Skocz do zawartości

jerzype

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    748
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez jerzype

  1. Nawet nie wiedziałem, że ftf go wypuściło...zamówię sobie, może kiedyś zrobię To jeden z pojazdów tzw armii II RP, który naprawdę bardzo lubię Marzy mi się PzInż 302.. A sam model sklejony i pomalowany, jak sam go oceniłeś, dla mnie jest on jakoś dziwnie ochlapany- problemy z aero? Znając liczne Twoje prace stwierdzam że stać Cię na więcej:), ale model ogólnie ładny czekam na następny c4p, który pewnie będzie śliczny. Pozdrawiam.
  2. Witam wszystkich po długiej przerwie na forum! Wreszcie ma trochę czasu by samemu się udzielić Slawek, model pod względem dodatków super, jest tego sporo. Ale malowanie pustynne to trudna sprawa, sam się go uczę. Na pewno musisz poprawić OBICIA/ODRAPANIA, które na Twoich naprawdę bardzo ładnych i dopracowanych (co bardzo sobie cenię) modelach są słabym punktem. Nie próbuj na siłę dawać ich wszędzie, tak naprawdę występowały one w intensywnych skupiskach, ale zawsze miejscami- rogi, ranty, krawędzie, często używane miejsca itd. Jak będę w kraju to wysile się wreszcie żeby ładnie obfotografować mojego FAMO i Blitzbusa- oba skończone i na podstawkach, obydwa żółte i odrapane:) U Ciebie obicia są zbyt jednolite i skutkują monotonią w odbiorze. Pozdraiwam serdecznie! EDIT: Nawiasem mówiąc, pierwsze czwórki DAK malowane na kolor pustynny pojawiły się w grudniu 1941 roku (najprawdopodobniej)- kiedy Niemcy (uparcie zwani "nazistami") zdobyli w Tobruki spore zapasy farby. Czołgi były pomalowane bylejak i często bez przygotowania, a ponieważ poprzednio były malowane błoto-piaskiem, farba złaziła bardzo szybko, a łaty łatano...błotem znowu. Kolor pojazdów DAK do lata 1942 jest prawdziwą zagadką Ale do grudnia większość czołgów była szara lub "malowana" błotem.
  3. jerzype

    4TP 1:72 scratch

    Masa pracy,wkładu,inwencji i prawdziwego modelarstwa! Malownie jak inni piszą-pogadaj z erolo:) Jeśli to aero, to efekt jest jakby farba była stanowczo za gęsta! Mimo wszystko Twoje modele są bardzo wartościowe- a warsztat epicki! Gorąco pozdrawiam!
  4. jerzype

