Skocz do zawartości

Gościu

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 056
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Gościu

  1. Gościu

    Jagdtiger 1:72

    Wyście się zmówili chyba z jedna Panią, w kółko to słyszę;> Z gazy, moczę w farbie docelowej(akryl), wysycha, układam na modelu-lekko mocząc wodą, do wersji jak w tym JT, czyli zdejmowalne(z budy, lufy) W sidoluxie, jeśli ma być na stałe-wtedy mozesz to wtapowac dowoli
  2. Ja z kolei mam odwrotnie, mnie nie kręcą te obecne procesory na kółkach ;) Co do siaty, to wyrób własny i...ja jej jeszcze nie malowałem ;p Ten brąz powstał przypadkiem(prysnęło się niechcący ), zasadniczo poza przywiązaniem jej na lufie nie robiłem z nią nic. Co do strzęp, stety albo niestety w takim stanie chcę ją widzieć..taki Jożin z Bażin Ubytek lamówek-wjechał w krzaczory, zdarł, zebrali co zostało i masz..siate bez nich( fajna historyjka, nie ?) Co do ciemnej ziemi``-to tez jeszcze nie koniec..musze czekać aż mi to wyschnie fest, by bawić się dalej pzdr RJ
  3. Gościu

    Jagdtiger 1:72

    Koledzy im pomagali(?) Mocowanie jest, czemu nie dać na to MG ? pzdr Dziękuję Stanowczo wędkarz z zamiłowania, od roku(lato) dorwałem sie do rzeczki Wel, mała , urokliwa i o dziwo rybna !
  4. Kilka zacieków, odcieni ziemi i kurzu:
  5. Gościu

    Lav-25 Piranha (1:35)

