-
Liczba zawartości
477 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez MaciejW
-
NO dobra postaram się jakoś pokazać jak brudzę tego szkraba Rozdział pierwszy: Kurz pod dalsze brudzenie Tutaj znajduje się praktycznie cała chemia z której będę korzystał w trakcie całego brudzenia wanny itp. Proces tworzenia warstwy kurzu wszelakiego pyłu i innych syfów jest banalnie prosty i przyjemny w obsłudze. Warto jest od niego zacząć by mieć dobre zaplecze pod dalsze brudzenie. Wiadomo można zacząć od razu od grubego błota i później myśleć co z tym dalej z tym zrobić aby całość trzymała się kupy, tylko po co. Do rzeczy: Ja zaczynam brudzenie na matowej powierzchni, oilbrushery bardzo dobrze z taką powierzchnią współpracują tylko jest jedno ALE, o nim za chwilę. Potrzebujemy trzech kolorów oilbrusherów: DUST, EARTH, DARK MUD. Co prawda używam jeszcze koloru DUSTY EARTH jednak różnica między tym kolorem a zwykłym piaskowym jest znikoma więc można się bez niego obyć. Teraz robimy biedronkę tymi kolorami ja rozłożyłem ten etap na dwa najpierw kolory piaskowe i ziemisty całość blendujemy i tutaj jest to jedno ALE, mianowicie nie możemy działać pędzlem pionowo z góry ponieważ wpychamy w ten sposób pigment w matową powierzchnie i powstają nam niefajne placki które można ukryć tylko kolejną warstwą. Do bledowania pędzelek namaczamy w rozcieńczalniku do emalii olejnych i delikatnie pod lekkim kątem maziamy sobie nasze ciapki, można je maziać w pionie wtedy dostaniemy efekt w stylu zacieków. Pierwszy efekt wyszedł dość delikatnie zatem podziałałem z ciemniejszym kolorem plus pozostałe. Oczywiście ciemne kolory bliżej spodu pojazdu tam gdzie błoto łatwiej się kumulowało: I efekt : Teraz przyszła pora aby cały efekt urozmaicić poprzez zachlapania. Teraz bierzemy piaskowego oilbrushera i rozcieńczamy go aby miał konsystencję mocnego washa, maczamy pędzelek i przy użyciu wykałaczki chlapiemy, (oczywiście najpierw nadmiar chlapiemy w chusteczkę aż efekt będzie zadowalający, potem można śmiało działać na modelu) efekt ma być bardzo subtelny dlatego trzeba odpowiednio rozcieńczyć farbę. Proces powtarzamy dodając do naszej mieszanki odrobinę odcienia ziemistego następnie błotnego, można też dodać odrobinę pigmentu aby odcieni było jeszcze więcej, na sam koniec lubię jeszcze użyć siuwaksa FRESH MUD. Tutaj kolory na których głównie działałem: I efekt: Po wyschnięciu otrzymujemy w zasadzie całkiem fajnie pobrudzony pojazd i na tym etapie możemy zakończyć brudzenie. Byłbym wdzięczny gdybyście dali znać czy moje wypociny miały jakikolwiek sens, jeśli tak to na pewno powstanie jeszcze Rozdział drugi z tematem błota na czele.
-
Tak, tak ten moment wreszcie nadszedł Dokładnie
-
No i tyle było z klejenia ... Z ciekawszych przeróbek dorobiłem śruby na przedniej płycie i przy okazji był mały wypadek przy pracy, mianowicie upadła mi wieża i powstało małe pęknięcie w fakturze odlewu jednakże spodobało mi się i myślę, że będzie fajnym smaczkiem. (nikogo nie zachęcam do rzucania modelami). Dobra starczy już tego bezsensownego pisania i tak pewnie 3/4 przeglądających nawet tego nie przeczyta
-
Ja też nie mam zamiaru. Myślę ze zamiast opisywać teraz co jak robię, w najbliższym czasie zrobię coś w stylu krok po kroku z zdjęciami poszczególnych etapów
-
Pierwsze próby błota za mną, efekt jest dla mnie zadowalający więc operację będzie można powtórzyć na widocznych elementach modelu.