    TKW 1:72 na bazie FtF

    Model wymiata Popraw malowanie przed następnymi!
  5. jerzype

    Abrams M1 A1 Rewel 1;72

    Dajesz czadu:) Podstawka wg mnie nie wspólgra- wolałbym prostą pustynię, ale... to Twój model i masz prawo zrobić nawet na Księżycu:) Kiedyś go chciałem mieć...ale natłok nawału. Bardzo spodobał mi się kolor plastiku- czarny jest super. Chciałem Revella, ale wiem, że DML też go robi... Który Abrams jest lepszy- Revell czy Dragon? Pozdro
  6. Witam! Niestety nikt nie komentuje, bo to nie kolejny panzer albo inny masowy idealnie pomalowany model złożony z kawałków z użyciem instrukcji... Kawał dobrej roboty kolego!!! Uwagi: -Nie jest perfekcyjnie pomalowany musisz poćwiczyć bo model kapitalny a dużo stracił przez zbyt grube malowanie i takie sobie szyby.. Musisz podszkolić KONIECZNIE malowanie na tanich airfixach a potem maluj te cudeńka- dopiero wtedy będą ochy i achy braci ("modelarskiej"?) na forum zapewne... -Świetnie dobrane kolory i prawidłowe napisy- karkołomne w tej skali zadanie (wzorowałeś się na jakimś zdjęciu?) Mimo wszystko dla mnie ma wartość wielokrotnie, wielokrotnie większą od pzIII ausfuów ileśtam czy popularnych ostatnio często bezdusznych współczesnych grzmotów. Właśnie to co robisz jest kwintesencją prawdziwego modelarstwa, i taki model jest znacznie ciekawszy i wartościowszy od tych popularnych. Z modelarzami jest tak- niektórzy robią, by zrobić co jakiś czas jakiś model, który się akaurat trafi (sam pojazd nie ma większego znaczenia), inni robią to co chcą mieć w gablocie a jeśli trzeba robia to sami. Z modelami jest jak z muzyką- najpopularniejsze jest to co popularne, łatwe i efektowne przy niewielkim nakładzie sił. Ale...jak przychodzi co dać na reklamę luksusowych produktów, puścić na randce czy dla relaksu to wszyscy jakoś biorą coś innego np. muzykę akademicką (tzw poważną)- i taki jest Twój model, wyjątkowy. Przykuwa uwagę, a że nie jest super pomalowany to mamy brak komentarzy. Modelarstwo wielu osobom myli się ze składaniem i malowaniem kupionych modeli, kiedyś to pojęcie było mniej rozmyte i oznaczało tego, który modele buduje a nie tylko składa z gotowych kupionych i dokupionych do niego kawałków przy użyciu instrukcji. Mam nadzieję, że na tym forum częśćiej będą pojawiać się takie arcyciekawe pojazdy! Aż razi brak zainteresowania takim cudeńkiem. Zrobiony przez Ciebie autobusik w takim jak Twoje (lub błękitnym) malowaniu oraz sanitarka są moją ulubioną wersją tego pojazdu i moim marzeniem w gablotce...Zmotywowałeś mnie by zająć się za projekt sanitarki lub autobusu na poważnie! Raz jeszcze gratulacje za świetny i bardzo wyjątkowy (jedyny?) model (pewnie do czasu aż jakiś producent zrobi ładny model tego wozu w tej skali), dziękuję za świetną galerię! Pomyśl o prostej nawet podstawce, np.jakiejś międzywojennej drodze:) Pozdrawiam!
  7. Nie jest źle:) przyłączam się do opinii kolegów:)
  8. jerzype

    "Warszawo Walcz!" (1:72)

    Tragiczne wydarzenie, po przeczytaniu książki Zychowicza dałbym tytuł "Bohaterom Powstania", określenie "Walczącj Warszawie" to zbiór w którym mieszczą się także tkanka miejska i cywile, których zmuszono do uczestnictwa w tej rzezi oraz spora część dowództwa, która nie zasługuje na żaden hołd. Dioramka naprawdę bardzo ładna! Choć kłuje w oczy to, że jest dziwnie czysta, tam przecież był kurz, pył, dym i ogień- ten drobny minusik staje się duży przy tak pięknie wykonanym modelu, figurkach i budynku, Robisz śliczne i bardzo dopracowane modele ale musisz poprawić brudzenie by nadać im życia- sam dopiero się tej trudnej sztuki uczę, sklejam od dawna, a maluję aero krótko:(
  9. Uwaga co do trafienia pociskiem: Polskie czołgi miały tak cienki pancerz, że nie miało za bardzo co się rozejść po trafieniu w panczerz, powstawał poprostu okrągły otwór o średnicy kalibru pocisku np. 20mm z PzII spokojnie go penetrowały poniżej 500m.
  10. widzę,że sam skrobiesz podstawkę Musisz zrobić kiedyś kocie łby-bardzo często w tamtych latach spotykane, a wyglądają super przy tej technice, Właśnie kończę moją podstawkę pod Nashorna z kocimi łbami i bardzo pozytywnie mnie zaskoczył efekt mojego wydrapywania kamulców (zrobiłem sobie narzędzie- wbiłem szpilkę w wałeczek z drewna i mam świetny rylec, najlepiej drapać, kiedy gips jest jeszcze ciutkę świeży, bo potemmoże się kruszyć)
  11. Aaale brzydal, kolejny paskudny anglik... Cóż, czołgów to oni robić nie umieli, a w ich biurach chyba do końca wojny w wielu miejscach wiało bitwą nad Sommą... Tym niemniej właśnie takie dziwolągi lubie najbardziej i widzę, że mamy podobny "gust" modelarski:) Trzymasz formę i tempo Piotr, kolejny świetny model! PS.Muszę sobie tego dego "sand deposita" kupić!
  12. jerzype

