Jump to content

lukee82

Members
  • Posts

    222
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by lukee82

  1. Jestem ciekaw bardzo jak Ci wyjdzie malowanie. Mój panzer po zastosowaniu tego samego zestawu z Tamki - podkład + farba wyszedł bardzo jasny. Nie jestem do końca zadowolony i przy kolejnym zastosuję chyba ciemniejszy podkład.
  2. Tak, ten w słuchawkach to dowódca, jego chyba dokończę jako ostatniego. Będę pamiętał chociaż przy moich umiejętnościach wyjdzie to pewnie marnie .. Na razie walczę z twarzami i staram się skończyć chociaż jednego. Tak wygląda po kolejnych poprawkach chociaż trudno mi o dobre foto, raz że ostrość a dwa oddanie kolorów. No ale poglądowo wrzucam.
  3. Kolejne dwie-trzy godziny spędzone przy figurkach i mam wrażenie, że nic się nie posunąłem na przód Jeszcze jutro posiedzę wieczorem przy ich "twarzach" i chyba nic więcej lepiej nie zrobię jak na pierwszy raz. Dokończę potem ubrania i detale i tak już zostawiam. Jeszcze powalczę na koniec z lepszym kolorem emblematów. Walczę jeszcze cały czas z myślami czy nie dokupić jeszcze brakującej dwójki tak by była cała załoga ale postęp prac oraz moje umiejętności skutecznie zniechęcają do tworzenia kolejnych
  4. Najchętniej w jednobarwnym panzer grey jeśli tylko taki pojazd był który na przedzie miał dodatkowe płyty a na tyle nie miał tych dodatkowych elementów.
  5. Działam dalej z figurkami. Lekko nie jest a postęp prac prawie żaden Tak jak sam czołg potrafił parę razy zirytować tak przy ludzikach potrzeba chyba jeszcze więcej cierpliwości Dokupiłem "najbardziej wojskowy" kolor czyli różowy i próbuje malować detale. Farbę wziąłem z Tamiya i kolor raczej nie jest idealny więc spróbuję jeszcze finalnie go przyciemnić. Na sam koniec zostawiam malowanie twarzy bo to pewnie będzie najtrudniejsze do zrobienia.
  6. Dziękuję Krzyśku za szczegółowe informacje jak i fotki. W szczególności za tą gdzie dobrze widać jak spasowane są dodatkowe płyty. Byłem ciekaw jak to było bo właśnie w modelu też tak wystaje. Uprzedziłeś mój post ze zdjęciami więc skoro mam już odpowiedź to wrzucam tylko zdjęcie modelu by pokazać jak to wygląda. Właz w narożniku do przerobienia. Czy poratował by ktoś fotką z właściwym? W zasadzie wystarczy nawet potwierdzenie czy ma to być tylko zwykła, płaska klapa? Jeśli tak to tylko "zaszpachlował" bym te otwory w nim.
  7. Ciekawy model. Również będę obserwował
  8. Krzyśku a jak ma się to do dodatkowych płyt na przedzie pojazdu? Czy ich wprowadzenie było razem ze zmianami na tyle? Czy też może były już stosowane wcześniej? Podsumowując. najbardziej zależy mi na informacji czy istniały pojazdy które miały tylko dodatkowe opancerzenie w postaci płyt na przedzie bez jeszcze ulepszeń z chłodzeniem. Przestudiowałem jeszcze wczoraj wieczorem instrukcję i dodatkowe elementy od chłodzenia są naklejane na płytę nadsilnikową czyli tutaj miał bym teoretycznie jeszcze opcje wyboru. Nie ukrywam, że najchętniej został bym właśnie przy takim wariancie ( bez dodatkowych osłon ) o ile nie była by to fantastyka Wieczorem gdy będę już w domu wrzucę fotkę instrukcji i modelu by pokazać jak to wygląda.
