Jump to content

Boeing 707-430 'Köln' Lufthansa, 1/144 Minicraft


LimaOscar
 Share

Recommended Posts

Witam ;)

Czas na następnego Boeinga. Tym razem pierwszy amerykański 'odkurzacz' pasażerski - Boeing 707. Ale dla odmiany ten będzie w barwach Lufthansy. I to tych najbardziej 'oldschoolowych', bo w najwcześniejszym schemacie malowania. B707 latały w tym wariancie malowania dość krótko na początku lat 60tych.

Mój Boeing to wersja 707-430, produkowana głównie dla linii europejskich - głównie dla Lufthansy i BOAC/BA. Postanowiłem wykorzystać oryginalną kalkę producenta modelu, co się nieczęsto w przypadku Minicrafta zdarza - zazwyczaj po prostu są skopane merytorycznie. Tym razem jednak wszystko 'gra' (o dziwo). Tak więc będzie to maszyna nr 18056, rejestracja D-ABOG, nazwa własna 'Köln'. Samolot ten posiadał silniki Conway 508. Na wyposażenie Lufthansy trafił 17 marca 1961 roku i pozostawał w służbie do października 1976 (sprzedany do Air Trine).

Poniżej dwie fotki bliźniaczo podobnych 707 z tej samej 'dostawy' w 1961 roku. Zdjęcia tego konkretnego egzemplarza w tym malowaniu nie mam w swoim kompie; jest w książce, ale brak skanera pod ręką. Pierwsza fota, z Airliners.net, pochodzi 'z epoki', druga jest bardziej współczesna i przedstawia egzemplarz muzealny.

0091489_zps8a55aecc.jpg

0081206_zps34cc625c.jpg

A sam model? Jak to wczesny Minicraft. Przyzwoity, ale bez szaleństwa. Na pewno skorygować trzeba kształt przedniej części kadłuba, która wygląda potwornie. No i jakieś czary-mary z silnikami trzeba będzie wykonać, bo te w modelu są... złe . A poza tym to standard. Aha, kalka całkiem ładna, drukowana w Microscale Industries.

P1010024_zpsbd9d0f5b.jpg

P1010025_zps6e66392e.jpg

Inboxa nie wrzucam, bo tutaj jest bardzo ładny (wypraski identyczne, silniki też):

http://findmodelkit.com/content/braniff-airlines-707-320b

Link to comment
Share on other sites

No miał być dzisiaj jeszcze piąty warsztat otwarty - drugi 727 , z Minicrafta Pan Am ale nie da rady. Kalka zestawowa do wyrzucenia, a ta dodatkowa, którą kupiłem też jest do dupy... . No nic, jutro to nadrobię - będzie inny Pan Am za to

Link to comment
Share on other sites

Dół modele będzie pociągnięty metalizerem?

Zapewne tak. Tylko jeszcze nie wiem jakim. Ale coś wymyślę.

Raczej nie, nie mam specjalnego doświadczenia w tej materii. A pierwszy model, na którym miałbym to wypróbować raczej nie powinien być wczesnym Minicraftem, a tym bardziej tak dużym . Nie zapominajmy, że on ma srebrne również skrzydła.

Link to comment
Share on other sites

Kadłub posklejany. Naładowałem dość sporo balastu, coby uniknąć niespodzianek. Poprzedni mój 707 leciał lekko na ogon. Mam nadzieję, ze tym razem tak nie będzie. No i że podwozie wytrzyma

Co by nie mówić to kawał samolotu jest i kadłub trzeba albo sklejać po kawałku, albo z klipsami. Ja rzecz jasna wybrałem tą drugą opcję ;)

P1010001_zpsd2dba32f.jpg

P1010003_zps8515a174.jpg

Link to comment
Share on other sites

Kadłub wygładzony. Jak widać co nieco szpachlowania było. Kształt przodu kadłuba skorygowany wstępnie. Skrzydła sklejone, spasowane z kadłubem 'na sucho', nie przyklejone jeszcze - to nastąpi na końcu, gdy model będzie pomalowany w całości i oklejony kalkomanią ;)

