Hafes
Użytkownicy-
Liczba zawartości
189 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Hafes
-
Dzięki Pasy malowane pędzlem jak w oryginale. Reszta aero + wash, który i tak zniknął pod piachem. Brudziłem całość pędzlem moimi ulubionymi pigmentami CMK.
-
Heloł, wymęczyłem takiego oto Omnibusa z Rodena w 1/72. Model w miarę sklejalny choć plastik mógłby być lepszej jakości. Oszklenie wykonali jako pasek folii więc miałem niemałe problemy z przyklejeniem od środka tak aby nie wcisnąć go przy późniejszej obróbce całości. Robiony z pudełka. Jedyna zmiana to zrobiony od podstaw stelaż bagażnika dachowego. Ten zrobiony przez producenta z blaszki to całkowita płaska porażka Mogli go spokojnie odwzorować z plastiku a na blaszkę wrzucić choćby osłonę silnika. Ale trudno. Model w malowaniu afrykańskim. Założenie było takie, że miał być totalnie zakurzony/ubrudzony. Błoto na pustymi rzadko występuje więc padło na zakurzenie i zapiaszczenie. W czasie prac malarskich wystąpił mały wypadek więc część dachu nad przednimi oknami ma inny odcień koloru podstawowego co niestety widać. Ale co tam - załoga wzięła tę część z innego egzemplarza Zdjęcia niestety uwypukliły smugi pędzla na zielonym kolorze ale to 72 i w realu nie bije to po oczach. Nie jestem z niego zadowolony bo kilka rzeczy mogłem zrobić lepiej. Jak na model za trzy dychy może być. Możecie się już pastwić
-
Dzięki za opinie. Kusi mnie żeby go jeszcze jakimiś bambetlami obwiesić ale to chyba jakiś syndrom amerykańskiego strykera
-
Okiem laika - składalność doskonała Zero szpachli.
-
Helo. Po bardzo długim okresie modelarskiej bezczynności udało mi się w końcu przełamać i dokończyć jakiś model. Wybór padł na coś nietypowego - chiński transporter ZSL-92 IFV z Hobby Bossa w skali 1/35. Pomalowany akrylami Gunze. Upaćkany pigmentami CMK. Nie chciałem zrobić za bardzo styranego więc obicia bardzo kosmetycznie są wykonane. Mnie się podoba a może i Wam do gustu przypadnie
-
Proszę bardzo - http://www.starfleet-models.com/Models/Company/Halcyon/Default.htm
-
Dzięki:) Nigdy nie miałem problemów z superglutem przy klejeniu metalu, czego nie mogę powiedzieć o niektórych rodzajach plastików.
-
Jeszcze kilka zdjęć figurantów. Następne się robią. Te na zdjeciach to snajper Hunzakut i Ghulam Infantry. I jeszcze raz Janczar w lepszej jakości.
-
Bardzo lubię takie komentarze... A napisał przecież, że modele zrobione ok. 10-15 lat temu. Ech, szkoda gadać. Każdy jakoś zaczynał. Moje też nie wyglądały lepiej kilka lat temu. Czasem warto spojrzeć wstecz i przypomnieć sobie jak się kiedyś kleiło.
-
Dzięki za opinie:) Miecz wyszedł tylko na zdjęciach na kamienny. W rzeczywistości jest srebrny. Jak złapie dobre światło to cykne więcej fotek innych figurantów.
-
Hejo! Ostatnio zafascynował mnie figurkowy system bitewny Infinity i zakupiłem kilka figurek do frakcji Haqqislam. Figurka przedstawia Janczara i ma wysokość 3,5 cm. Malowana akrylami Vallejo i cieniowana washami Games Workshop. Sama figurka wykonana z metalu z perfekcyjnie odlanymi szczegółami. Sama przyjemność.
-
Dzięki Czaję się żeby jeszcze jednego sobie sprawić i zrobić jakąś konwersję. Gdzieś wyczytałem że można do niego dokupić głowę w hełmie.
-
Wrzucam kilka wyraźniejszych fotek. Marine wymalowany akrylami Vallejo. Od siebie dodałem symbol Space Wolves na plecaku, wilczą kitę pod nim i wymieniłem oryginalny crux wiszący na klacie na taki z wilczą czaszką. Wszystkie dodatki z pudełka Wolf Guard Terminators. GW produkuje tę figurkę jako Battle Brother Artemis.
-
Dzięki Wam za dobre słowo Co do niedociągnięć... na szczęście ludzkie oko nie jest tak dobre w wyłapywaniu niedociągnięć jak aparat
-
Heloł! Po długim czasie nieróbstwa udało mi się wreszcie coś zmajstrować. Poskładałem i pomazałem figurkę Space Marine'a z uniwersum Warhammera 40000. Metalowy wypust firmy Games Workshop przeznaczony do systemu Inquisitor. Teoretycznie skala 54mm ale jako że Space Marines są znacznie więksi od ludzi to trudno jednoznacznie się do tej skali odnieść. Generalnie bardzo przyjemna figurka. Oceńcie sami jak wyszła.
