Skocz do zawartości

Marti_nez

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    537
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Marti_nez

  1. To widzę same plusy .
  2. Poskładałem kadłub, poszpachlowałem i wstępnie wyszlifowałem. Pod paznokciem wszystko jest gładkie, ale damy podkład to zobaczymy. Czas zaopatrzyć się też w nitowadło . Na początek parę detali przyklejonych do płata: Cos dla pilotów: Szpachlowanko: I chłodnice oleju (dobrze kombinuję)? Trzeba je jeszcze pocienić. Niestety popsuł się karabin w przedniej wieżyczce, dlatego wykorzystam plastikowy+ lufa Eduarda. Gdyby nie to, że wieżyczka ma się obracać, zamontowałbym to na końcu budowy .
  3. Tyle szpachli? Jesteś hardkorem Ja tam zaczynam od 600, a kończę na 1000. Resztę zakrywa Surfacer i jest git. Przy 2500 i tak dużym modelu to bym się wykończył . Ale co kto lubi. Powodzenia!
  4. Ajj, rzeczywiście schrzaniłem szablę. Ale rękojesć jest tak krucha, że nie będę już poprawiał. Cienki jestem jeszcze z figurek, następnym razem spojrzę w google, anie będę przyklejał na oko.
  5. Dzięki . Zrobiłem jeszcze pare zdjęć:
  6. Obiecane fotki:
  7. Przełazi przez jakieś pseudo-umocnienia polowe. Zdjęcia może kiedyś poprawię... ale nie obiecuję .
  8. Też o tym myślałem, ale ze względu na wymiary (rozpiętość ok. 40 cm) makieta musi poczekać. W każdym razie model będzie bez podwozia, ale z opuszczonymi pływakami. Ładniej wygląda .
  9. A ja myślałem, ze moje Pe-8 jest wielkie . Powodzenia z tym liliputem !
  10. Skończyłem jakiś czas temu figurkę MModelu, moją pierwszą żywiczną. Pracowało się naprawdę fajnie, trzeba trochę poszpachlować na łączeniach rąk i nóg z korpusem, ale to nie takie straszne. Poza tym odlewy są całkiem dobre, zresztą TU jest in-box. Z efektu końcowego jestem zadowolony, trochę nie podoba mi się twarz, poza tym muszę dokupić mniejsze pędzelki . Miłego oglądania!
  11. Jakiś czas mnie tu nie było... Samolocik czeka na olinowanie i zapuszczenie washem paru linii. Ludek wyszedł kiepsko, za nic nie chciał siedzieć prosto i opiera łepetynę o owiewkę. Zdjęcia zrobię jutro, teraz mi się nie chce . Niedługo model dostanie galerię, ale nie wiem czy konkursową, bo chyba za bardzo zaniża poziom naszej szlachetnej rywalizacji .
  12. Dzięki! Podwozie w tej wersji było montowane na mój gust dosyć prowizorycznie, więc zrobienie Cataliny bez niego nie będzie błędem? I czy muszę wiercić otwory mocujące w kadłubie czy lepiej zostawić tak jak jest?
  13. Wiem coś o tym.... No, blaszki w okrętach to wyzwanie . Tymczasem dorobiłem wnętrze: Strzelcy buciorów nie wycierali przed wejściem, no jak tak można... Ja bym na pokład nie wpuścił Jeszcze tylko przykleję karabinki i sklejam połówki.
  14. Wystarczyły dwa mecze, parę godzin wolnego czasu i łódeczka dostała pazurki: Karabin z jednej strony nie ma blaszki na korpus, skubana wyskoczyła z pincety i tyle ja widziałem . Dla karabinu z tyłu Edek nie przewidział blaszek, tylko lufę (i tak będzie schowany, więc mała strata). Może to co robię nie jest doskonałe, ale proszę was, to jest czasem zbyt małe!!!
  15. Świetna robota . Jakimi farbami malujesz?
  16. Igieł iniekcyjnych nie mam, wziąłem spinacz biurowy. Wyszło całkiem fajnie . Dzięki za pomysł . Co prawda lufa nie jest idealnie prosta (niestety wcześniej trochę ją pogiąłem), ale następne dwie pójdą lepiej .
  17. Hej! Niestety znowu post pod postem, ale mam pytanie. Jak radzicie sobie z robieniem fototrawionych luf karabinów? Bo mają wyjść w przekroju okrągłe, a nie mam pomysłu, na czym by je zagiąć. Dodam tylko, że dobrą średnicę miałby drucik miedziany, który niestety jest zbyt miękki. A może okleić go tym elementem z blaszki? Pomóżcie !
  18. Kabina pomalowana:
  19. Dzięki Panowie za wsparcie . Jak na razie oblaszkowałem kabinę pilotów: Pedały śa trochę krzywo, ale tego raczej nie będzie widać. Ślady po wypychaczach usunę
  20. Miałem nie zakładać warsztatu ale nie mogłem się powstrzymać . Zaczynam taki oto modelik: Do modelu dodam blaszki i maski Eduarda. Malowanie na razie pudełkowe, ale jutro rozejrzę się za monografia Aj-pressu to może zmienię zdanie. A teraz inbox: Model posiada delikatne, wgłębne linie podziału blach i nity. Bardzo ładnie prezentuje się oszklenie, zwłaszcza te "krople" . Wnętrze trochę ubogie, ale od tego mam Edzia. No to do roboty!!!
  21. Ja bym zostawił kamuflaż w takim stanie. Te plamki zarąbiście wyglądają .
  22. No ja myślę .
  23. Dałem kalki, bardzo fajnie się kładły:
  24. Model Rodena o numerze 428 przedstawia powojenną wersję słynnego Brisfita. W pudełku znajdziemy cztery ramki z szarego plastiku, arkusz kalkomanii, instrukcję i małą kliszę. Detale wyglądają całkiem dobrze. W ramkach są trzy różne typy śmigieł, dwie wersje osłony silnika oraz sama jednostka napędowa (zajmuje najmniejszą ramkę). Malowania są dwa: -Cambridge University Air Squadron, 1931 -Army Cooperation Squadron RAF, 1930 Minusem jest brak schematu naciągów, producent radzi korzystać z obrazka na pudełku. Jak coś znajdę, to model pewnie trafi do III ZKM .
  25. Można zrobić samemu , z żyłki wędkarskiej lub wyciągniętej nad ogniem ramki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.