-
Liczba zawartości
477 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez MaciejW
-
Górę kurzyłem dokładnie tym samym sposobem co podwozie. A drewienka to najpierw piaskowy jasny na to oilbrusher w kolorze earth i pociągnięty pędzelkiem. Na klocku użyłem najzwyklejszego washa do pojazdów DAK ponieważ klocek posiadał dość fajną fakturę którą nieco poprawiłem brzeszczotem.
-
W tak zwanym między czasie dokończyłem drewienka, idealnie nie jest ale mnie efekt zadowala. Trochę ubrudziłem wlew paliwa, narzędzia też już zmalowane, wszystkie metalowe elementy przejadę ołówkiem ale dopiero pod sam koniec.
-
Dzięki Panowie, dodam jeszcze trochę mokrych zachlapań
-
Sporo myślałem nad tym co zrobić z tym błotem, finalnie zabrałem aerograf i pomalowałem ciemniejsze błoto kilkoma brązowymi odcieniami i od nowa pobawiłem się różnymi olejnymi siuwaksami. Tak to wyszło:
-
Sesja, sesja i po sesji, co prawdopodobnie zwiastuje finał tego warsztatu w tym miesiącu Jak na razie mały postęp - koła zapasowe plus kanister, na kołach pokusiłem się o trochę śladów zaschniętego smaru. Mam nadzieję, że nie kuje w oczy
-
Szczerze mówiąc to na razie sam nie wiem jak ugryźć tę sprawę. Spostrzeżenie Zaruka jest jak najbardziej trafne. Na razie mam dwa tygodnie na przemyślenie (sesja i kilka innych spraw). Na pewno jak wrócę do warsztatu to będę miał nowe spojrzenie na model. Raczej nie chcę zrezygnować z mokrego błota, ale raczej pobawię się jeszcze ciemno brązowymi odcieniami. Na razie tylko tyle przychodzi mi do głowy.
-
Wreszcie mogę uznać brudzenie wanny za skończone, choć pewnie jak znowu przysiądę do modelu to znajdę coś do poprawy. Podczas brudzenia odkryłem jak trudne jest brudzenie na mokro. W skrócie pomalowanie błota z ładem i składem jest trochę niczym niekończąca się opowieść
-
Kawał dobrej roboty, naprawdę z przyjemnością przegląda się zdjęcia
-
Pod słońcem Italii - Albatros D.III OEFFAG 153 EDUARD 1:48
MaciejW odpowiedział zaruk → na temat → [L]Galerie
Dzięki dzięki, może kiedyś zostanie w końcu skończony, ale brak czasu i trochę odczuwam już zmęczenie materiałem. Nie mniej jednak czekam na twój powrót do tego działu -
Pod słońcem Italii - Albatros D.III OEFFAG 153 EDUARD 1:48
MaciejW odpowiedział zaruk → na temat → [L]Galerie
Piękna robota ale kiedy powrót na ziemię ? -
Kolorki fajne ale ja to bym go porządnie zmatowił - to by dało mu nowe życie. Czekam na następną galerię
-
Noo wreszcie doczekałem się aktualizacji wątku. Dobrze idzie a zapowiada się, że będzie jeszcze lepiej
-
Dobra robota
-
Dzięki tutaj akurat wzorowałem się na fotce z epoki na którym widać, że obejmy są styrane praktycznie tak samo jak tłumik.
-
Zdjęć z etapu malowania tłumika nie mam zbyt wiele, ale postaram się w miarę przejrzyście oposać co i jak: 1. Przygotowuję tłumk pod rdzawe efekty - na tłumik w bazowym kolorze nanoszę gąbką rózne odcienie szarego, niebieskiego, jasno brązowego, i nawet biały. Trochę jakbym robił obicia tylko tutaj poszedłem po bandzie. Całość może wyglądać trochę dziwnie ale to naprawdę dobra baza pod rdzawe kolory. Należy zaznaczyć, że intensywność i ilość ciapek danych kolorów zależy tylko od autora. 2. Rdzawe efekty - na całość nakładamy rdzawe washe, w zasadzie to można nimi zalać cały tłumik tak jak ja to zrobiłem, co ważne washe mieszamy na mokro, to da nam fajne zróżnicowanie kolorów. Można też dodać trochę zachlapań rdzawymi washami zarówno jak tłumik wyschnie jak i na mokro aby zróżnicować efekt jeszcze bardziej. Po tym etapie dostajemy mocno pordzewiały tłumik: 3. Dodanie warstwy pozostałej farby bazowej - teraz fajnie zabezpieczyć efekt jakimś lakierem bezbarwnym. Teraz można działać na dwa sposoby albo używając chipping fluidu albo używając gąbki z pędzlem. Ja ze swojego lenistwa wybrałem drugą opcję, z farb pod pędzel najlepiej czarnej i jasnoszarej mieszam odcień podobny do bazowego szarego, nanoszę obicia gąbką, wychodzą bardzo subtelnie. Po przeanalizowaniu kilku zdjęć z epoki jak i kilku naprawdę dobrych modeli widać jedną tendencję co do tłumików - jak już zostaje nam farba bazowa to raczej w sporych skupiskach, tutaj z pomocą przyszedł pędzel - malujemy większe odpryski farby pędzlem następnie ich brzegi poprawiamy delikatnie gąbką. Ja cały efekt przejechałem delikatnie washem dla pojazdów DAK coś w stylu filtra plus kilka zachlapań. I tak otrzymujemy gotowy na dalsze brudzenie tłumik
