Dziękuję Panowie, na żywo może nawet trochę lepiej to wygląda, ale:
poza niezbyt wyględnymi gąsienicami i niezbyt gładką fakturą (paprochy-muszę nad tym popracować przy następnym modelu) pojawiły się dwa babole.
Z tym może bym sobie poradził, jakieś delikatne kitowanie, retusz i ewentualnie przyprószenie pigmentem:
Niestety, tutaj już jest gorzej, każdy retusz będzie chyba bardziej widoczny od tej szpary:
Chyba, że... osmalenie końcówki lufy na skutek eksploatacji.
Czy takie intensywne osmalenie jest realistyczne, tzn, czy zdarza się w rzeczywistości? Czasem na niektórych modelach się pojawia.
Trochę już mam dość pacjenta, nie wiem, czy nie machnąć ręką na to.