Skocz do zawartości

Wallace

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 542
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Wallace

  1. Fajnie ... Schludnie, czysto i patriotycznie ... czekam na wiecej
  2. Kliimat, masz więcej ?
  3. Treevill, toż to KotZilla ...
  4. Powodzenia ! ... i omijaj góry lodowe ...
  5. na swoją obronę powiem, że tak jest w instrukcji, a ponadto, jak dorwę wreszcie Archangielska to będę miał dwa Typhoony, dobrze więc żeby były odmiennej kolorystyki... ... ... ja jestem załamany problemami z farbą, ale jak odstawiłem nitro - dziwne, bo Dragon cały jest zrobiony na nitrze - i dałem rozcieńczalnik Humbrola, to lepiej to wychodzi. Upór uporem, nie mam w zwyczaju się poddawać. Tym bardziej, jak to prezent urodzinowy i ciąży na mnie presja zewnętrzna :D ... choć może masz rację, 4-ty miesiąc to zdecydowanie za długo ...
  6. Wallace

    USS Arizona 1/700

    Bardzo fajnie i schludnie wykonanie, choć widać minimalne zacieki pędzla. Czekam na foto w galerii ... Mam nadzieję, że nie jest to jednorazowy strzał, a początek ciekawej flotylli ... ...
  7. Poniedziałek poniedziałkowi nie równy ... Na początek pomalowałem na gotowe podstawkę - pod Sidolux i Matt. Efekt, moim skromnym zdaniem, schludny i nie najgorszy ( zdjęcie z lampą i bez ): ... Górną cześć okrętu na razie zostawiam. Głównie dlatego, że zabrakło farby, a nie mam kiedy po sklepach latać. Efekt gotowości oceniam na 3/4. Nie ma już fusów i zacieków, a jedyne braki to nierównomierny odcień. Pomaluję jeszcze ze dwie warstwy, popoprawiam tu i ówdzie i powinno być zadowalająco. Nieśmiało zdjąłem taśmę, żeby zobaczyć na próbę jak to będzie wyglądać : ... W między czasie pomalowałem dziób na czerwono. Pierwsza warstwa położona bez zarzutu, pozostaje tylko powtórzyć aby pigment był mocniejszy: ... ... ... Generalnie trochę mi się nie podoba, że tak "skaczę" raz dół, raz góra, ale ważny efekt, a jak mnie krew zalewa z jednym kawałkiem, to wolę odpocząć, robiąc drugi, i nie robić na siłę. Poza tym presja się odzywa, że trzeba robić konsekwentnie, że trzeba by zdjęcia wrzucić... A wracając do moich problemów z pigmentem, coś z tym nitrem jest nie tak jednak, rozcieńczam teraz rozcieńczalnikiem Humbrola i ładnie sie kladzie ...
  8. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA ... Nie mam pomysłu . Ale po kolei Najpierw spokojnie chciałem odpocząć od okrętu, więc w ramach relaksu pomalowałem sobie podstawkę. Wyszło ładnie , są co prawda miejsca drobne do poprawki ale jest ok. Troszeczkę zeszlifuje tu i tam i prysnę. Powinno być gładko. Farba położyła się idealnie, bez zacieków, fusów czy kurzu. Na razie wygląda to tak: ... ... ... Podbudowany tą myślą zasiadłem do Typhoona. Jakież było moje zdziwienie i bezsilność - znowu to samo. Farba kryje "bonusowo" warstwę pyłku/kurzu. Nie mam pojęcia o co chodzi - przecież chwilę wcześniej podstawkę pomalowałem tą samą techniką, tą samą farbą ( firma ) i w tych samych proporcjach z rozpuszczalnikiem. Wygląda to tragicznie : ... ... Nie ma tego złego - jak wyschnie to można zetrzeć ( ja już ze strachu przed starciem wykładziny okrętu ścieram delikatnie... palcem ). Tylko tak, zetrę i co dalej ? Okręt będzie wyglądać jak przy warstwie podkładowej. ... Jeśli ktoś miał kiedyś podobny problem albo zna rozwiązanie: - POOOOMOOOOOCYYYY ! ! ! ! ! ! ! ...