  9. Uzupełniam powoli dodatki do modelu. Zakupiłem zestaw blaszek z Abera o którym wspominałem wcześniej. Dokupiłem również składane gąski. Ponieważ sam model nie jest z górnej półki nie siliłem się na zakup gąsienic metalowych. Wybrałem plastikowe do sklejenia. Nie mają niestety elementów do łącznia więc trzeba posklejać na stałe. Producent sugeruje łącznie po kilka ogniw i późniejsze sklejanie w całość z kilku większych elementów. Wydaje mi się, że znów jak w poprzednim moim modelu będę musiał pierw zamocować gąski a dopiero skleić górę z dołem pojazdu. Mam wrażenie, że jak skleję górę z dołem pierw to potem nie będzie zbyt wygodnie wpasować gąski na miejsce. Także pierw zacznę pracę od układu jezdnego. Przestudiowałem trochę informacji o samym czołgu tak by móc porównać zawartość pudełka z prawdziwym wyglądem pojazdu. Posiłkowałem się też Wydawnictwem Militaria a dokładnie numerem 409. Będę musiał zmienić jednak koncepcje wykonania modelu. Niestety mój pudełkowy zestaw nie daje możliwości wyboru wariantu i oferuje wersję czołgu z dodatkowymi płytami na pancerzu, które były mocowane dopiero w latach 1940-41. Nie udało mi się niestety natrafić na konkretną datę o ile jest taka znana. Pojazd posiada też płyty nadsilnikowe z dodatkowymi wywietrznikami. W związku z tym czołg nie będzie mógł być wykonany z Kampanii Wrześniowej 1939. Jeśli podczas sklejania nie wyjdą inne "kwiatki" będzie zapewne z działań na froncie wschodnim 41 lub później. Wyjdzie mi to chyba na plus ponieważ uniknę dwubarwnego kamuflażu. Spróbuję jeszcze doczytać o udziale tych pojazdów na innych frontach tak by może mieć alternatywę dla walk w Rosji.
  10. Właśnie powyżej w poście pisałem, że nie mam białej. Zapomniałem, że nie mam i przypomniało mi się wczoraj podczas malowania figurki.
  11. Tak, niestety pomalowałem na razie tym co miałem pod ręką. Muszę kupić coś w odpowiednim kolorze. Zapytam może od razu jakie rozwiązania preferujecie? Malowanie samemu czy może jednak kalkomanie lub coś z blaszek?
  12. Dla odskoczni od pojazdu postanowiłem zabrać się za dołączone figurki. Są tylko trzy, w tym jedna dość mocno "okrojona" więc właśnie od niej rozpocząłem przygodę z malowaniem. Ponieważ jest w jednym elemencie nie trzeba było nic sklejać. Nie mam niestety, żadnego zestawu do figurek więc samemu pobawiłem się w rozjaśnianie farb jak i przyciemnianie. Niestety zapomniałem, że nie mam białej farby więc nie mogłem na razie za bardzo podziałać z twarzą bo nie miałem czym porobić odcieni bazowej farby. Domówię farbę z częściami do kolejnego modelu więc poprawię za parę dni. Na razie uporałem się na tyle ile umiałem z kurtką. To moja pierwsza figurka więc wyszło jak wyszło ? Jakość fotek jak to u mnie ?
  13. Panowie, ostatnią rzeczą jaką chciał bym czytać w swoim warsztacie to utarczki słowne i sprzeczki. Mam ten model już dawno, więc go skleję. Wiem, że są lepsze modele, innych firm. Spokojnie. Mam już na kupce odłożonych parę modeli od Dragona czy Tristara. Na wszystko przyjdzie czas. Nie wydaje mi się, bym stał się lepszym modelarzem jeśli zacznę od modeli za 150-200 zł. Pisałem w poprzednim warsztacie, że maluję na razie z puszki i pędzlem, uczę się dopiero technik, więc nie widzę sensu próbować robić "cuda" z najnowszymi modelami. Pewnym jest, że ich efekt finalny nie będzie warty wydania pieniędzy na taki zakup. Zdecydowanie wole trudniejsze i nowsze modele sklejać w późniejszym czasie kiedy zapoznam się już z technikami modelarskimi, może będę już miał coś fajnego do malowania itp. Wydaje mi się też, że modelarstwo istnieje trochę więcej niż parę lat i kiedyś ludzie sklejali i takie modele. Rozumiem, że nie dla każdego zabieranie się za taki antyk ma sens. Co do zakupu blaszek, to skoro zostały wydane to chyba właśnie po to by taki model jakoś "podratować". Czy warto i jak się uda? Spróbuję się przekonać sam ? A jeśli będzie trzeba coś zaszpachlować, użyć pilnika albo dorobić trochę rzeczy samemu? Trudno. Niektórzy od podstaw robią sami swoje modele. Wieczory będą coraz dłuższe a mi się nigdzie nie spieszy :)
  14. Dzięki za informację, wygląda fajnie ale producent na swojej stronie podaje jednak, że to dla modeli Dragona więc chyba zostanę przy tym z Aber'a. Chociaż ten w stosunku ilość blaszek ( błotniki, cały w sumie tył) a cena prezentuje się lepiej. No ale nie chciał bym kupić takiego, który nie będzie pasował rozmiarami itp.
