Jump to content

Czołg 1:35 mix produktów bez konserwantów


Recommended Posts

Taka mała historyjka obrazkowa z budowy....no właśnie czego i z czego.

Ta niewielka zmotka zbliża się ku ukończeniu. Pozostało ponowne tryśnięcie podkładem i może dolepienie kilku szczegółów, jak narzędzia, szmatki itd chociaż te zapewne pomaluję osobno.

 

wannalewybok.jpg

 

kadlubzwlazem.jpg

 

wannazzawieszeniem.jpg

 

kadlubzkolami.jpg

 

zwieza1.jpg

 

lewyboktlumik.jpg

 

spawwlaz.jpg

 

91169276.jpg

 

60861241.jpg

 

30367996.jpg

Link to post
Share on other sites
Aż się prosi o jakąś sympatyczną podstawkę lub dioramkę ;)

 

Dioramki nieco się boję, nigdy nie próbowałem więc efekty mogą być dramatyczne. Zresztą to problem "na później". Bo wymagałby nieco interakcji z jakimś radzieckim pojazdem lub żołnierzami. Może rozjeżdżający radzieckie stanowisko ppanc....pomyślę.

 

W tej chwili zaprząta moje myśli problem z malowaniem. Waham się pomiędzy użyciem zdobycznej radzieckiej zieleni, a zdobycznego amerykańskiego Olive Drab. Malowanie będzie raczej jednolie bo nie czuję sie mocny w kamuflarzach

Link to post
Share on other sites
Wszystko fajnie, nawet zgrabnie ten mix wygląda.

Ale jednak aż się prosi o koła napędowe

Bo w tym układzie to by nie pojechał

 

Przeciez jest koło napedowe

 

Fakt, nie przypatrzyłem się się na konstrukcje koła i bardziej mi pasowało na jezdne.

Link to post
Share on other sites
Wszystko fajnie, nawet zgrabnie ten mix wygląda.

Ale jednak aż się prosi o koła napędowe

Bo w tym układzie to by nie pojechał

 

Sam właśnie się nad tym zastanawiałem i do do końca nie ogarnąłem koncepcji, w t-34 nie było konieczne koło zębate ale napęd był przenoszony od zaplecza, tytaj mamy transmisję z przodu i powstaje pytanie.

Czy w takim układzie potrzebne jest koło zebate?

Zawsze może dostać napędówkę z pzIV, jestem na to przygotowany, zestawik mam.

Byłby z tym mini problem, ale może się uda bez destrukcji tego co już zrobiłem (koło napędowe z PzIV ma nieco większą średnice niż napinające z T -34) bo niestety konieczne będzie uniesienie przedniej części błotników, ale może po podgrzaniu się uda.

Link to post
Share on other sites

Sylwetka ciekawa, ale może było by lepiej dla załogi gdyby przednie koło było na wahaczu ustawione w drugą stronę ? Chodzi mi o umocowane bardziej w stronę kadłuba a wahacz do przodu. Poza tym sprężyny zajmują w środku dość sporo miejsca więc kierowca raczej by się nie zmieścił przy ścianie i lepiej by mu dać właz na środku. O tym że trzeba by mu dać większy silnik który pewnie by się nie zmieścił w tym przedziale silnikowym nie wspomnę.

a co do malowania to daj polskie ciapki lub "japońskie"

Link to post
Share on other sites
Sylwetka ciekawa, ale może było by lepiej dla załogi gdyby przednie koło było na wahaczu ustawione w drugą stronę ? Chodzi mi o umocowane bardziej w stronę kadłuba a wahacz do przodu. Poza tym sprężyny zajmują w środku dość sporo miejsca więc kierowca raczej by się nie zmieścił przy ścianie i lepiej by mu dać właz na środku. O tym że trzeba by mu dać większy silnik który pewnie by się nie zmieścił w tym przedziale silnikowym nie wspomnę.

a co do malowania to daj polskie ciapki lub "japońskie"

 

Jeżeli chodzi o układ wahaczy to wzorowałem sie na T-34 i przeniosłem go bez zmian.Miałeś na myśli wahacz pchany a nie ciągniony?

 

Jeżeli chodziło ilość miejsca w kadłubie to wydawało mi się że przy tak znacznym powiększeniu kadłuba miejsca pracy kierowcy na długość i na wysokość zawieszenie nie będzie mu przeszkadzało, chociaż rzeczywiście mogłem go przesunąć na środek, no ale musztarda po obiedzie.

