Skocz do zawartości

GreGG24

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    783
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Zawartość dodana przez GreGG24

  1. Pierwszy z trzech już gotowy. O lince anteny wiem już, że nie ma być.
  2. GreGG24

    Trzy razy Hurricane

    Po Matchboksie kolej na Revella. W przypadku obydwu modeli popełniłem ten sam błąd, który już raz zrobiłem przy modelu Spitfire'a. Zapomniałem pomalować żółte krawędzie natarcia skrzydeł przed położeniem kalkomanii i maskowaniem ściągnąłem fragmenty kalkomanii. Położyłem na nich nowe, w miarę ukryłem pod warstwą lakieru, ale byłem mocno zły na samego siebie. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  3. GreGG24

    Trzy razy Hurricane

    Znów zaniedbałem forum, zatem uzupełniam wpisy. Zdecydowałem się na eksperyment i zapuściłem głębokie linie podziału Matchboxa jasnoszarym Panelinerem Tamiyi. Wygląda oczywiście nienaturalnie, ale nie najgorzej. Na pierwszy rzut skończyłem Matchboxa. Wyszedł nieźle, moim zdaniem. Aha, wiem że drut anteny zrobiłem niepotrzebnie. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  4. GreGG24

    Trzy razy Hurricane

    Wróciłem rok temu do hobby, od tego czasu udało mi się już zrobić kilkanaście modeli, w tym te, które w tym wątku również wrzuciłem. Ale dzięki za słowa otuchy ;) Zdjęcia do galerii końcowych robię zawsze według zasad, tu wrzucam robocze fotki warsztatowe. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  5. GreGG24

    Trzy razy Hurricane

    Długo nie aktualizowałem wątku, po przerwie kontynuuję zatem swoje wynurzenia sklejacza ;) Niestety malować mogę tylko w weekendy. Revella i Matchboxa pokryłem, o zgrozo, Sidoluxem (wiem, GX100 jest dużo lepszy, posiadam, ale zimą nie mogę smrodzić w domu). Po wyschnięciu przystąpiłem do najbardziej lubianego przeze mnie etapu prac nad modelami, czyli nakładania kalkomanii. Revell otrzymał oznakowanie z 309 dywizjonu RAF "Ziemi Czerwińskiej". Model Matchboxa wykonałem co prawda w malowaniu nocnego myśliwca (a właściwie schematu malowania używanego w operacjach Intruder, gdy alianckie myśliwce polowały nocą nad lotniskami Luftwaffe na powracające z nocnych bombardowań samoloty niemieckie), ale zamiast maszyny LK-A z 87 dywizjonu RAF wybrałem malowanie najbardziej znanego nocnego asa RAF, Czecha Karela Kuttelwaschera. Niedzielny poranek rozpocząłem od położenia washu / łosza*. Revell ma bardzo delikatne linie, które zostały całkiem fajnie (i nienaturalnie) uwypuklone... *może spolszczymy jakoś tę nazwę? Nasuwa mi się "zalewka". Po nałożeniu łosza w kolorze zielono-brązowym kamuflaż zyskuje głębię. Dotyczy to również Matchboxa, choć w tym przypadku głębokie linie rodem z lat siedemdziesiątych powodują, że model staje się własną karykaturą. Będę musiał popracować nad nim przy pomocy pasteli. Drobne poprawki przy użyciu Oilbrushera.
  6. Ja maluję felgi, a potem robię z Blue Tacka kulkę i dociskam ją, aby równo zakryła felgę. Lepsze od masek. Ewentualnie później między felgą i oponą zapuszczam jeszcze czarny Paneliner Tamiyi. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  7. GreGG24

    Trzy razy Hurricane

    Dzięki, nie miałem niestety zdjęć wczesnych Hurricane'ów. Zaszpachluję zatem. Poszukam jeszcze rysunków, może będzie jakiś rozkład nitów, a jeśli nie, to zostawię bez. Trudno. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  8. GreGG24

    Trzy razy Hurricane

    Chodzi o te delikatne wgłębienia przed lukiem? Szczerze mówiąc, nie znalazłem materiałów zdjęciowych, które by potwierdzały poprawność bądź też błąd w tym miejscu. Zostawiłem je. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  9. GreGG24

    Trzy razy Hurricane

    Dzięki wielkie, nie ma tematu. Może też nieco zbyt emocjonalnie zareagowałem. Jak już wspomniałem, mam swoje doświadczenia, a były one też jednym z powodów, dla których przez dwanaście ponad lat, od likwidacji swojego sklepu nie ruszyłem modeli. Ale wróciłem i mam z tego frajdę, poza tym to super metoda na odstresowanie się, choć czas na robienie modeli muszę kraść rodzinie, przede wszystkim córce. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  10. GreGG24

