Skocz do zawartości

HubertK

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    493
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez HubertK

  1. HubertK

    Jak-7DI Alanger 1/48

    Aha no faktycznie, przepraszam mój błąd
  2. HubertK

    Jak-7DI Alanger 1/48

    Mam nadzieję, że te elementy są na sucho wsadzone...
  3. HubertK

    Jak-7DI Alanger 1/48

    Hmmm... Fajnie i w ogóle, ale ja na twoim miejscu i przy tej skali pokusiłbym się o otwarcie bocznych klap kadłuba przez które mechanicy dostawali się do okablowania itp kokpitu. Pozdrawiam
  4. Nie pomysł dobry bo to bardzo łatwa metoda na linie podziału. Raz to zastosowałem i wyszło w miarę (trochę za dużo farby nawaliłem) Aczkolwiek nie wiem czy efekt nie byłby lepszy jak byś się preshandingiem zarzucił jeszcze do tego Edit: pamiętaj że flamaster może być tylko w linii podziału(tam gdzie ma być efekt) bo wszelkie kreski poza nimi dadzą o sobie znać po pomalowaniu.
  5. Witam, Ciekawy model. Linie podziału widze bedą robione metodą czarny flamaster+ akryle? Pozdrawiam
  6. No dobra to też napisałem, że model fajny, tylko nie mam kompetencji do głębszego skomentowania... Pzdr.
  7. Tylko trzeba uważać bo te maski eduarda mają tendencję do odklejania się na zaokrąglonych powierzchniach (są dość sztywne) Model bomba jak na razie pozdrawiam
  8. Jasne, prześlij mi na PW swój e-mail, to ci skany podeślę. A co do blaszek: super, może nawet sie pokuszę na zestaw BigED przeraża mnie myśl skręcania karabinów z blaszek ale co tam
  9. A tak na początek to jakie ulepszacze byś polecał do tego modelu? Bo z Edzia to do hasegawy widzę tylko... chyba, że by pokombinować? hmm...
  10. Piękna robota... Powinno się ten model dawać jako przykład dla zagorzałych 1:35'ów którzy twierdzą że 1:72 to zabawki Na prawdę chylę czoła, bo model mały a detal wielki:D Ku chwale 1:72! pozdrawiam
  11. ...ale są też takie z napisem "nie zawiera acetonu" i jest super. Sam używam i nie narzekam
  12. Są specjalne pastele, proszki, preparaty do tego. I przede wszystkim techniki.. 1:72 II wś
  13. To że też na wypukłe linie, mało detali, toporne szkło, i można się nieźle zdenerwować przy nim...
  14. Na razie może skup się na złożeniu modelu. Najlepiej wybierz coś małego z revella albo Italieri jak na pierwszy raz. Potem po obeznaniu z instrukcją dokupujesz najbardziej niezbędne farby (kolor kokpitu i kamo i czarną farbę) klej, jakiś pilniczek nożyk, pędzel, papier ścierny, i zaczynasz zabawę... brudzing i linie podziału blach zostaw sobie na później...
  15. Hmm.. no fajny... a jak święta?... w końcu jakieś letadło od Ciebie... no co tu więcej komentować... zresztą nie znam się na bezśmigielnikach... Ale gratuluję... i pozdrawiam No i tego... no... a nie... eeech...
  16. Academy robi przyzwoite modele, jedyna wada to kalki i często spotyka się słabe odwzorowanie wnętrza ale w B-17 chyba się postarali. Jak kiedyś składałem tego revellowskiego to omal nie rzuciłem modelarstwa tak sie namęczyłem, toporny model rodem z matchboxa... Także jeśli nie Hasegawa to zdecydowanie Academy PS Nie pisz posta pod postem bo Cię moderator pogoni... Pzdr.