-
Mała aktualizacja: Główne prace nad tłumikiem zakończone, teraz trzeba będzie go dopieścić kurzem itp. Teraz tak naprawdę mogę zacząć działać z tylną płytą i w sumie nawet jakiś koncept urodził mi się już w głowie
-
Przyszła pora na drugą część brudzenia czyli BŁOTO: Na samym początku używamy siuwaksa o nazwie MOIST GROUND, po dobrym wymieszaniu zawartości buteleczki nakładamy specyfik w miejsca w których będzie nasze błoto tak jak na zdjęciach: Następne etapy pokażę już na miejscu które było trochę łatwiej fotografować. W trakcie tego etapu można się trochę poczuć jak diler . W tym etapie można użyć kilku specyfików ja pod ręką miałem tylko MODELLING SAND od Modellers World. Wydaje mi się, że ten piasek różni się lekko gradacją od zwykłego piasku dla szynszyli dostępnego w każdym zoologicznym którego również można użyć. Do uzyskania również dość fajnej tekstury błota można użyć gipsu pomieszanego z różnymi ziemistymi siuwaksami lub nawet po prostu pigmentami, tylko tutaj jedno ważne ALE lepiej uzyskanego specyfiku nie mieszać ani nakładać pędzlem, ponieważ bardzo ciężko go później domyć - lepiej użyć jakiejś szpatułki. Ja zastosowałem troszkę prostszą metodę mianowicie, używając szpatułki posypywałem piaskiem nasz nałożony wcześniej siuwaks. Cały etap warto przeprowadzić w jakimś pudełku, co ułatwi nam sprzątanie, jakikolwiek nadmiar piasku wystarczy zdmuchnąć: Tutaj dostajemy surowe błoto: W tym momencie przechodzimy do kolorowania naszego błota. (Zaznaczam tutaj, że nasze błoto nie jest jeszcze suche) Jako bazowego koloru użyłem używanego już we wcześniejszym etapie siuwaksa FRESH MUD następnie na wciąż mokrą warstwę dodałem użytej we wcześniejszym etapie mieszanki rozcieńczonych oilbrusherów. Teraz musimy całkiem sporo poczekać aż nasza mieszanka się utwardzi, czas schnięcia niestety zależy od grubości warstwy błota. Tak prezentuje się wyschnięte błoto: Jeśli uzyskany efekt nie wyszedł do końca po naszej myśli to żaden problem, nasze błoto dalej da się urozmaicić poprzez zachlapania. Ja w tym przypadku pomalowałem wybrane fragmenty błota najzwyklejszym washem dla Africa Korps: Tutaj efekt po wyschnięciu: W tak zwanym między czasie, pobrudziłem okolice pierścienia wieży, niestety po założeniu wieży nie widać zbyt wiele ...
-
Nawet jeśli nie to nic się nie stało, model jest bez napinki kolorki mi się podobają i takie napewno już zostaną
-
Może to kwestia zdjęć, ale kolor powinien jeszcze się zmienić po wszystkich zabiegach i chyba jeszcze model dostanie filtrem
-
Model już po kolorkach ALE niestety nie obyło się bez problemów, przy odrywaniu taśmy maskującej min, w okolicy pęknięcia na wieży taśma zrywała dość sporymi płatami fakturę ... Dziury w fakturze załatałem ale to już nie to samo, następnie musiałem pomalować każdy kolor od nowa oczywiście nie na całym modelu jednak straty były dość spore. Za drugim razem stwierdziłem, że pomaluję wszystko z ręki i o dziwo wyszło bardzo fajnie praktycznie bez odkurzu, a na dodatek udało mi się jako tako zmodulować bryłę. Wniosek jest prosty gdybym od razu malował kamuflaż z ręki zaoszczędziłbym sporo nerwów no ale trudno stało się. W internecie znalazłem taki schemat malowania którym się zainspirowałem Kolory wyszły hmm .... Fikuśnie ale mi się podobają:
-
Żeby tylko blaszek, jeszcze zachciało się jakichś żywic które po pomalowaniu będą wyglądały jak zwykłe gumowe opony . A tak na prawdę to fajnie to wszystko wygląda, czekam na dalsze postępy
-
Dzięki, może to porównanie trochę na wyrost ale trochę inspirowałem się takimi poradnikami.
-
Ja liczyłem ogniwka z obrazka, bo tej instrukcji nie można ufać
-
Mam tutaj otwarte dwa warsztaty, tylko chyba ja i samoloty to nie najbardziej zgrany duet, ale mam w planach je kiedyś skończyć