 

Kwestia silnika wydaje się nie być kłopotliwa, 9TP miało otrzymać znacznie mocniejszy silnik benzynowy.W mojej alternatywnej wersji historii może dostałby silnik maybacha którego odmawiano 7TP gdy Niemcy nie byli pewni naszej postawy wobec ich umizgów. Jak widać zresztą słusznie.

 

Jeszcze pytanie w sprawie koła/gąski. Myślałem o zestawie kół T-34 i gąski od pz.IV.Powstaje pytanie czy koło napędowe od T-34 pociągnie gąsienice Pz.IV czy konieczne jest koło zębate.

 

Polskie ciapki...tzn taki jak na 7TP i TKS?

Link to post
Share on other sites

Polskie ciapki...tzn taki jak na 7TP i TKS?

jak od 1936 37 lub japoński

vickers_Image8b.jpg

tks_estonia3.jpg

"W latach 1932-1936 na polskich czołgach i samochodach pancernych używany był starszy wzór kamuflażu, potocznie nazywany "kamuflażem japońskim". Jak dotąd, prawdopodobnie nie odnaleziono oficjalnej instrukcji określającej ten kamuflaż, dlatego istnieją wątpliwości co do stosowanych kolorów. Według najnowszej publikacji, bazującej na badaniach muzealnych płyt pancernych, składał się z dużych nieregularnych łat w trzech kolorach: żółtym, oliwkowozielonym i szaroniebieskim (najjaśniejszy odcień), rozdzielonych cienkimi czarnymi liniami szerokości ok. 1,5 cm[7] (w tradycyjnych publikacjach podawano kolory: jasny żółtopiaskowy, ciemozielony i ciemnobrązowy, przy czym najjaśniejszy miał być żółtopiaskowy, co wydaje się lepiej odpowiadać fotografiom[1,3,10])"

http://derela.republika.pl/tk_conpl.htm#paint

Link to post
Share on other sites

Polskie ciapki...tzn taki jak na 7TP i TKS?

jak od 1936 37 lub japoński

vickers_Image8b.jpg

tks_estonia3.jpg

"W latach 1932-1936 na polskich czołgach i samochodach pancernych używany był starszy wzór kamuflażu, potocznie nazywany "kamuflażem japońskim". Jak dotąd, prawdopodobnie nie odnaleziono oficjalnej instrukcji określającej ten kamuflaż, dlatego istnieją wątpliwości co do stosowanych kolorów. Według najnowszej publikacji, bazującej na badaniach muzealnych płyt pancernych, składał się z dużych nieregularnych łat w trzech kolorach: żółtym, oliwkowozielonym i szaroniebieskim (najjaśniejszy odcień), rozdzielonych cienkimi czarnymi liniami szerokości ok. 1,5 cm[7] (w tradycyjnych publikacjach podawano kolory: jasny żółtopiaskowy, ciemozielony i ciemnobrązowy, przy czym najjaśniejszy miał być żółtopiaskowy, co wydaje się lepiej odpowiadać fotografiom[1,3,10])"

http://derela.republika.pl/tk_conpl.htm#paint

 

No niestety nie dam rady. Przyznaje się do indolencji w kwestii malowania. Dodatkowym utrudnieniem jest linia podziału. Wydaje mi się że mógłbym się pokusić o malowanie nowszego typu bez linii podziału choć i tego nie jestem pewien.

Przy jednolitym czułbym się pewniej

Link to post
Share on other sites
To wal prawie jednolicie malowany pojazd z goblinami i po sprawie, unikniesz oskarżeń o niedokładną barwę sowieckich ocząt....

 

O, nawet przykład znalazłem...

 

http://www.the-waaagh.com/forums/uploads//post-2-1092428439.jpg

 

No pięknie, poniżyłeś i wyśmiałeś mój projekcik wkładając go pomiędzy krasnoludki a hobbitów, a to całkiem poważny political fiction.

No ale moderator wolał też widzieć go w SF i temat ubił.

Link to post
Share on other sites

Boję się pomyśleć co to ten morgencośtam, mam nadzieję tylko że to nie żadne nowomodne określenie na któraś z części ciała ukrytych przed wzrokiem.

Zapaćkałem już tego cudaczka ponownie podkładem motipa (nie bardzo udaje się nim malować cienką warstwą za to śmierdzi jakby małpę rozerwało) dolepię jeszcze jakieś uchwyty na narzędzia i zabieram się za malowanie, chyba hamerykańską olywką.