    Inna klasa, w porównaniu z 1 fotkami, model o tyle "wartościowszy" że malowany pędzlem,a to dość trudna sztuka. Co do samego pojazdu, pisał nic nie będę, w życiu nowoczesnych nie robiłem.. Model, jako całość bardzo pozytywny. pozdrawiam i gratuluję
  6. Ładnie wyeksploatowany, plecaki dość "przeciwdeszczowe", faktura materiału. Natomiast ten zwisający pod wydechem, oraz ten na przedniej płycie zasobnik(?) z tą fakturą(lekko błyszczący) wygląda bardzo ciekawie, taka gruba guma"pontonowa" ;) Całkiem niezłe foteczki. pozdrawiam !
  7. Model ładnie poskładany, gąski...w końcu każdy może takie coś strzelić, przy następnym będzie odwrotniej;) Kolor syfku wygląda troszkę inaczej, aniżeli to z podłoża, które wyszło Ci super. Na zdjęciach widać kilka szparek, w które go nie "napchałeś" Nie wiem ile czasu kleisz, jakie modele, który to z kolei itd. Ogólnie kilka drobiazgów na minus, jednak całość wygląda bardzo ładnie. powodzenia przy następnym(?) ;D
  8. Jagdtiger skala 1:72 Użyty zestaw to model Dragon o nr kat. 7250. -dodatkowe osłony wlotów powietrza(Eduard) -dorobiona przednia płyta wanny(brak w zestawie fabrycznym) -kilka spawów -siatki( wedle uznania, można zdjąć, bądź kombinować dowoli) pzdr
  9. Panowie, kilka postów temu napisałem/pytałem(czy pomysł siat oraz gałęzi jest ok): że gąsienice jeszcze zmienią kolor,że linka czy gałęzie, to tylko przymiarki(jak i ile ich będzie nie wiem)-widocznie niepotrzebnie Nie mogę finalnie przykurzyć siat, wanny czy kół. Dziś to zrobię,a jutro będę chciał coś dodać, zmienić układ i co wtedy? Dopóki wszystko nie "znajdzie" swojego miejsca, pozostanie w takim stanie- i to jest dla mnie jedyna, słuszna droga ;) Co do listków na siatki, to akurat nie problem, bierzemy lakier do włosów, maskujemy czołg,psikamy na siatki(bądź je zdejmujemy) i sypiemy np oregano. Tym razem ma być bez nich, celowo Dorabiał historyjek nie będę, w końcu każdy i tak ma Swoją-inaczej widzi model aniżeli jego twórca, nieraz nawet ciekawsze . pzdr.
  10. Więc tak, czy linka jest tak, czy tak..itp, na razie jest to mało istotne, przewidywać jak i gdzie padnie, czy odstawała będzie też nie ma co. Wcześniejsze zdjęcia, to tylko wstęp, jeden z setek jakie widziały tylko moje oczyi ten też Wasze. Model jest tak zrobiony, że gdy mi się znudzi, w ciągu minuty może zostać czysta btyła, za czym idzie zacząć zabawę od nowa.... Teraz wtykam gałęzie, to ostatnia(chyba) niespodzianka w tym modelu...cośtam mi jeszcze chodzi po głowie, ale to później. Więc by ukrócić polemikę na temat" jak powinna, bądź jak nie powinna" leżeć lina-zdjęcia bez niej, z gałązkami(linkę można zapiąć, odpiąć itp Ten układ gałęzi, nawet ilość to tylko wstęp...może schowam jakiegoś niemiaszka w tych gałęziach, może pójdzie na przednią płyte...nie wiem, figur w 35 nie tykałem około 2 lat.... Wracając do gałęzi(zdjęcia na szybko i marnej jakości):
  11. Rewia mody: szmatki ,ciuszki, linki i łańcuszki... Czyli strojenie się kobiety.....no masakra, juz wiem dla czego spędzają tyle czasu przed lustrem.... To tylko część całości, i jak się podoba wstęp ?
  12. Rękodzieło(pędzlo-dzieło) ładne. szmatka i antenka..hm... Czekam na końcowy efekt, bo pewnie jeszcze będziesz cośtam malował w nim ,prawda ?
  13. To jest manipulacja i wręcz świadome umęczanie.....a tory i ciężarówka... Jak "to" będzie podobne do poprzedniego(jakość) to mnie się już podoba ;)
  14. sporo..bym powiedział ;)
  15. Troszkę tego napchane, dobrze że jeszcze nie ma stalowych kapci,zapadł by się..w sobie ;) pzdr
  16. Będzie więcej, właśnie sie stroi moja choinka Standardowo, zakończę ten, zacznę kolejny model... Tak, kolorystycznie jasne spodobał mi się ten kolor pzdr
  17. Panowie, dziękuję, ale bez przesady.... Zaczynam ją ubierać. Dostała metalowe kapcie na łapy i zad, tłumiki. Jeszcze kilka drobiazgów(zasadniczo te zajmują najwięcej czasu) i ubieram ją dalej, na razie mam wstępny pomysł...ale to już zobrazuję zdjęciami. Moja kotka ma się tak:
  18. Dzięki. To zdjęcie odpowiada na obydwa pytania: długopis kulkowy,czarny technika-"bierzemy i piszemy po modelu" śnieżka-farba antykorozyjna(przeliczać na Humbrol?) Sorry,ze bez tła itp,ale .....w modelu dłubię ;p
