Jump to content

"Before battle - WWII DAK" 1:35


lmk
 Share

Recommended Posts

Czas chyba przyznać się i posłuchać krytyki dotyczącej prac powolnych nad dioramką "Before battle - WWII DAK" , którą z synem sobie obmyśliliśmy i systematycznie (bez pośpiechu) grzebiemy.

Może najpierw kilka słów, co na niej będzie. Ma być to taka w sumie typowa scena wprost z Afryki z Panzer Kampfwagen II ausf. G Tamiyi (stary modelek, niedopracowany, lekko go uzupełniliśmy od lufy z Aber i dorobiona będzie osłona tłumika, zaszpachlowane dziury, lekko zeszlifowana - zupełne podstawy, bez spinania się, to nasza pierwsza dioramka), jeden namiot z telegrafistą, żołnierze dyskutujący z Rommlem (choć w lekko innym układzie niż na rysunku boxa), elementy obozu. To chyba wszystko, poniżej składowe wybrane dioramki:

 

1.jpg

2.jpg

3.jpg

 

A tak wygląda to w oczekiwaniu na elementy i farbki wygląda sytuacja na dziś:

 

1. Rzut z góry na częściowo rozplanowaną dioramkę:

 

5.jpg

 

2. Dwa zbliżenia na rupiecie obozowe, dojdą do nich jeszcze beczki z paliwem, dwie skrzynki, zwoje drutu, narzędzia. Zwróćcie uwagę na baki paliwowe z pierwszego planu, poniżej mam w ich sprawie pytanie:

 

6.jpg

7.jpg

 

3. Podkład na modelu czołgu, miejscami do poprawki, coś nie mogłem doregulować gęstości w aero, na to pójdzie fabrycznie nanoszony "german grey", w dalszej części będę robić kolor pustynny, oczywiście powalczę z zadrapaniami i odpryskami. Lufy maluję w kolorze całości:

 

8.jpg

9.jpg

10.jpg

 

4. Figurki czekają po podkładzie na dostawę brakujących kolorów, w drodze też set z namiotem i radiotelegrafist:

 

11.jpg

 

A w związku z powyższym mam dwa pytania o drobne, ale ważne kwestie:

 

- czy moje baki z paliwem powinny zostać w tej kolorystyce? Trafiają się u wielu Kolegów wersje także z pełnym malowaniem DAK lub przynajmniej z krzyżowym położeniem kolorystyki DAK. Ja jednak doczytałem się, że to późniejsze malowania, nie z okresu początku Afrika Korps. Jaka jest Wasza wiedza w tym temacie?

 

- jak powinien być pomalowany namiot - najczęściej spotyka się jednorodne malowanie, jak na boxie, jednakże w paru miejscach natrafiłem na info o kamuflażu, ale dokładnie jakim nic więcej? Wiecie coś na ten temat?

Link to comment
Share on other sites

Jakim podkładem malowany? Na bokach kadłuba widac jakby nieoszlifowana szpachla ale to może być ten podkład.

Fajny temat. Tęz kiedyś go popełniłem. Tutaj jest warsztat http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=87&t=28092. Wydaje mi się że w swoim za mocno wysunąłem lufę z km-u. Podobmnie wygląda u ciebie. Jak możesz to trochę ja wsuń jeszcze do wnętrza. Też zacząłem robic podstawkę z tym samym zestawem, ale chyba mi już przeszło http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=112&t=30055&start=0

Link to comment
Share on other sites

Jakim podkładem malowany? Na bokach kadłuba widac jakby nieoszlifowana szpachla ale to może być ten podkład.

 

Tak to kwestia tego podkładu, niestety, ogarnąć aero z róznymi typami farbek i podkładów to chwilami ciężki temat.

 

 

Fajny temat. Tęz kiedyś go popełniłem. Tutaj jest warsztat http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=87&t=28092. Wydaje mi się że w swoim za mocno wysunąłem lufę z km-u. Podobmnie wygląda u ciebie. Jak możesz to trochę ja wsuń jeszcze do wnętrza.

 

Twój temat jest, że tak rzeknę "legendarny" chciałbym choć odrobinę mieć takiej jakości jak u Ciebie Z tą lufą faktycznie zastanawiam się ciągle, dyskutowałem nawet na ten temat z kolegą. Teraz Ty też o tym pisze, rzecz dzisiaj będzie poprawiona. Wydaje się ze zdjęć historycznych, że ten szerszy pierścień wystaje tuż przy samej ścianie wieżyczki. Tak więc rozwiercę otwór i solidniej głębiej go usadowię.

