[ Raport z budowy: 6.X.2008 cz. 2 ]
Narazie odłożyłem walkę z kabiną kierowcy. Ale jeszcze do niej wrócę.
Wziąłem się za to za budowę ramy podwozia.
Ponieważ oryginalna część z zestawu Haulera, wzorem czeskiej szkoły lania żywicy, ma duży klocek powlewowy ...
i paskudnie poszarpaną górną krawędź podłużnic ramy, które byłyby widoczne w modelu ...
dlatego zamiast szlifować wlew i potem szpachlować i obrabiać górną krawędź ramy, wykonałem, z polistyrenowych płaskowników, ramę od nowa ...
przy okazji wykonałem, takie jak w oryginale ceowe zderzaki z przodu i z tyłu, które w zestawie Haulera występują jako pełne belki ...
oraz zrobiłem ceownik na którym podwieszony będzie silnik parowy ...
Pozostaje teraz tylko dodać wzmocnienia, beleczki na podwieszenie zbiornika na wodę i resory oraz dorobić nity.
Dla zaspokojenia wysokich wymagań kolegi MC poprawiłem malowanie beczki.
Zastąpiłem też malowaną etykietę na wieku, wykonaną z cienkiego papieru.
[ c.d.n. ]