  17. Tak sie składa że mam revellowskiego B-17 i jest kicha^2. Hasegawa ma przynajmniej wgłębne linie podziału. Osobiście poczekałbym aż revell wypuści nowy model B-17, ewentualnie kupiłbym Academy...
  18. Ładny, tylko nie pasuje mi kurz na hydropłacie... Jestem ciekaw obić ;) Pozdrawiam
  19. Wiem wiem, ale jak zobaczyłem na półce sklepowej zestaw: 10 tubek super glue + debonder i za cenę 1 funta (4,6zł) No to chyba nie straciłem wiele Serio? Królu złoty, z nieba mi spadłeś Twoja pomoc będzie dla mnie nieoceniona Ale na Mitchella jeszcze czas...;) Ja tam wole odręcznie nie malować :P Pozdrawiam
  20. Chyba wilka bo najciekawsze malowanie ;)
  21. Muszę się w końcu jakoś zabrać za te moje Letadła ....
  22. Witam Podczas niedawnych świąt wielkanocnych miałem okazję zwiedzać muzeum lotnictwa w Duxford. Historia: Wojskowe lotnisko w Duxford jest jednym z pierwszych zbudowanych w Wielkiej Brytanii. Powstało podczas I wojny światowej. Po utworzeniu, w 1918, RAF (z połączenia RNAS (Royal Naval Air Service) i RFC (Royal Flying Corps) lotnisko w Duxford funkcjonowało początkowo jako baza szkoleniowa sił powietrznych. Lotniskiem myśliwskim Duxford zostało w 1924 goszcząc dywizjony 19, 29 i III. W 1938 Duxford zostało pierwszą bazą lotniczą wyposażoną w myśliwce Mark Spitfire I, w które jako pierwszy przezbrojono 19 dywizjon. W czasie bitwy o Anglię na lotnisku w Duxford stacjonował m.in. polski dywizjon 302 wyposażony w samoloty Hurricane. W 1943 lotnisko przekazano amerykańskim siłom powietrznym, które wykorzystywały je dla samolotów Thunderbolt i Mustang osłaniających bombowce udające się nad terytorium niemieckiej Rzeszy. Duxford było lotniskiem trawiastym, jednakże stacjonujący na nim Amerykanie wyposażyli je w pas startowy z perforowanej stali. Umożliwiło to wykorzystanie go przez RAF po wojnie jako bazy dla myśliwców odrzutowych Gloster Meteor. W 1951 wybudowano pas betonowy. Stacjonujący wówczas na lotnisku dywizjon 64 wyposażono w samoloty Gloster Javelin. Kiedy rozpoczęła się era myśliwców ponaddźwiękowych, ze względu na położenie lotniska nie zdecydowano się na kosztowne modernizacje wymagane dla obsługi tego typu samolotów. Wojsko opuściło Duxford w 1961. Przyszłość lotniska wahała się aż do roku 1977. Proponowano m.in. przekształcenie go w ośrodek sportowy i więzienie. W 1977 Duxford przekształcono w muzeum lotnictwa. Dziś można w Duxford podziwiać kolekcję lotniczą obejmującą zarówno samoloty z okresu I i II wojny światowej jak i egzemplarze wojskowych i cywilnych maszyn odrzutowych, m.in.: Concorde'a (jedna z maszyn testowych początkowej serii), bombowiec Vulcan, różne modele pasażerskich Avro. Bogata kolekcja samolotów amerykańskich obejmuje m.in.: B17, B29, B52, Blackbirda, F15 i wiele innych maszyn. Muzeum posiada także hangar z ekspozycją broni lądowej, prezentującą m.in. wiele egzemplarzy czołgów i pojazdów opancerzonych. Jedną z największych atrakcji Duxford jest możliwość obserwacji procesu rekonstrukcji historycznych maszyn, który jest prowadzony w hangarze dostępnym dla zwiedzających. Muzeum posiada latające egzemplarze takich samolotów jak Spitfire i Hurricane, które biorą udział w częstych pokazach lotniczych. Ciekawostką jest, że Hurricane z Duxford wciąż noszą polską szachownicę z przodu samolotu. Polską szachownicę umieszczono także na symulatorze, w którym