 

Dla zainteresowanych i dla tych co nie wiedzą powyższy ulepek to hybryda 7TP przerobionego na 9TP z T-34/76 i pz.IV

Wbrew obrażliwym insynuacjom LordaDisneylanda w projekcie żadnej ze swych części ciała nie moczyły gobliny i nic niema wspólnego z goblinowozem.

Link to post
Share on other sites
:D

 

Już lecę, już wyjaśniam....

 

 

http://pl.wikipedia.org/wiki/Morgensztern

 

 

PS- motip ten czerwonawy , czy szary? Mam wrażenie, że te podkłady sa całkiem niezłe, acz szary lepszy...

 

No, lepiej sie sprawdza na figurkach w każdym razie.

 

Motip szary, tworzy ładną przyczepną powierzchnię ale trudno się niem maluje, ze średniej odległości natryskuje za grubą warstwę a z większej zaczyna pojawiać się ziarno bo mgiełka zaczyna zasychać już w powietrzu. Może gdyby było chłodniej byłoby lepiej. Pomalowałem nim blaszki i kadłub jeszcze raz i nie będę poprawiał bo boje się że zepsuję.

Link to post
Share on other sites

Kolejny mini update po malunkach i z manelami.

 

h255.jpg

 

i5xb.jpg

 

qwzt.jpg

 

i5jw.jpg

 

kbu3.jpg

 

emlo.jpg

 

Popełniłem jeden błąd, z którym sobie nie poradziłem, pozostał mi ślad po sklejeniu tylnej płyty wieży, szlifowałem go, szpachlowałem i albo pozostawał mini górka albo ślad po szwie. W końcu się poddałem, ale przy następnym modelu będzie lepiej.

Link to post
Share on other sites
Jedyne co troszkę razi to grubość uchwytu w wiaderku. Może z jakiegoś drucika cieńszą dorobić?

 

To tak tymczasowo, jak i kolor wiaderka. Zrobiłem pałączek ze spinacza biurowego, ale finalnie wiaderko będzie emaliowane niebieskie lub zielone z białym wnętrzem i pałączek z cieńszego druciku, takie bardziej w stylu epoki.

 

Właśnie zastanawiam jakiej grubości drucik zastosować 0.2? czy za cienki?

W ogóle muszę nabyć druciki do uchwytów i okablowania elektrycznego jakie polecacie średnice?

 

No i dojdą jeszcze 2 niewielkie pniaki stabilizujące beczkę na komorze silnika, to tak gwoli uzupełnienia

Link to post
Share on other sites
Jakie gąski będziesz dawał?

 

Zastanawiałem się nad oryginałami z T-34 ale okazały się kuriozalnie szerokie, więc wygrzebałem jakieś gumiaki z pz.IV i pasują idealnie, już je skróciłem i zagruntowałem, czekają na poprzecieranie i wybrudzenie.

 

Zamocowałem beczkę na komorze silnika, ustabilizowałem ją drewnianymi kłodami żeby w czasie jazdy nie spadła

 

2ar6.jpg

 

4mx1.jpg

 

Beczka z prawego błotnika być może zniknie, wtedy bok będzie się prezentował tak..

 

z5ru.jpg

 

A dla przypomnienia to oryginał od którego rozpocząłem.

dxzq.jpg

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

Mały update,obiłem go, podbrudziłem ochrowym washem, i upaćkałem mazowieckim, jasnoszarym błotkiem. Pozostały mi oczywiście gąsienice, szkła lamp i gadżety takie jak łopata i jakieś inne narzędzia.

 

 

 

jq2g.jpg

 

jsaq.jpg

 

v6qm.jpg

 

2z1e.jpg

 

6wle.jpg

 

W czasie robienia zdjęć nie zauważyłem, że wieża nie jest dobrze włożona więc niestety widać teraz brzydką szparę.

njqg.jpg

Link to post
Share on other sites
  • 4 weeks later...

Popracowałem trochę nad zróżnicowaniem błota i aktualnie czekam, aż wyschnie mi pierwsza warstwa farby olejnej na gąsienicach, upały mi trochę pomogły i brąz Van Dyke i Sepia już na gąskach. Powoli zbliżam się do szczęśliwego końca.

 

ej7f.jpg

 

 

2tiu.jpg

 

ix26.jpg

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.