    Trzy razy Hurricane

    Podglądam Twój wątek składając swojego hurricana. Czy zaszpachlowanie tych powierzchni ma być całkowite, na równo, czy chodzi tylko o "wypłaszczenie" zagłębień i zostawienie delikatnej falki? Według tego, co przekazali mi koledzy, chodzi o to, że tylko prototyp i ewentualnie samoloty pierwszych serii miały tę część skrzydła krytą płótnem, w dalszych seriach był to już element kryty blachą. Stąd też starałem się wyrównać i wygładzić tę część skrzydła. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  11. GreGG24

    Trzy razy Hurricane

    No cóż, chyba wzajemnie to na opak odczytaliśmy. Jak już wspomniałem, przez dziesięć lat prowadziłem sklep modelarski i wśród klientów miałem wielu modelarzy teoretyków, którzy doktoryzowali się w sztuce modelarstwa bez zrobienia choć jednego modelu od czasów ich wczesnego dzieciństwa. W takim razie przepraszam kolegę Gonzo, że go do tej kategorii zaszeregowałem. Niemniej jednak mam wrażenie, że lepiej będzie, jeśli nie będę już męczył Waszych oczu swoimi źle sklejonymi i byle jak pomalowanymi zabawkami. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  12. GreGG24

    Trzy razy Hurricane

    Bardzo mi miło (by było), gdyby tak było. Ale nie jest. Mam nadzieję, że to nie jest zawoalowane "Spadaj gościu, my tu sami miszcze". P.S. Podziwiam Twojego Corsaira. Niesamowite malowanie. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że do pięt nie dorastam. Ale wciąż próbuję... Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  13. GreGG24

    Trzy razy Hurricane

    Zwięźle, jak zwięźle. I got the point. Chętnie podglądnąłbym Wasze warsztaty, najwyraźniej nie ma na tym forum lepszych specjalistów. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  14. GreGG24

    Trzy razy Hurricane

    Jest to typowa dla modelarstwa metoda laserunkowa polegające na 'mieszaniu' farb w oku patrzącego (laserunków grających na efektach głębi i światła jeszcze w modelarstwie nie spotkałem). Jeżeli to mieszanie nie występuje, to i nie ma mowy o żadnym black basingu. Tak samo będzie w przypadku blue-, red-, yellow-, brown-..., czy multicolourbasingu. Zawsze powstanie jakaś zmiana tonalna, albo nie będzie żadnego -basingu. Nienaturalny efekt czego? W przypadku preshadingu nie podoba mi się efekt końcowy, czyli równa warstwa farby przyciemniona na liniach podziału. A co do blackbasing czy jak go nazwać, masz może jakieś przykłady, warsztaty, które pokazują użycie tej metody zgodnie z Twoim opisem? Bo bardziej pasuje mi do opisywanej przez Ciebie metody kreatywne użycie farb typu Clear Tamiyi właśnie do laserunku, czyli zmiany odcieni - punktów lub płaszczyzn, ostatnio oglądałem wideo Instruktażowe w tym temacie. Podsumowując, nie zamierzam doktoryzować się w tym temacie. Już w czasach, gdy prowadziłem sklep modelarski i organizowałem wystawy, stwierdziłem, że poziomu super mistrzowskiego nie osiągnę, robię na miarę swoich możliwości i czasu, który jestem w stanie temu hobby poświęcić. I tak jestem zadowolony z tego, jak bardzo udało mi się rozwinąć swoją technikę w porównaniu z modelami, które robiłem kilkanaście lat temu. Poniżej porównanie dwóch messerów. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  15. Przyglądam się ponownie. Fajny pomysł z tymi klamrami z drutu, ostatnio też stosowałem, ale nie wyszło mi tak fajnie jak Tobie. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  16. GreGG24

    Trzy razy Hurricane

    Dzięki za obserwację, faktycznie jest wyraźny ślad widoczny pod światło. Wygląda na to, że to efekt użytego przeze mnie pierwszy raz testowo lateksu - na granicy Blue Tacka i lateksu jest dość wyraźna linia :( Na modelu maskowanym taśmą nie ma takich śladów. A co do podmalowanek, oczywiście zrobię je. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  17. GreGG24

    Trzy razy Hurricane

    Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  18. GreGG24

    Trzy razy Hurricane

    Mój wpis to jest które? Odpowiedź jest dość istotna dla ewentualnej kontynuacji... . Konstruktywna. Nie wiem do końca, czy krytyka, bo Kolega nawiązał do techniki, której użyłem, a nie do samych modeli. Stąd moja wzmianka o wzorze, którym się dotąd kierowałem. U kilku kolegów zauważyłem ostatnio rozwinięcie tej techniki, nakładanie pod kolorem właściwym plam w różnych kolorach, które po nałożeniu kilku cienkich warstw koloru bazowego powodują pewne zróżnicowanie powierzchni. Na pewno mam zamiar to wypróbować. Jednak jestem zdania, że metody laserunkowe jak preshading są dość czasochłonne w stosunku do efektu, który można nimi osiągnąć. Dużo więcej można moim zdaniem uzyskać przy odpowiednim użyciu metod wykańczania powierzchni modelu, zwłaszcza stosując ich mieszankę, nawet na starych, wręcz wiekowych modelach. Tutaj He-170A, Revella, przepak Matchboxa. Użyłem washa, suchych pasteli i kolorowych kredek córki. A tu robiony ostatnio przeze mnie Magister / Tzukit, z 40-letniego modelu Hellera. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  19. GreGG24

