Skocz do zawartości

JPG

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    39
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez JPG

  1. http://webzoom.freewebs.com/henry0077/Scan76.jpg tutaj masz ładowanie pocisku (zdaje się że bez głowicy) http://webzoom.freewebs.com/henry0077/Scan309.jpg http://webzoom.freewebs.com/henry0077/Scan310.jpg a tu fragmenty torpedy (Mk.48 (?))
  2. W zależności od okresu i typu okrętu głównym uzbrojeniem były pociski balistyczne z głowicami jądrowymi Polaris (16 sztuk), różnych typów. Jako że twój to okręt z wcześniejszych serii to na początku była to wersja A1, późniejsze zaś mogły przenosić większe pociski wersji A2 i A3 a w toku służby (lata 70) okręty przezbrojono w pociski Poseidon C3.
  3. A ta bitwa z Bismarckiem to nie była w Cieśninie Duńskiej - po angielsku Denmark Strait (nie mylić z Cieśniny Duńskie tj. Skagerrak i Kattegat) ? Z określeniem Droga Duńska się jeszcze nie spotkałem. Ładnie wykonany kamuflaż. Sam modelik fajny ostatnio nawet widziałem go w sklepie za śmieszne pieniądze typu 30 zł. Może jeszcze się skuszę
  4. JPG

    Tamiya 1:350 Bismarck

    Jeśli chodzi o metaliczne akryle to one praktycznie w każdym wypadku są gorsze niż "olejne", to raz, dwa, mogą być przystosowane do aerografu tak jak metalizery (tak wynika z opisywanych przez ciebie objawów) i wtedy jeśli nakładasz je pędzlem to nigdy nie uzyskasz dobrego rezultatu.
  5. Co tam termin. Termin nie ściana można przesunąć. Na wyścigi robicie te modele? Chyba nikt nie będzie miał nic przeciwko jeśli napiszę, że projekt mógłby w tym wypadku trwać do ukończenia ostatniego modelu.
  6. Dodam to sobie do obserwowanych relacji. A co mi tam
  7. To akurat wymyślili Brytyjczycy
  8. Jest takie coś: TESTORS Metalizer Sealer. Powinno pomóc na odłażący metalizer.
  9. A wiesz jakie to kolory? Albo który jest do czego?
  10. Na moje niewprawne oko za dużo farby dajesz. Ma być mała plamka farby a potem ściągasz ją w dół pędzlem. Ja bym użył jakiegoś szerokiego.
  11. A te bandery to po ile mają gwiazdek? Bo jak 50 to dwie trzeba by zamalować
  12. W teorii to głównie na suficie i pod podłogą.
  13. Obejrzyj sobie fotki na stronie którą podałem, będziesz mniej więcej wiedział gdzie kłaść przewody i inne takie. Której? USS Rickover? Już jest.
  14. zacząłem własny wątek - o tutaj: viewtopic.php?t=10333 Tamże odpowiedź na twoje pytania.
  15. Ponieważ USS Rickover za chwilę opuści stocznię i uda się na próby Alfa nadeszła pora na kolejny model i kolejnego podwodniaka: okręt USS Casimir Pulaski - ot takie polonicum. Jeśli chodzi o nazwę to wybór był spory zbudowano 19 okrętów typu Lafayette i pochodnych różniących się przenoszonymi pociskami. Ostatecznie o wyborze zdecydowała ta strona: http://www.usscasimirpulaski.com/index.htm Są tam zdjęcia wnętrza nie mogłem w to uwierzyć. To co będę budował? Ano to właśnie: Tuning? Żart Tu wszystko trzeba zrobić od początku. Nie wiem czy jestem aż tak ambitny, ale teraz za późno bo usunąłem wszystkie "detale" z wnętrza kadłuba. Poza tym chcę zrobić kompletny kadłub z wycięciami tak jak w twoim modelu, a nie rozkładane NA ZAWIAS dwie połówki. Poza tym wewnątrz zamierzam wykonać kadłub miękki, żeby lepiej pokazać ciasnotę wewnątrz okrętu. Oczywiście wszystko to i tak moja licentia poetica. Ostatnia rzecz to kolory - to co proponuje Revell jest ładne i kolorowe i . . . wyssane z palca. Wnętrze jest biało - szare. No i przydałoby się trochę szczegółów na zewnątrz kadłuba. Doping będzie jak najbardziej potrzebny. Póki co oczyściłem połówki kadłuba i zacząłem dłubać przy wnętrzu.
  16. To jest skala "pudełkowa". Model był tak wymiarowany żeby się mieścił do standardowego pudełka. Stąd 1:253. Dopiero później ktoś wymyślił, że lepiej mieć modele w tej samej skali niż identyczne pudełka. Co tam spasowanie. W moim połówki kadłuba są tak wygięte że w środku "szpara" ma ponad 1cm. Wie ktoś jak to wyprostować?
  17. Na nokaut
  18. A ten pomysł to może ja podpatrzę
  19. Co za perfidna kryptoreklama Prawie jak mini projekt grupowy "stare przekroje Revella". Może będą jeszcze jacyś chętni? Dlaczego konkurencję? Załóżmy grupę wsparcia. Nie, wkleja się wszystko w 1 połowę i tak zostaje. Drugą można to wszystko zasłonić jak się chce mieć cały okręt. Ale nie wykluczam że trochę go potnę. Nie, powinienem położyć 1zł, wtedy mógłbym powiedzieć że to reszt która mi została kiedy go kupiłem.
  20. Po minimalizmie czyste szaleństwo: SSBN Andrew Jackson made by Revell. O ile mi wiadomo jest to przepak starego modelu, nie znalazłem jednak daty na wypraskach. Zdaje się, że już nie produkowany, bo ostatni raz widziałem go kilka lat temu. Co widzimy po otwarciu pudła? Jest duży i ma wnętrze Jakość detali nie poraża, brak na przykład jakichkolwiek detali na zewnątrz kadłuba, a i wewnątrz jest ich nie wiele. Ale za to natychmiast spodobały mi torpedy Spodziewam się że będzie trzeba dołożyć dużo dodatkowych detali: obowiązkowo przyda się drut miedziany, rozciągane z ramki nitki plastikowe no i pewnie płytki polistyrenowe. Zatem jak powiedział pan podczas losowania Lotto: "Cała naprzód ku nowej przygodzie!" RELACJA WKRÓTCE. Oto fotki (większość z groszem dla pokazania wielkości):
  21. JPG

