Jump to content

SebaG

Members
  • Content Count

    14
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

Personal Information

  • Location
    Częstochowa
  1. Z wojska odszedłem 10 lat temu i było wtedy tak jak za PRL-u chyba, że przez ostatnie 10 lat nagle coś się drastycznie zmieniło ;) A ataki Royal Marines na pozycje Argentyńczyków w czasie wojny o Falklandy to niby jak wyglądały? Angole dysponowali wtedy (prawie) wszystkim dziś znanymi środkami walki, a jakoś przy szturmie na okopanego przeciwnika na niewiele im się one przydały. Amerykanie stawiają na siłę ognia w walce stąd bierze się ich organizacja drużyny piechoty. Inne współczesne armie nie są aż tak nasycone bronią wsparcia. Sorry za offtopic ale dyskusja chyba dość ciekawa ;)
  2. Ale dałem ciała widd masz całkowitą rację magazynek!!! Zanim mnie reszta towarzystwa wyśmieje za tę taśmę spieszę z wyjaśnieniem, że ta taśma wyszła w wyniku zbyt szybkiego myślenia i skrótów myślowych Wstyd!!! Tak widd. SebaG biegnący po poligonie z rkm-em i jęzorem do pasa to niezapomniane wrażenie stąd chyba ta taśma do Browninga mi się ubzdurała Tym nie mniej czego, byście nie pisali właśnie tak się biega z rkm-em... trzymając go w jednej ręce... bo tak jest najwygodniej, a poza tym najszybciej można trzymając w ten sposób giwerę położyć się i oddać strzał. Ruscy dołożyli do swojego PK nawet przesuwaną rękojeść umożliwiającą wygodniejsze trzymanie rkm-u jedną ręką w czasie przenoszenia/biegu. Teraz co do pasków. Najczęściej z kumplami w momencie rozpoczęcia ćwiczeń odpinaliśmy je od karabinów, bo mają niemiłą tendencję do zaczepiania się o różne wystające elementy otoczenia i można sobie niezłego guza nabić. Są dobre na defiladę a nie na wojnę/ćwiczenia.
  3. Pozwolę się nie zgodzić z kolegami. Jakoś Panowie za dużo teoretyzujecie, a żaden chyba w wojsku nie był. Podczas swoich studiów w WAT, przez rok miałem na stanie km PK (dla niewtajemniczonych - to taki ruski rkm). Ważył on coś ze 12,0 kg, a kiedy miał załadowaną taśmę z nabojami podpiętą w magazynku pod spodem to waga broni dochodziła do jakichś 15,0 kg. I biegało się z tym oj biegało (to czy po takim biegu można było jeszcze w coś trafić to odrębna kwestia). Akurat amerykańskie filmy w tej kwestii niewiele odbiegają od rzeczywistości. Na koniec jeszcze dwie uwagi: 1. Do obsługi tak ciężkiej broni wybiera się żołnierza o odpowiednich predyspozycjach fizycznych (czyli chudy paker mógłby ostatecznie być ;-)), a nie pierwszego lepszego z drużyny. 2. Na polu bitwy dość mocno działa adrenalina i nawet niespecjalny bysior spokojnie przebiegłby kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt metrów z rkm-em. Zatem figurka jak najbardziej ok. Dodałbym do rkm-u odcinek taśmy z nabojami, bo raczej ten żołnierz nie wystrzelał całej amunicji i dopiero zaczął biec. Celowniczych rkm-u szkoli się żeby zawsze mieli załadowaną broń. Czyli przed biegiem celowniczy powinien załadować nową taśmę do rkm-u i dopiero biec, lub biec z częściowo załadowaną taśmą. I już naprawdę na koniec taka uwaga dotycząca scenki. Wg dziś obwiązującego regulaminu walki piechoty (nie wiem jak to było w II RP) facet z rkm-em powinien leżeć z tyłu i osłaniać ogniem szturmujących wraże pozycje kumpli uzbrojonych w karabinki z nałożonymi bagnetami. Ale na wojnie jak to na wojnie różne rzeczy się zdarzały. Pozdr
  4. Przerój z Pancernych Profili Magnuskiego: (w dwóch częściach bo nie mam skanera A3 ) Mam nadzieję, że pomoże. Pozdrawiam
  5. I się wyjaśniło Brawo widd!
  6. A kod enigmy złamali genialni brytyjscy kryptolodzy, zbudowali Ultrę i dzięki temu wygrali wojnę :p My Polacy z dzikiego wschodu dopiero zeszliśmy z drzewa i gdzie nam tam było do geniuszy z Wielkiego Zachodu :p Alianci !@#$%^&* :p
  7. Choćby dlatego Jendrass1, że pociągi pancerne były bardzo cennym środkiem bojowym (przynajmniej w założeniach) i szkoda by było je głupio stracić. Poza tym batalion czołgów lekkich miał współdziałać z dywizjami piechoty lub brygadami kawalerii, których prędkość poruszania się w terenie była na poziomie 30-50 km dziennie. Pociąg pancerny taką drogę pokonywał w godzinkę. Cieszę się, że się tak dobrze rozumiemy i zgadzamy
