METYS
Użytkownicy-
Liczba zawartości
621 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez METYS
-
rozumiem ,że stosowałeś i jesteś usatysfakcjonowany? akurat ja nie miałem doświadczenia z tą konkretną firmą jeśli chodzi o farby(śnieg taki średni,woda może być)a stronie od wszystkiego co jest hecho a espańa-made in spanish,wiem jak tu się pracuje .no dobra więc mówisz ,że "wajeho",zastanowię się bo naprawdę te dwie buteleczki co mam to mnie martwią.no i jeśli rozcieńcza się identycznie jak pactrę to cóż mi innego pozostanie "Wajeho" rzeczywiście są godne polecenia, są bardzo gęste, prosto z buteleczki, więc po rozcieńczeniu wyjdzie Ci ze dwa albo nawet i więcej razy tyle. A co do modelu to piękna robota na razie i miło spojrzeć na takiego Kolosa
-
Góra pociągnięta MM 2088 Sandgelb RLM79 a spód Pactrą A93 RLM76. Niestety przy ściąganiu maskowania z dolnych powierzchni miejscami ( kolo wnęk podwozia ) odeszła farba. Pierwszy raz mi się to zdarzyło, powierzchnia odtłuszczona, podkład położony a ona współpracować nie chce.
-
W związku z tym że zabrałem się za malowanie mam takie nurtujące mnie 3 pytania: - czy na pewno wnęki podwozia były malowane RLM02 bo mam wrażenie (a przynajmniej fotka na tej stronie je we mnie utwierdza) że może to być jednak RLM76. http://forum.modelismo-na.net/viewtopic.php?t=12815&postdays=0&postorder=asc&start=75 - jak najlepiej wykonać zielone plamy na górnych powierzchniach; pędzlem mocno rozcieńczoną farbą czy może aero od szablonów, myślałem też o zaznaczeniu kontorów plam przy pomocy BLUETACK-a ale to chyba odpada. Kształt byłby chyba mało realny. http://forum.modelismo-na.net/viewtopic.php?t=12815&postdays=0&postorder=asc&start=60 - 3 zdjęcie na stronie, pod namalowanym obrazkiem, godłem, radosną twórczością, na spodzie kadłuba, co to jest i czy dorabiać czy nie dorabiać. http://forum.modelismo-na.net/viewtopic.php?t=12815&postdays=0&postorder=asc&start=105 Na koniec jeszcze takie małe przemyślenie, patrząc po zdjęciach z powyższej stronki odnoszę wrażenie jakby łopaty śmigła nie były w kolorze czarnym ( jak kto woli czarno- zielonym). Wydają się, są strasznie jasne w porównaniu z czernią opon, ale może się mylę. Ich kolor bardziej mi przypomina kolor podstawowy w jaki malowana jest maszyna.
-
Może dopatrzysz się tu czegoś przydatnego Arturze, nic więcej niestety nie posiadam, zresztą wszystko co japońskie, chyba tylko poza Zero, jest potraktowane po macoszemu. A zdjęcia pochodzą z Monografii Lotniczych nr 5 i Aircam Aviation Series nr 21
-
Żeby nie było że nic nie robię i tylko się obijam ( choć to prawie prawda ). W końcu, po 2 tygodniach zechciało mi się łaskawie ruszyć dupsko do sklepu po metalową opaskę zaciskową do kompresora i oto efekty. Całośc pryśnięta aluminium z Pactry jako podkład, do tego biała z Vallejo ( niby air a migiem aerograf zatkała, pluł jak gruźlik ) nie polecam akurat tej farby. Wszystko przeszlifowane coby gładkości nadać, jak u niemowlaka, ewentualnie jak coś jeszcze wyjdzie to poprawię. Jutro maskowanie i malowanko RLM76. A i jeszcze golenie podwozia udało mi się zrobić, czekają tylko na mat.
