METYS
Użytkownicy-
Liczba zawartości
621 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez METYS
-
No a jakie oczka duże przez te noce nie przespane A teraz zabieram się za maskowanie pod pasy, jutro foty
-
Psina w łóżku, w czapce, na dodatek te kajdanki w tle METYS, czy wnęki podwozia w tych migach były malowane tą samą farbą, co cały spód? Spokojnie psiak pańcia ubóstwia, a jak są jakie spory to rozwiązujemy to po męsku, on zębami a ja pięściami A kajdanki gwizdnąłem koleżance kiedyś Co do wnęk to właśnie próbuje tego dociec i nie jestem pewny, ale szperam i może coś w końcu wyszperam. No chyba że ktoś ma gotową odpowiedź na to pytanie Z informacji jakie znalazłem na stronie MassimoTessitori wynika że prawdopodobnie był to kolor light- blue a więc taki jak i całego spodu.
-
Patrząc na zdjęcie Mig-a Baikov-a widać że śmigło od przodu jest całe czarne, natomiast z tył chyba rzeczywiście widać kolor srebrny, ale może tylko mi się tak wydaje.
-
Eee przemalowałem "mendę" teraz jakoś lepiej mi się widzi. Rozjaśniłem też spód, poprzedni kolor był za ciemny moim zdaniem. Teraz jeszcze tylko położyć na nim pasy, będą także na skrzydłach i można zająć się drobnicą i molestowaniem całości.
-
No piękna robota Panie, piękna. Koniczynki na "kołpakach" rządzą Tylko te gwiazdy na spodzie, to jakieś odstępstwo od reguły w tym malowaniu No i swoją drogą trąci mi tu " przebarwioną szkołą Timie- go"
-
Ciąg dalszy prac nad " bajkowym"- malowaniem. Jakoś do końca nie jestem zadowolony z efektu, spróbuję to poprawić, a jak nic nie wyjdzie to pomaluję jeszcze raz. Choć będzie ciężko bo kobieta i tak już na mnie krzyczy Chyba jej się nie podoba że ostatnio cały czas siedzę nad "plastikiem" W każdym bądź razie po raz kolejny potwierdziło się że Vallejo strasznie słabo trzymają się powierzchni, z deczka denerwujące. Podrasowałem też nieco golenie I na koniec tak dla odstresowania, niestety w przeciwsłonecznych "brylach" nie chciał dać się sfotografować.
-
jachud3 aczkolwiek myślę że większość z nas jednak włada językiem angielskim I jak słusznie zauważyłeś w swojej wypowiedzi zaistniało tam słowo prawdopodobnie a ono jak i prawie z pewnej reklamy robi wielką różnicę
-
Panowie czy ktoś z was ma może jakieś bliższe informacje o tym malowaniu: http://mig3.sovietwarplanes.com/mig3/baikov.html . A mianowicie czy pasy przebiegały także na skrzydłach a jeśli tak to czy szły one prost, z przody do tyłu czy może pod kątem. Przymierzam się do malowania i zastanawiam na wyborem kamuflażu, albo wyżej wymienione albo pudełkowa 17. Choć nie będę ukrywał że jednak wolał bym to ze stronki bo jest znacznie ciekawsze.
-
Parę fotek poskładanej do "kupy" bryły. Po pryśnięciu podkładu, ze sprayu do malowania felg widać że będą potrzebne drobne poprawki tu i ówdzie. Aczkolwiek jak na razie obyło się bez jakichkolwiek problemów. Tle że sam sobie strzeliłem gola i zapomniałem zamontować kółko ogonowe przed sklejeniem kadłuba, teraz muszę kombinować. No nic jak lakier podeschnie zabieram się za poprawki a na razie powalczę z klapami podwozia bo coś mi się nie podobają i to i tamto trzeba podciągnać.
-
Nity wyglądają super, z czego je robiłeś Co do folii to odnoszę wrażenie że siadła nierówno, jest pofałdowana i pełna takich jakby pęcherzyków,zastanawiam się czy nie odbije się to niekorzystnie na wyglądzie repliki, ale to może tylko tak na zdjęciach wygląda.