  15. Nie jestem za bardzo obeznany z tym czołgiem i dopiero czytam o nim informacje. Natomiast tyle mogę potwierdzić - jedyneczka w wersji dowódczej i jeśli można wierzyć Wikipedii - był to pierwszy czołg dowodzenia. Wklejam link dla osób, które chciały by doczytać coś więcej o pojeździe. https://pl.wikipedia.org/wiki/Kleiner_Panzerbefehlswagen Wrzucam dwa zdjęcia jak wyglądają wypraski, niestety ciemno wyszły bo są też niestety takiej barwy. Sporo śladów po wypychaczach. Na bieżąco postaram się o zdjęcia poszczególnych ciekawszych elementów.
  16. Na pudełku i w instrukcji nie znalazłem takiej informacji ale też byłem ciekawy gdy kupiłem i wg scalemates 1978
  17. Zapraszam do mojego drugiego warsztatu na forum. Dla osób, które nie zerkały do poprzedniego przypomnę, że jestem początkującym modelarzem i pierwsze modele do sklejania celowo wybrałem z tych tańszych - do nauki. Kolejnym pojazdem, który będę chciał wykonać jest Sd.kfz 265 czyli Kleiner Panzerbefehlswagen. Na szybko przewertowałem forum w poszukiwaniu warsztatu ale nie natrafiłem na takie wykopalisko jak moje pudełko ? Wiem, że są Dragon'owe wersje tego czołgu - lepszej jakości ale skoro dopiero się uczę a ten model wpadł mi dosłownie za cenę "lepszej" czekolady to nie był bym sobą jeśli nie zmierzył bym się z nim Ponieważ sam model nie ma zbyt wiele części będę chciał "dołożyć sobie trochę pracy" ? Zakupię jakieś gąski do składania bo zestawowe to gumiaki. Również parę dodatków: z Aber'a zestaw blaszek 35063 ( bo lepszego zestawu blaszek nie znalazłem, ktoś ma lepszy pomysł?), karabin z RB Model oraz jeśli jest też jakaś lina, która by pasowała to również i tutaj prosił bym o poradę czy może coś EurekaXXL by się znalazło? Jeśli jest kupię też i antenę. Sam czołg będę chciał wykonać z kampanii wrześniowej 1939. Również jak w moim pierwszym modelu nie zdecyduję się na odwzorowywanie konkretnego pojazdu z epoki. W przeciwieństwie do Pz.kpfw IV z poprzedniego mojego warsztatu tutaj spróbuję wykonać pojazd mający już jakieś większe ślady użytkowania. Liczę oczywiście na waszą pomoc bez, której się nie obędzie ?
  18. Dłubię dalej z efektami. Przyglądam się jeszcze światłom w pojeździe. Czy można by je jakoś "ożywić" na tym etapie? Jakoś podmalować czy czymś ulepszyć? Pytam zarówno o przód jak i tył.
  19. Nastał w końcu ten dzień kiedy mogę napisać, że udało mi się skończyć sklejanie modelu Nie oznacza to, że model jest już w 100% zrobiony. Zostało jeszcze sporo detali do pomalowania, liczne poprawki i niedociągnięcia. Natomiast sam etap sklejania oraz waloryzacji blaszkami już za mną. Nadal nie mam jak robić super zdjęć ale nowy telefon przy marnym, sztucznym świetle pokazuje chociaż jak model prezentuje się po finalnym klejeniu. Kilka poglądowych fotek jak to wyszło. Kiedy model zostanie już finalnie skończony w kwestii malowania postaram się o sensowną galerię w naturalnym świetle i na jednolitym tle. Poprawię jeszcze sporo miejsc wash'em. Testuję jak spisuje się Black Wash ponieważ pojazd przez jasny podkład wyszedł nie za ciemny przez co dedykowany wash ze swoim zielonym odcieniem nie zadawalał mnie efektem. Mam wrażenie, że czarny lepiej podkreśla detale i w połączniu z jasnym szarym tworzy ciekawszy i lepszy dla mnie kontrast. Zacząłem już też robić zacieki ale tu również nie do końca jestem zadowolony z tego jak wpadający w czerwień/brąz specyfik od Ak prezentuje się na jasnym szarym. Stosuje go więc tylko minimalnie tak by nie przedobrzyć. Pojazd ma być z uzupełnień jako nowa jednostka więc