    Trzy razy Hurricane

    Używam jej również na pojazdach. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  20. GreGG24

    Trzy razy Hurricane

    Na tej Foce, którą uważam za najbardziej udany model w mojej dotychczasowej modelarskiej "karierze", również użyłem tej samej techniki. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  21. GreGG24

    Trzy razy Hurricane

    Do modelarstwa wróciłem rok temu po dwunastoletniej przerwie. Zrobiłem kilkanaście modeli i na każdym uczę się czegoś nowego. Testuję techniki, których nie używano kilkanaście lat temu, lub znajdowały się dopiero w powijakach. Próbowałem kilka razy preshadingu, nie do końca mi odpowiada, według mnie daje bardzo nienaturalny efekt. W kwestii black basingu, podobnie jak w przypadku innych technik, postanowiłem ją wypróbować po oglądnięciu kilku filmów Doog's Models na Youtube. Podoba mi się efekt, który osiągam przez malowanie cienkich esów-floresów i stopniowe budowanie warstwy farby. Pozostaje niejednolita i bardziej przypomina według mnie realistyczną, nieco zużytą powłokę malarską. Oczywiście jest to moje subiektywne wrażenie i można się z nim nie zgadzać. Modele robię przede wszystkim dla własnej przyjemności i chęci odstresowania się. Doceniam konstruktywną krytykę, nie znoszę hejtu dla samego hejtu ;)
  22. GreGG24

    Trzy razy Hurricane

    Przez weekend udało mi się pomalować obydwa Hurricane - Matchboxa i Revella. Airfixa odstawiłem na razie na boczny tor, do końca nie jestem pewien, w jakim malowaniu go wykonać. Model Matchboxa maskowałem Blue Tackiem (linie podziału kamuflażu) oraz taśmą japońską. To dość czasochłonne zajęcie, dlatego szukałem sposobu, aby je ulepszyć. Model Revella zdecydowałem się maskować również Blue Tackiem, natomiast powierzchnie, które pomalowałem uprzednio farbą XF-82 Ocean Grey RAF, zabezpieczyłem maskolem artystycznym Winsor&Newton. Mogę polecić, kładzie się szybko, nie reaguje z farbą, schodzi bez problemu. Szybkie porównanie obydwu modeli pozwala stwierdzić, że metoda blackbasing czyli użycie czarnego podkładu nie ma wpływu na uzyskany odcień farby na modelu. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  23. GreGG24

    Trzy razy Hurricane

    Tak to już jest, że w model za parę groszy wrzuca się dodatki za ponad stówę nieraz... Staram się trzymać umiar. Długo nic nie wrzucałem, a prace postępują. Jak już wspomniałem, na Revella testuję klasyczny preshading. Spód wyszedł całkiem nieźle. Matchbox to z kolei blackbasing. Położyłem szary, na razie jestem zadowolony, mam nadzieję, że zielony nie popsuje efektu. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  24. GreGG24

    Trzy razy Hurricane

    Jest jeszcze opcja żywicznego skrzydła do tego Airfixa. 10 funtów i jeszcze do tego odlane z bezbarwnej żywicy nowe reflektory i późna owiewka. Biorąc pod uwagę ceny Hasegawy wychodzi podobnie, zwłaszcza jeśli by się upolowało taniej tego Hurricane. A w temacie polskiego Hurricane, muszę przemalować spód, bo chyba jednak był Aluminium Dope (jak w przypadku belgijskich i jugosłowiańskich). Matchboxa z kolei robię w malowaniu Karela Kuttelwaschera JX-E. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  25. GreGG24

    Trzy razy Hurricane

    Matchboxa pociągnąłem czarnym Surfacerem Vallejo, ale na pozostałe dwa już nie starczyło, więc będą jasnoszare. Przy okazji będzie test tych samych odcieni na podkładzie ciemnym i jasnym. Wnęki podwozia i jego elementy pomalowałem Vallejo Metal Color w odcieniu White Aluminium. Kolejny test - preshading i postshading. Airfixa pomalowałem farbą Gunze Sky / Duck Egg Green, zgodnie ze schematem malowania samolotu por. Fericia z 303-ego z okresu Bitwy o Anglię . Po dyskusji z kolegami, którzy wskazywali na fakt, że Hurricany ze skrzydłami krytymi płótnem nie były używane bojowo w dywizjonie 303, skłaniam się do wykonania tego modelu w hipotetycznym malowaniu polskiego Hurricane (gdyby dotarły na czas lub polscy piloci mogli przejąć te samoloty w Rumunii).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.