Jump to content

GreGG24

Members
  • Posts

    471
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by GreGG24

  1. Ja akurat używam Tamiyi, mam prawie pełną paletę, więc używam zarówno pod aerograf, jak i do pędzelka. Co do kolorów, nie ma co patrzeć dokładnie na schematy producentów. Zdjęcia się przydają, też robiłem F-15 niedawno mogę Ci podesłać. Ale tak naprawdę nikt nie będzie porównywać ich z wzornikiem kolorów. Chodzi o ogólne wrażenie.
  2. Bardzo eleganckie wykonanie, po prostu pierwsza liga. Kalkomanie siadły pięknie. Kiedyś też będę chciał go popełnić w krzyżowym malowaniu.
  3. Fakt, nie pociągnąłem dalej, mój błąd. Liny robiłem sam, nie wiem, co mnie pokusiło, żeby zamiast miedzianych (które posiadam), użyć stalowych. Po dorobieniu końcówek nie chciało mi się już zamieniać.
  4. Jako że kalkomanie i model miałem, postanowiłem zrobić "na szybko" model "Kruppa", jak zwane były przez Chorwatów służące w zalążku ich sił pancernych wraz z "Ursusami" czyli tankietkami TK-3 czołgi Panzerkampfwagen IA. Model prosto z pudełka, pobrudzony siuwaksami.
  5. Faktycznie wygląda aż nazbyt czysto, ale na moje usprawiedliwienie - paszcza na tym srebrnym została namalowana tuż przed operacją Kadesz, z którego to okresu pochodzi ta konkretna maszyna. Widać to też na zdjęciach oryginału, że odcina się od reszty maszyny. Zresztą przed operacją zdążono namalować zęby tylko na kilku maszynach, reszta Ouraganów tej eskadry dostała zęby dopiero w okresie powojennym oraz w trakcie przemalowywania na kamuflaż granatowo-brązowy.
  6. Valom to praktycznie przerysowany Heller. Poza przerytą powierzchnią dostajemy jeszcze żywiczny fotel i trochę blaszek dostajemy starego Hellera w gorszej jakości detali - to jednak niskociśnieniowa forma wtryskowa. No i powielenie tych samych błędów, zwłaszcza przy dopasowaniu dolnej przedniej części kadłuba z komorą podwozia przedniego, bez szpachlowania się nie obeszło ani w Hellerze, ani w Valomie. Kabinkę sam ciąłem, żeby coś więcej pokazać. Na Vautoura też przydzie kolej, na razie grzebię Meteora, potem kolej na wiatraki. P.S. Faktycznie na to wyszło, choć Ouragany były tylko "zapchajdziurą", bo opóźniała się dostawa zamówionych Mystere IVA. Ale sprawdziły się przede wszystkim w atakowaniu celów naziemnych, wycofano je z linii dopiero krótko przed wojną Dnia Sądnego, gdy większość zadań wykonywały już przenoszące dużo większe ładunki Skyhawki.
  7. Jakiś czas temu rozpocząłem warsztat, ale z braku czasu niestety nie aktualizowałem go. W międzyczasie oba modele są już skończone, zatem mogę je tu zaprezentować. Stary Ouragan z Hellera w malowaniu z początku lat 60-tych, natomiast VALOM w malowaniu z operacji sueskiej czyli "Kadesz", 1956 rok, z pełnym ładunkiem bojowym.
  8. Galeria https://modelwork.pl/topic/43302-leopard-2a5-revell-172/
  9. Model skończony już z końcem kwietnia, ale dopiero teraz dorobił się galerii na MW. Wiem, że lepiej wyglądałby nowy Revell lub Border, ale taki stareńki model Revella (a właściwie jeszcze Matchboxa z dodaną wieżą A5 i paroma nowymi elementami), w dodatku częściowo złożony kiedyś kupiłem, więc postanowiłem go dokończyć. Więcej o budowie w galerii. Leopard 2A5, Revell, 1:72 - [M]Warsztat - Modelarstwo plastikowe - Modelwork Malowany "z ręki" farbami Tamiyi, kolory dopasowane "na oko" Postarzany siuwaksami AMMO i MIG.
  10. Fajnie wyszedł, choć malowanie to czysta licencja poetycka Jeśli chciałeś zrobić Czecha albo Słowaka, to plamy miały bardzo ostre przejścia (no i inne kolory).
  11. Dopiero co ukończyłem dwa Ouragany i uzbrojenie do ukończonego trochę wcześniej F-15. Do tego Leopard po polsku i parę innych drobiazgów w ostatnich tygodniach w pojazdach (tu na forum też wrzuciłem). Czasu brak, panie. Mam rozgrzebanego Meteora, którego muszę skończyć do końca miesiąca (projekt grupowy). Potem chciałem się brać za tego Sikorskiego
