Ja używam funkcji "auto". Mam Kodaka Z650 i robię fotki tak:
1. biały bristol pod modelem i z boku modelu
2. nie wciskam od razu przycisku w aparacie tylko do połowy i czekam
3. jeśli na ekranie aparatu pokazuje mi się zielony kwadracik robię zdjęcie
4. jeżeli pokazuje się czerwony kwadracik rezygnuję ze zrobienia fotki, bo to oznacza, że zdjęcie wyjdzie nie ostre (chyba )
5. zawsze robię około 15 fotek jednego elementu (np lewy profil ciężarówki), potem siadam do kompa i wybieram 1 najlepsze zdjęcie (no może czasem 2) - reszte kasuję.
Aha! Zooma ustawiam zawsze na zero. Nigdy nie używam lampy błyskowej. Jeżeli zdjęcie wyjdzie za ciemne doświetlam je w photo-paincie, albo jest taki prosty programik, który sobie można ściągnąć - IrfanView.
Stosuję takie prymitywne metody, bo jestem raczej modelarzem niż fotografem, ale z fotek wykonanych przez siebie jestem raczej zadowolony.
Pozdrawiam