Wcześniej dodałeś również koła, ale mniejsza o to...
Wałki skrętne nie są zamienne bo są innej konstrukcji, jak napisałem wcześniej w T-10 są to wałki wiązkowe, dzięki którym koła są ustawione naprzeciw siebie. W IS-3 są to wałki jedno-prętowe biegnące przez większość dna kadłuba (koła przesunięte względem siebie...).
Koła podtrzymujące są nie zamienne- inna średnica.
Jedynym elementem , który wydaje sie być zamienny to odlewane koła nośne, i koło napinające, bo już koło napędowe ze względu na zmiany wew. jest nie zamienne.
Wahacze natomiast to jest kwestia wysoce dyskusyjna nawet dla ludzi pracujących przy "złomowaniu czołgów". Po pierwsze oba czołgi mają inne rozwiązanie amortyzacji, więc wahacze poddawane są innym obciążeniom.
W T-10 nad każdym kołem nośnym jest ogranicznik ugięcia. Inny jest również sposób mocowania wahacza do "obsady" wałka skrętnego.
Różnic jest w zawieszeniu nieco więcej, ale te które wymieniłem do zamienności predysponują raczej tylko koła nośne.
To co pisze się w różnych czasopismach, również w sieci przy zachowaniu zdrowego rozsądku wymaga weryfikowania, bo często jest tak, że dane są podawane na zasadzie domysłów, lub bo komuś się tak wydaje.
Nie miałem jeszcze czasu sprawdzić w instrukcjach eksploatacji obu czołgów, ale nigdy nie wpadł mi w ręce wiarygodny materiał na którym można by oprzeć twierdzenie, że zamieniano coś więcej niż koła nośne, a i na to dokumentacji zdjęciowej nie spotkałem.