-
Dzięki! To i tak wysoka nota jak dla mnie Rana na twarzy była dla mnie największym problemem. Naoglądałem się zdjęć ran ciętych i wyszło mi na to, że jasnoczerwona krew będzie najlepsza. Może na zdjęciach nie wygląda to za dobrze ale na żywo nie razi aż tak bardzo. Morda była washowana kilka razy płukanką z olei artystycznych, ale dawało to zbyt głębokie cienie. A ja tak nie lubię. A granica skóry i zarostu... No cóż, wlazłeś mi na ambicję i poprawiłem Teraz chyba faktycznie lepiej wygląda.
-
Heloł! Wreszcie udało mi się coś wymalować. Moje ostatnie "dzieło" to popiersie bukaniera firmy Pegaso w skali 1/9. Wymazane akrylami Vallejo i odrobinę olejami dla plastyków. Z pokorą poddaję się Waszej krytyce
-
Nic nie poradzę że Paul Newman taki do Busha podobny
-
[In-box] U-boot typ XXIII 1:72 Special Navy CMK + PE Eduard
Hafes odpowiedział Epheli → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Nie poszli w uproszczenia. Sam oryginał był prosty z zewnątrz. Tu masz gotowy model prosto z pudła. Moim zdaniem nic wiecej do niego nie potrzeba. viewtopic.php?t=9031&highlight=uboot+xxiii -
Dzięki za opinie. Poprawiłem wszystko o czym pisaliście i jestem nawet zadowolony z efektu. Zaczynam się nawet zastanawiać czy nie nabyć jeszcze jednego i zrobić na jakiejś dioramce w dwubarwnym łaciatym kamuflażu
-
Cześć wszystkim! Po raz kolejny udało mi się coś skończyć. Model PBR-a firmy Tamiya zrobiony prosto z pudła z kilkoma własnymi dodatkami. Malowany akrylami Gunze, usyfiony pigmentami CMK. Trochę przesadziłem z pigmentami, bo wzięły górę moje przyzwyczajenia z klejenia pancerki. Ale porównując ze zdjęciami oryginalnych jednostek nie jest nawet tak źle. Załóżmy że przewoził kilku "gruntów" po ewakuacji z bagnistego "extraction point" i trochę chłopaki nabrudzili. Generalnie model składał się bardzo przyjemnie jak to Tamiya. Sama konstrukcja jest bardzo prosta jak oryginał. Większa część łodzi zrobiona była w oryginale z tworzyw sztucznych rdzy praktycznie nie ma w modelu. Obicia są natomiast w dużej ilości na aluminiowej listwie wokół kadłuba i barierce na rufie. Te elementy w oryginale były mocno zużyte jak wynika z dostępnych zdjęć. Efekt oceńcie sami
-
Co do masztu to mam pewne podejrzenia. Widziałem już i z krótkim i z długim więc zastanawiam się czy przypadkiem nie był w jakiś sposób opuszczany. Radaru raczej nie zakłócał bo i tak nie był praktycznie używany. Mimo ze to amerykancka technika to drewnianych sampanów i innych łodzi nie wyłapywał Relacji ze stoczni raczej nie będzie bo kleję po nocach i szkoda mi trochę czasu na robienie zdjęć każdej doklejonej części:) Pokażę gotowy model jak skończę.
-
Cześć! Lepię sobie Tamiyowskiego PBR-a i zbliża się czas malowania. Grzebiąc w necie natrafiłem na taką oto ciekawostkę Źródło: Internet Czy ktoś może ma więcej informacji lub zdjęć tego PBR-a widocznego na zdjęciach? Nigdy wcześniej nie widziałem takiej jednostki w jakimkolwiek kamuflażu poza standardowym Olive Drab. Może by odejść od tego schematu i zrobić taki jak na zdjęciach...
-
Miło mi że się podoba A co do Calico Jacka to już czeka w kolejce do zrobienia razem z Anne Bonny
-
Hej! W przypływie weny i wolnego czasu zabrałem się ostatnio za kolejną figurkę w moim ulubionym pirackim klimacie. Zacna figurka w skali 54mm firmy Andrea Miniatures przedstawia bukaniera z ok. 1650 roku. Przerobiłem ją delikatnie pod moje widzimisię. Pierwszy raz malowałem akrylami Vallejo i jestem z nich bardzo zadowolony. Oczywiście jak to u mnie bywa figurka bardzo kolorowa bo tak lubię. Podstawka zmontowana od podstaw z balsy, listewek i innych odpadów. Woda to żel akrylowy Vallejo. Zapraszam do oglądania i komentowania