można przeżyć lot z okresu Bitwy o Anglię. Również egzemplarz T-34 w hangarze sił lądowych nosi polskie znaki. A teraz do rzeczy W Duxford można zwiedzać 7 Hangarów. Na dzień dobry miły personel kasuje 16 Ł (funtów) od łebka. Warto. Następnie przechodzimy przez sklep z pamiątkami, w którym możemy kupić m.in. modele i książki. W pierwszym Hangarze wita nas wesoły emeryt, który pokazuje kierunek zwiedzania. I zaczynamy. Na wstępie rozłożona rakieta... Ostatnie zdjęcie: Patrzyłem oczom nie wierzyłem - stary samolot rozłożony i przygotowywany do renowacji.. okazało się to dopiero czubkiem góry Lodowej... 2 miłe godziny spędziłem w tym Hangarze. Można było przejść przez Concorda i pod lukiem bombowym Vulcana Hangar II oddalony znacznie od pierwszego. W nim ujrzałem Spitfire'a Wtrakcie montażu. Tak tak, obok stały skrzyni z narzędziami, miski na olej. w dni powszednie ludzie grzebią przy nim... i nie tylko. Okazało się że zajmują się tu naprawą samolotów latających do dziś... Obok Hangar III Można tu oglądać Samoloty gotowe do lotu: Me 109, Spitfire, i inne. Także coś co już chyba nigdy nie poleci - He 111... Hangar IV V1, Hurricane, Me 109, gloster meteor, borfors itp. Ogólnie (prawie) wszystko poświęcone Bitwie o Anglię Hangar V Ciotka Ju, Mi 24, Spitfire. typowy warsztat. Skrawarki, obrabiarki, lakiernia itp. Ogólnie miejsce gdzie samoloty odzyskują swoją świetność. Na początku Spitfire podczas malowania. Nie wierzyłem własnym oczom widząc jak ze złomu odradza się sprawny (lub muzealny) samolot. Byłem w skoku. Takie modelarstwo ale w skali 1:1.... Ciekawe co zrobią z tym ZERO... Hangar VI Poświęcony Lotnictwu USA. Stoi tu B 52, Blackbird, Mustang, Liberator, Mithell, Avenger, Latająca forteca... Tata:"To jest Mcdonnell douglas" Brat (laik, 11lat)"Co? gdzie McDonald?" i zaczął gorączkowo rozglądać się za fastfoodami.. Czynniki Krytyczne: Pogoda i Mama sprawiły, że nie zdążyłem zrobić ciekawszych fotek. W Duxford odbywają się pokazy lotnicze, podczas których te klasyki latają. Zamierzam tam być :] Byłem tam jakieś 7 godzin i nie zdążyłem wszystkiego obejrzeć. Ogółem zrobiłem ponad 350 zdjęć (było by więcej ale akku padły) jest jeszcze budynek nr 7 ale przez niego dosłownie przebiegłem robiąc kilka fotek. Stug III, tiger I itd... nie znam się, Był Sherman T-34 wersja polska, Half-truck, wszystko zrobione jak diorama, drut kolczasty i worki z piaskiem oddzielają widza od eksponatów. Ogólnie niesamowite jest zobaczyć, dotknąć coś co się składa w ramach modelarstwa. Niedługo zrobię Walkarounda z Avro Lancasterem, może z B 17 i liberatorem... Aha i Wyrobiłem sobie stanowcze zdanie o maszynkach do nitowania, pasach inwazyjnych i zimmercie ;)
  23. Witaj, być może niedługo będę mógł zobaczyć Me 109 G-2 na żywo w muzeum. Zrobić kilka fotek? Pozdrawiam
  24. No nieee... nie wierzę, Lukas wkońcu coś przy modelu zrobił
  25. Też mam ten problem http://www.ipmsstockholm.org/colorcharts/stuff_eng_colorcharts_uk.htm wydaje mi sie ze to będzie Mid Stone i Dark Green ewentualnie Dark Earth zamiast tego pierwszego. Zio by Nait malował Lancastera w takich barwach, mógłby sie tu wypowiedzieć Edit: Znaczy było by miło gdyby zasugerował odpowiedź ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.