skupiłem się na kurzu, brudzie - szczególnie na wannie tam gdzie było tego dużo i jest miejsce do działania. Aparat w telefonie w połączniu ze słabą lampką na biurku przekłamuje niestety kolory, chociaż to ostatnie foto najbardziej oddaje kolor pojazdu jaki wyszedł. Liczę, że finalnie wash i detale pojazdu urozmaicą czołg a lepsze fotki i światło pozwolą oddać realny efekt. Podsumowując cieszę się, że najgorsze mam już za sobą. Jeśli przeoczyłem coś ważnego lub jest coś źle zrobione/przyklejone co jeszcze można poprawić - dawajcie znać. Dzięki wszystkim za pomoc z moim pierwszym modelem. Temat założyłem na początku października 2018 roku co z finalnym malowaniem da praktycznie 2 lata zabawy z tym czołgiem Bywały lepsze i gorsze chwile, nie każdy dzień też pozwalał mi znaleźć czas na klejenie. Super, że udało się z tego modelu tak wiele wyciągnąć względem pudełkowego wariantu. Na tle prac użytkowników forum ten czołg to nic wartego publikacji, jednak ja osobiście jestem zadowolony z faktu, że udało mi się go finalnie skończyć, ulepszyć, pomalować i dodać nieco efektów. Cieszę się również z faktu, że do modelarstwa się nie zraziłem i planuję sklejać kolejne modele, mam nadzieję z lepszym efektem wizualnym
  20. Edzio myślę, że ostatnią rzeczą którą chcą robić modelarze mający wieloletnie staże za sobą to wykłócanie się z Tobą na forum. Wydaje mi się, że każda wypowiedź to jakaś sugestia a nie zmuszanie Cię do tego co ktoś ma do przekazania. To ty kleisz a nie "my". Tylko skoro upraszasz się o pomoc do ludzi to czego oczekujesz? Myślałem, że rad. To normalne, że początkująca osoba popełnia błędy i takie też popełniali ludzie którzy kleją od kilkunastu lat czy więcej. Dlatego też RADZĄ Ci w różny sposób opierając się w dużej mierze na własnym doświadczeniu. Przecież to na prawdę nikogo nie obchodzi na co i ile ty wydasz. Tylko skoro piszesz pierw, że to dużo za pigmenty czy farby a kupujesz drogie modele to jak by zaprzeczasz sam sobie. Zrobisz jak uważasz i nikt siłą Cię nie zmusi ale wydaję mi się, że mocno nadinterpretujesz słowa osób, które zabrały głos w Twoim poprzednim warsztacie jak i w tym. Nie dziw się, negatywnym opiniom potem skoro ludzie piszą jedno a ty potem zrobisz po swojemu ( przykład nieszczęsnych błotników gdzie poucinałeś niepotrzebnie części i zrobiłeś przeróbki na siłę twierdząc, że części nie pasują ). I naprawdę wątpię by dla kogoś ważne było ile spędzisz czasu przy modelarstwie i ile skleisz modeli. To tylko do Ciebie zależy a nie od nas użytkowników forum. Skoro jak sam pisałeś jesteś tu po nauki i pomoc to czemu się do nich nie stosujesz? Skoro doświadczeni ludzie sugerują Ci pracę krok po kroku a ty z sklejonego częściowo modelu przeskakujesz w następnym poście do.. galerii skończonego pomalowanego finalnie pojazdu bo "miałeś czas" to tak na prawdę jak ty chcesz się czegoś nauczyć skoro zrobiłeś wszystko sam nie dając nawet szans byś się czegoś nauczył... Z mojej strony to już ostatni post.
  21. Dlatego napisałem, że to każdego indywidualna sprawa. Natomiast nie wiem czy praca po kilkanaście godzin dziennie nad modelem sprawi, że zrobisz go szybko i super. Mi np szybko męczy się wzrok, często chce zobaczyć rezultat tego co zrobiłem na spokojnie na drugi dzień w naturalnym świetle a nie np nocą przy lampce. Często zwyczajnie męczę się z czymś i mi nie wychodzi dlatego zostawiam i .. wracam następnego dnia wypoczęty i ta sama sprawa zostaje rozwiązana w chwile i bez nerwów. Oczywiście to Twój model i Twój wolny czas więc ty o tym decydujesz.