    Zvezda ISU-152 1:72

    Ja zaczynam żałować,że w mojej Józwie tej liny nie podmieniłem:) Czekam na kolejne wstawki!
  13. Działaj jonathan, Także uważam,że to świetny model zwłaszcza do testowania technik, duże powierzchnie sporo wybaczają a ewentualne błędy mniej rażą przy wielgaśnym kadłubie:) Mam ten przyjemny model (fabryczna wieża) w szafie razem z Panterą (trudniejszy już model), ale póki co narzuciłem sobie kategoryczny zakaz nowych projektów- zostało mi kilka modeli do pomalowania:( Jakie malowanie zdecydowałeś zaordynować?
  14. Dziękuje za życzliwe komentarze. To był mój pierwszy model z washem i pigmetami i nie jestem zadowolony do końca. Prawdę mówiąc, zdjęcia są słabe- robione telefonem, ma słaby balans bieli i w efekcie suche pigmenty dziwnie jasno świecą przy użyciu flasha, choć je utrwalałem bęzynką... Może jak zrobię podstawkę i psiknę jeszcze całość lakierem matowym to będzie lepiej...
  15. Gaz/Lublin wyszedł super. Dzięki otwartej klapie już żyje:)
  16. To jedna z 2 znanych mi najlepiej wykonanych afrykańskich czwórek! Wzorowałem się na Twoim modelu robiąc mojąIVD Tamiya:) Szkodam, że dopiero teraz wrzucsz na modelwork:) Świetnie brudzisz modele! Pamiętać należy, że jednolicie pomalowanych wcześniejszych czwórek praktycznienie na froncie nie było! Większość była szara, albo pokryta błotem, co jednak nie przeszkadza wielu modelarzom robić ładnie pomalowanych czwórek D-E, pierwsze piaskowe, pomalowane bylejak, "z grubsza" zdobytą brytyjską farbą pojawiłysię na przełomie 1941 i 1942 roku.
  17. Bardzo ładna praca. Pojazd ciekawy i rzadki na forach bo nie robi go Dragon, a od niedawna Academy,więc może to się zmieni. Mam taki sam,tylko szary będzie. Widać, że podorabiałeś liczne braki. Ja w swoim dorobiłem także wszystkie te spaprane mocowania narzędzi, a lewar wywaliłem. Kolektor do tłumika ładnie poprawiony. Gąsienice mają te żałosne ślady po wypychaczach- więc powiem,że ładnie gąski zrobiłeś. Z uwag: - co z anteną? -mogłeś dodać drucik nad błotnikiem idący - z tyłu brak haczyków na linę -widać brak brudzenia wewnątrz wózków jezdnych, ale...ja też się tego boje bo to b. trudny do pobrudzenia układn jezdny! Rzadki, kiepski i ładnie wykonany model,wg mnie to świetna praca:)
  18. jerzype