  19. Prace idą,jednak sporo spowolnione. Model dostał troszkę lakieru,obić i wstępnego kurzu/pyłu.
  20. Drogi "Lep", ważne że działa..idealne połączenie -sztuka użytkowa. Po poprawach znacznie lepiej, ze wskazaniem na super !
  21. A oto kilka słów Autora: Ten Model to Sd Kfz 181 Tiger ausf H1 zestaw nr 286 Italeri. Model przedstawia wóz z 1 plutonu 1 kompani 501 sPzAbt o numerze podwozia 250012 (który z tego co mi wiadomo znajduje się do dziś w muzeum w Koblencji) Wykonałem go ok 10 lat temu i jest to pierwszy model czołgu w moim życiu. To samo tyczy się również figur. Model malowałem w całości pędzlem (humbrolami) Przyciemnienia i obicia wykonane są tylko i wyłącznie suchym pędzlem, wykorzystując starte papierem ściernym KREDKI SZKOLNE i OŁÓWEK. Faktycznie, okopcenie lufy jest koszmarne, ale to efekt polepszenia - po prostu przegiąłem... Liny skręcane są własnoręcznie z drutów od cewek . Mocowania tych lin to również mój patent wykonany z kawałeczków drutu i blaszki z puszek od piwa. Krzyże również malowałem sam wykorzystując szablonik wykonany z taśmy maskującej. Z uwagi na to, że w tamtym okresie nie było takiego dostępu do literatury jak teraz, a o necie nie można było marzyć model obarczony jest kilkoma ewidentnymi błędami, Gdybym wtedy wiedział to, co teraz, uniknałbym ich. Co do figur- to rzeczywiście zestaw Tiger aces Dragona- czyli Wittmann i spółka ( chyba jedyny dostępny do tygrysa w tamtym okresie w Polsce), ale dlaczego to wygląda dziwnie w barwach DAK?????? W zasadzie można się przyczepić do celowniczego, który oryginalnie ma na sobie uniform skórzany, a ja go pomalowałem jak inne kombinezony załogi (nie pomyślałem, że można go zostawić w czerni, bo w końcu to grudzień i pora deszczowa w Tunezji, więc mógł koleś skórę przywdzać). Poza tym barwy, krój kombinezonów jak i insygnia odpowiadają wyglądowi pancerniaków z Afryki- nawet czapka dowódcy-więc nie rozumiem w czym problem.... Co do sterylności to jak jest w tytule jst to w zamyśle grudzień 42, a więc powiedzmy dwa tygodnie w Afryce- nie powalczyli zbyt dużo, więc co tu demolować. Całośc pokryta jest bezbarwnym matem przy pomocy aerografu, który nabyłem już po ukończeniu modelu. Użyłem farb humbrola- na czołg 93, gąsienice 27003, na mundury 83 , a na prześwity panzergrau 106. Kolor bazowy jest niewłaściwy i np, ma gąsienice nowego typu oraz kilka innych drobiazgów...... Ode mnie: Po poznaniu Pawła, zapoznaniu się, odwiedzinach..dojrzałem małą witrynkę. Zasadniczo wszelkie romowy się zakończyły, gdyż byłem zafrapowany tym modelem. Nie interesowało mnie modelarstwo( w tamtym okresie) w ogóle, skleciłem kilka jakichś modelików, w wieku 12-13 lat i to było tyle. Pierwsze moje kroki to był właśnie tygrys, którego nabyłem po tych odwiedzinach (Academy) i ten właśnie był moim ..takim poważniejszym modelem 3-3,5 roku temu. Dłubałem go długo, bardzo długo(opisywał co mówiłem, jak robiłem, ile Pawłowi krwi napsułem, że chciałem to robić dwoma farbkami itp..opisywał nie będę). Koniec końców tamten model ukończyłem, później nastąpiło sporo więcej rozmów, wetknął mi kilka ksiazek i tak to zaczęła się moja przygoda z modelami... Uwielbiam tą sztukę(model), pomimo tego co opisał Autor,przypomina mi poczatek... Kamuflaż nanosiłem wpierw pędzlem dkgb,a gąbką łatki. Wyglądał tak, niestety zagubiłem gdzieś resztę zdjęć: Stał na dioramce,miastowej, stąd te cegiełkii kurz na tanku itp-więc to był mój pierwszy czołg, Rzuciłem się... nie dość, że na wielką skalę..to z pierwszej linii od razu i dioramkę chciałem robić.No cóż... Reasumując, model Pawła będzie tym, który na pewno utkwi mi w pamięci,a kilka modeli i ja zrobiłem jak i widziałem. Załuję, że jest to jego jedyny model...a szkoda(mam nadzieję, że poskłada Jagdtigera, którego lata świetlne temu rozpoczął i do tej pory..składa) pzdr RJ
  22. Kolejny etap, lekki wash, trochę syfku na podwozie i sido. Panthera będzie przedstawiała pojazd, z końcówek walk o Berlin Ma sie teraz tak: pozdrawiam RJ
  23. Dokładnie to widać( z tych zdjęć) że poszła w scenkę masa pracy (precyzyjnej) I super byłoby, gdybyś wrzucił nieco inaczej zrobione, wspominane zdjęcia RJ
  24. Wróć cały i zdrów, by dokończyć zacnego maluszka. pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.