-
Ale masz tempo. Bardziej niż moją opinią, sugerował bym się informacjami ze strony którą Ci podałem. Jest opisana kolorystyka kabin wczesnych i późnych wersji. Daj więcej fotek. To dlatego że w porównaniu z ICM- em składa się jak klocki więc cisnę ile wlezie.No a poza tym pomyślałem że jeśli już miałbym się we Wrocku stawić z Dornierem ( jeśli się uda ) to czemu jeszcze i miga ze sobą nie przytargać Fotki wrzucę jutro bo dziś mam zalatany dzień jak cholera, od rana w biegu wszystko.
-
Panowie dzięki za chęć pomocy Wnętrze pomalowane neutral grey z domieszką navy blue, german grey i white no i chyba jeszcze kropelką interior green. Sugerując się radą marka d starałem się uzyskać kolor mniej więcej jasno (średnio) szary, ale lekko niebieskawy. Tak by przynajmniej wychodziło ze zdjęć innych robionych Mig- ów 3. Całość potraktowałem na koniec czarno- granatowym wash- em i przejechałem olejną burnt sienna. W chwili obecnej kadłub jest już poskładany do "kupy". Aby uniknąć problemów ze spasowaniem górne połowy skrzydeł skleiłem od razu z połówkami kadłuba, dopiero potem wpasowałem dolną część płata.
-
To dlatego że kiedy je malowałem miałem niesprawny kompresor i ciągnięte były pędzlem, nierozcieńczona Gunze. Na całe szczęście oko ludzkie nie ma "makro" i pewnych rzeczy nie wychwytuje Też często w trakcie sklejania lub bezpośrednio po nim tracę wenę, bryła przestaje mi się podobać. Już niejeden poszedł przez to do kosza Ostatnia porcja fotek, bez żadnego retuszu- tak jak wygląda to w realu Do dorobienia jeszcze pozostały wsporniki klap tylnego silnika i linka ograniczająca otwarcie owiewki. Poprzednia wywaliłem, była mocowana w złym miejscu. Szukam jeszcze tylko firmy lub kogoś kto wykona grawerowana tabliczkę, może na allegro się coś znajdzie.
-
Być może uda mi się go pokazać we Wrocławiu, ale to zależy od czasu jaki będę miał dostępny, no a poza tym nie wiem czy zbytnio nie zaniżę poziomu prezentowanych prac
-
Witam kolejną zapewne mało udaną walkę ( w moim wykonaniu ) z plastikową materią czas zacząć. Tym razem wybór padł na Miga zdobytego drogą " wymiany" od kolegi Marudka, za co jestem mu bardzo wdzięczny Na początek parę zdjęć z prac jakie rozpocząłem w kabinie mających nieco podnieś jej efektowność. Głównie położyłem jako takie okablowanie i trochę poprawiłem wygląd radiostacji. A i takie pytanko: jakim kolorem malować wnętrze gdyż instrukcja tego nie podaje
-
Fajny, widać sporo pracy w niego włożone Świetnie wyszły przebarwienia blach, opalanych spalinami pod "ogonem". Natomiast wydaje mi się że mógłbyś nieco bardziej podkreślić linie łączenia blach na górnych powierzchniach płatowca. Ogólnie naprawdę udana miniatura i wspaniały okaz do kolekcji
-
Kolejna porcja fotek, niestety nadal przy sztucznym świetle, słońca ci u mnie na lekarstwo ostatnio
-
Marku po zalogowaniu w każdym z postów widzisz na górze opcję "cytuj", natomiast w swoich postach wyświetla Ci się obok niej także opcja "zmień"- to jest właśnie "edycja posta". Opcja ta jest blokowana dopiero po 10 godzinach, a więc masz 10 godzin na zmianę swojego posta, gdybyś chciał coś w nim dopisać, coś usunąć lub dodać fotki.