    ISU 152 1:35 Zvezda

    Piękna praca!!! Nareszcie jakaś naprawde realistyczna 72. Niestety w galeriach 72 moim zdaniem za dużo modeli jest czystych, które choć ładnie wykonane i słodko pomalowane nie wyglądają zbytnio realnie. Twoje ISU jest super realistyczne, tak właśnie wyglądać powinien pojazd frontowy- jest idealnie pobrudzony, oby więcej takich prawdziwych galerii było! A podstawka także super- poprostu świetna praca! Czekamna kolejne Twoje modele, możesz zdradziś jakie masz w planie??? ps. Brakuje tylko figurki,by ożywić martwą scenerię, to chyba jedyny minus:)
  19. Slash, Rzeczowo piszesz. Porównanie czołgów (i nie tylko) na papierze zawsze było/jest/będzie względne.
  20. Dzięki za komentarze. Pracy przy modelu nie zostało wiele, jak dam radę, to wszystko dziś posklejam ostatecznie i będzie galeria przed malowaniem. Ponawiam pytanie o wasze opinie na temat stelaża- korci mnie żeby go zrobić (bez brezentu, same druty), ale jeszcze nie zdecydowałem. M.A.V Tak będzie scenka,łatwa i prosta- jakaś szosa raczej- bo tak często z braku paliwa kończyły takie zestawy...albo zaskoczone były porzucane- jest kilka takich ujęć. Żałuję tylko, że nie zrobiłem armaty z podniesioną lufą bo mógłbym odłączyć od ciągniczka, i c2p byłby bardziej wyeksponowany np stojąc prostopadle do armaty, a tak zestaw musi być połączony i raczej ustawiony równolegle w jednej linii. Tak będzie- porzucony ciągniczek na szosie a figurant smutny jakiś zagubiony ogląda napotkany sprzęt, jak to na szlakach odwrotu bywało w 39. Myśle, ze taka podstawka to nie problem i poswstanie szybko. Figurka będzie jedna, scenka ma być smutna i odda mam nadzieję smutek, chaos i frustrację tamtych dni. Otwarych zasobników nie robię, bo byłob to bardzo trudne technologicznie (konstrukacja modelu) a efekt mały- otwarte będą przednie drzwiczki i tylne kratkowane do cłodnicy. Wgl mamy wrzesień akurat to dobry czas na taką dioramkę. ps. Wiem, że nie umiem pisać krótkich postów:/
  21. Bardzo ładny szkrabik!
  22. jerzype