-
Świetna robota, aż szkoda go będzie malować
-
Tak wiadomo jednak nie dążę do 100% realizmu, bardziej chcę by model był ciekawy w odbiorze
-
Dokładnie to chciałem osiągnąć. Ja zakładam, że gąski na przodzie pojazdu są podebrane z innego zniszczonego pojazdu, te na lewym błotniku będą napewno mniej zardzewiałe. Pamiętajmy, że jeszcze przyjdzie brudzenie które trochę stłumi ten efekt.
-
Niestety jak na razie prace idą powoli, udało mi się zmalować tylko zapasowe gąski na przodzie pojazdu. Jak widać trochę przejeździły na pojeździe:
-
Nie, mogę powiedzieć, że gąski były najbardziej bezproblemowym elementem tego zestawu
-
Ładnie poobijany
-
Tak zdecydowanie, jednakże jak się lepiej przyjrzeć to widać, że kalki nie siadły dobrze pewnie dlatego, że są okropnie grube. Jak będę miał dostęp do warsztatu postaram się to jakoś przeszlifować gąbkami i papierem ściernym, jednak chyba najpierw trzeba by położyć na kalki ponownie połysk poczekać z 48h aż lakier dobrze wyschnie czyli prawdopodobnie kolejny tydzień przestoju z modelem chyba, że zajmę się narzędziami w między czasie
-
No i oberwał trochę po włazach i gdzieniegdzie gąbką:
-
Tak ma to sens, włazy faktycznie powinny być trochę bardziej obdrapane
-
Tak, też mi ich trochę brakuje, jednak z gąbką lubiłem poszaleć. Jak na razie mogę jeszcze coś pododawać ale naprawdę nie wiele.
-
Jestem po chyba najbardziej czasochłonnym etapie - obiciach, wszystkie robiłem pędzlem, wiadomo mogłem użyć gąbki ale w tym modelu chciałem zrobić wszystkie tym czasochłonnym sposobem. Model jest także po washu i lakierze matowym, na szczęście jak na razie nie stracił wiele na jasności co mnie niezmiernie cieszy. Teraz chyba najciekawszy etap ,poza malowaniem narzędzi oczywiście , czyli brudzenie. Na ten moment model prezentuje się tak:
-
Rozcieńczalnik dosyć szybko odparowuje więc działam powoli sekcjami, proporcji nie mam szczególnych wszystko na oko, jak zaczyna przysychać dolewam troszkę MLT i można działać dalej. Rozcieńczona szpachla jest dobra w obróbce przez około 10 minut (dane mocno poglądowe nigdy nie kleiłem z zegarkiem w ręku)
-
Fajnie to wygląda, planujesz mocnej pobrudzić ten model?
-
Myślę, że jest to do zrobienia
-
NO ŁADNIE Czekam na dalsze postępy.
-
Ja używam tego: https://agtom.eu/masy-do-rzezbienia/346011-green-stuff-tape-18-inches-14365548.html?search_query=Green+Stuff+World&results=436 wydaje mi się, że każdą dwuskładnikową szpachlą się da (nie mam porównania mam tylko tą), a cała technika na poniższych filmach:
-
Wszystko spoko poza spawami, spróbuj jeszcze raz, naprawdę nie wygląda to dobrze.
-
Działam z tematem powoli do przodu, udało się skończyć prawy błotnik. Po raz pierwszy zrobiłem szmatę z greenstuffa, jak dla mnie wyszła OK. Przy okazji udało mi się znaleźć dwie fotki pojazdu który chcę odtworzyć: (zdjęcia użyte tylko w celach dyskusji)
-
Zdania ekspertów są podzielone
-
Świetny model się zapowiada, ja wolałbym bez