P1010015-2.jpg

P1010021-2.jpg

P1010020.jpg

P1010019.jpg

Teraz trzeba będzie poprawić i dociąć wszystkie linie podziału, które zanikły podczas szpachlowania i szlifowania. Myślę też, czy nie zaszpachlować drzwi. Z doświadczenia wiem, że zazwyczaj gdy te elementy są w kalkomanii integralne z np. kadłubowym pasem, to nie zgadzają się lokalizacją z grawerką modelu.

W sumie zawsze gdy robię B707 to dochodzę do wniosku, że to jednak kawał samolotu

Link to comment
Share on other sites

Już przy Airbusie zastanawiało mnie, jak mówiłeś o skrzydłach i żałowałeś że nie można ich wkleić na końcu Dobrze ci się je po malowaniu zakłada? ja mam wrażenie że musi zostać jakaś szpara, nierówność, cokolwiek co mogłoby mi nie pasować... Stąd moje pytanie, czemu taki sposób obierasz?

Link to comment
Share on other sites

Już przy Airbusie zastanawiało mnie, jak mówiłeś o skrzydłach i żałowałeś że nie można ich wkleić na końcu Dobrze ci się je po malowaniu zakłada? ja mam wrażenie że musi zostać jakaś szpara, nierówność, cokolwiek co mogłoby mi nie pasować...

Staram się zawsze przed malowaniem odpowiednio te skrzydła dopasować. Jeśli wszystko jest ok, to najpierw maluję, potem przyklejam. Jeśli natomiast w perspektywie jest szpachlowanko, no to nic nie poradzę, trzeba skleić do kupy wszystko, a później malować.

Pytasz, czemu wolę właśnie taki sposób - wg mnie to proste. O wiele łatwiej się maluje osobno kadłub i osobno skrzydła. Szczególnie, jeśli jest sporo maskowania. No i kalki też na taki kadłub łatwiej nałożyć niż ze skrzydłami, które zazwyczaj przeszkadzają. A same skrzydła też nieporównanie prościej maskować czy malować jeśli są oddzielnie.

Co do 707, to akurat tutaj płat pasuje bezproblemowo (to już mój czwarty 707 Minicrafta), więc nie ma obawy. Natomiast czasem jak się pojawi jakaś szpara, nierówność, etc - zalewam to najczęściej klejem i później nie ma śladu. Ale najczęściej sama spoina 'robi za szpachlówkę'

Kolega Pencil37 świadkiem, że długo się do tej metody nie mogłem (nie chciałem?) przekonać, ale jak już 'poszło' to staram się z takiej możliwości korzystać jak najczęściej.

Link to comment
Share on other sites

No i tym razem nie udało się stateczników przykleić po pomalowaniu . Były nieco spaczone i zdeformowane, przez co dość spora szpara się uwidoczniła w miejscu łączenia. Pewnie jakaś wada technologiczna - takie odkształcenia się zdarzają niestety (w innych egz. 707 Minicrafta tego nie ma - sprawdziłem). Ale nic to - nie jest to przecież jakiś poważniejszy problem. Tyle tylko, że trzeba szpachlować.

Przykleiłem też płetwę ogonową pod kadłubem - będę musiał ją jeszcze doprowadzić do poprawnego kształtu (na szczęście jest za duża a nie za mała).

P1010042-2.jpg

P1010044.jpg

Z silnikami też jest co nieco roboty. Nie znalazłem żywicznych zamienników Conway'ów, więc trzeba wykorzystać to co jest. Na początek nawierciłem wyloty dysz (nie było ich) i posklejałem wszystko do kupy. Teraz będzie zabawa z kształtem i formą - muszę je zmodyfikować, niestety.