  9. A podobno poniedziałki są nieciekawe ... No ja czekam i czekam od kilku miesięcy. Generalnie nie narzekam, bo mam co robić ( Typhoon, w poczekalni Kursk, trochę 1/350 na rynku też się znajdzie - Ohio, K-19, Oriol, K-3 ) - jednak te, na które w szczególności chcę zapolować - Archangielsk i Delta IV - chyba tylko aukcje . ... A że K-19 fajne to wiem, chyba nawet pokazywałeś go w galerii . Wszystko w swoim czasie ( kolejce ) . ... ... ... Dobra, wracamy do głównego wątku. Przyznaję, ogarnęło mnie zwątpienie podczas malowania spodu. Farba kładzie się beznadziejnie - chropowata powierzchnia, z farfoclami. Tarcie i ponowne malowanie nie pomaga - tylko ścieram plastik i trzeba igłą na nowo poprawiać. Dramat . Jak pisałem wcześniej, powody mogły być różne ( z góry odrzuciłem błąd malarza :D ). Po dzisiejszym malowaniu, postawiłem na coś innego. Ale po kolei... ... Jak wspomniałem, spód maluje się beznadziejnie, więc na razie dałem sobie spokój. Wolałem odetchnąć i na spokojnie znaleźć rozwiązanie ( w sumie już mam, ale o tym niżej ) - a w tym czasie zająć się czymś innym. Postawiłem na pomalowanie góry - ale nie do końca jestem przekonany, czy można w takiej kolejności malować, choć przecież to nie powinno mieć znaczenia. Dziś poszła pierwsza warstwa - pomalowała się idealnie. No, może nie wszędzie jednakową "mocą" odcienia, ale to w końcu podkład. Następne warstwy sprawią, że odcień będzie jednolity. Jeśli chodzi o gramaturę, to jest miodzio. Co prawda są miejsca do poprawki, ale to tylko kosmetyka : ... Po skończeniu góry, zabiorę się za czerwone "zbrojenie", a nieszczęsny spód zostawię na koniec - zetrę, poprawię igiełką powierzchnię okrętu i dalej w bój !! Patrząc na różnicę jakości jednej i drugiej części okrętu, dochodzę do wniosku, że chyba trafiłem na jakiś felerny egzemplarz farby ( obydwie są tej samej firmy, malowane tą samą metodą, rozcieńczaną w tej samej proporcji w tym samym płynie... ). Plan mam taki, żeby zetrzeć i poprawić co się da, a potem zmienić farbę na odpowiednik Revell'a ... ...
  10. I O TO CHODZI !! - grunt to satysfakcja. Nie ma co się ścigać z kimkolwiek, tylko spokojnie samemu dążyć do precyzji ... ... Ważne, że Ci idzie i się nie zniechęcasz Cieszę się, że walczysz dalej, mam nadzieje, że kolejne warsztaty dostarczą Ci nie mniej radości ... PS - Czy Twój Nick pochodzi od nazwy miejscowości ? Bo mam tam kolegę ...
  11. Dokładnie o tym samym pomyślałem, może nie łamać go od razu w pół, ale jakąś dziurę po bombie głębinowej ?... ...
  12. Wallace

    USS Arizona 1/700

    Nie ma co kombinować, trzeba odrywać ostrożnie ... będzie dobrze, tylko spokojnie i bez nerwów. Jak mi tu słusznie powiedziano, to tylko kawałek plastiku, zawsze można go "pokonać" ... ...
  13. Wallace

    Junyo - tamiya 1:700

    Bardzo fajne brudzenia i ciekawe odwzorowanie pokładu Trochę mi "nie leży" ten zielonkawy, ale jeśli faktycznie pierwowzór taki był.... kto tam zrozumie japończyków Mnie ciekawi jakby to wyglądało z flagą marynarki namalowaną na dziobie pokładu ... ... i nie ma lekko, czekamy na całą armadę
  14. Tak trochę OFF-TOPIC : ... Hmm, kontaktuję się co jakiś czas z właścicielem, ale niestety twierdzi on, że ciężko o modele Allangera, bo jakaś tam afera wybuchła. Dlatego mam pytanie, czy będąc ostatnio, macałeś jakies O.P. w 1/350 = czy mają coś ciekawego ? ... ...
  15. Wallace

