Skaidrus Napisano 10 Czerwca 2018 Napisano 10 Czerwca 2018 Po sklejeniu drugowojennego samolotu, dojrzałem do pojazdu z tej epoki. Tak naprawdę to działo plot. i dedykowany do niego ciągnik. Model IBG z jest całkiem przyjemny w sklejaniu, aczkolwiek jest w nim sporo uproszczeń. Dlatego posiłkowałem się blachami Parta P35-254. Najbardziej irytuje podział technologiczny drzwi, ale nie będę się nad tym pastwił, bo robili to już recenzenci. W ramach minimalistycznego scratcha dodałem tylne lampy, linę wyciągarki oraz linę i kierunkowskazy z przodu. Natomiast model Boforsa to mały cud inżynierii modelarskiej. Widać technologiczną przepaść między nim a nie tak przecież dramatycznym Bedfordem. Wykonałem malowanie pudełkowe z 1. Dywizji gen Maczka. Istnieje ponoć zdjęcie tego pojazdu w kamuflażu MM, ale nie znalazłem, go więc jest jednolity Olive Drab. Trochę za późno wyczytałem, że model ma powojenny typ opon. Nie byłem już w stanie zamienić ich na prawidłowe koła Toro. Figuranci to Bronco CB35084 po drobnych przeróbkach i zaaplikowaniu kalek Toro 35D39. Utwierdziłem się w przekonaniu, że malowanie facjat przekracza moje umiejętności. Nie potrafię zliczyć kolejnych podejść do tematu, w końcu zostawiłem wersję najlepszą z bardzo złych. Podstawka to Miniart 36042 z trawami Paint Forge i Polaka z sadzarki. Dodatkowo użyłem zestawu skrzynek z winem, czyli Miniart 35571. Chemia to akryle, różne filtry, washe i pigmenty Ammo, AK oraz Valeo. Mimo oczywistych niedociągnięć merytorycznych i braków warsztatowych zestaw dał mi mnóstwo radości ze sklejania. Bo takie też jest moje modelarstwo: relaksacyjno-odprężające ;) Cytuj
bazylms Napisano 10 Czerwca 2018 Napisano 10 Czerwca 2018 Ogólnie mi się podoba. Dwie rzeczy - lina z przodu pojazdu jest bardzo słaba jakościowo, oraz trochę kurzu na drodze by się przydało. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.