P1010046-1.jpg

P1010047.jpg

Skrzydła jak widać sklejone, pylony doklejone. Pasują nawet nieźle, tylko miejscami nieco szpachlówki było potrzeba w miejscu łączenia. Ale to akurat standard i nic nadzwyczajnego.

P1010049.jpg

P1010051-1.jpg

Jednym słowem - jak uporam się z silnikami, to już wszystko jest 'z górki' - tydzień i galeria będzie ))

Link to comment
Share on other sites

Heh, no przecież napisałem, że nie zawsze tak się da . W tym konkretnym przypadku stateczniki trzeba było przykleić najpierwej. Na szczęście skrzydła pasują bez zarzutu i tak jak w oryginale, zamontuję je później

Link to comment
Share on other sites

No i nastąpiła katastrofa. W sumie to podskórnie przeczuwałem, że coś będzie nie tak, ale nie spodziewałem się aż takiej poruty ;)

P1010013-3.jpg

P1010019-2.jpg

Kalka z lewej strony przyklejona bez niespodzianek. Cały długi błękitny pas z żółtymi elementami położył się dobrze.

Natomiast po stronie prawej... dramat. Okazało się, że jest dłuższy od tego lewego o.... 1,5 cm (!!!). No i rzecz jasna wszystko szlag trafił. Na wysokości okien skrócić się go nie da, no bo jak - musiałbym 'połknąć' ze dwa okienka. Musiałem więc ingerować w części nosowej. Rozciąłem więc na poziomie drzwi.

P1010017-4.jpg

P1010016-4.jpg

Wyciąłem kawałek paska, i jakoś to połączyłem. Ale wtedy drzwi nie pasowały - były za nisko (zresztą byłyby za nisko tak czy inaczej - są źle zaprojektowane). Je też musiałem pociąć na 'plasterki' i delikatnie pozbierać do kupy 'nad' pskiem. Ogólnie jestem wkurzony, choć tylko 'umiarkowanie' - Minicraft przyzwyczaił mnie do tego, że ich kalki zawsze są 'nie teges' - jeśli nie merytorycznie, to od strony 'technicznej'.

P1010020-3.jpg

P1010021-3.jpg

P1010024-1.jpg

 

W końcu jakoś się z tym uporałem, ale i tak cały przód do malowania, bo ten niebieski kolor i tak się 'nie schodzi'. Poza tym prześwituje spod kalki podział kolorów (niebieski kolor jest transparentny). Standard 'made in Minicraft', ehhh....

No a tak przy okazji, to pomalowałem skrzydła, dokleiłem silniki... Ogólnie model zbliża się ku finałowi (oby szczęśliwemu).

P1010026.jpg

P1010030.jpg

P1010028.jpg

Link to comment
Share on other sites

Trochę pewnie pobrudzę, ale bez szaleństw. W tych 707 Minicrafta problemem jest to, że mają bardzo płytkie linie podziału (a przy tym dość szerokie), więc z łoszem jest tu zawsze problem. Ale coś wykombinuję - na pewno 'zapuszczę' powierzchnie sterowe, a dalej to 'wyjdzie w praniu' .

Link to comment
Share on other sites

Czołem

No dzięki, cieszę się, że się choć trochę podoba. Z tym przodem wybrnąłem, ale kilka godzin zajęło mi mieszanie farb, coby dobrać kolor, heheheh. I tak nie jest idealnie taki sam jak na kalce (uzyskanie takiego efektu w przypadku farby jest niemozliwe, bo kalka jest transparentna) ale na szczęście stopień podobieństwa jest wysoki.

Link to comment
Share on other sites

No ładnie ładnie, tępo jest szybkie i tak kolor niebieski na dziobie faktycznie trochę ciemniejszy ale pewnie efekt lampy wzmacnia to wrażenie, czyż nie? ja bym go trochę utytłał i mimo wszystko postarał się jakoś zamalować białą szczelinę, tę między metalizerem a kalką na wysokości pięciu pierwszych okien. Wg mnie retro malowanie lufy wygląda jednak dużo naturalniej na retro samolotach

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.