    Harley wojenny 1:9

    Łooo, panie coś mocno styrany jak na....zaledwie 500 km przebiegu? No powiedzmy, że licznik był dopiero co zmieniony... A tak na serio. Odrapania, rdza, zacieki- to co lubie najbardziej i dzięki czemu model żyje, a nie tylko stoi beznamiętnie. Aż prawie czuć ten zapaszek cieknącego oleju... Kapitalny model
  23. Fajne rzeczy piszecie, Irgr, -Także uważam, że te czołgi (wszystkie trzy) były jednostrzałowcami i liczyło się kto pierwszy, Pz IV był nieodporny także na lekkie działka piechoty radzieckiej (45), nie mówiąz o alianckich 57, dla których i nawet Tygrys był do pokonania (patrz Villers- Bocage). -"Pancerne potwory" były błędem, bo były za drogie a Niemców nie było stać na taką rozrzutność, pomijam kwestie utrudnień technicznych związanych z tak ciężkimi pojazdami, w przypadku mocno manewrowych walk w europie (popatrz na smutne losy i skuteczność jednostek uzbrojonych w badzo kosztowne i zbyt ciężkie Jagdtigery), dla załóg byłoby lepiej mieć więcej np niezłych Panter niż dużo trumien PzIV i pare procent dobrych Tygrysów, których nigdy nie byłoby dostatecznie dużo, jakby się nie napinali Niemcy (cena i czas). Niemniej niemieca broń właśnie dzięki tym potworom jest taka ciekawa! Lipa, dzięki za ciekawe zestawienie:) Zdjęcie z bagna to ważny argument, ale jest ich wiele. Przyczyną była taktyka, której sowiety nie miały. Niemieccy dowódcy byli dobrzy i na mokradła czołgów raczej nie wpuszczali (zauważ, że z reguły teciaki bez radia masowo wpadały w liczne w sajuzie grzęzawiska), nawet jeśli jakiś panzer się zakopał, zaraz robił raban przez radio. To nie wina czołgu ale taktyki i techniki, Pz IV skończył by dużo gorzej w takim bagienku. Co do pancerza T34- zgadzam się,to zdjęcie z "sitem" dużo pokazuje, był słaby a nawet bardzo (w zależności od producenta- a to miało duuże znaczenie w ZSRR), warto dodać do tego co napisałeś, że istnieją liczne opisy "uwalonych" od samej energii kinetycznej pocisków całych płytach pancernych włącznie z czołowymi, które puszczały na marnej jakości spawach. Nie twierdze że były to czołgi dobre bo tak nie było, były jednak bardzo tanie, a w rękach niemieckich radziłyby sobie pewnie troszkę lepiej (taktyka i dowódcy szczebla średniego). Wszystkie te trzy wozy były słabe bo miały być tanie, łatwe i iczne i czwórka wypada tu jako konstrukcja najsłabiej (była przeciętniakiem, a jej cena była porównywalna z Panterą!!!). Robotnik, Użyłeś określenia "armia", ja bym doprecyzował, że czasami to nawet grupa rekonstrukcji historycznej, a w zasadzie grupka (kumpel z pracy 4 lata w Świętoszowie siedział, parę lat temu skończył z armią, gdzie działo leoparda ładował......ręcznie). Niektórzy uparcie twierdzą, że własna armia jest tyle samo albo i mniej warta niż armia sojusznicza która marzy o umieraniu za innych (patrz Srebenica), a wrzesień 1939 dla tych niektórych to tylko pomniki, nazwy ulic i filmy dokumentalne o jakimś tam wydarzeniu...:( Pozdrawiam!
  24. Ciekawe czy kierowca zdążył krzyknąć suka bliać Obstawiam, ze tak. Suuper warsztacik, obserwuję
  25. Czołem, w przerwie między budową podstawek do innych modelików, dłubię taki oto zestawik: c2p+ Bofors 40, oczywiście modele FTF w słusznej skali 1/72. Gotowe do malowania i zwaloryzowane mam od tego producenta jeszcze 7tp jw, Vickers jw oraz PzIII E (który wykonałem w wersji dowódczej z anteną, uklad jezdny przerobiony). Warsztat trwa, ale wrzucam kilka fotek z postępu prac (to moje pierwsze zdjęcia warsztatowe robione na bieżąco w trakcie budowy), na inboxy itd. nie mam czasu, są konkrety. Pokusiłem się o fotkę z ilością dorobionych detali, bo po złożeniu stwierdziłem, ze często nie widać ile jest dorobione, więc teraz będe robił takie fotki. Ogólnie wnętrza się nie czepiam bo to szortran, ale z tylnym hakiem dali ciała- tzn nie było go. Na macie jest ok 90% dorobionych elementów, dojdą jeszcze siatki i cała przednia szyba- szyby uchylone będą raczej, lampa i takie tam. Po konsultacji z internetem zrobiłem na nowo parę rzeczy np. chłodnica, pierwotnie była za mała.Jeśli coś się nie zgadza piszcie, poprawię, ...o ile dam radę bo to wszystko bardzo małe. UWAGI Rozważam zrobienie gołego stelaża bez plandeki albo jego całkowity brak, jak będzie ciekawiej wg Was???? Klakson i drzwiczki „stalowego potwora” dorobione, ale rozważam wymianę na cieńsze z blaszki.. Tył, mam nadzieje że chociaż trochę widać wentylator. Fotele wstawione „na sucho”. Najtrudniejszy element całego pojazdu to siatka nad wentylatorem (aby ją umocować musiałem paseczek z hips wygiąć w cieple do odpowiedniego kształtu). Siatka z herbaty oczywiście. Wstępnie ustawiony z Boforsem. Bofors: szpachlowanie rozkłądanych nóżek oraz zamku armaty od góry. Dorobione tylko przewody do dalmierza oraz „korbki”.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.