Gościu
Użytkownicy-
Liczba zawartości
3 056 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Gościu
-
Z kazdym dniem, zaczynam sobie zdawać sprawę, że życia mi zbraknie na zrobienie wszystkich modeli cobym chciał/mam na stanie...zaczynam się spieszyć :p A takie tam.jak zwykle :p Seb, niepredko, w chwili obecnej mam już chyb cztery wątki, a modeli kilkamaście- nie dałbym rady zacząć kolejnej sztuki( choćbym chciał) Tomek, ale to chyba lekko naciągana opinia ;)( niemniej dzięki) biały, czerwony, żółty, pomarańczowy, niebieski/granat, umbra, ochra, i dwa jasne brązy. samej farby, washa(filtra), washa-pędzelkiem, wacikiem,pędzelkiem w rozcieńczalniku, tapowanie
-
Modelik, kupiłem jako złom-musiałem porozklejać,posklejać, pozmywać super glue, dolepić kilka blaszek, części...ogólnie zrobiłem 1,5 modela(o,5 to praca z rozklejaniem, czyszczeniem,sklejaniem) Model to stara Tamka Fruhe prod T1 E Na szczęście mam w domu taki sam, tylko nówkę niemacaną, będzie S33 Wybrałem sobie kolorek z pudełka Pz grau i tak sobie oto go maznąłem. Jak dotychczas nie ruszyłem pigmentów, wszystko to oleje( trochę się nad tym nasiedziałem) Niestety, praca z kolorkami przy sztucznym świetle nie jest dobrym wyborem, i jutro można zacząć olejować na nowo. Po wskazówkach Seba,zdjąłem hamulec wylotowy i ten zastąpię żywicznym kapturem(lufa zakryta)- dla tego brak tegoż,zerwałem także gąsienice z przedniej płyty, które będą wymienione na friule, i tam znów umieszczone. Ten obszar, prawie nie ruszany-przed instalacja zapasów mija się z celem. Błoto oczywiście będzie, ale głównie na przedzie i na tyle,fartuchy boczne zostawię lekko podsyfione pigmentami. Model zwyczajowo w moim ledwoterkoczącym stylu- wrak, co żyje..bo musi :p Jak wspomniałem, wieczór mi zabrał światło dzienne i niestety kalki narazie bija po oczach, szybko to się zmieni :p Kółka schną, po bazie i te zacznę "obracać" dopiero po zasyfieniu podwozia- bliżej jak dalej...do końca Hurrrrrrrrrraaaaaaaaaaaa!!!!!!!!
-
Jestem w o tyle dobrej sytuacji, że głów mam pod dostatkiem. Co do jakości, no troszkę się zawiodłem, ale da radę coś z nich wyskrobać. Dobrze, że wspomniałeś o gabarytach, pewnie będą jakieś amputacje. Co do ilości ekwipunku, to tu się nie zgodzę, w porównaniu do dragonowskich(większości zestawów) maja ich niewiele i baaardzo słabej jakości-niestety
-
to tak w całości-prawie zestawowy:
-
Zestaw figur, do czołgów WW II- z walk w Afryce. Dwie ramki, figurki plus ekwipunek. Oceńcie sami, czszy warto( jakość wyprasek na poziomie starego Dragona)
-
Szkoda, zatem czekamy aż Paweł wróci do domu, przypomni sobie co i jak... przysuszałem, w Pershingu, odcinek 3 cm mi zesztywniał, lekko podgiąłem i sypnęło się- jakbym grudy ziemi w łapie trzymał
-
W plastikowych tak taż można, ale czy efekt będzie zadowalający.... Tomek, to odnosi się do powiedzmy co 4 zestawu, bywaja takie- ze mucha nie siada i bywają takie, w których musimy wkładać tyle pracy, ile powiedzmy w plastiki. I pisząc szczerze- sam model także sie nieco lepiej z tymi kapciami prezentuje
-
Yhym...i nieraz przechodzi...prosto w palce, które trzymają gąski ;p Pozostane przy wiertełku, wtedy nic nie musze wciskać, ani nie ssyczec, bo nie ma penetracji
-
Zapomniałeś o niej ?
