Witam po przerwie
Aktualnie na chwilę porzuciłem pracę z kadłubem, w zamian udało mi się podziałać z wieżą. Tutaj bezproblemowe składanie się kończy... aby prawidłowo skleić wieżę musiałem użyć nie małej ilości szpachli co skutkuje odpowiednią ilością szlifowania. Podczas tego przedsięwzięcia udało mi się zniszczyć "trochę" spawów. Dodatkowo zacząłem się obawiać, co może wyjść po podkładzie na panelach bocznych, zatem użyłem szarej szpachli z tamki rozcieńczonej MLT. Tak wiem, że wieża "IV" nie była odlewana. Uzyskany efekt przeszlifowałem i przejechałem jeszcze papierem ściernym, zatem efekt powinien wyjść bardzo łagodny. Wracając do spawów, zestawowe które ocalały poprawiłem ponieważ wydawały mi się zbyt subtelne. Zepsute odtworzyłem używając "green stuffa". W zasadzie poza problemami ze spasowaniem "budy" to całkiem przyjemnie składa się resztę wieży. Tutaj fotki: