Jump to content

Mates

Members
  • Content Count

    351
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Mates last won the day on July 6

Mates had the most liked content!

Community Reputation

35 Excellent

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Sam jestem ciekaw jak to będzie wyglądało. Zwłaszcza, że mam na stosie Starfightera Hasegawy/Eduarda, który zbiera przecież całkiem dobre recenzje. Kinetic ma to fajne, że bez specjalnych dodatków można co nieco pootwierać.
  2. Mates

    Mates - lotnictwo

    MiG-21MF, Eduard, 1:48 GALERIA
  3. Dodałem anteny IFF, małe skrzydełko przy łódce oraz skrzydełka na pitocie. Wszystko z materiałów dostępnych pod ręką - starej blachy Eduarda, kawałka hipsu oraz resztek jakiejś wypraski. Przeglądam teraz fotki z pierwszego posta i faktycznie brak tych elementów raził w oczy. Dziękuję @Grzes za czujność i zwrócenie uwagi. Dziękuję też za pozytywny odzew. Co do modelu jeszcze, to tak jak golenie podwozia głównego są bardzo dobrze zamontowane, to Eduard skopał goleń przednią. Nie mogłem w ogóle jej dobrze skleić, ostatecznie sprawę załatwił klej CA.
  4. Wiem, wiem. Patrzę dorobić jakos te skrzydełka, myślę, ze jakas stara blacha Edka sie nada.
  5. Muszę przejrzeć jeszcze raz instrukcję, bo nie zauważyłem, abym cos pominął. Wiem, że na tym pitocie brak skrzydełek, ale zdaje sie, Eduard nie dorzucał ich do zestawu.
  6. Skończyłem Eduardowego Miga-21, wersja weekend edition. Można powiedzieć, że dwa tygodnie temu w sobotę zacząłem i przełożyło się to właściwie na raptem kilka dni po kilka godzin pracy. O zestawie nie ma się właściwie za bardzo co rozpisywać, ponieważ model jest znany i powszechnie chwalony. Lepszego modelu Mig-21 na rynku nie ma. Świetne spasowanie, praktycznie żadnych dziwnych przypadków w trakcie budowy. Miałem lekkie szpary na łączeniu kadłub-skrzydło, ale szpachla Vallejo załatwiła skuteczne sprawę. Kolory dobierałem wg instrukcji Eduarda, główne kolory kamuflażu malowane farbami Tamiya. Po podkładzie poszła czarna baza, biały marmurek i potem mocno rozcieńczone dedykowane kolory kamuflażu. Biały, neutral grey i jako czarnego użyłem rubber black Tamki, który tonowałem jeszcze dodatkowo innymi odcieniami szarego. Kokpit to Vallejo emerald green (całkiem dobrze odwzorował charakterystyczny kolor kokpitu - jak porównałem z kalkami, to różnica niezauważalna), detale z pędzla Vallejo, REvell i Model MAster. Brudzenie to głównie farby olejne dla plastyków, które rozcieńczałem white spiritem. Model kupiłem lekko wybrakowany, ponieważ nie było uzbrojenia. Ostatecznie udało się je zdobyć. Jednak w zamian do zestawu dostałem żywiczne koła - użyłem tylko tych dedykowanych do głównego podwozia. Poza tym model prosto z pudła, miałem moment słabości i chciałem kupić pitota od Mastera, ale w porę się powstrzymałem. Znalazłem gdzieś starego Miga-21 Zvezdy w 1:72. Foto z porównaniem skali.
  7. Chciałbym poinformować, że zbiorniki i uzbrojenie nie będą potrzebne. Udało się zdobyć.
  8. Tak, numer boczny 7713.
  9. Prowadzę aktualnie prace nad Eduardowym Migiem-21 w barwach Słowackich Sił Powietrznych. Jest to wersja weekend edition, z łaciatym malowaniem. Można powiedzieć też, że to słowacki agresor. Model jest już w bardzo zaawansowanym stanie budowy i malowania, właściwie bliżej końca. Nie prowadziłem wcześniej relacji warsztatowej, bo prace były prowadzone poza, że tak powiem, moim warsztatem. Zestaw czekał już chwilkę na stosie, ale zdecydowałem się na szybkie sklejenie, aby mieć odskocznię od szarych malowań, dodatkowo kilkukolorowe kamuflaże zawsze dają frajdę podczas pracy i dobrze wyglądają. Model nabyłem za tanie pieniądze jako już zaczęty bez żadnych prac malarskich. Minusem takiego kupna był brak podwieszeń, dlatego najprawdopodobniej będzie tylko miał puste pylony. Piszę najprawdopodobniej, ponieważ jest szansa, że uda mi się zdobyć zbiorniki paliwa i dedykowane do tego zestawu rakiety. Jakąś rekompensatą tych braków było dorzucenie do zestawu żywicznych kół dedykowanych przez Eduarda do swoich Migów-21. Wypraski są znane i chwalone. W moim przypadku nie napotkałem na praktycznie żadne problemy w trakcie budowy, wszystko pasuje idealnie. Na łączeniu skrzydła-kadłub miałem lekkie szpary, ale szpachla Vellejo zrobiła robotę. Kamuflaż maskowany patafixem, maski na oszklenie dosztukowałem sam z taśmy Tamki. Malowanie i dobranie kolorów wg instrukcji producenta. Sporo frajdy póki co sprawia mi ten model. Dawno zresztą też nie kleiłem nic z Eduarda i zapomniałem, że są to modele świetnie spasowane. Sama praca nad modelem zajęła mi póki co 3 dni po 2-3 godzinki. Tak wygląda aktualny stan prac. Główne kolory już na gotowo, zostały do pomalowanie jeszcze jakieś detale i metaliczne elementy przy dyszy.
  10. Kitty Hawk zapowiedział Su-25K. Ciekawe na ile części potną wypraski.
  11. No nie wiem, nie wiem. Na coś się zdecyduję. Tamkowy F-117 jeszcze do mnie wygląda z szafy.
  12. Faktycznie, ostatnio kolorowy kamuflaż u mnie nie gości. Rozgrzebane mam w tej chwili trzy modele. F-16, który będzie w naszym tygrysim malowaniu, naturalnie Tamka. Poza tym Intruder Hobby Bossa w i F-35 Menga. Najbardziej zaawansowany jest F-35 i robi na mnie duże wrażenie. Spasowanie i składalność części na bardzo wysokim poziomie. Prawie jak najlepsze modele Tamki. A jak miałoby być coś w kolorowym kamuflażu, to mam Starfightera Hasegawy (komplet kalek mam z wersji limitowanej Eduarda, więc są fajne kamuflaże) i Mig-21MF w barwach słowackich.
  13. Mates

    Mates - lotnictwo

    Kolekcja uzupełniona o skończony ostatnio model. Harrier GR.7, Eduard limited edition, 1:48 WARSZTAT, GALERIA
  14. Dziękuję za opinie i cieszę się, że model przypadł do gustu. Muszę teraz się zdecydować na kolejny model.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.