-
Paweł, coś jałowo, wrzuciłbyś coś może ? ;p Napałałem się zapachami i wyglądem, a tak pałałem, że co otwieram pudło to...model sklejony, czeka na malowanie
-
To jest tzw biały metal(?), jest bardzo miękki i plastyczny(otworki rozwiercasz wiertełkiem, trzymanym w reku-gładko idzie....jednak po powiedzmy 60 sztuce mogą się paluszki zmęczyć). Jak robiłem traki w Ferdynandzie, miały sporo nadlewek i musiałem to szlifować, tak się uplastycznily(może czegoś akurat dali za mało, za dużo), że w gieły sie pod byle naciskiem.Miałem tak tylko raz. Nie wiem, jaki dodają do modeli z żywicy, jeszcze w rekach nie miałem-z kompletem traków, metalowych. Jeśli chodzi o traki żywiczne- to Friulmodel są od nich o niebo lepsze, WYMAGAJĄ mniej pracy :p
-
Raz, też ślęczałem nad nimi z pedzlem i próbowałem wygnać te pęcherzyki powietrza, nawąchałem sie nieco..ale też zdało relację. Po zblacken itowaniu, uważaj z suszarką( jeśli tak suszysz), robia się strasznie kruche.Lepiej odczekać dłużej, bo w rekach sie rozlatują :p( bo ja zniecierpliwik jestem,zawsze muszę mieć szybko i na wczoraj) To moze byc czasochłonne, ale jak ktos lubi posiedziec, to dobrze jest tez nieco zmatowic te małe zagłębienia, lepiej sie wżera
-
Na prośbe jednego z Was. Zestaw gąsienic : Ilość pozwalająca na wykonanie gąsienic, należy się zaopatrzyć w obcinak do drucika, którym łączymy ogniwa oraz/i wiertło-niektóre otworki niestety trzeba nawiercić( miałem raz przygodę, gdzie 90% było zatkanych) Można je normalnie malować, można także użyć środka do ich szybkiego postarzania-Blacen It
-
-
INFANTERIEWAGEN/Ommr/SCHWERER PLATF./PANZERJÄGERWAGEN 1:35
Gościu odpowiedział Gościu → na temat → [M]Warsztat
ok, PW -
To sie tyczy wszystkich traków, w pewnych miejscach nic nie łapie. Odsaczam to, co jest i strzykawka, bądx zakraplaczem wpuszczam w miejsca, których nie ruszyło-u mnie działa. Jesli nie, to po prostu paciam to pigmentami. Już niebawem spróbuje ze swoimi, nie będe gdybał, wyjdzie powiem zasadniczo tak, aczkolwiek,ja z jednej sztuki sobie zostawiłem, jeszcze chwyta pojedyńcze sztuki, używam tez do lin, czy łańcuchów i na innych el. metalowych(dodatki)
-
INFANTERIEWAGEN/Ommr/SCHWERER PLATF./PANZERJÄGERWAGEN 1:35
Gościu odpowiedział Gościu → na temat → [M]Warsztat
Na razie,gdzieniegdzie dałem jasny akcent(odłupanego zimma)-do ideału daleko x długo- i na pewno nie w tym modelu, może za kilkanaście... Dorobiłem kilka "starych" szram, maznąłem je brązowymi olejami-dla akcentu. Gdzieniegdzie delikatnie puściłem zacieki, jak farbki mi podeschną, delikatnie to popodcieram, tak by zostały mocno transparentne( w zagłębieniach szramek pozostanie zaschnięta farbka, a finalne filtry mi to wyciągną. To już finalny, 1 etap. Po tym mogę dopiero kłaść sidolux: pomalowałem bazę, podcieniowałem,naniosłem 1 filtr, naniosłem ciapy,pomalowałem podkład zimma, obdrapałem bazą, póżniej olejami- teraz schnie. Zostaje to co lubię, ale okropnie czasochłonne sido,kalki, robal/wash,rainsy,lakier,obicia świeże,kurzenie vel brudzing...i model gotowy...jeden z kilkunastu na warsztacie..eh -
