A Kopernik była kobietą !
Dobrze że słońce budzi ludzi do życia ;)
Dzięki koledzy za chęć podtrzymania na duchu, sam widzę co jest, też mi szkoda...co zrobić ( zrobić jeszcze raz)
Ja bym obstawiał iż błąd leży po naszej stronie - innym jakoś wychodzi więc zwalać na świat winy nie ma co.
Rybki pływają, dorobiłem ich nawet więcej - co z tego jak w sąsiedztwie pierdyliardów bąbli .
Widać praktycznie zero - celowo doprowadzałem do zmętnienia.
Na dobra sprawę wyjdzie ucięcie tuż pod poziomem fal, a resztą co zostanie trzepnięcie o ziemię(we własną stopę także, żeby kara była)
Łódka to balsoróbka, pomazana olejnymi.
Dorobiłem z "śmieciowiska" dulki, w jedną wetknąłem wiosło, jakieś "ucho" coby ją do pomostu uwiązać...no i jest.
Chwilowo pracy odpuszczam, ale tylko chwilowo.
p.s. pomimo tych nie doróbek w Mason dostała Arami...wygrał pomysł, na pewno nie ta woda...:|