-
Powolutku coś tam się rusza do przodu, szczytu możliwości to ja nie osiągnąłem ale będą jeszcze poprawki. Przy okazji sam sobie strzeliłem samobója. Myślę sobie, pomaluje śmigła, w końcu ostatnio zamówiłem farby więc jest git. Ja do pudełka a tam zamiast RLM70 jest 74. No i bonus bo wszystko mam, a jednej farbki nie będę zamawiać
-
No akurat ten "Japoniec" mnie świerzbi, więc będę zaglądał, co prawda skala nie moja ale jaki materiał dydaktyczny
-
To może wrzuciłbyś jakieś fociaki, tak choćby poglądowo
-
Sam się nad tym zastanawiałem, co do zagłówka to chyba jednak powinien on być czarny a nie brązowy, przynajmniej tak zauważyłem w innych modelach, natomiast za podłokietnikami jeszcze popatrzę. Dzięki za zwrócenie uwagi
-
Walczę, walczę, ale powiem szczerze że jestem zaskoczony produktem Eduarda in minus. Spasowanie jest naprawdę tragiczne jak na tą firmę. Kiedy odkleiła się szybka i zobaczyłem grubość plastiku ( kadłuba ) na górze to się przeraziłem, spiłowałem go tak że jest cienki jak papier a uskok nadal pozostał. Jedyne co powstrzymało, powstrzymuje mnie przed wyrzuceniem go to to że bardzo podoba mi się ta konstrukcja. Myślę nawet o następnym ( w malowaniu któregoś z państw osi ), tylko z otwartą komorą silnika, było by to ciekawe zestawienie. A obok jak środki pozwolą jeszcze Fi- 156 w malowaniu zimowym na płozach. Oj dobrze że za marzenia nie karają
-
Preshading położony pędzlem czarną Pactrą. Szybka trochę ( a właściwie to nie trochę ) zaparowała w trakcie malowania, prawdopodobnie od resztek wody wewnątrz po myciu. Mam nadzieje że zniknie to bez śladu bo już więcej nerwów nie mam do tej bryły
-
Nexus chodziło mi o to że ciężko jest zamontować wnękę z Airesa tak aby była równo, nie przekrzywiona w żadną stronę. A co do pisowni Tamiya też mam straszne problemy z jej odmianą
-
Obszlifowałem w nocy delikatnie ramki oszklenia i już jest dużo lepiej, ciąć się boję bo kiedyś jedna szybka przy próbie rozleciała się na parę kawałków. Plastik oszklenia jest twardy ale kruchy, nie wytrzymuje takich naprężeń jak reszta. W tej chwili cały model jest szlifowany na mokro i jak dobrze pójdzie to może już w weekend zabiorę się za malowanie o ile nic nie wyskoczy jeszcze No i k... katastrofa, szlifuje sobie i słyszę że coś lata w środku, patrze a tu tablica przyrządów się odkleiła. Ma skubaniec szczęście że podoba mi się ta konstrukcja, bo jak nie to już na recykling by poszedł. Przy próbie odklejenia, nawiasem mówiąc udanej szybka pękła na 2 części, ale jak pękła idealnie przez sam środek, po ramka oszklenia Jak to mówią głupi ma zawsze szczęście
-
No Jarku zapowiada się śliczny "dzbanek"
-
I tu jest problem, bo jeśli poszerzę kadłub co odklejając szybkę da się jeszcze zrobić, to pomiędzy ściankami kadłuba a ściankami kokpitu robi się dziura, którą widać przez oszklenie. Zaszpachlowanie jej sprawi że widoczne burty będą nienaturalnie grube. Myślę że spróbuję delikatnie podpiłować szybkę, problemu to do końca nie zlikwiduje ale na pewno trochę pomoże.
-
Wiem wiem że niektóre "techniki" są znacząco "przerysowane", co nie zmienia jednak faktu iż upiększają miniaturę. Pytam ponieważ na poszczególnych modelach raz jest to odwzorowane na górze, raz na dole a na niektórych w obu tych miejscach.
-
No cóż Tamija ani Hasegawa to to nie jest, na ogonie dopatrzyłem się nawet kilku krzywych linii podziału Na górnym łączeniu oszklenia z kadłubem jest taka góra szpachli ponieważ jest tam około 1mm różnica wysokości na korzyść kadłuba. I tak trzeba będzie wszystko zeszlifować razem z naddatkiem plastiku. Samo oszklenie wystaje nieco po bokach i nie za bardzo wiem co z tym zrobić A i jeszcze jedno pytanie: szew łączący blachy powinien być na górze i na dole kadłuba, czy tylko w jednym z tych miejsc
-
Stan prac na chwilę obecną, o dziwo nawet pomimo takiego "pokrojenia" elementy plastikowe świetnie do siebie pasują. Tylko wnęka podwozia przedniego stwarza pewne problemy.
-
Pasy są z kolorowej blaszki dołączonej do modelu przez producenta.
-
Gdyby dysponował ktoś planami z uwzględnionym nitowaniem to bardzo bym prosił na pw.
-
Kadłub rozpruty i wyszlifowany już całkowicie pod żywicę. W związku z tym że czas już zabrać się za składanie całości do "kupy", mam pytanie: wnęki podwozia oraz przedziałów silnikowych powinny być potraktowane RLM02, a same silniki czarne (z dodatkami innych kolorów) o ile dobrze wnioskuję? A przynajmniej na to wskazuje kolorystyka dołączona do żywicznego silnika CMK.
-
Na całe szczęście naocznie sprawdzając tego praktycznie nie widać, po prostu makro strasznie to powyciągało. Ale o Twojej uwadze będę pamiętał w trakcie robienia śladów eksploatacyjnych na gotowym modelu.
-
Jarku jesteś wielki właśnie jakichkolwiek zdjęć instalacji w kabinie nie mogłem z najść. Już widzę że czeka mnie parę poprawek. Nowa aranżacja z przewodami i wymienioną konsolą centralną
-
Gotowy kokpit, skromnie muszę powiedzieć że jestem z siebie wręcz dumny . Jest to chyba jeden z ładniejszych, jeśli nie najładniejszy jaki udało mi się zrobić, co świadczy o moim nie za wysokim poziome. W myśl koszulkowego sloganu "jestem leniwy ale się staram". A i jeszcze takie małe pytanko; jak wstawiać miniatury z photobucket- a
-
Gotowy kokpit, myślę że już nic nie będzie w nim zmieniane. Ale swoją drogą Eduard mógłby sobie odpuścić kolorowe blaszki bo ich malowanie ma się tak do "rzeczywistości" jak pięść do oka.