Dioramka powstanie, tak czy siak, kolejne rzeczy się robią. Jutro dotrą inne elementy. jestem pod tym kątem zdeterminowany, zwłaszcza, że pozaczynane różne inne. Trzeba teraz kontynuować jedno.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Witam,

 

wracam do naszego (mojego i syna) pomysłu na pierwszą dioramkę. Trochę posunęliśmy prace, choć w czołgu zostały jeszcze friulowe gąski, lakier matowy i lekkie suche pigmenty. Na dioramce zaś: lakierowanie i brudzenie namiotu, no i żołnierze wraz z drobnym sprzętem.

W związku z tym niektóre rzeczy ciągle jeszcze się bardzo świecą, niektóre jeszcze nie są w pełni jednolicie zabrudzone, ale tak to wygląda na dziś. Czekamy na krytykę!

 

01.jpg

 

02.jpg

 

03.jpg

 

04.jpg

 

05.jpg

 

06.jpg

 

07.jpg

 

08.jpg

 

09.jpg

 

010.jpg

 

011.jpg

Link to comment
Share on other sites

fajny pomysł i moje klimaty

 

Jedyne co do mnie na razie nie całkowicie nie przemawia to ten namiot

W tej skali to rozważ wykonanie go własnym sumptem (w 1:72 byłoby już ciężko)

Ten gotowiec wygląda bardzo "ciężko i pancernie"

Jeśli jednak chcesz go zostawić to sugeruje koniecznie:

- dorobić naciągacze i śledzie

- wyprofilować napięcia materiału w linii naciągaczy (myślę że zwykła szpachla starczy)

 

żeby nie być gołosnownym, na szybko kilka fotek w temacie - może znajdziesz coś co się przyda:

http://afrikakorps.forumcrea.com/viewtopic.php?id=574

http://www.worldwarphotos.info/gallery/germany/units/afrika_korps/

Edited by Guest
Link to comment
Share on other sites

Jeśli jednak chcesz go zostawić to sugeruje koniecznie:

- dorobić naciągacze i śledzie

- wyprofilować napięcia materiału w linii naciągaczy (myślę że zwykła szpachla starczy)

 

Dziś poszedł matt, więc przestało sie to wszystko na czołgu i namiocie świecić. W kwestii namiotu - sam lepiej nie zrobię, nie ten etap walki z modelarstwem. Za to pomysł z naciągaczami był nawet w mojej głowie, ale zwróć uwagę, że pole manewru ogranicza wielkość dioramki. Większej nie chciałem, bo byłoby za pusto. A ta wielkość co jest (patrz rzut z góry) chyba jednak uniemożliwia obecność napinaczy. Bo czy wszak wystarczą dwa - po jednym na każdym szczycie?

Edited by Guest
Link to comment
Share on other sites

Jeśli mam być szczery to albo powiększyłbym podstawkę pod naciągi albo zrezygnował z namiotu

Jak dodasz figurki to i tak będzie bardzo "tłoczno"

 

No nie wiem, to burzy całą koncepcję, zwłaszcza, że część elementów przymocowana już do podstawki. Na marginesie taki rodzaj namiotu jaki ja mam, trzeba byłoby solidnie przerobić, nawet z nowym brezentem pokrywającym ten plastikowy. Tu się poddaję, ale naciągacze z narożników i ze szczytów.... zrobię

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

I prace posunęły się znacznie. Jest bliżej końca niż dalej. Nie jest tak jak sobie wymarzyliśmy z synem, ale to nasza pierwsza diorama, więc jak to mówią - pierwsze koty za płoty.

Puszczam kilkanaście fotek, z ręki robionych, bez namiotu, takie tło "co pod ręką". Za jakość fotek przepraszam. Czekam na totalną krytykę, by następne rzeczy były bardziej udane. I tak w modelarstwie cenię sobie przyjemność i radość tworzenia oraz niesamowitą aurę odpoczynku od wszystkiego.

 

1.jpg

 

2.jpg

 

3.jpg

 

4.jpg

 

5.jpg

 

6.jpg

 

7.jpg

 

8.jpg

 

9.jpg

 

10.jpg

 

11.jpg

 

12.jpg

 

13.jpg

 

14.jpg

 

15.jpg

 

16.jpg

 

17.jpg

 

18.jpg

 

19.jpg

 

20.jpg

 

21.jpg

 

22.jpg

 

23.jpg

 

24.jpg

 

25.jpg

 

26.jpg

 

27.jpg

 

28.jpg

 

29.jpg

 

30.jpg

 

31.jpg

 

32.jpg

 

33.jpg

 

34.jpg

 

35.jpg

 

36.jpg

Link to comment
Share on other sites

Mnie też się wydaje, że fajny, choć wiele niedociągnięć jest. Już poprawianych, np. odwrotnie hełm na głowie jednego żołnierza, poprawki wokół anteny (likwidacja gniazda anteny poziomej), zestarzenie mapy u Rommela, poprawką przy gąsienicach, a miejsce z paliwem itp. będę jednak robił z plandeką przeciwsłoneczną.