    IJN Chiyoda [Aoshima, 1:700]

    Polecam ! I wydaje mi się, że w tej skali brudzenie tzn. rdzawe zacieki nie wyglądają najlepiej. Poza tym super
  22. A wiecie że przez ten model Revell USA miał problemy z US Navy? Rzekomo miał zawierać w swej konstrukcji informacje niejawne, które mogły z łatwością dostać się w ręce wroga za pośrednictwem dowolnego sklepu modelarskiego. O ile dobrze pamiętam taką wypowiedź wygłosił admirał właśnie Rickover (to nie kryptoreklama) Revell zdementował te plotki, a jako przykład podał niezgodną z rzeczywistością liczbę wyrzutni rakiet w pierwszych seriach modelu. Potem go zdaje się zaktualizowali. Przez wiele lat był to jeden z najlepiej sprzedających się modeli. Głównie dzięki doskonałej darmowej reklamie.
  23. Ja proponuję (SSBN-601) USS Robert E. Lee - rzadko trafia się okręt nazwany na pamiątkę konfederackiego dowódcy - ten jest chyba jedyny. A na pewno jedyny okręt podwodny. Albo USS George Washington (SSBN-598). Pierwszy okręt nowej klasy. Oryginalnie miał się nazywać USS Scorpion, ale został przebudowany w stoczni i nazwę Scorpion otrzymał inny okręt, który zresztą później zatonął. Poza tym USS G. Washington ma na swoim koncie pewne "zatopienie": japoński statek Nissho Maru pod którym przez przypadek się wynurzył 9 kwietnia 1981. Możliwe że nosił nieoficjalną nazwę "Georgefish". Przepraszam za czarny humor. Lubię jak model który buduję ma jakąś ciekawą historię.
  24. Co tu dużo pisać. Malutki model. 11 części w tym 3 z których skałada się podstawka. Do tego dochodzi mała kalkomania z numerami i oznaczeniami. Instrukcja znajduje się na tyle opakowania. Oprócz tego w pudełku jest także kolorowa instrukcja malowania. Wypraski są najprawdopodobniej te same co dla Los Angeles Hobbybosa, chociaż na górnej części kadłuba jest wytłoczone "Los Angeles" a na dolnej "San Francisco". A tak to wygląda na fotkach:
  25. Nie chcę siać defetyzmu, ale czy nie lepiej poświęcić czas na jakiś model, a nie "model" ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.