Witam
Podczas niedawnych świąt wielkanocnych miałem okazję zwiedzać muzeum lotnictwa w Duxford.
Historia:
Wojskowe lotnisko w Duxford jest jednym z pierwszych zbudowanych w Wielkiej Brytanii. Powstało podczas I wojny światowej. Po utworzeniu, w 1918, RAF (z połączenia RNAS (Royal Naval Air Service) i RFC (Royal Flying Corps) lotnisko w Duxford funkcjonowało początkowo jako baza szkoleniowa sił powietrznych. Lotniskiem myśliwskim Duxford zostało w 1924 goszcząc dywizjony 19, 29 i III.
W 1938 Duxford zostało pierwszą bazą lotniczą wyposażoną w myśliwce Mark Spitfire I, w które jako pierwszy przezbrojono 19 dywizjon.
W czasie bitwy o Anglię na lotnisku w Duxford stacjonował m.in. polski dywizjon 302 wyposażony w samoloty Hurricane.
W 1943 lotnisko przekazano amerykańskim siłom powietrznym, które wykorzystywały je dla samolotów Thunderbolt i Mustang osłaniających bombowce udające się nad terytorium niemieckiej Rzeszy.
Duxford było lotniskiem trawiastym, jednakże stacjonujący na nim Amerykanie wyposażyli je w pas startowy z perforowanej stali.
Umożliwiło to wykorzystanie go przez RAF po wojnie jako bazy dla myśliwców odrzutowych Gloster Meteor. W 1951 wybudowano pas betonowy. Stacjonujący wówczas na lotnisku dywizjon 64 wyposażono w samoloty Gloster Javelin.
Kiedy rozpoczęła się era myśliwców ponaddźwiękowych, ze względu na położenie lotniska nie zdecydowano się na kosztowne modernizacje wymagane dla obsługi tego typu samolotów. Wojsko opuściło Duxford w 1961.
Przyszłość lotniska wahała się aż do roku 1977. Proponowano m.in. przekształcenie go w ośrodek sportowy i więzienie.
W 1977 Duxford przekształcono w muzeum lotnictwa.
Dziś można w Duxford podziwiać kolekcję lotniczą obejmującą zarówno samoloty z okresu I i II wojny światowej jak i egzemplarze wojskowych i cywilnych maszyn odrzutowych, m.in.: Concorde'a (jedna z maszyn testowych początkowej serii), bombowiec Vulcan, różne modele pasażerskich Avro.
Bogata kolekcja samolotów amerykańskich obejmuje m.in.: B17, B29, B52, Blackbirda, F15 i wiele innych maszyn.
Muzeum posiada także hangar z ekspozycją broni lądowej, prezentującą m.in. wiele egzemplarzy czołgów i pojazdów opancerzonych.
Jedną z największych atrakcji Duxford jest możliwość obserwacji procesu rekonstrukcji historycznych maszyn, który jest prowadzony w hangarze dostępnym dla zwiedzających.
Muzeum posiada latające egzemplarze takich samolotów jak Spitfire i Hurricane, które biorą udział w częstych pokazach lotniczych. Ciekawostką jest, że Hurricane z Duxford wciąż noszą polską szachownicę z przodu samolotu. Polską szachownicę umieszczono także na symulatorze, w którym można przeżyć lot z okresu Bitwy o Anglię. Również egzemplarz T-34 w hangarze sił lądowych nosi polskie znaki.
A teraz do rzeczy
W Duxford można zwiedzać 7 Hangarów. Na dzień dobry miły personel kasuje 16 Ł (funtów) od łebka. Warto. Następnie przechodzimy przez sklep z pamiątkami, w którym możemy kupić m.in. modele i książki.
W pierwszym Hangarze wita nas wesoły emeryt, który pokazuje kierunek zwiedzania.
I zaczynamy. Na wstępie rozłożona rakieta...
Ostatnie zdjęcie: Patrzyłem oczom nie wierzyłem - stary samolot rozłożony i przygotowywany do renowacji.. okazało się to dopiero czubkiem góry Lodowej...
2 miłe godziny spędziłem w tym Hangarze. Można było przejść przez Concorda i pod lukiem bombowym Vulcana
Hangar II
oddalony znacznie od pierwszego. W nim ujrzałem Spitfire'a Wtrakcie montażu. Tak tak, obok stały skrzyni z narzędziami, miski na olej. w dni powszednie ludzie grzebią przy nim... i nie tylko. Okazało się że zajmują się tu naprawą samolotów latających do dziś...
Obok
Hangar III
Można tu oglądać Samoloty gotowe do lotu: Me 109, Spitfire, i inne. Także coś co już chyba nigdy nie poleci - He 111...
Hangar IV
V1, Hurricane, Me 109, gloster meteor, borfors itp. Ogólnie (prawie) wszystko poświęcone Bitwie o Anglię
Hangar V
Ciotka Ju, Mi 24, Spitfire. typowy warsztat. Skrawarki, obrabiarki, lakiernia itp. Ogólnie miejsce gdzie samoloty odzyskują swoją świetność. Na początku Spitfire podczas malowania. Nie wierzyłem własnym oczom widząc jak ze złomu odradza się sprawny (lub muzealny) samolot. Byłem w skoku. Takie modelarstwo ale w skali 1:1....
Ciekawe co zrobią z tym ZERO...
Hangar VI
Poświęcony Lotnictwu USA. Stoi tu B 52, Blackbird, Mustang, Liberator, Mithell, Avenger, Latająca forteca...
Tata:"To jest Mcdonnell douglas"
Brat (laik, 11lat)"Co? gdzie McDonald?" i zaczął gorączkowo rozglądać się za fastfoodami..
Czynniki Krytyczne: Pogoda i Mama sprawiły, że nie zdążyłem zrobić ciekawszych fotek.
W Duxford odbywają się pokazy lotnicze, podczas których te klasyki latają. Zamierzam tam być :]
Byłem tam jakieś 7 godzin i nie zdążyłem wszystkiego obejrzeć. Ogółem zrobiłem ponad 350 zdjęć (było by więcej ale akku padły)
jest jeszcze budynek nr 7 ale przez niego dosłownie przebiegłem robiąc kilka fotek. Stug III, tiger I itd... nie znam się, Był Sherman T-34 wersja polska, Half-truck, wszystko zrobione jak diorama, drut kolczasty i worki z piaskiem oddzielają widza od eksponatów.
Ogólnie niesamowite jest zobaczyć, dotknąć coś co się składa w ramach modelarstwa.
Niedługo zrobię Walkarounda z Avro Lancasterem, może z B 17 i liberatorem...
Aha i Wyrobiłem sobie stanowcze zdanie o maszynkach do nitowania, pasach inwazyjnych i zimmercie ;)