Link to comment
Share on other sites

Pomysł fajny, a kilka niedociągnięć juz zostało wspomnianych. Nad malowaniem figurek będziesz jeszcze musiał posiedzieć. Kolejnym elementem jest zużycie sprzętu. Obicia, przetarcia itp. musisz starać się robić mniejsze i delikatniejsze. Inaczej powstanie wrażenie ze to skala 1/72.

Link to comment
Share on other sites

Pomysł fajny, a kilka niedociągnięć juz zostało wspomnianych. Nad malowaniem figurek będziesz jeszcze musiał posiedzieć. Kolejnym elementem jest zużycie sprzętu. Obicia, przetarcia itp. musisz starać się robić mniejsze i delikatniejsze. Inaczej powstanie wrażenie ze to skala 1/72.

 

Uwagi biorę do siebie. Pewne rzeczy już poprawiane. Z obiciami i zniszczeniami macie rację, poszedłem na całość Każda kolejna rzecz nie będzie już TAK styrana. Figurki, z wszystkiego uważam za najtrudniejszą rzecz. Najgorsze jest to, że do etapu zwykłego malowania było rzekłbym ok, ale washowanie zbytnio wpłynęło na efekt końcowy. Tak czy siak każda uwaga, spostrzeżenie to rzecz dla mnie ważna.

Link to comment
Share on other sites

Bardzo fajnie to wyszło. Scenka dobrze rozplanowana. Fajnie wyszły te dodatki wyposażenia robione własnym sumptem.

"Wytknę" dwie rzeczy, które rzuciły mi się w oczy:

1) Coś te mundury za bardzo świecące. Warto byłoby je jakoś zmatowić - w końcu to pustynia (pył i kurz). Chyba że to niezamierzony efekt z aparatu fotograficznego

2) "Wilcze oczy" bym tez poprawił, bo to nigdy nie jest biała plama z mniejszą czarną. Gdzieś widziałem w którymś z wątków jak ktoś opisywał jak to robić żeby oczy wyglądały naturalnie. Chyba nawet biel nie była w ogóle używany.

Link to comment
Share on other sites

Bardzo fajnie to wyszło. Scenka dobrze rozplanowana. Fajnie wyszły te dodatki wyposażenia robione własnym sumptem.

"Wytknę" dwie rzeczy, które rzuciły mi się w oczy:

1) Coś te mundury za bardzo świecące. Warto byłoby je jakoś zmatowić - w końcu to pustynia (pył i kurz). Chyba że to niezamierzony efekt z aparatu fotograficznego

2) "Wilcze oczy" bym tez poprawił, bo to nigdy nie jest biała plama z mniejszą czarną. Gdzieś widziałem w którymś z wątków jak ktoś opisywał jak to robić żeby oczy wyglądały naturalnie. Chyba nawet biel nie była w ogóle używany.

 

W scenie będą jeszcze dwie rzeczy, których brak na tym etapie. A więc:

1. część z paliwem i innymi środkami otrzyma osłonę przed słońcem - takie w miarę prowizoryczne maskowanie nałożone na czterech słupach,

2. jest jeszcze żołnierz składający narzędzia do skrzynki narzędziowej po wykonanej drobnej naprawie.

 

A co do twoich kwestii:

1) wszystko jest finalizowane matowym lakierem, świecenie więc jeśli się pojawia to kwestia aktualnych zdjęć i odbić na nich. Finalnie przykurzenie będzie trochę większe, więc efekt powinien ostatecznie ustąpić,

2) oczy to problem, będę jeszcze próbował poprawić, to wielka trudność, łatwiej czytać o technikach niż zrobić. Jeden tylko zostanie przypadek z wytrzeszczem, ale to celowo - jak mawia mój kolega kłopoty z tarczycą i nie tylko w wyniku urazów także związanych ze stresem itp. dość często objawiały się takich właśnie "efektem" fizycznym

 

A tak w ogóle to dzięki za słowa i pochwały, i uwagi.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.