  8. Drezyna pancerna była pojazdem rozpoznawczym, czyli jej zadaniem było informowanie pociągu pancernego o sytuacji, która jest przed nim i za nim. Zatem to przekazywanie informacji było priorytetem! To było główne zadanie do wykonania, a walczyć miał pociąg pancerny poinformowany przez nią gdzie jest nieprzyjaciel. W niektórych wypadkach z drezyny można by koordynować ogień artyleryjski pociągu bez narażania jego samego na wykrycie i zniszczenie. Zatem wątpie, żeby inżynierowie mający za sobą prawdopodobnie przeszłość bojową w Wielkiej Wojnie oraz wojnie polsko-bolszewickiej wpadli na szatański pomysł i kazali wysiadać dowódcy z pojazdu rozpoznawczego np. pod ogniem nieprzyjaciela w celu nawiązania łączności z pociągiem. Myślę, że konstruktorzy jednak jakoś tam upchnęli radiostację nadawczo-odbiorczą choćby kosztem uzbrojenia. W czasie wojny istniały przecież pojazdy dowodzenia mające tylko atrapę uzbrojenia i w jego miejsce blok radiostacji. MCzarnowicz myślę, że nie popełnisz wielkiego błędu jeśli zbudujesz standardowego TKS-a i dołożysz mu 2 skrzynki (te co to prawdopodobnie były w nich akumulatory bądź inne szkuty... co za różnica) i dodasz maszt anteny. Co do koła zapasowego to zgadzam się z przedmówcami, że w warsztatach w batalionach pancernych mogły one być przerabiane i przenoszone tam gdzie było wygodniej z punktu widzenia ekspoatacji. Zatem można je wykonać standardowo na tylnej płycie pancerza lub jak widać na zdjęciach przeniesione na błotnik tylny. Nie wykonujesz wnętrza więc to gdzie była radiostacja nie ma żadnego znaczenia. Na koniec jeszcze pytanie... Po co projektować drezynę rozpoznawczą, której obsługa jest możliwa bez wychodzenia załogi z czołgu, a następnie zabudować na niej radiostację, którą można obsługiwać tylko z zewnątrz? Nie sądzicie, że to trochę bez sensu?
  9. Według mnie to niewiadomo-co przed uchwytem na stojak kaemu do strzelania plot. to uchwyty do mocowania masztu antenowego radiostacji. FT-17 wyszedł klasowo
  10. Obiecane zdjęcia TK-3 z radiostacją: - ze złożonym masztem antenowym - z rozłożonym masztem Fotki pochodzą z Model Fana nr 8/99. Jak widać, tankietki TK-3 z radiostacją zewnętrznie mocno różniły się od swojej podstawowej wersji. Nie widziałem zdjęć wnętrza i nie wiem jak upchnęli radiostację w tak małym pojeździe. Ciągle natomiast poszukuję zdjęć TKS-a z radiostacją stąd moje pytanie powyżej. Jak nic nie znajdę to dokupię dwa modele TK-3 i zabuduję je zamiast TKS-ów, a posiadane TKS-y wykorzystam w innym projekcie. Ale to mój wybór i nic Ci nie chcę sugerować. A tak na marginesie to gratuluję Ci wyboru tematu i czekam niecierpliwie na postępy prac
  11. Jeszcze linki: Drezyna R http://www.jadar.com.pl/5star/35013/index.html Drezyna TK http://www.jadar.com.pl/5star/35014/index.html
  12. No właśnie kwitów na TKS z radiostacją nie mam, ale mam zdjęcie TK3 z radiostacją. Jak wrócę do domu (czytaj wieczorem) spróbuję poszukać. Jak znajdę to wkleję skana. Jendrass 1. To prawdopodobnie zasobniki na akumulatory do radiostacji. Były 2, po jednym na każdym z błotników.
  13. W zespole drezyn tk-r-tk jedna z tankietek powinna być wyposażona w radiostację. Czy planujesz wykonać właśnie taką tankietkę w swojej drezynie? Czy dysponujesz jakimkolwiek zdjęciem tks-a wyposażonego w radiostację? Pytam bo mam zamiar wykonać zespół drezyn tk-r-tk tylko, że w skali 1/35 (z zestawów 5 Star Model).
  14. SebaG

    TKS-D 1:35

    I. W książce "Dywizjon Rozpoznawczy 10 Brygady Kawalerii" E.P. Nowaka na stronie nr 105 jest zdjęcie TKS-D na którym widać częściowo wnętrze pojazdu. Wyraźnie widać, że jest ono dużo ciemniejsze od piaskowego koloru kamuflażu. Kolor brązowy odpada, zatem można przypuszczać, że jest ono koloru zielonego. II. W ksiazce "Wrzesień 1939. Pojazdy Wojska Polskiego" A. Jońca, R. Szubański, J. Tarczyński - Pan Adam Jońca na stronie nr 201 namalował rzuty C2P z wnętrzem koloru zielonego (zapewe opierając się na analizie dostępnych fotografii ciągnika). Według mnie można zatem założyć, że wnętrze TKS-D, tak jak i ciągnika C2P na bazie którego pojazd ten został zbudowany było koloru zielonego. No przynajmniej części pojazdów, bo trudno zakładać, że wszystkie pojazdy malowano identycznie ;). Jarekk budujesz świetny model Tak trzymaj
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.