    USS Arizona 1/700

    I zaraz będzie, że zrobił jeden model i się wymądrza...Wiesz, moim zdaniem zwykła taśma niesie ryzyko oderwania wraz z nią kawałków farby, papierowa jest bezpieczniejsza. Ważne, żebyś Ty się czuła dobrze z modelem. Jeśli Ci to nie przeszkadza, to ok. Jeśli chcesz wiedzieć więcej : pytaj ( nie mnie, ja sam jestem początkujący ) albo przegląda inne wątki warsztatowe... ale przede wszystkim rób rób i jeszcze raz rób. Do pewnych rzeczy sama dojdziesz, z innymi chłopaki ( i dziewczyny ) Ci pomogą. Ja sam robiłem pierwszy swój model niedawno, teraz robię drugi. Polecam Ci moje wątki, bo robiłem wszystko od podstaw i sam o wiele rzeczy pytałem - może jakieś rozwiązania Ci się przydadzą ... ...
  16. Bo by jeszcze nie zapłacił, albo jakąś skargę wniósł i co ...A tak poważnie, jest ok, sam nie brudzę ( bo nie umiem ), to co się będę innego czyściocha czepiać ... ...
  17. No i zachciało się malowania ... Pomalowałem dolną część kadłuba - wyszło okropnie : ... Farba źle kryje, strasznie dużo farfocli. Oczywiście winę ponoszę ja, a nie producent : - dałem złe proporcje farby i nitra ( za dużo nitra ? ). - względnie : nitro, które kupiłem ma inne proporcje niż poprzednie i źle rozpuszcza farbę. - albo : Humbrol nie chce współpracować z nitrem ( aczkolwiek niebieska podstawka czy ciemno-szara podkładka z głowicami wyszła w porządku, a też była robiona na zasadzie Humbrol+Nitro ). ... Oczywiście to jeszcze nie Armageddon, warstwę "podkładową" - tam gdzie farfocle - ładnie zetrę. Tylko co zrobić, żeby kolejne warstwy wyszły już ładnie ? Jakieś rady ... Revell'ami się o wiele łatwiej malowało ...
  18. Niewiele dziś tego, ale ważne że do przodu. ... Co tu dużo opisywać. Oklejanie przed malowaniem : ... Półtorej godziny, ale warto ...
  19. Wallace