  22. Chłopaki chyba już wszystko napisali ale z racji, że nie było mnie parę dni w domu i dopiero przeglądam zaległe posty skrobnę również parę zdań od siebie. Jako, że jestem również początkującym modelarzem a więc startuję z tego samego poziomu przeglądam warsztaty zarówno profesjonalnych modelarzy jak i dopiero zaczynających tak by chociaż porównać jak na tle innych wypada mój powstający model. Nie będę nic pisał o technikach modelarskich bo sam dopiero zaczynam mieć z nimi styczność natomiast przedstawię parę spostrzeżeń, które nasuwają mi się gdy porównuję chociaż swój model z Twoim. Wygodniej wzorem kolegów będzie chyba w punktach. 1. Pośpiech Od pierwszych Twoich postów miałem wrażenie, że strasznie się spieszysz. To na pewno nie pomaga, szczególnie gdy jest się początkującym a do tego gdy skleja się trudny model. W 2 tygodnie skleiłeś i pomalowałeś model. Przeglądając warsztaty innych osób można szybko zobaczyć, że bardzo dobre wykonanie modelu zajmuje parę miesięcy. Oczywiście, nie ma co generalizować bo raz, że model modelowi nie równy a dwa nie każdy ma tyle samo czasu w życiu na modelarstwo. Tym niemniej wg mnie 2 tygodnie przy pierwszym modelu gdzie dopiero się uczysz chyba nie pomogło. 2. Chemia modelarska Przeglądając katalogi, sklepy, warsztaty, rozmawiając z ludźmi na forum oraz na postawie swojego modelu przy którym grzebię już 1,5 roku śmiem twierdzić, że początkujący modelarz nie mający odpowiedniej wiedzy i praktyki nie uzyska super efektu jeśli nie skorzysta z gotowych produktów. Rozumiem, że zakup paru czy nawet kilkunastu słoiczków farb, washy, pigmentów itp może powodować większe wydatki. To jednak są zakupy, które starczą na wiele modeli i nie jest to wydatek jednorazowy. 3. Wygląd modelu a realia Tak jak powyżej zostało już napisane, warto chyba nawet już przed sklejaniem mieć już w głowie to co chce się wykonać. Wg mnie w przypadku pierwszych modeli chyba nie ma co silić się na mega trudne do wykonania techniki. Jak dla mnie wash, kurz, zacieki. To chyba wystarcza na pierwsze sklejanie by fajnie podkreślić swoją pracę a nie wpakować się przy okazji na minę z trudnymi technikami. Tym bardziej, że wiemy jak trudno o wysokiej jakości zdjęcia z wojny, szczególnie kolorowe gdzie wszystko widać jak na dłoni. Ja dlatego bardzo mocno posiłkuję się.. zdjęciami które sam robię na co dzień gdy tylko zobaczę: fajnie zakurzone auto, zacieki na blaszanych budynkach, betonie, rdzę. Wg mnie częstym błędem początkujących modelarzy jest brak oddania realności w tym co próbują zrobić. Często w połączeniu z brakiem umiejętności ten brak realności powoduje niestety słaby wynik finalny. 4. Wybór modelu Czytam w Twoich postach, że przymierzasz się do zakupu kolejnego modelu. Nie chcę bawić się w doradcę ponieważ nie mam żadnej wiedzy w sklejaniu modeli by poddawać je ocenie ale zastanów się czy nie lepiej może kupić o połowę tańszy model tym bardziej, że wspominałeś o licznych wydatkach. Ja osobiście drogie i nowe modele zostawiam sobie na późniejsze czasy gdy moja praca z modelami będzie już "mniej straszyła". Może zaoszczędzone 40, 50 czy 60 zł na zakupie modelu lepiej zainwestować w parę słoiczków z pigmentami czy farbami? Sam musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy warto wydać 150-200 zł na model gdy dopiero uczysz się tych wszystkich technik. Na forum jest liczne grono fajnych osób, które chętnie pomogą z wszystkim więc możesz liczyć na wsparcie ale model już sklejasz i malujesz sam więc pomoc merytoryczna to jedno ale praktyka i wykonanie to już drugie a tu bez prób i błędów najzwyczajniej się nie da Dużego samozaparcia życzę w sklejaniu i malowaniu Powodzonka!
  23. Lina na swoim miejscu. Czy była ona jakoś specjalnie malowana? Czy też miała kolor metalowy? Pomalowałem ją metalic grey i minimalnie dodałem innego odcieniu.
  24. Zasady stosowania tych specyfików dokładnie tak jak napisałeś. Możesz kupować pojedyncze słoiczki a nie koniecznie od razu zestaw ( taniej przy zestawie praktycznie nic nie jest ). Starczają na baaardzo długo więc starczy na sporo modeli. Testować pierw zawsze można na kawałku plastiku. Sam osobiście stosuje je na swój pierwszy model i równie jako laik mogę napisać, że nie ma z tym nic mega trudnego. Stosuje się je łatwo ( zarówno płyny jak i pigmenty ). Zerknij sobie również na kredki z AK które są bardzo tanie i też można kupować na sztuki.
  25. Wykonanie pewnie fajne i przyspiesza sklejanie, natomiast cena spora. Może dla doświadczonego modelarza, który skleja modele za 200 zł to ciekawa opcja. Ja na razie zostanę jeszcze przy zestawach z Aber'a.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.