić w błąd, wiedziałem, ze ktoś się tego czepi. jonathan Jaki kamuflaż planujesz zrobić? Z tego co widziałem kalkomanie ma ubogie w numery...
  25. Widze, że ciekawa dyskusja si wywiązała. Dorzucę coś od siebie. Wiadomo, że wojna to ekonomia wojenna. Nie mówię o P1000 bo to była wizja, ale... Błędne było całe niemieckie podejście do budowy czołgów- od 1939 roku, zgubiła ich doskonała taktyka z początku wojny (wyszkolenie załóg i wyższych szczebli, radiostacje w pojazdach). Zamiast robić dobre i pewne (o dużym potencjale rozwojowym) czołgi średnie (30-40 t) robili: 1.Przereklamowane, słabiutkie i przestarzałe konstrukcyjnie już w 1942 roku pzIV (powiedzmy wprost- gorsze od M4 i nieergonomicznych T-34) o masie 22-23 ton i słabiutkim pancerzu- (ratowało je tylko uzbrojenie -które w realiach pola walki europy zach. i środkowej także nie miało znaczenia- większość walk na dystansie do 500m!), słabe właściwości trakcyjne. Miały 7-10 ton mniej pancerza (sic!) niż M4 i teciaki i słabe silniki- a nazywano je czołgami średnimi...a w klasie wagowej były pomiędzy czołgami lekkimi i średnimi. Pównywanie w klasie tych czołgów to nadużycie. 2.Tiger I-56t był dobrym pomysłem zwłaszcza na Rosję, ale już bardzo ciężkie- 70t Tiger II- może dobre na ostfront, (ale i tak za cięzkie) ale nie Europę, do tego bardzo czasochłonne i piekielnie drogie (cena co najmniej 4 Panter). 3.Pantery- także przeceniane (zadziwiająco często pomijany przez pasjonatów słabiutki pancerz boczny bardzo dużego pojazdu np. Klim, czy IS2 był dużo lepiej opancerzone przy zbliżonej masie), ale bardzo skuteczne w walce i kilkukrotnie tańsze (!) niż PzIV. Mimo wszystko były chyba najlepsze- bardzo tanie i dobre. Przyczyny braku dobrego czołgu podstawowego. Niemcy wdepnęli w masę ślepych uliczek a podłożem tego była doskonała taktyka z lat 39-41, na którą też wpadli przypadkiem (koncepcje Guderiana są mocno przeceniane, właściwy Blitzkrieg opracowano w trakcie i po kampanii francuskiej) a wkrótce taktyka nie dawała się realizować: -kontrtaktyka wroga, który szybko nauczył się walczyć z "blitzkriegiem" zwłaszcza zwiększeniem nasycenia broni przeciwpancernej- a podstawowy Pz IV nie był odporny nawet na lekkie kalibry -coraz większe braki w lotnictwie/kadrach/artylerii -brak dobrego czołgu podstawowego W efekcie: Niemcy mieli albo za cięzkie albo za lekkie czołgi, do tego bardzo drogie. Najlepiej wypada Pantera. Dobrym rozwiązaniem byłoby zaprzestanie produkcji czogów ciężkich w 1944 (mało przydatnych w defensywie i na teatrze europejskim) i stopniowe przestawianie fabryk na Pantery (do czasu serii pojazdów E). Ale klepali nieużyteczne Tigery- kłopoty z powodu za dużej masy, papierowe PzIV- kłopoty z powodu za małej masy. Nie mówię tych wszystkich innych ciężkich dziwolągach.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.