-
Może nie tyle nawet sama wizja co chęć wypróbowania czegoś nowego, nieznanego (dla mnie) i zrobienia konstrukcji nieco niestandardowej. Tak jak już wspomniałem w warsztacie, maszyna ma przedstawiać egzemplarz z wiosny 1945r. rozlokowany przy tych jakże niesprzyjających warunkach pod chmurką. Taki był zamysł od początku budowy i tego też się trzymałem. Co do samego zaś wyblaknięcia barw, to na zdjęciach z okresu widać iż warunki pogodowe w jakich były eksploatowane, a być może i dużo gorsza jakość farb niż w początkowym okresie wojny odbiła się na wyglądzie maszyn. A teraz najlepsze: czy warto było- moim zdaniem nie, nie warto. O ile jeszcze kabina jest dyskusyjna, rzeczywiście żywice znacząco podniosły jej efektowność, pomimo i tak dobrego wykonania już w oryginale. O tyle silniki i komory podwozia, no cóż kupa szmalu poszła się j... . Silniki są jako tako jeszcze widoczne, natomiast komory podwozia z racji tego iż po zamontowaniu wszystkich żywic nie ma miejsca na obciążenie i model musi być na stałe przymocowany do podstawki (siada na zadzie) są ukryte przed wzrokiem ciekawskich. Na dodatek rzeczywiście pootwierane klapy zaburzają sylwetkę maszyny, a szczególnie tylne. Za 1/3 tego, co na niego poszło, można było osiągnąć taki sam efekt, nadrabiając braki efektowniejszym malowaniem, posiadając w kieszeni lwią część środków na powiedzmy Trumpkowego C-47.
-
Czysto i poprawnie sklejony, to chyba jedyne co można powiedzieć. Kompletnie nie tchnąłeś w niego życia czyściutki jakby dopiero co z linii zjechał, żadnych syfków ani obić, a jakby nie patrzeć sugerując się dioramą jest to maszyna eksploatowana. I jeszcze linie podziału, podobnie jak w jaskółce wydają się strasznie szerokie i głębokie, aczkolwiek ładnie zapuszczone wash- em, pogrubiasz je Sam chciałbym go wykonać, tyle że z zestawu Tamiji, niestety więcej bym chciał niż mogę sobie pozwolić zarówno finansowo jak i czasowo, ale to chyba bolączka większości z Nas.
-
Co do błota to było to moje pierwsze podejście w życiu więc wodotrysków spodziewać się nie można było, aczkolwiek w realu wygląda dużo lepiej niż na zdjęciach. W kwestii błyszczenia to fakt, chyba lakier (matowy Microscale) stracił swoje własnościowi i jakbym nie kombinował nie chce za bardzo zmatowić powierzchni. A szkoda, bo zaraz po zakupie spisywał się świetnie. Do okopceń się nie przyłożyłem, praktycznie wcale nie miałem ich wykonywać, miniatura ma przedstawiać maszynę która długo stała nieużywana pod chmurką Linkę wykonałem, jak tylko będzie u mnie słonko, co chyba zważywszy na dzisiejszą poranną pogodę szybko nie nastąpi, wrzucę koleją porcję zdjęć z widokiem kabiny i wspomnianej linki.
-
Trzymam za słowo i czekam na zdjęcia
-
Maska, jeśli tylko masz taką możliwość to zdecydowanie maska A może zamiast wash- em spróbuj postshading- u, przeleć po liniach nieco przyciemnionym kolorem bazowym.
-
Finito, zapraszam do galerii viewtopic.php?t=20321
-
W końcu upragniony koniec. Model sam w sobie doskonale spasowany, jak lego, jednakże po zastosowaniu wszystkich żywic nieco pracy trzeba włożyć aby ładnie siadło Do budowy użyte zostały żywiczne komory podwozia, oba silniki oraz kabina. Szczerze konstrukcja spodobała mi się na tyle, że powstaną jeszcze dwaj "braciszkowie" wypuszczeni przez Tamiję. Parę fotek na zachętę, resztę pstryknę jutro przy dziennym świetle, jakoś nie potrafię robić zdjęć przy sztucznym oświetleniu ( o ile w ogóle jakie kolwiek potrafię robić ).
