Skocz do zawartości

Ford Mustang 1967 SHELBY GT-500 DeAGOSTINI scale 1:8


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Browarek90. zbierałem tydzień po tygodniu a ze mieszkam w UK i pracuje w dystrybucji prasy i magazynów kolorowych to mam zniżkę . mnie to kosztowało 685 fontów

Napisano

Witam. No i zaczęło się...

no początek fragment przodu i cześć silnika.. \

 

4EymLqs.jpg?1

 

silnik oryginalnie wyglądał pomalowany na jeden kolor...

 

8wuWeCB.jpg?1

postanowiłem go trochę zmienić..

 

El8yG2O.jpg

9kOdtdp.jpg

9EUm49h.jpg

 

a tak wygląda porównanie ze skala 1:24

7TOdevf.jpg

Napisano

To lecimy dalej.

upiększyłem trochę kola..

SDpfXrM.jpg

RE97DEL.jpg

 

pomalowałem tez na inny kolor zaciski (oryginał srebrny )

 

8vffyOJ.jpg

 

foter

 

ts0DFkP.jpg

 

jedne drzwi..

 

9ahYeSQ.jpg

3eAUVCt.jpg?1

 

a także kawałek układu wydechowego - trochę go pomazałem

 

ZHMi3xA.jpg

 

to na tyle na razie.

Napisano

Witam . Działam dalej...

 

podwozie ...

 

Xw5d9wQ.jpg

 

i wszyscy którzy znają moje modelarstwo wiedza że nie lubię brudzenia.... tak że jest to moje naprawdę pierwsze brudzenie..

 

d1toMwI.jpg?1

 

akc4s43.jpg?1

2QnMdf7.jpg

 

i wszystkie elementy

JVt48An.jpg

 

pozdrawiam

Napisano

Nie miałem dotychczas do czynienia z podobnymi zestawami aut. Wiem że u nas są Maluchy, kiedyś była Warszawa. Czy to wszystko przychodząc z kolejnymi numerami, jest już wymalowane, pochromowane i odpicowane tak że tylko skręcić? Czy coś trzeba kleić, szpachlować, czy tylko śrubki i złożyć razem? Czy tak jak w żaglowcach drewnianych tzw zestawowych, gdzie jeszcze jest mnóstwo pracy i kombinowania żeby zestaw doprowadzić do finału. A jak z samochodami? Jeśli tak to daje dużą gwarancję na świetny efekt końcowy. Bo jak wiemy sama gonitwa za króliczkiem może być baaaardzo trudna i czasochłonna. Powodzenia, pozdrawiam.

Napisano

i wszyscy którzy znają moje modelarstwo wiedza że nie lubię brudzenia.... tak że jest to moje naprawdę pierwsze brudzenie..

Nie chodzi o to, żeby ubrudzić, ale o to, żeby zaakcentować detale. Przykładowo tu:

RE97DEL.jpg

dałbym wascha, żeby podkreślić śruby mocujące, ciężarek (wyważenie) i zawór.

Napisano
Nie miałem dotychczas do czynienia z podobnymi zestawami aut. Wiem że u nas są Maluchy, kiedyś była Warszawa. Czy to wszystko przychodząc z kolejnymi numerami, jest już wymalowane, pochromowane i odpicowane tak że tylko skręcić? Czy coś trzeba kleić, szpachlować, czy tylko śrubki i złożyć razem? Czy tak jak w żaglowcach drewnianych tzw zestawowych, gdzie jeszcze jest mnóstwo pracy i kombinowania żeby zestaw doprowadzić do finału. A jak z samochodami? Jeśli tak to daje dużą gwarancję na świetny efekt końcowy. Bo jak wiemy sama gonitwa za króliczkiem może być baaaardzo trudna i czasochłonna. Powodzenia, pozdrawiam.

Pomalowane jest i tylko składasz ewentualnie możesz cos poprawić jak chcesz zależy od kolekcji ale te 100 numerów trzeba liczyc razy średnio 29 zł to masz prawie 3000 zł. Czy warto?

Napisano

W modelarstwie każdy znajdzie coś dla siebie, więc taka opcja też ma sympatyków. Dzieki temu jest różnorodnie i na takim można podpatrzeć detale gdy mamy ten sam model tylko w plastiku w 1/24 czy 1/16... choć ta ostatnia skala chyba powoli wyginie niestety...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.