  12. Kusicie. Mam w szafie wszystko pod polskiego, ale zamierzałem zrobić teraz H-34 w nietypowym izraelskim malowaniu...
  13. Ten Bicz cieszy oczy, jakby prosto przeniesiony z Doliny Łez. Staranne, bardzo precyzyjne wykonanie.
  14. Podobnie jak w Magach 3 duża dbałość o detale, dziewczyna w wieży dodaje kolorytu.
  15. Fajnie wyszedł, widać dbałość o detale. Ten gość w wieży ma mieć jarmułkę czy beret na głowie? Bo jeśli beret, to pancerniacy noszą czarne jak u nas. Może to kwestia zdjęć, ale kolor wozu wyszedł mocno piaskowy. Czym malowałeś?
  16. Tu jeszcze zdjęcie kokpitu modelu Valom. Elementy fototrawione i żywiczne dodają autentyczności. Tak, dopiero po powiększeniu tego zdjęcia zauważyłem, że nie domalowałem drążka sterowego
  17. W mojej kolekcji samolotów używanych przez lotnictwo izraelskie na przestrzeni dekad brakowało jak dotąd jednego, bardzo ważnego skądinąd typu, który był używany bojowo przez ponad 20 lat i brał udział w dwóch wojnach. Ten pierwszy seryjnie produkowany we Francji odrzutowy samolot myśliwski nie był co prawda pierwszym typem samolotu o napędzie odrzutowym w lotnictwie izraelskim, palma pierwszeństwa należy się bowiem Glosterowi Meteor, jednak dostarczone w 1955 roku pierwsze egzemplarze Ouraganów były nową jakością dla Chel ha'Avir, które mogło dzięki nim stawić skutecznie czoła wdrażanym przez lotnictwo egipskie w tym czasie MiG-om 15. Wraz z dostarczonymi rok później najnowszymi myśliwcami Marcela Dassault, Mystere IVA, stanowiły siłę uderzeniową, z którą wrogowie Izraela musieli się liczyć. Tyle wstępu. Modelarze w skali 1:72 nie mogą za bardzo wybierać - do dyspozycji mamy bowiem albo stary, datujący się z roku 1981 model firmy Heller, który bryłowo jest całkiem poprawny, jednak razi nieco archaicznymi już wypukłymi liniami podziału, bądź też model tego samolotu, wydany w 2011 roku w technologii short-run przez czeską firmę Valom. Już pierwszy rzut oka pozwala stwierdzić, że model Valom to właściwie model Hellera, tyle że nieco zmieniony - dodano bowiem dość misternie wykonaną fakturę powierzchni (wgłębne linie oraz imitacja nitowanych linii łączenia blach). Dodano też nieco detali żywicznych oraz małą ramkę z elementami fototrawionymi. Postanowiłem wykonać obydwa modele równolegle, okazało się to zbawienne, gdyż instrukcja Valoma jest tak enigmatyczna, że tylko na podstawie modelu Hellera byłem w stanie stwierdzić, w jaki sposób należy poprawnie zamontować niektóre elementy. Po dłuższym zastanowieniu się zrezygnowałem też z odtworzenia na modelu Hellera faktury ce:bip:ącej model Valoma. Zrobiłem to tylko na dolnej powierzchni skrzydeł, zobaczymy, jak będzie to wyglądać na gotowym modelu. Pasy w modelu Hellera wykonałem z grubej folii aluminiowej.
  18. Projekt zakończony. W weekend powinienem być w stanie zrobić zdjęcia do galerii.
  19. Zdaję sobie sprawę, że temat już oklepany, dlatego za bardzo się nie rozpisuję. Kilka lat temu kupiłem częściowo sklejony model z Revella. Okazało się, że to stary model, pamiętający jeszcze czasy Matchboxa (jako 2A4), do którego Revell dorobił wieżę i inne detale Leoparda 2A5. Jednak ma całkiem ładne detale, zdecydowałem się go zbudować, choć konieczne było dorobienie niektórych szczegółów (peryskop PERI, inna konfiguracja wyrzutni granatów dymnych, dodatkowe ogniwa gąsienic na przednim pancerzu). Budowa ma się już ku końcowi, zatem wrzucam zdjęcia poszczególnych etapów budowy. Model w malowaniu 34 Brygady Pancernej - kalkomanie firmy TORO.
  20. Bardzo sympatyczny model na powrót do hobby. Jakością nie ustępuje nawet Tamiyi. Wszystko siedzi jak w klockach LEGO. Trzymam kciuki.
  21. Model jest zasadniczo gotowy. Po dodaniu uzbrojenia zrobię pełną galerię.
  22. Prac nad F-15 ciąg dalszy.
  23. Wydrukuję na bristolu A3 i powtórzę sesję.
  24. Zrobiłem dziś kilka zdjęć lustrzanką. Chyba lepiej widać.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.