wpisz no z łaski Swojej, w google pantherturm, popatrz co możesz, a czego nie-zmienić w wieży-są masy fot.... Wżery, które zrobiłeś już śmiało imitują oznaki starć
-
INFANTERIEWAGEN/Ommr/SCHWERER PLATF./PANZERJÄGERWAGEN 1:35
Gościu odpowiedział Gościu → na temat → [M]Warsztat
rozjasniony dkgb, oraz/i ciapki. Teraz czas na 1 filtr(przed sido), wyciągnie mi odcienie dane wcześniej. Pierwsze warstwy obić...i tu mam dylemat: Robić, po pomazaniu farbą, czy "wyjąć podkład", grudki zimmeritu, które nie odeszły z pow. płaskich.... Dylemat rozwiązany: -
Ach, zato pierwsze fotki tej sztuki, sa niezłym policzkiem, dla wszystkich mądrali od błotka ;p super !
-
tam wpada w brąz, u Ciebie czarno, koła-jeśli to finisz, przez szlif miałem na myśli metalizer na zębach. Od stron wewnętrznych i na rantach lekko ją tym zamalować(minimalne ubytki farby,podczas pracy o gąsienice)
-
INFANTERIEWAGEN/Ommr/SCHWERER PLATF./PANZERJÄGERWAGEN 1:35
Gościu odpowiedział Gościu → na temat → [M]Warsztat
Tym razem coś z warsztatu,niby niewiele..ale jak się robi kilka na raz...to i wolniej wszystko. T1E dostał tylko bazę,jutro sobie ostrzej podkoloruję odcieniami i dam pasiaki,jakie nie wiem, dla mnie w tym byłoby super...ale. no nic, fotki: -
INFANTERIEWAGEN/Ommr/SCHWERER PLATF./PANZERJÄGERWAGEN 1:35
Gościu odpowiedział Gościu → na temat → [M]Warsztat
Raz mi się Renesans bodajże trafiła,plastik i...z pigmentów gluty robiła, szczególnie z Miga Sand-no za cholerę nie mogłem z tego płukanki zrobić;p Pamietam, że w dragonowskich trakach chciałem costam osiągnąć, odstawiłem i tam gdzie weszło w dołeczki ślicznie mi rozpuściło gąski na flaczek Rozcieńczalnik Wamodu, pewnie mnie zjecie...ale ten co miałem...to zostawiłem do zmywania pędzli, bo dla mnie tylko do tego się nadaje;) Butelka tez dobra, zmywacz do paznokci ich nie rozpuszcza;p Koniec tych jałowych pogaduch, od jutra trzeba w końcu ruszyć, a mam co malować.... pzdr. -
Wash podwozia nie współgra z osłonami bocznymi, nie wyszlifowałeś zębów kół napędowych-dałeś dość ciemny wash, jak na operacje pustynne. Jak Adam dojrzał, zdejmij 3/4 tego washa z kól, i tam daj syfek pustynny, na to dopiero olej z piast irp Wnieś trochę od siebie na powierzchnie płaskie- w tej chwili -koła sa zalane na czarno, reszta clear
-
Ja takze ;) Adam, takie zbeszczeszczenie kół, to niemały pozarek a te peknięcia? to najważniejsze, osiagnałeś cel modelarstwa, ja mam wręcz przeciwnie. na pewno Tematyka(współczesne tanki) mi obca,niemniej cos mnie ciągnie w kierunku kieratów. pzdr