    USS Arizona 1/700

    Kasiu, jeśli mogę Ci coś do radzić - spróbuj oklejać papierową taśmą klejącą przed malowaniem linii. W ten sposób będziesz miała równo oddzieloną kolorystykę. ... Grunt, że się dobrze bawisz. Frajda przede wszystkim ...
  20. Jak mądrze słuchać kolegów. Dokładnie jak mówisz, za dużo by było do dorabiania, dlatego idę na łatwiznę i robię prosto z pudła ... I zrobiłem dokładnie tak, jak radziłeś. Łączenie jest niewyczuwalne i ładnie się maskuje, w niektórych miejscach będę musiał poprawić ( szczególnie w okolicach steru ), ale ogólnie przedstawia się to tak : ... Wszelkie uwagi mile widziane, zanim zacznę malować ... ... ... Jasne, że każdy robi jak mu wygodnie. Zdecydowałem się na taką kolejność, bo teraz wystarczy zabezpieczyć anteny i można malować cały kadłub. A tak to bym musiał operować całym okrętem ( anteny nie są osobnym elementem, ale są połączone i wchodzą jako jeden element "w" kiosk - zobacz jak to wygląda w instrukcji i na wyprasce ). Dlatego też uznałem, że ten sposób będzie ułatwieniem....
  21. Moim spodobem też chyba uda się to zrobić, co ? Poza tym, nie chwaliłeś się, że też masz Typhoon'a w kolekcji, a może coś przeoczyłem ? ...
  22. !!! ŻYJĘ !!! ... Dawno mnie nie było i - przyznaję - zakurzyłem trochę stocznię. Robotnicy dostali wolne, ale po odpoczynku prace ruszyły pełną parą. W pierwszej kolejności, zabrałem się za anteny. Chciałem je najpierw pomalować, a potem przykleić cały kiosk do kadłuba ( lepiej się dociska i nie trzeba było kłaść szpachli ). Malowałem, w oparciu nie o foto Okonka, ale bazując na tym : http://img.photobucket.com/albums/v240/asto/op/941-10.jpg Mam nadzieję, że nie wyszło to aż tak kiepsko. Dużo krwi napsułem sobie przy oklejaniu anten, a o to efekty : ... ... ... Widać to dobrze na śrubach, gdzie farba nie jest idealnie pokryta. Ale malowałem już to tyle razy, że nie mam więcej sił poprawiać i poprawiać.... Ja malowałem aerkiem i za każdym razem jest mniej lub więcej farfocli. I bynajmniej nie jest to kurz albo pyłki. Dziwna sprawa, bo to występuje tylko przy tym kolorze, inne się kładą bardzo ładnie. Musiałem się poddać, bo ciągle malowanie, a potem zeszlifowywanie, źle by się dla śrub skończyło. Zostawiłem więc to tak : ... ... ... Potem przyszedł czas na podklejenie wspomnianego kiosku do kadłuba, a potem sklejenie wszystkich elementów. Następnie okleiłem łączenia i zaszpachlowałem. Po zeszlifowaniu, czeka mnie jeszcze poprawienie struktury kadłuba - rzeźbienie "cegiełek" - igłą lub żyletką. Na razie "wersja robocza" okrętu przedstawia się następująco : ... I jeszcze widok od dziobu : ... Mam nadzieję, że od tej pory, będę regularnie tu zaglądać, relacjonując na bieżąco to, co tam sobie tworzę. ...
  23. Co prawda na żaglowcach się nie znam ( na jakichkolwiek modelach zresztą też nie ), ale całkiem zgrabne. Szkoda tylko, że nie udało się want zrobić z czegoś innego ( ale z czego ? ). I jak dla mnie pokład się chyba troszeczkę świeci, może to złudzenie... Ale żeby nie marudzić : . ładne i czekam na więcej ...
  24. Wallace

    USS Arizona 1/700

    Ja również się dołączam do kolegów. I trzymam kciuki I czekam na ciąg dalszy. Jeśli farba Ci się świeci, to jak wspomniano powyżej - połóż mat na całość i powinno być ok . ... POWODZENIA ...
  25. Bunt krwawo stłumiony, tak więc roboty w stoczni ruszają dalej. ... Od jakiegoś czasu zawsze mi coś wypada, więc niestety prace posuwają się bardzo powoli. Pomalowałem wstępnie podstawkę. Dlaczego wstępnie ?, bo po pierwsze, w 3 miejscach osiadły pyłki kurzu i trzeba będzie zeszlifować i na nowo pomalować, a po drugie - nie wszystko ładnie i równo pokryło. Tak więc to, co widać poniżej, nie jest wersją ostateczną. Poza tym pomalowałem kawałki anten na złoto. Tu będzie sporo zabawy, oklejania - bo w założeniu mają one być trójkolorowe ( wraz z czernią i srebrem ) : ... Jeśli chodzi o kolor złoty, to pozwolę sobie na małą dygresję, bo wykańcza mnie on psychicznie. Nie dość, że bardzo ciężko się po nim zmywa aerograf, to bardzo, bardzo źle mi się nakłada. Nie wiem, może robię coś źle, ale jeszcze w początkowej fazie, jest ok, ale po chwili farba nakłada się wraz z jakimiś "opiłkami". Nie jest to kurz - kładąc inne kolory, to zjawisko nie występuje. Dobrze to widać na ostatnim zdjęciu - górna część śruby pomalowana jest normalnie, ale dolna... Nie wiem co mam robić . Pomóżcie, bo to już jest 3-ci raz jak nakładam. Anteny jeszcze wyszły ładnie, ale w momencie jak zacząłem robić śruby : ... I tak już 3-ci raz maluję, szlifuję, znowu maluję ...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.